Gra O Dusze |
|
|
starr
|
03.07.2007 - 00:24
|
Guests

|
Zastanawia mnie jakie jest wasze podejscie (wyobrazenie) do Boga?Czy uznajecie jakas religie, czy jestescie od niej wolni a moze po prostu jestescie ateistami? Ja porzucilem katolicyzm prawie rok temu, jeszcze zanim natknalem sie na zjawisko obe.Po dlugich przemysleniach i obserwacji rozwoju tej religii uznalem ja za nielogiczna i po czesci zaklamana.Katolicyzm jest pelen luk w rozumowaniu, ktore sa wypelniane twierdzeniem ,ze "to ma jakis glebszy sens" .Tym wlasnie jest wiara:slepe sluchanie, podazanie za glosem pasterza jak owce idace na strzyzenie.(Co zabawniejsze kiedys sam bylem przekonania, ze niektorych rzeczy nie da sie wyjasnic i na tym opieralem po czesci swa wiare)Idac ta droga mozna masom wbic do glow najwieksze glupstwa.Nie chce tu nikogo urazic jednak sadze, ze wiekszosc "niedzielnych chrescijan" moglaby wierzyc w zlotego cielca pasacego sie na wiecznym pastwisku gdyby przyszlo im urodzic sie w spoleczenstwie zdominowanym przez taka wiare.Nazywaja siebie chrzescijanami, muzulmanami itp bo srodowisko ma takie poglady.Nie wnikaja w ta wiare poniewaz sadza,ze na niektore pytania odpowiedzi nie mozna ludzkim umyslem a trwanie przy swej wierze traktuja jaka swego rodzaju polise ubezpieczeniowa."Chodz do kosciola, spowiadaj sie za grzechy inaczej bedziesz sie smazyl w piekle przez WIECZNOSC !" slyszymy juz od dziecinstwa.Wpajany nam przez rodzicow i kaplanow strach oraz nawyki myslowe sprawiaja,ze ludzie raz na jakis czas wybiora sie do swiatyni, szepna brzydkie slowka prosto w uszy strapionego ksiedza siedzacego w konfesjonale i hulaj dusza, mozna grzeszyc dalej Katolicyzm jest pelen niedomowien i bledow logicznych.Biblijny bog mowi, ze "nie bedziesz mial bogow cudzych przede mna' w momencie gdy na swiecie rodza sie niezliczone rzesze ludzi ktorzy zostaja wychowani w innej wierze.Wg katolicyzmu wszysy innowiercy sa poganami, ktorzy splona w ogniu pieklielnym.Gdziez jest tu sprawiedliwosc? Dlaczego istnieje taki rozrzut miedzy ST a NT? W ST bog jest surowym tyranem karajacym srogo za kazde przewinienie.Przypomnijmy sobie biednego Hioba ktorego doprowadzil do kompletnego upadku-zniszczyl caly jego dobytek, zgladzil kochajaca rodzine i na koniec zeslal na nieszczesnika trad po to by udowodnic diablu, ze mimo wszystko Hiob bedzie mu sluzyl.Kleski zywiolowe, masowe zaglady... dlugo by wyliczac co robil z tymi co mu sie sprzeciwiali.Ciarki przechodza na mysl o takim tyranie NT-Jezus rozsylacy wszedzie obietnice milosci i spokoju.Naprawde piekne sa te te slowa jednak bardziej pasujace do owieczki niz do wilka.Przyznam ,ze gdyby 85% ludzkosci byloby prawdziwymi chrzescijanami to swiat bylby o wiele piekniejszy, a reszta spoleczenstwa moze by sie zmienila pod ich wplywem. Jednak ja nie moge byc w pelni chrzescijaninem! Nigdy bede nadstawial drugiego policzka.Gromadzenie dobr materialnych to dla mnie nic zlego. Aby utrzymac siebie i rodzine musze miec pieniadze i nikt mi nie wmowi, ze ich nadmiar to cos zlego! Wrocmy jednak do ST i NT.Co ich laczy?Odpowiedz: zadania terrorysty.Tak, stosunek boga do nas brzmia jak zadania terrorysty.Pozornie mamy wolna wole.Nie chcesz-nie musisz byc ze mna rzecze bog.Jednak gdy odejdziesz sploniesz na wiecznym ogniu jak zwiedle galezie -grzmi po chwili.Gdzie tu jest wybor.To w koncu moge odejsc spokojnie czy wbijesz mi noz w plecy gdy sie odwroce?! Watpie w to czy taki obraz Boga