Zbawienie |
|
|
Sensei Noni
|
07.09.2011 - 13:08
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 308
Dołączył: 09.06.2011
Nr użytkownika: 8457

|
Chciałbym podyskutować trochę na temat "zbawienia". Tak się składa mam parę koncepcji do opowiedzenia to się podzielę tym z Wami :)
Należy się zastanowić czy coś takiego jak zbawienie w ogóle istnieje, a może jest tylko sprytną manipulacją do sterowania zachowaniem ludzi?
Większość systemów wierzeń ludzi zawiera element "zbawienia". Definicja zbawienia może być jednak zupełnie inna jakby tak przyjrzeć się poszczególnym wierzeniom.
Jednak głównie mamy na myśli rodzaj wynagrodzenia za dobre życie(w przypadku wiary w reinkarnacje za wszystkie wcielenia) zgodne z zasadami danymi dla ludzi przez Boga przy okazji taki człowiek nabiera doświadczenia , wiedzy i zalicza pewien etap Swojej egzystencji.
Koniec etapu nie ważne czy zaliczony czy nie jest oczywiście śmierć.
Tutaj nie będziemy rozdrabniać się na poszczególne wierzenia co do życia po śmierci jednak większość z ludzi wierzy i chyba potrzebuję czegoś takiego jak zbawienie.
Zbawienie w ich mniemaniu jest to nagroda, następne życie, wyzwolenie, nowy rodzaj egzystencji często w miejscu tzw Niebo, Raj , Królestwo Boże , Ziemia 4 gęstości itd.
W którym to już będą kontynuować Swoje życie w znacznie lepszych warunkach. Nie którzy wierzą, że zostaną tam już na zawsze :)
Jednak czy rzeczywiście człowiek jako istota duchowa potrzebuje zbawienia? Jeśli tak to czy rzeczywiście zbawić go może ktoś inny niż On Sam? Te pytania inspirują Mnie od jakiegoś czasu i poprzez podróże Astralne starałem się uzyskać na nie odpowiedź.
To co znalazłem okazało się ciekawym doświadczeniem i myślę, że w większości mogę mieć rację.
My jako ludzie ( i jako istoty duchowe które się zdecydowały w tej formie ludzi egzystować) mamy barwną przeszłość.
W tym wypadku zgodzę się z Biblią, że jako ludzie i My jako Duchy poprzez pewne działania które tutaj nie mam miejsca opisywać upadliśmy z wysokiego powiedzmy poziomu duchowego i wymiaru do wymiaru 3 i bardzo niskiego poziomu duchowego(Nie, Kochani to nie jest wina Ewy bo zjadła jabłko. Co prawda Biblia tak pisze ale to symbol szeregu tysięcy lat tego co się działo i tego co było konsekwencją tych działań :)). Po tym wszystkim poleciała także świadomość i moc. Jest to to jedna z form kary którą nałożyliśmy na Siebie by móc wydostać się z dna i wybić na górę w wyższe wymiary coraz to bliżej Stwórcy. Może kara to złe słowo. Uznaliśmy konsekwencje naszych działań i zgodnie z odpowiedzialnością za nie, "upadliśmy".
Ten upadek zarazem był jedyną drogą powrotną do Boga. I w tym procesie powrotu na Nasze dawne miejsce ciągle jesteśmy.
Musimy pokonać i zaliczyć powiedzmy wszystkie klasy szkoły życia od nowa. I niestety ciągle siedzimy w podstawówce. Na szczęście w 3 klasie z 6 :)
By Nasza droga powrotna do Boga nie była zbyt łatwa i prosta odpowiednie już siły ciemności Nam w tym pomagają :) (miło z ich strony prawda?)
także zbawienie = (równa się) zdanie do klasy 4
Żeby do tej klasy 4 zdać trzeba zaliczyć przez Swoje życie/życia odpowiednie powiedzmy "przedmioty" np. pokochanie Drugiego Człowieka, współodczuwanie, empatia itd itd. Przy okazji nie można za bardzo brykać i zabijać ludzi, krzywdzić bliźnich itd, żeby potencjalny absolwent klasy 3 mógł marzyć o nowej ławce w klasie 4.
