CYTAT(bielik110 @ 16.10.2011 - 20:18)

Jeżeli jest to świadoma decyzja,albo pragnienie duszy aby doświadczyć.Nie odważyłbym się kogoś pouczać,poprawiać bez jego przyzwolenia.Robiłem to kiedyś w przeszłości,wydawało mi się że znam że wiem narzekałem na wszystko i wszystkich,tak byłem nauczony,STRACH był ze mną wszędzie,szkoła,praca,kościół,strach przed wszystkim.Bo wydaje się że są dwie pierwotne energie,MIŁOŚĆ I STRACH,nikt mi o tym nie powiedział że to ja tworzę swoje życie,że wszystko zaczyna się od myśli,póżniej jest słowo a na końcu czyn.Zostałem wplontany w machinę rywalizacja i odrębność,siła i władza.Ne czuję urazu do rodziców bo to przechodziło z pokolenia na pokolenie,teraz my możemy,ba musimy położyć kres obłudzie aby miłość i współczucie było w każdym sercu na ziemi,aby nikt nie był obojętny na wołających o pomoc.Chyba mnie poniosło:)
no