jest prawdziwy jednak nawet jesli jest to ja nie bede stal przy jego boku! Czemu ja wierzylem wczesiej?Moja wiara byla plytka, nie zastanawialem sie nad nia.Od dziecka uczyli mnie skladac rece do modlitwy i odmawiac te nudne mantry.Ogladalem sie wokol i obserwowalem innych, robilem to samo co oni.Juz jako dziecko czulem podswiadomie, ze te bajeczki z ST nie sa do konca prawdziwe a jesli jedna rzecz szwankuje to caly mechanizm musi sie rozleciec.Jednak nie wnikalem w to.Nie mialem punktow odniesienia.Mimo wszystko podswiadomie czulem, ze ten nastepny swiat bedzie kompletnie inny niz nam przedstawiaja ksieza... Tak ja to widze.Tak ja to pisze, gdy mam wolny czas w pracy a ze nie lubie nic nie robic wiec pisze...A to co pisze wrzucam na te foru gdy nie moge spac po nocach.. Prosze o wasze komentarze i przemyslenia odnosnie wiary.Kto wie, moze tu sie rozchodzi o nasze dusze?
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
set.h
|
03.07.2007 - 01:12
|
instytutnoble.pl
Grupa: OOBE VIP

Postów: 783
Dołączył: 28.05.2007
Nr użytkownika: 1224

|
No ciekawe starr :D, nie wiem jak to forum reaguje na takie dyskusje, ale podzielam i przyłączam sie. Gratuluje odwagi wypowiedzi i polecam racjonalista.pl.
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
03.07.2007 - 03:21
|
Guests

|
Ale się rozpisałeś:) Przeczytałem od początku do końca, zgadzam się z tobą w 100%, sam jeszcze parę lat temu byłem przykładnym katolikiem, bałem się piekła i tym podobnych bzdur. Kiedyś czytałem dużo biblii, myślę że ateiści(sam nim nie jestem, podobnie jak Darek nie uznaje żadnej religii ale wierze w boga kimkolwiek by nie był, może to ja z przyszłości, przecież czas nie istnieje) znają biblię lepiej niż przeciętny zjadacz chleba deklarujący swą przynależność do Kościoła Katolickiego.Ludzie nie zastanawiają się nad życiem są katolikami gdyż w to samo wierzyli ich rodzice. Ludzie odpowiadają: wierzę bo tak zostałam wychowana/ny.
Rozbraja mnie moja mama, w kościele śpiewa najgłośniej :) ( w ogóle mam z nią problemy, jest starszą osobą i żeby nie urazić jej uczuć muszę od czasu do czasu odwiedzić kościół). No i czasami pytam ją mamo a o czym była ewangelia a ona odpowiada: Nie pamiętam,nie wiem. Mamo a co mówił ksiądz w kazaniu, a ona: nie wiem. Więc pytam ją jaki sens ma jej chodzenie do kościoła, a ona na to z oburzeniem: no co ty, do kościoła chodzić trzeba bo cię bóg skarze, tak trzeba i już, moja babcia chodziła,mój dziadek chodził.
PS: Pozdrawiam, dobry temat pewnie się rozwinie:)
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
03.07.2007 - 08:53
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
Ja też mam dużo czasu w pracy, więc mogę się poudzielać...
Moim zdaniem nauki kościoła są płytkie, bo nie naucza realnego bezpośredniego kontaktu z Bogiem tylko wypełniania tradycji, spełniania obowiązków a także bezmyślnego przejmowania przekonań... A zaangażowanie kościoła w politykę jest już w ogóle nie na miejscu. W sumie zamiast otwierać - kościół zamyka ludziom kontakt z duszą, bo daje namiastkę duchowości, na której ludzie poprzestają. I ten system zastraszenia: nie rób tego, nie szukaj sam bo będziesz wyklęty - manipulacja na całego. A jest coś takiego jak medytacja chrześcijańska, ale o tym się nie mówi, po co dawać masom narzędzie do wolności, skoro lepiej zastrzaszyć i rządzić masami. Tylko pojedynczy mistycy wyrywają się z systemu i znajdują swoje ścieżki (np. Ojciec Pio).