Więc powiem tak istnieje coś takiego jak zbawienie choć ja bym to nazwał po prostu rozwojem i inną formą egzystencji w wyższym wymiarze (ziemia 4 gęstości,Biblijne po wrócone Królestwo Boże). (Dla nas różnica życia tam jest tak znacząca, że nazywamy to NIEBO i RAJEM tak cudownie tam; byłem to wiem). Nie wiem czy każdy podróżnik może się udać na nową ziemię w tej chwili jednak możecie spróbować.
Sam Bob Monroe opisał w Swojej książce (chyba 2 tom) podróż na ziemie 4 gęstości do nowego raju człowieka. Była to ziemia w roku 3000+ więc prawdopodobnie wystarczy w OBE lub śnie przenieść się tylko w przyszłość do roku 3000. tak naprawdę ziemia 4 gęstości będzie już dostępna dla ludzi w roku 2013 czyli już nie długo! Huura! :)
By dostać się do Nowego raju nowej ziemi 4 gęstości wystarczy zostać zbawionym :) więc odpowiednio żyć, myśleć, mówić i działać. Warunkiem też są odpowiednie wibrację i poziom duchowy 9. Tak czy siak nie ważne czy uczysz się z instrukcji tego czy tamtego Mistrza (polecam Jezusa , Melchizedeka , Popko, Moją książkę pisaną razem z Aniołami "Zostań Swoim Mistrzem - droga do zbawienia i 9 poziomu duchowego" Mooji i wiele innych nie wymienionych tutaj wspaniałych postaci. poprzez odpowiednie życie możesz po śmierci przestać się reinkarnować na ziemi 3 gęstości i pójść na ziemię 4 gęstości.
Krótko i na temat okres żniw i końca Naszego świata już dawno się zaczął w tym przełomowa data przejścia w nową erę i centrum galaktyki w roku 2012 21 grudnia i od tej daty wielka transformacja Nas i całej planety z 3 gęstości w 4 gęstość. Będzie to okres zmian około 600lat także w roku 2600-3000 na pewno ziemia będzie już tylko w 4 wymiarze.
Jest to okres ostatnich zmian , ostatnich kroków jakie możemy zrobić w kierunku zaliczenia klasy 3 bądź też nie zaliczenia klasy 3 co równa się z pozostaniem w Niej i nie zdaniem do klasy 4.
Po polsku mówiąc albo się weźmiesz do roboty albo nie pójdziesz do raju tylko się będziesz kisił ileś tam żyć znowu na planecie 3 gęstości.
Tutaj muszę niestety skrytykować kościół katolicki który za małą wagę kładzie w przyszykowanie ludzi na ten proces i ogólnie zbawienie.
Na pewno za duchowe lenistwo nikt nie zostanie zbawiony. Na pewno nie przyjdzie Jezus i nie machnie ręką i wszyscy zostaną zbawieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Na pewno nie wystarczy chodzić do kościoła i dawać na tace i brać sakramenty to nie jest TO! Dla Mnie i z wiedzy którą zdobyłem wiem że nie ma to żadnego znaczenia. W ogóle. To czy jesteś katolikiem czy nie, to czy chodzisz do kościoła czy przyjmujesz sakramenty nie ma żadnego znaczenia. WCALE! także nie ważne czy jesteś ateistą czy wyznawcą jakiegoś tam systemu wierzeń by zaliczyć 3 klasę musisz wykazać się prawdziwym doświadczeniem i wiedzą i zaliczonymi poszczególnymi "przedmiotami".
Katolicy powinni więc wypełniać w Swoim życiu nauki Jezusa i kłaść na to szczególny nacisk. Jest jednak odwrotnie większość Katolików myśli, że jakoś to będzie i mogą się opierdalać i to całe życie. Opierdalając się wystarczy chodzić do kościoła jakoś tak regularnie i co ważniejsze święto brać sakramenty i to wystarczy by po śmierci pójść do nieba..
