|
no to dawaj na co czekasz? :D
Z chęcią poczytam, niekoniecznie po to y osiągać stan upalenia bez palenia bo wolę sobie jednak zapalić, lecz może by wywoływać inne ciekawe stany a metodologia może być podobna. Swoją drogą to marycha sama w sobie też jest zajebista przy rozwijaniu wizualizacji, ja dzięki niej nauczyłem się wizualizować bez wysiłku całkiem realistycznie wyglądające obrazy/sytuację/itp, co wcześniej nie było dla mnie proste bo nie mogłem utrzymać koncentracji na obrazie, teraz wydaję mi się, że koncentracja jest wręcz niepotrzebna. A to 'siadanie' zioła na punkt w głowie to chyba, każdy tak kiedyś miał po odpowiedniej odmianie ziela. :)
|