Myśmy się z kościołem rozstali po spotkaniu grupy odnowy w Duchu Św., na które się wybrałam z ciekawości, bo chciałam zobaczyć tych "mówiących językami". \Okazało się, że nowi na wejściu do takiej grupy dostają Animatora (czy jakoś tak - opiekuna, który wtajemnicza) i jak się zgadałam z babką na temat bioenergoterapii (nie mogła mnie przekonać, że to dzieło szatana:)) to okazało się, że moje poglądy uniemożliwiają mi branie udziału w spotkaniach. W czasie rozmowy z księdzem wyszło, że moja bezpośrednia droga ma się nijak do nauk wyuczonych i wpajanych od dawna przez kościół... No to się pożegnaliśmy z kościołem.
Swoją drogą uważam, że nauki Jezusa zostały przywłaszczone przez kościół i obudowane tradycją, interpretacją, której oryginalnie w nich nie było. Dlatego pierwsi chrześcijanie byli Przebudzeni, uzdrawiali, mieli dary, byli pełni miłości a obecni chrześcijanie nie mają prawie nic z tego.
Ale wiecie co, coś w tym jest. Kiedyś przed rozstaniem z kościołem byłam u spowiedzi (poszłam tylko dla towarzystwa, bez zapału) i po spowiedzi coś zaczęło się SAMO ze mną dziać - przychodziły mi na myśl moje problemy, trudności, następowało natężenie ich i nagle puszczało i tak dalej. Trwało to kilka godzin a ja zastanawiałam się czy nie wpaść w depresję. Nagle skończyło się i dostałam kopa miłości, nieustanny napływ wysokowibracyjnej miłości, który trwał przez dwa dni. Porobiło mi się wtedy tak, że gdy na kogoś spojrzałam, to "wpadałam" do niego - wyrywało mi któreś ciało i leciałam prosto do człowieka, w środek jego percepcji, świadomości - ale poprosiłam o zablokowanie tego, bo żyć się z tym nie dało. Może źle zrobiłam, może trzeba się było nauczyć tym posługiwać zamiast odrzucać... Ale miłość była wspaniała - mistycy muszą mieć fajne życie.
Obecnie uważam, że Bóg działa przez moje WJ, pasuje mi tu teoria kolejnych, coraz większych Dysków, z których zostały wypuszczone niższe, jak jak my z WJ-Dysku. W tym sensie, to czego"chce" ode mnie Bóg przychodzi z WJ i tak naprawdę ja tego chcę, i ja to czuję, że ja tego chcę - ja niefizyczna, po to zostałam stworzona. Gdy jestem w zgodzie ze sobą, sercem, WJ, światem, to jest miłość, harmonia i to jest to - kościół mi do tego niepotrzebny. Czasami WJ mnie gdzieś posyła, ale zawsze mam z tego tylko korzyści, bo zbieram doświadczenie, które się przydaje, jest konstruktywne. Nigdy nie posyła mnie w doświadczenia destrukcyjne dla mnie. Sama je czasami ściągam, gdy uprę się przy czymś, co mnie pociąga z niższych pobudek. Ale też jest to dobre, bo potem się uodparniam na takie rzeczy, gdy spróbuję i czuję tego kaca; obniżenie świadomości, ogłupienie:).