Taką wizję lenistwa promuje wielu księży za pewno dlatego bo szybko rośnie im kieszeń za sprzedane sakramenty i bajkę o zbawieniu przez Jezusa dla tych wszystkich niedzielnych leni.
bajka o zbawieniu przez Jezusa dla Mnie to bajka kościoła który robi na tym niezłą kasę już ładne setki lat.
Jezus istnieje to prawda.
Zbawienie istnieje to prawda.
Jezus decyduje o tym czy się nadajesz do 4 klasy to prawda.
Jezus nie zbawia leniów. To też prawda.
Trzeba świadomie dobrze żyć i kroczyć drogą rozwoju duchowego i osobistego jakimikolwiek drogami każda bowiem jest równie dobra. Chrześcijaństwo czy zen nie ważne. To tylko drogi zresztą wszystkie są ze Sobą powiązane i uczą podstawowych zasad i nauk jakimi powinniśmy się kierować czyli np. nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe lub wszyscy jesteśmy jednością każdy jest Mną ja jestem każdym więc należy darzyć miłością cały wszechświat. Trzeba być dobrym, pomagać, dbać o Siebie i resztę no ogólnie uzbierałem cały system doskonalenia się który uczę innych i wprowadzam też Sam w życie. Nazywa się ciało-życie-duch i napisze o Nim więcej w innym temacie.
Nie pozostawajcie biernymi uczniami Jezusa (lub innego Twojego wielkiego Mistrza). Wypełniajcie jego nauki i bądźcie jak On to w ciągu jednego życia zaliczycie tą klasę. Gwarantuje Wam.
Kościół Katolicki jako powiedzmy Sobie instytucja która się podaje za Kościół Jezusa szczególnie powinna kłaść nacisk na szerzenie nauk Jezusa i wprowadzanie ich w życiu wśród wiernych różnymi technikami i ćwiczeniami do wykonania. Mam ogromny żal, że nie jest tak jak powinno być. Watykan i ogólnie Katolicyzm dla Mnie osobiście mało kiedy daje przykład dobra i wypełniania nauk Swojego Mistrza. Dlatego uważam Watykan za fałszywy kościół Jezusa i zwodzi-cieli ludzi od zbawienia na usługach Szatana. Nie mówię tutaj ogólnie o całym kościele i kapłanach ale o jednostkach których to dotyczy.
Szczególnie niestety dla katolików siły ciemności działają w górnej hierarchii kościoła czyli w Watykanie.
Można by powiedzieć, ryba psuje się od głowy.
Mam na to dowody i swoje historia pokazała jednak nie przekreślam całkowicie ani Watykanu ani Kościoła katolickiego bowiem dużo w Nim ludzi prawych i godnie wielbiących Boga. Ta wewnętrzna bitwa w Waszych szeregach to sprawa katolików i kapłanów ostatecznie przecież dobro i tak zwycięży.
To co ja mam do zarzucenia systemowi wierzeń i działalności kapłanów Katolickich jest to:
- sami nie dają przykładu powierników nauk Jezusa choćby faktem, że w sejfie Watykanu kisi się TONY (tysiące kilogramów) złota i jeszcze więcej pieniędzy w banku światowym i innych bankach nie mówiąc o prywatnych kontach ludzi z Watykanu gdzie dochodzą sumy do ponad 8 zer na koncie.... a tym czasem dzieci w Afryce , Chinach i innych miejscach umierają z głodu
Jesteśmy jedyną powtarzam JEDYNĄ planetą w tej galaktyce gdzie w obrębie Swojej rasy pozwala się komukolwiek zginąć z braku jedzenia, wody czy mieszkania!
następny fakt to budowanie bardzo drogich świątyń i pomników, zamiast dać pieniądze biednym...
pedofilia na masową skalę, nie mówiąc już o tym, że nie którzy księża uwielbiają burdele, a w sułtanie są dla kasy baranków niż z Bożego powołania
Nawet pomijając krwawą historię grabieży i mordowania tylu ludzi przez kościół katolicki w imię świętych wojen krucjat i Boga w średniowieczu w dzisiejszych czasach wcale nie dają przykładu namiestników Jezusa koniec i kropka. Bo Nimi nie są! Watykan = Biblijna Wielka Nierządnica na usługach Bestii.
