Kontakt Ze Zmarłymi, pomoc |
|
|
brista
|
17.07.2011 - 16:10
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 2
Dołączył: 17.07.2011
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 8501

|
O OBEE dowiedzialam sie ok 2 lat temu.. Nigdy nie odczuwalam potrzeby wiekszego zaglebiania sie, do czasu.. ;(
do czasu gdy zmarł moj chłopak... 5/6 lipiec 2011 nie moglam zasnac a wiedzialam ze musze poniewaz nazajutrz czekal mnie wazny dzien. Nic z tego. Ok 7 dostaje wiadomosc ze MATEUSZ NIE ZYJE.. ;(
dopiero 2/3 dni temu do mnie to dotarlo..
Przeczytalam wiele artykułów, jestem w trakcie czytania ksiazek dotyczacych ZYCIA PO SMIERCI OBEE itp...
Najgorsze jest to ;( ze ok 3 tyg przed jego smiercia poklocilismy sie nastepnie pogodzilismy ale trzymalam dystans... Spytal sie czy go kocham a ja mu nie odpowiedzialam... W glebi duszy bylam troche zla na niego i dlatego tak sie stalo... Teraz bardzo tego zaluje i bardzo mi go brakuje ;((((
Probuje kontaktowac sie z nim, ale na razie bezskutecznie.. Czy ktos doswiadczony w kontakcie ze zmarlymi moglby mi pomoc...? PROSZE..
Tak bardzo chcialabym z nim porozmawiac.
Dodam... Mam takie pudelko z pamiatkami wspolnymi zdjeciami itp... Wczoraj ogladalam te rzeczy.. Wyszlam z pokoju i mam pewnosc ze zamykalam pudelko. Wracam po ok 2h (w domu nikogo nie bylo) pudelko otwarte...
|
|
|
|
|
|
2 Stron
1 2 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
patryk047
|
17.07.2011 - 21:29
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 02.08.2009
Nr użytkownika: 7286

|
Najlepszym rozwiązaniem będzie pogodzenie się z losem. Nie chcę być tu żadnym psychiatrą czy coś w tym stylu... A co do oobe to... nie spotkałem w astralu nigdy zmarłej osoby. Jeśli wierzysz, że on gdzieś tam jest to porozmawiaj z nim w myślach czy na głos, a na pewno usłyszy
|
|
|
|
|
|
Deimond
|
17.07.2011 - 23:39
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 2541
Dołączył: 15.06.2011
Nr użytkownika: 8460

|
Trudno mi jest się stawiać w Twojej sytuacji i troszkę ją rozumiem. Wydaje mi się że to my mamy problem gdy ktoś bliski odchodzi - w wyniku niezałatwionych spraw i niepowiedzianych rzeczy, wciąż analizujemy jak ta osoba się czuła w tym momencie , czy się bała - ale to już się stało i nasze myślenie o tym jest bezcelowe i pewnie twój chłopak powiedział by Ci to samo. Jeśli nie wierzymy w nic po śmierci jest nam jeszcze trudniej. Ja bardzo długi czas nie wierzyłem w nic. Nawet nie wiesz jak ogromny ciężar spadł ze mnie nie tylko po doświadczeniu OOBE , ale po obejrzeniu i przeczytaniu świadectw Darka Sugiera i Monroe'a. Właśnie obejrzałem film MEDIUM http://www.filmweb.pl/film/Medium-2010-493926I bardzo gorąco bym Ci polecał obejrzenie - a szczególnie moment seansu chłopca.. Film opowiada min. o próbie kontaktu ze zmarłą osobą. Ja wiem że to jest powiązane z OOBE(bo to tylko kolejna metoda kontaktu z astralem). Być może odrobinę Ci ulży w smutku. edit: w żadnym wypadku nie namawiam cię na seanse.Chodzi o zrozumienie naszego podejścia do śmierci. Pozdrawiam serdecznie. edit 2: Zresztą wszystkim polecam ten film.
|
|
|
|
|
|
EverDream
|
18.07.2011 - 14:10
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 108
Dołączył: 08.07.2010
Skąd: AstralKnurów
Nr użytkownika: 8011