Tak to jest u mnie obecnie. Nie wiem jak będzie w przyszłości, bo jeszcze nie dotarłam w OBE do Dysku. Może mi się odmieni, gdy mi się w końcu uda:)
|
|
|
|
|
|
SORROW
|
03.07.2007 - 11:52
|
Guests

|
Faktycznie -słowo "Kościół" ma teraz zupełne inne znaczenie,niż "na Początku" . Na przełomie wieków ta instytucja była tyle razy modyfikowana , przeistaczana przez tyle osób ,że już nikt nie wie, jakie było pierwotne założenie. ''Ksiądz '' -uniwersalny, znający wszystkie odpowiedzi, upolityczniony , oczekujący na sukcesy i honory w hierarchicznej instytucji , ''proszący ''o datki, wspomagający , dobry, pomocny, wymagający, surowy, prawy, wzorowy, pomawiany o ... , niesprawiedliwy, źle oceniający , nadużywający , głoszący (...) długo by jeszcze wymieniać te wzajemnie eliminujące się w swoim znaczeniu określenia. Każde z nich pasuje w jakimś stopniu do powiedzmy-konkretnej osoby . Każdy z nas może któreś z tych określeń przypisać znanemu przez siebie kaznodziei , ale także do przedstawicieli innych grup społecznych/zawodowych . Każdy z nas jest człowiekiem ,niezależnie od wykonywanej funkcji i każdy ma określone cechy i wady. Ja jestem osobą mocno wierzącą .Wiara była we mne zawsze .Po prostu wiem ,że jest KTOŚ ,kto nakręcił cały ten kocioł zwany wszechświatem i próbuję poznać tą OSOBĘ , zbliżyć się w jakiś sposób . Nie potrafiłbym być ateistą ... Wieki mijają i jeszcze masa różnych nowych wierzeń powstanie czy to nowych w sensie powstania od początku, czy na postumentach STARYCH religii i tylko dobrze by było ,żebyśmy (ludzie) nadal mogli sobie sami wybierać czy i w co chcemy wierzyć . To już będzie coś .
|
|
|
|
|
|
anula
|
03.07.2007 - 13:03
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 181
Dołączył: 29.06.2007
Skąd: ni stąd, ni zowąd
Nr użytkownika: 1413

|
Myślę że sama religia chrzescijanska nie przeszkadza w zaden sposób w osobistych poszukiwaniach duchowych, gdy czlowiek ze zrozumieniem i w zgodzie z samym sobą poddaje sie temu co doswiadcza i weryfikuje to z Nowym testamentem. Swiadome uczestnictwo we wspolnocie KK jest czyms pieknym i godnym szacunku, szkoda tylko ze jest baaaardzo rzadkim zjawiskiem.
Odeszlam od KK gdy zaczełam samodzielnie zastanawiac sie nad soba i swiatem - było to jeszcze przed bierzmowaniem, pamietam jak wczoraj moją rozmowe z ksiedzem ktory przygotowywal moja klase do bierzmowania. Jego jedynym argumentem w rozmowie ze mna, jako jedyna nie chcialam przystapic do sakrementu, bbyło iz nie bede mogla wziac slubu w kosciele i nie bede mogla wlozyc bialej sukienki ;) Jego powierzchowne potraktowanie mnie i moich rozterek tylko mnie wówczas utwierdziło w watpliwosciach co do wiarygodnosci nauk KK. Minelo od tamtej pory ponad 10 lat i szczerze nie zdarzylo mi sie powątpiewać co do słusznosci drogi jaka podjęłam.
Calkiem niedawno mialam okazję być na konferencji naukowej- gdzie poruszano kwestie dotyczace sekt i toksycznych terapeutów... Oczywiscie mozecie sie domyslec jakie bzdety na tematy tj. ustawienia Hellingera, czy koncepcji Junga, NLP czy metody Silvy padały na forum. (dowiedzialam sie np. ze istnieje sekta taka jak: ReiKowcy ;) ) ale do rzeczy. KK zdaje sobie sprawę jakim zagrozeniem dla KK są nowe prądy w duchu New Age dobrym przykładem jest ksiazka ks A.Posackiego "Psychologia i New Age" gdzie podkresla autor okultystyczny charakter doswiadczen inspirowanych religiami wschodu i wszytskim co kryje się pod zakazanym hasłem new age. Krytyka pana Posackiego (jest jezuitą i filozofem zarazem)jest dosc powierzchowna ale co mnie zaskoczyło ze za tą powierzchownoscia kryje sie gruntowna wiedza na te tematy. I co ciekawe-w moim odczuciu ten pan zdaje sobie sprawe jak cięzko jest krytykować coś - co samo nie przypisuje sobie prawa do bycia NAUKOWĄ psychologią i co kieruję uwagę ludzi na doswiadczanie a nie na wiarę czy na przyjmowanie czegoś na oślep.