Polecam zapoznać się z tymi filmami video w oparciu o fakty i cytaty demaskowanie prawdziwej twarzy Watykanu.
Poza tym obecnie na mój gust marnuje się 90% czasu mszy na zbędne farmazony, rytuały i nie potrzebne nikomu procedury. Zamiast tego solidnie w formie warsztatów i nauk uczyć ludzi jak mają żyć, jak myśleć, jak oddychać, i co robić by kroczyć drogą rozwoju duchowego i zaliczyć Swoje życie na szóstkę co namniej piątkę.
Nie robi się tego tak samo Watykan nie wydał w formie chociażby książki nie mówiąc już o warsztatach dla wiernych za darmo na Nasze czasy streszczenia nauk Jezusa w formie teorii i praktyki. Nie dla każdego Biblia jest przystępnym źródłem wiedzy jak życiu jak się zachować w x sytuacji, a na pewno nie jest podręczna i wygodna.
Nauki Jezusa powinny być spisane i jasno dla każdego wytłumaczone. Teoria i praktyka. Po polsku bez historyjek i zbędnych bajeczek sprzed 2 tysięcy lat. Każdy człowiek powinien dostać podstawową instrukcję chociaż jak powinien żyć od kościoła który ogłosił się tymi którzy tych ludzi do zbawienia poprowadzą. Nie uznaje, że taką instrukcją jest dekalog i 10 przykazań. To ma być zrobione solidnie praktyka i teoria warsztaty albo pompowanie co niedziela przez 50 minut nauk w kościele.
Dobrze wiem, że jeśli się większości ludzi jak stada nie poprowadzi to sami z Siebie też znacznych postępów robić nie będą. To świadczy o tym, że ludziom wygodnie w formie lenistwa i stadnego trybu świadomości. (nie to żebym obrażał masy ludzi ja stwierdzam fakty)
Kościół zamiast pchać więc stado do raju to daje im mało oszlifowaną instrukcję którą wykonanie i tak każdy olewa bo jest jakaś spowiedź która niweluje grzechy ( nie istnieje coś takiego) i można śmiało rąbać błędy dalej do następnej spowiedzi ,a potem i tak Nas Jezus zbawi huuura!
Jezus nikogo nie zbawi i za nikogo nic nie zrobi LENIE!
On pokazał Nam drogę i reinkarnując się jako człowiek od 0 doszedł do wniebowstąpienia. Dał Nam przykład i nauki. Jego śladami można dojść daleko tam gdzie On :)
Co do wątku Jezusa chce tutaj powiedzieć jakim gospodarzem jest Jezus Chrystus?
Normalny gospodarz kiedy sieje plony najpierw plewi chwasty co by nie wyrosły mu na polu. Jednak Jezus powiedział niech na ziemi rosną chwasty( źli ludzie) i pszenica (dobrzy ludzie) i zostawcie to tak aż po kres dni. Czyli Jezus umyślnie zostawił zło na ziemi i złych ludzi by mogli tutaj żyć i wrastać aż po koniec Naszego świata 3 gęstości :)
Ok co robi Jezus dalej kiedy nadejdzie czas żniw??
Jezus okazuje się tutaj prawdziwym gospodarzem który nie kłamał kiedy mówił o tej całej "miłości"
BOWIEM
Każe on zebrać chwasty i pszenice która urosła i rozdzielić je od Siebie. Jednak nie każe on zniszczyć chwastów ale zostawia je by mogły dojrzeć i kiedyś też poprzez swoją prawdziwą zmianę stać się pszenicą!
Analogicznie tutaj mamy przejście po śmierci do 4 wymiaru. Dobrzy ludzie idą dalej, a źli zostają w trójeczce by się uczyć być dobrym człowiekiem ewentualnie dalej gnić w nisko wibrujących światach jak ten:D
Zastanówcie się nad tym komu zależy by utrzymać wiernych w stanie mało aktywnym rozwoju duchowym i świadomości???
