|
właśnie może ja po prostu usiłuje chodzić jak w realu, jest to możliwe ale przez to zawsze na nowo się uczę, ciężko mi nawigować, czasami jak nie myślę o tym gdzie mam się znaleźć porostu gdzieś się znajduje i coś się dzieje a jak chcę gdzieś iść to schody. Jak z lataniem, jest porządku do puki nie popatrzę w duł. Problem mój polega chyba na tym że jak już coś się dzieje to nie dowierzam i spadam. Jak z Jezusem i Piotrkiem na morzu.
|