Myslę że obawy KK są zasadne, bo z jednej strony próbując utrzymac tradycyjny charakter tejze religii zapomina się o tym ze swiat sie zmienia, a obecnyKK nie odpowiada na bieżące potrzeby ludzi-zwlaszcza mlodego pokolenia. Nic dziwnego religia stała sie jedynie formą tradycji albo co gorsza pustej rozrywki, ewentualnie straszakiem na niemyślących...
Przy okazji - Witam serdecznie :) to mój pierwszy post tutaj, mam nadzieje ze wkrótce się rozgadam ;)
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
03.07.2007 - 13:28
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
toksycznych terapeutów... Oczywiscie mozecie sie domyslec jakie bzdety na tematy tj. ustawienia Hellingera, czy koncepcji Junga, NLP czy metody Silvy padały na forum. (dowiedzialam sie np. ze istnieje sekta taka jak: ReiKowcy ;) ) ale do rzeczy. KK
Ciezko sie w tym polapac. Sam zadarlem z hellingerowcami . Ciezko ,ciezko. Ale damy rade bo juz nie idzie inaczej. Jestem za sekta dania rady.
|
|
|
|
|
|
anula
|
03.07.2007 - 14:14
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 181
Dołączył: 29.06.2007
Skąd: ni stąd, ni zowąd
Nr użytkownika: 1413

|
CYTAT(Zbyszek @ 03.07.2007 - 14:28)  Ciezko sie w tym polapac. Sam zadarlem z hellingerowcami . Ciezko ,ciezko. Ale damy rade bo juz nie idzie inaczej. Jestem za sekta dania rady. Krytyka Posackiego głownie skupiona była na nazywaniu Hellingera szamanem, a samych ustawień inicjacjami-wtajemniczeniami odebrałam to bardziej jako formę "odstraszania" a nie rzetelnej i gruntownej krytyki. Jedyne co przyjęłam za punkt dla Posackiego to nieuzasadnione uzywanie nazwy terapia systemowa (która ponoć uzywana jest psychologii) a którą Hellinger nadużywa. Posacki opisuje same ustawienia jako seanse spirytystyczne-które dość sugestywnie wyzwalają skojarzenia, zwłaszcza gdy padają z ust ksiedza katolickiego. :) Sama w ustawieniach Hellingera nie uczestniczyłam, więc trudno mi się odnieść. ;)
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
03.07.2007 - 17:48
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
Tak starr masz racje , jest to tylko kreowanie siebie samego na człowieka bogobojnego, łagodnego pomysłodawce dającego ludziom nadzieje na lepsze jutro .Swojego czasu wiele szukałem tzw Haka na katolików , znalazłem powiem szczerze dużo ,wystarczy wziąć Biblie do ręki przeczytać , i od razu zauważa się jedną wielką sprzeczność
1 Święta trójca biblia : Bóg nie jest w trzech osobach Pwt 6;4 ( prosto bez zbędnej interpretacji)
2 Niebo i piekło Piekło zostało błędnie zinterpretowane .Biblia mówi o Bogu jako "istocie" kochającej , Kreuję go na ojca nas wszystkich . Teraz zadajmy sobie pytanie :Czy ojciec ukarał by swojego syna nawet tego najgorszego na okrutne męki na wieki wieków Amen ? Biblia mówi o Piekle jako czymś w rodzaju śmierci , Śmierć jako najwyższa kara dla człowieka
3. Jezus jako bóg Uzasadnienie : Czy to nie przypadkiem Jezus modlił się do boga przed swoją śmiercią na palu ,właśnie na palu (pal jako drzewo ) a nie na krzyżu (kolejna sprzeczność) "Bóg jest jeden" > tak jest w Biblii napisane "Jezus jako król" .Po drugie Biblia pisze " Bóg nie miał początku" ,wiec odp jak na tacy (:
4. Kult marii Maria dziewicą ,Maria na zawsze dziewicą> krzyczą ksieża na swoim piedestale Biblia: Maria poślubiła Józefa ,oprócz Jezusa miała także inne dzieci
5.Krzyż Jeżeli twoją matkę zamordowano by przy pomocy pistoletu , czy ty powiesił byś sobie wizerunek tego modelu na szyi tłumacząc się żałobą ? Pal nie Krzyż po drugie(:
6. Wizerunki biblia: "Boga należy czcić duchem i prawdą" . "Sporządzenie wizerunku boga jest niemożliwe" . Po drugie bóg nie pozwala na "względne" oddawanie mu czci
7.Raj na ziemi, nie w niebie "Ziemia ma trwać wiecznie a na niej będą żyć doskonali ludzie"
Dowodów na wiarygodność jest jeszcze więcej ,ale strasznie łeb mi dziś pęka więc skończę na tych 7 ,a tak naprawdę czy ktoś to czyta ?