No tak macie racje zależy na tym pseudo kapłanom którzy doją worki pieniędzy na systemie wierzeń w którym siedzicie.
To nie jest reguła bo jak masz księdza z "Misją", prawdziwego ucznia Jezusa to się ciesz :) niestety takich nauczycieli jest mało.
Więc kto ma poprowadzić ludzi w poprawne arkana wiedzy , doświadczenia i zbawienia?
NO JAK TO KTO!!??
TY SAM. Siebie i nawet bliskich jak już sam staniesz się Mistrzem.
Droga do zbawienia jest jedna przez Chrystusa (serce). Kto zrozumie ten wie :) Miłość jest najważniejsza.
Piszcie ludzie swoje komentarze!
|
|
|
|
|
|
2 Stron
1 2 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
Kezon
|
07.09.2011 - 14:29
|
Guests

|
Czyli twoim zdaniem po śmierci jest jedynie PIEKŁO, NIEBO, CZYŚCIEC ?
|
|
|
|
|
|
danEG
|
07.09.2011 - 16:04
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 425
Dołączył: 22.01.2009
Skąd: tu
Nr użytkownika: 6797

|
jakich, takich że nie zabijaj , nie krzywdź , pracuj jak najwiecej i sie rozwijaj by byc jeszcze bardziej produktywnym , bo pracujac wytwarzasz dobre rzeczy i to jest docenione , dzięki temu ogół trzyma sie kupy , nie myśl nawet o tym co czujesz i czego ci brak , w końcu sam tego nie wiesz , wiesz że liczy sie tylko dobro , miłość i ogół, spoko , dziękuje ci boże ża tak prostą drogę do celu
|
|
|
|
|
|
Kezon
|
07.09.2011 - 16:43
|
Guests

|
Mnie ciekawi, czy człowiek może reinkarnować się na Ziemi nie jako człowiek ale jako zwierze.
|
|
|
|
|
|
Sensei Noni
|
07.09.2011 - 16:45
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 308
Dołączył: 09.06.2011
Nr użytkownika: 8457

|
Liczy się dobro, szczęście i miłość Moja i całego świata :) Człowiek dobry nie zabije , nie okradnie itd. ale też nie pozwoli Sobie wejść z butami do życia i zabrać wolną wolę. Będzie robił to co kocha i co mu pozwoli się spełnić w życiu. Wszystkie narzędzia dostał to że ktoś ich nie zna to już inna bajka. Tak się składa religie akurat nie uczą jak używać duchowej mocy i prawa przyciągania :) Bo każdy by się leczył sam, spełniał marzenia i tworzył jeszcze więcej dobra co nie na rękę komuś kto chce sobie budować Swoje cele kasą drugiego człowieka. CYTAT(Kezon @ 07.09.2011 - 17:43)  Mnie ciekawi, czy człowiek może reinkarnować się na Ziemi nie jako człowiek ale jako zwierze. To są formy życia świadomości/duszy zbiorowej 2 gęstości. Powiedzmy że jeden gatunek to jedna dusza gatunku. Mało zwierząt ma indywidualną dusze i świadomość z 3 wymiaru. Np. delfiny, słonie
|
|
|
|
|
|
Kezon
|
07.09.2011 - 16:47
|
Guests

|
Ja to ostatnio mam ogromny mętlik w głowie - W CO WIERZYĆ ? Czy być katolikiem i bać się PIEKŁA, czy być ATEISTĄ i uważać, że po śmierci przestajemy istnieć ? A może wierzyć w reinkarnację i nie martwić się co będzie jutro, skoro i tak odrodzę się na nowo ? :(
|
|
|
|
|
|
makyo
|
07.09.2011 - 18:16
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 506
Dołączył: 22.01.2011
Nr użytkownika: 8310

|
Sensei , sam jesteś LEŃ. Nie do końca zrozumiałem o co chodzi w tym temacie. Piszesz, że chcesz rozmawiać o teorii zbawienia, potem zalewasz nas swoimi wierzeniami (może nie wierzysz w te teorie, ale wierzysz, że ludzie w to wierzą:P ) O co chodzi? Każdy może wierzyć w co chce. Jeśli rajcuje Cię "ziemska szkoła" to spoko. Jeśli rajcują Cie poziomy rozwoju to też spoko. Grunt, żebyś się przy tym rozwijał w jakiś tam sposób. Co jeśli ktoś nie zgadza się z Twoim systemem wierzeń? przestaniesz w to wierzyć? Ktoś Cie jest w stanie przekonać, że nie masz racji? A gdzie dowody? Ani ja nie jestem w stanie Udowodnić Ci, że się mylisz, ani Ty mi że nie mam racji:P
Ma to jakieś znaczenie?