|
Prawdopodobnie, jeśli Twój chłopak nie interesował się niczym z pogranicza niefizycznego świata, choćby nie czytał nic o duchach, to możliwe, że został jeszcze w naszej płaszczyźnie fizycznej. Pewnie czuje się zagubiony i nie wie co się z nim stało/dzieje. Możesz to poznać po tym, że często Ci się śni, nawet wtedy gdy o nim nie myślisz. Dokładnie taki sam przypadek miałem ze swoją mamą która odeszła 7 lipca ubiegłego roku. Szybko pogodziłem się z jej odejściem, ale niedawała spokoju mi, mojemu bratu i tacie. Trwało to jakoś 8 miesięcy, aż w końcu musiałem coś z tym zrobić. Wziąłem swoją zakurzoną książkę Moena ,,Podróż poza wszelkie wątpliwości'', otworzyłem na Aneksie C i przeczytałem Wskazówki dla pogromcy duchów-nowicjusza. Zastosowałem się do nich i od tamtego czasu, nikomu się moja mama nie śniła :) Pomogłem jej przejść na drugą stronę, nawet moja babcia, a mama mojem mamy, też zauważyła, że się jej nie śni córeczka :) Cała rodzinka od strony mamy to katolicy, którzy w takie rzeczy nie wierzą, ale ja wiem swoje. Brista, jeśli będziesz miała taki ,,problem'' ze swoim chłopakiem, to proponuję się dostosować do wskazówek Moena, a będzie wszystko dobrze. Jak nie dla ryby ląd, tak nie dla duchów nasz świat :)
|
|
|
|
|
|
Arisu
|
18.07.2011 - 14:18
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 8
Dołączył: 15.07.2011
Nr użytkownika: 8492

|
Hmm... Ja przez długi czas utrzymywałam kontakt ze zmarłym dziadkiem poprzez świadome sny. W tym samym czasie kontaktował się również z moją babcią (jego żoną) udzielając jej różnego rodzaju porad w związku z załatwianiem testamentu itd., odwiedzał też sny swoich dzieci (w tym mojej mamy). Doradzał, opiekował się, pocieszał swoich bliskich. Mojej babci i mamie bardzo to było potrzebne. Jestem skłonna stwierdzić, że taki kontakt z osobami zmarłymi jest w wielu przypadkach możliwy, ale nie zawsze. Np. w tej chwili nie jestem w stanie skontaktować się z dziadkiem, być może minęło za wiele lat, a może po prostu nie umiem go już odnaleźć bo "zapomniałam jak do niego trafić". Może chłopak rzeczywiście chce się z tobą skontaktować? Jeśli tak, to LD powinno wystarczyć. Nie wiem jaka metoda jest dla ciebie dobra, czy testy rzeczywistości czy wsadzenie pudełka ze skarbami pod poduszkę, ale jeśli twoje pragnienie się utrzyma a ty będziesz się skupiała na swoich snach, to pewnie jakieś szanse są. Tak czy inaczej - powodzenia!
|
|
|
|
|
|
pływak
|
22.07.2011 - 18:53
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 260
Dołączył: 17.04.2008
Skąd: śląsk
Nr użytkownika: 4156

|
przez wiele lat nic się nie działo, mój przyjaciel po prostu zmarł w młodym wieku, nie było mnie wtedy w Polsce i o jego śmierci dowiedziałem się od matki, ale na jego grób nie poszedłem. Gdy wróciłem do Polski kilka lat temu, postanowiłem wreszcie znaleźć ten grób. I znalazłem, zapaliłem znicz. Grób bardzo zaniedbany, chyba nikt się nie troszczy o niego, zresztą nie ma za bardzo kto. Ale nieważne. Od czasu gdy eksperymentuję z OBE i LD, często pojawia mi się ten przyjaciel w snach, spotykam go spontanicznie podczas swoich wyjść i rozmawiam z nim. A wcale go nie szukałem, pojawia się sam, taki jakim go pamiętam. I to jest dla mnie zagadka. Dlaczego teraz i dlaczego on? Mam tylu zmarłych innych przyjaciół, których poszukuję w wyższych wymiarach i nie spotykam ich, a bardzo bym chciał.
|
|
|
|
|
|
czacha
|
25.10.2011 - 22:54
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 2
Dołączył: 25.10.2011
Nr użytkownika: 8620

|
BRISTA jak jestes to napisz do mnie i powiedz co Ci sie udalo zrobic ja jestem w tej samej sytuacji, pokłóciłem sie z moja kobieta a po dwóch tygodniach "bóg" ja powołał (we wrzesniu tego roku) i pozostał tylko żal.
|
|
|
|
|
|
Gray
|
26.10.2011 - 10:46
|
Guests

|
Może nie każdy tego potrzebuje noni?
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|