p.s Jak ktoś wam będzie pytał "dlaczego jest was tak niewielu ?" to wy odp: "W Arce Noego też przeżyło niewielu " (:
|
|
|
|
|
|
starr
|
03.07.2007 - 18:13
|
Guests

|
Swietnie, temat ciekawie sie rozwinal:) Czytaliscie "Rozmowy z Bogiem"? Tu ja znajdziecie http://ksiazki-rozwojduchowy.prv.pl/ (nr 194) Niestety nie skonczylem jej jeszcze, przeczytalem dopiero w 1/4 (nie lubie czytac na ekranie monitora, chyba ja sobie zamowie)mimo tego ksiazka ta bardzo mi sie spodobala.Porusza trudne tematy i odpowiada na pytania dotyczace sensu zycia, cierpienia, przedstawia nowy obraz Boga.Gdy przeczytam calosc to wypowiem sie wiecej.Poczytajcie ja bo naprawde warto! Ta ksiazka naprawde daje do myslenia, jestem pod wrazeniem.Teoria dotyczaca powstania swiata, istote Boga, zla ma naprawde sens i zmusza do refleksji.Ciezko mi to okreslic, jednak czytajac ja mialem wrazenie "czystosci ducha" i prawdy.Wierze, ze Bog do nas mowi caly czas, trzeba nauczyc sie go tylko sluchac, wiec kto wie... Ej amas nie musisz rezygnowac ze swieta Bozego Narodzenia! Dla mnie jest to swieto rodzinne i za nic w swiecie bym go nie odpuscil.Nawet bede sie przelamywal oplatkiem by nie robic nikomu przykrosci, a samo przelamywanie bardzo milo mi sie kojarzy: skladanie zyczen na nowy rok, usciski:) Co do pochowku to nie chce miec chrzescijanskiego pogrzebu.Chce by moje cialo zostalo skremowane a prochy zostaly rozsypane na zielonej slonecznej polanie lub nad morzem.Nie zycze sobie rowniez obrzedu pogrzebowego(modlitwy prowadzone przez ksiedza itp) pewnie rodzinka bedzie oburzona, jednak to bedzie moja ostatnia wola i niech lepiej nie zadzieraja z duchem:) W Polsce jest chyba zabronione takie postepowanie z prochami, slyszalem ,ze musza one byc zlozone na cmentarzu, czy to prawda?Na razie mi sie nie spieszy, hehe na drugi swiat jednak mnie to ciekawi
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
03.07.2007 - 23:14
|
Guests

|
Przeczytałem wszystkie części "Rozmów z Bogiem" Neale Donalda Walsha, super książki, bardzo dużo zmieniły w moim życiu, polecam forum o tematyce tych książek rzb.pl/rzb
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
04.07.2007 - 08:12
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Odnosze wrazenie ,ze brak wam troche odwagi i pewnosci siebie Wypowiadacie sie sceptycznie o religji pelni zalu jak dzieci.Wiele ich jest i sa przerozne. Znaczy to ,ze je potrzebujemy.Postrzec ,ze sie jest niesmiertelnym jest niezwykle ciezko.Walczymy o wyjasnienia od tysiecy lat.Kupe pracy wlozylismy w cywilizacje.. Mamy slowniki z masa wspanialych pojec, autostrady,samoloty,uniwerki i przerozne poglady. To bogactwo form postawcie za plecami ,nech was wspieraja.Tysiace przodkow niech za wami stoja ze swoim wkladem. Kazdy sie pocil by cos odkryc. -To my bylismy tymi przodkami. ......(?) To my wymyslelismy madrosci co podcinaja nam teraz nogi..Znaczy to, jest z nami coraz lepiej. A wiec nie jeczmy czy kosciol jest przezytek tylko wezmy sie do nauki i analizy i do przodu ten kierat !!!!