Czy szaman z Amazonii potrzebuje zbawienia, skoro wie, że wszystko jest tym samym? Wie, że piekło jest w naszych głowach:) Czy takie postrzeganie świata różni się od patrzenia Jezusa? Czy naprawdę znamy jego nauki, skoro o treści i zawartości Biblii decydowało tak wielu ludzi, tak wiele razy? Myślicie, że ci kolesie nie dbali o swoje interesy???:) TJA... Część przekazu pewnie zostało, ale jest on tak wyrwany z kontekstu, że ciężko coś z tego skumać.
Wracając do teorii zbawienia. Nie musimy być zbawieni, bo nie jesteśmy zrąbani!:) Wmówiono nam to w celu kontrolowania naszych potężnych mocy duchowych. Myślicie, że skoro Jezus, jego uczniowie, święci, mistycy (nie tylko chrześcijańscy) mogli uzdrawiać, chodzić po wodzie, lewitować itp. to reszta ludzi tego nie jest w stanie zrobić?:) Jest jakaś różnica między nimi a nami? Może oni po prostu doświadczyli czegoś czego my nie znamy? Czegoś w co my już nawet nie wierzymy.
Większość religii powstało w oparciu o kontakty z drugą stroną:) Wizje i doświadczenia Mojżesza, Jezusa, Buddy, Mahometa i wielu innych. A teraz co? Jak ktoś ma wizję i się do tego przyzna to jest postrzegany jako świr. Wychodzenie z ciała? Świadome sny? "Szatan przyjdzie i Cię opęta"!!! :P A jak ktoś jest opętany, to i tak nikt w to nie uwierzy, bo to na pewno choroba psychiczna. Jak ktoś ma deprechę, to dać mu leki. Kto by mógł nawet przypuszczać, że depresja może być spowodowana kryzysem ducha/duszy?
W takim świecie żyjemy. Nawet osoby, które praktykują obe i ld, traktują to często jako zwykła rozrywkę. Branie ayahuaski zamiast oglądania TV i tym podobne klimaty.
Mamy potężne narzędzia i potencjał, ale nie wierzymy w siebie i zgubiliśmy kontekst. Jezus mówił, żeby stać się jak dziecko, bo inaczej nie wejdzie się do królestwa bożego. Myślicie, że chodziło mu o dobre uczynki?:P Co cechuje dzieci? Dobre uczynki? hehehehh
|
|
|
|
|
|
Sensei Noni
|
07.09.2011 - 19:15
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 308
Dołączył: 09.06.2011
Nr użytkownika: 8457

|
CYTAT(makyo @ 07.09.2011 - 19:16)  Co jeśli ktoś nie zgadza się z Twoim systemem wierzeń? przestaniesz w to wierzyć? Ktoś Cie jest w stanie przekonać, że nie masz racji? A gdzie dowody? Ani ja nie jestem w stanie Udowodnić Ci, że się mylisz, ani Ty mi że nie mam racji:P
Ma to jakieś znaczenie? Jeśli ktoś nie zgadza się z moim systemem wierzeń ma do tego prawo w końcu to Mój system wierzeń, a nie jego :) ja nie potrzebuję należeć do grupy tak samo wierzących ludzi. Tak można mnie przekonać że nie mam racji bo nie zakładam absolutnie że ją w ogóle mam. To chyba podstawa każdej dyskusji. Jeśli ktoś jest w 100% pewien, że ma rację to automatycznie myśli że koleżka ma 100% nie racji, więc wszystko co mówi jest odrzucane nie ważne czy ma racje czy nie. Jak ktoś chce dyskutować to raczej zachowuje otwartość na nowe idea i poglądy innych czasem wchłaniając je do Siebie. CYTAT(makyo @ 07.09.2011 - 19:16)  