Nobla za synteze.
Moja mama majac 83 latauslyszala od kolezanki by modlic sie do milosci Pana Jezusa a nie do jego cierpienia. Usmiechnela sie przy tym i powiedziala-jaka ja bylam gupia.-Jedna sie troche odchaczyla. Co odkryje jako nastepne?
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
04.07.2007 - 08:30
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
CYTAT(Zbyszek @ 04.07.2007 - 09:12)  Odnosze wrazenie ,ze brak wam troche odwagi i pewnosci siebie Wypowiadacie sie sceptycznie o religji pelni zalu jak dzieci.Wiele ich jest i sa przerozne. Znaczy to ,ze je potrzebujemy.Postrzec ,ze sie jest niesmiertelnym jest niezwykle ciezko.Walczymy o wyjasnienia od tysiecy lat.Kupe pracy wlozylismy w cywilizacje.. Mamy slowniki z masa wspanialych pojec, autostrady,samoloty,uniwerki i przerozne poglady. To bogactwo form postawcie za plecami ,nech was wspieraja.Tysiace przodkow niech za wami stoja ze swoim wkladem. Kazdy sie pocil by cos odkryc. -To my bylismy tymi przodkami. To my wymyslelismy madrosci co podcinaja nam teraz nogi..Znaczy to, jest z nami coraz lepiej. A wiec nie jeczmy czy kosciol jest przezytek tylko wezmy sie do nauki i analizy.
Nobla za synteze. Widzę Zbyszek że wytrwale wierzysz w Reinkarnacje , może w poprzednim wcieleniu byłeś Apostołem Pawłem i to ty tak namieszałeś ? (: Ja podejrzewam że byłem pasterzem i pasłem barany na zboczach himalajów nikomu nic nie wadziłem ,nikomu nic nie wymyśliłem (: p.s Masz Racje Zbyszek ale my żyjemy teraz .Zyjemy po to by te błędy popełnione w przeszłości odnaleźć,patrzysz zbyt daleko w tył zapominając o naszej świadomości tu i teraz ,czy można obwiniać człowieka za jego błędy "kiedyś" gdy żyje on w teraźniejszości i jest tych błędów nieświadomy? Nie patrzmy na wszystko przez pryzmat błędów w przeszłości żyjmy aby odnaleźć prawdę 2 p.s(: Nobla ? Tak nisko oceniasz swoją sentencję ,niech bóg ci w OOBE wynagrodzi (:
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
04.07.2007 - 09:31
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Ciesze sie bracie ,ze cie zadowolilem moim postem.Prosze cie bys sie pokusil na odpowiedz. Pytanka postawione. Choc raz chcial bym poczytac- przyznac JOBLA: Jakos czuje ,ze bylem wcieleniem rolnika bo mnie rusza na krowy.
|
|
|
|
|
|
Ketrab
|
04.07.2007 - 10:17
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496

|
CYTAT(Zbyszek @ 04.07.2007 - 10:31)  Prosze cie bys sie pokusil na odpowiedz. Dobrze Zbyszek że za marzenia nie wieszają ,jak ty nie wiesz Zbyszek to kto wie ? Może Kaszpirowski ? woodoo Szaman ,kiedyś miałem chęć kupić Indjańską grzechotkę z koziej wełny , wiec wysnułem hipotezę ze być może Pasterz moim powołaniem. Lepiej szukać skutecznej techniki na 100% wyjście ,wież mi że ludziom na pewni bardziej się to przyda niż odpowiedz na pytanie "Jak to robi Koperfild że z gówna bat potrafi ukręcić" .Pójdę na łątwizne i odpowiem stanowczym "Nie wiem " bo lepiej nie wiedzieć niż "niby wiedzieć" i siać tą "niby wiedzę" p.s Niedawno Benedykt XIX odwiedził obozy pracy w Oświęcimiu ,zadawał pytania "gdzie był bóg ,dlaczego pozwala na takie cierpienia ? " skromny dziennikarz pomyślał "gdzie był tym czasie Papież Pius ?"
|
|
|
|
|
|

|
 |
|