Czy szaman z Amazonii potrzebuje zbawienia, skoro wie, że wszystko jest tym samym? Wie, że piekło jest w naszych głowach:) Czy takie postrzeganie świata różni się od patrzenia Jezusa? Czy naprawdę znamy jego nauki, skoro o treści i zawartości Biblii decydowało tak wielu ludzi, tak wiele razy? Myślicie, że ci kolesie nie dbali o swoje interesy???:) TJA... Część przekazu pewnie zostało, ale jest on tak wyrwany z kontekstu, że ciężko coś z tego skumać. Masz rację Biblia jest okrojona z 90% nauk Jezusa i jego uczniów oraz żony Magdaleny :) bo kobieta w tamtych czasach kościoła katolickiego to było coś gorszego niż pies siła nie czysta :)więc postarali się żeby Jezus jednak był singlem. :) CYTAT(makyo @ 07.09.2011 - 19:16)  Wracając do teorii zbawienia. Nie musimy być zbawieni, bo nie jesteśmy zrąbani!:) Wmówiono nam to w celu kontrolowania naszych potężnych mocy duchowych. Myślicie, że skoro Jezus, jego uczniowie, święci, mistycy (nie tylko chrześcijańscy) mogli uzdrawiać, chodzić po wodzie, lewitować itp. to reszta ludzi tego nie jest w stanie zrobić?:) Jest jakaś różnica między nimi a nami? Może oni po prostu doświadczyli czegoś czego my nie znamy? Czegoś w co my już nawet nie wierzymy.
Większość religii powstało w oparciu o kontakty z drugą stroną:) Wizje i doświadczenia Mojżesza, Jezusa, Buddy, Mahometa i wielu innych. A teraz co? Jak ktoś ma wizję i się do tego przyzna to jest postrzegany jako świr. Wychodzenie z ciała? Świadome sny? "Szatan przyjdzie i Cię opęta"!!! :P A jak ktoś jest opętany, to i tak nikt w to nie uwierzy, bo to na pewno choroba psychiczna. Jak ktoś ma deprechę, to dać mu leki. Kto by mógł nawet przypuszczać, że depresja może być spowodowana kryzysem ducha/duszy?
W takim świecie żyjemy. Nawet osoby, które praktykują obe i ld, traktują to często jako zwykła rozrywkę. Branie ayahuaski zamiast oglądania TV i tym podobne klimaty.
Mamy potężne narzędzia i potencjał, ale nie wierzymy w siebie i zgubiliśmy kontekst. Jezus mówił, żeby stać się jak dziecko, bo inaczej nie wejdzie się do królestwa bożego. Myślicie, że chodziło mu o dobre uczynki?:P Co cechuje dzieci? Dobre uczynki? hehehehh Masz rację takie mamy społeczeństwo 21 wieku hodowane w tym matrixie przez siły demoniczne. No dobra ale 100 lat temu było podobnie a nawet jeszcze wcześniej można było wciskać kit że ziemia jest płaska i podtrzymuje ją żółw a jak nie wierzysz w to no to stosik :) teraz hodowane nisko świadomi ludzi są bateryjkami dla demonów w Astralu. Tylko produkować dużo emocji dużo dużo i zabijać, gwałcić itd. jak to się u nich mówi "kurwy wino i pianino :D" przepraszam ale nawet Bob Monroe pisał że ta planeta ziemia to jest energetyczna farma a ludzie to są baterie dla istot z wyższych wymiarów jak w matrixie bo to prawda. Nawet jeśli ty nie jesteś baterią to ten sąsiad który co tydzień siedzi w techno klubie nią jest i HEJ! :)
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|