Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Seanse Spirytystyczne
kamglow
post 02.08.2007 - 19:38
Post #1


Guests








Tu jest pierwsza rzecz z którą związana jest moja rodzina. Mianowicie ciotka w czasach swojego studiowania zajmowałą sie takowymi seansami. Miała przez to (tak twierdzi) potem problemy.. nie od razu, jednak potem pare miesięcy, może tygodni potem problemy. Nocne zjawy, demony, dziwki kondomy, pieprz mielony.

Nie wiem czy ma to jakiś związek z OOBE - komunikacja między zmarłymi - ( według mni katolików niepowinno sie nawiązywać kontakt ze zmarłymi - można sie natkąć na demony .. DEMONY.. deeemonnnny &*$^&.. dla ludzi pełnych wiary jest to nielada odstraszacz.. jednak ja zawsze miałem takie rozumowanie.. Jeśli demony są to anioły też.. czyli to wszystko nie jest ściema.)

jakie jest wasze zdanie na tematy tychże seansów? Jeśli niegatywne to czemu? Czemu ich nie odbywacie? Może przeciwnie?
+Quote Post
2 Stron V   1 2 >  
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
Drag0n
post 05.08.2007 - 12:10
Post #2

Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691




CYTAT(kamglow @ 02.08.2007 - 20:38) *
jakie jest wasze zdanie na tematy tychże seansów? Jeśli niegatywne to czemu? Czemu ich nie odbywacie? Może przeciwnie?



Hmm... ja kiedys myslałem nad tym by zrobic taki seans z kumplami ale jednak w koncu sie wstrzymalismy, co prawda duchy nie mogą zrobic krzywdy ale bym sie troche wystraszył jakbym jakiegos spotkał więc... wole nie eksperymentować... :/

Mysle ze takie seanse to dobra rzecz, mozna porozumiec sie ze swoją bliską osobą która zmarła, ciekawe zjawisko. ja nie mam nic przeciwko takim seansom chociaż sam bym takiego nei zrobił.
Profile CardPM
+Quote Post
kamglow
post 05.08.2007 - 16:02
Post #3


Guests








W zasadzie w oobe tak samo spotykasz dusze.. Rozmawiałem kiedyś z ojcem na ten temat, wywnioskował coś takiego: "to że druga strona życia istnieje jest pewne.. jednak my żyjemy swoim życiem oni swoim. Nie należy im dmuchać w kasze" Bardzo ciekwi mnie podjeście niektórych ludzi do spraw 'drugich'.. mam nadzieje że doświadcze przez całe moje życie minimum to co Monroe. Może go spotkam w astral'u :)
+Quote Post
Drag0n
post 05.08.2007 - 17:01
Post #4

Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691




Wiec mozna spotkac inne dusze, ale czy one sa prawdziwe czy tez są wymysłem mojej wyobraźni ?? Aaa i jeszcze jedno, jezeli wyjde poraz 1 z ciała to bede w swoim pokoju i czy nikt, inny duch, jakis podróznik nie moze do mojego pokoju wejsc ?? jak to jest ?? czy kazdy moze sobie w nim siedziec ?
Profile CardPM
+Quote Post
kamglow
post 05.08.2007 - 17:39
Post #5


Guests








Ktoś to powiedzial że w Twojej płytkiej fazie ty jesteś królem ;D pozwole sobie przetoczyć prawo..

"prawo astrala - kto się wpie*rdoli ten wypie*rdala"

Jednak seanse spirytystyczne ciekawią mnie. Mam nadzieje że jest tu ktoś z doświadczeniem.. ktoś kto mnie pocieszy ;D racjonalną dawką wiedzy.
+Quote Post
mati415
post 09.08.2007 - 12:35
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 201
Dołączył: 23.07.2007
Nr użytkownika: 1600




Takie seanse to dosyc ciekawa sprawa ale osobiscie wole nie probowac. Jakbym jakiegos zlego ducha "przywolal" czy cos to byloby krucho ;)
Profile CardPM
+Quote Post
123
post 31.01.2008 - 15:27
Post #7

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 23
Dołączył: 28.01.2008
Skąd: Gwiazdolandia
Nr użytkownika: 3377




CYTAT(kamglow @ 05.08.2007 - 17:39) *
jest tu ktoś z doświadczeniem.. ktoś kto mnie pocieszy ;D racjonalną dawką wiedzy.


cut cut cut ^^

fajnie
Profile CardPM
+Quote Post
fallenka
post 31.01.2008 - 18:56
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 152
Dołączył: 06.01.2008
Nr użytkownika: 3128




Wiem że moi kuzyni się kiedyś w coś takiego bawili nie znam szczegółów ale raczej nie polecam nikomu bo po się w kłopoty pakować niepotrzebnie.
Profile CardPM
+Quote Post
Shavalass
post 31.01.2008 - 19:08
Post #9

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 43
Dołączył: 29.01.2008
Nr użytkownika: 3383




Ja tam nie wierze w to co mówią ksieża, jestem wierzący, ale nie ufam kościołowi jako instytucji.
Ale przytocze historie opowiedzianą przez pewnego ksiedza z mojej szkoły:

1 z 3 przyjaciół znalazł w necie różne porady na temat spirytyzmu i owych seansów, zaciekawiło go to i wiele zaczął o tym czytać, pewnego dnia przekazał swą wiedze kumplom i postanowili spróbowac przywołać ducha.
Po seansie wyszli rozcazrowani, nie wydarzyło się nic.
Ale od tego dnia 2 chłopcom zaczęły śnić się przerażające koszmary, a 3 z nich (ten który im o tym powiedział) stracił mowe.
Dopiero rodzice wzieli ich do egzorcysty który odprawił tzw "Rytuał Rzymski" objawy ustąpiły.

Nie wierze w to, ale te słowa zasiały we mnie pewien lęk przed spirytyzmem (co nie oznacza, że nigdy nie spróbuje xD)
Profile CardPM
+Quote Post
MetaPsyche
post 31.01.2008 - 19:12
Post #10

Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703




Parafrazując kama:

prawa astrala - ten się w shit wpierd*la, kogo trzyma się wiara.

Innymi słowy, w co uwierzysz to doświadczysz ...
Profile CardPM
+Quote Post
sir tup2s
post 31.01.2008 - 19:39
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 198
Dołączył: 20.12.2007
Skąd: Słupsk
Nr użytkownika: 2940




Dość dziwna historia, Nie daleko, mojego miejsca zamieszkania się wydarzyła. Dużo o tym opowiadali ludzie i pewien ksiądz który interesował sie ezoteryką i nie podchodził do tego jak inni księża.

Grupa młodych ludzi zrobiła sobie imprezę taki o zjazd, mieszkali niedaleko jeziora, na którym była wyspa, wiadomo młodzi nie zastanawiali się długo wzięli łodzi i zrobili sobie ognisko na wyspie, usiedli w kręgu. Ktoś zaproponował żeby wywołać duchy, zabawa trwała dość długo i udało im się kogoś przywołać, nie wiedzieli czy był to dobry czy zły duch, ale gdy powiedzieli żeby odszedł. Gdy już go nie było jedna z dziewczyn wstała i zaczęła biec w stronę wsi, wzięła łódkę i odpłynęła. Dotarła do domu wzięła nóż, pod cięła gardło swojej babci i zabiła swojego psa, po tym wszystkim zemdlała, przyjechała policja, oczywiście badania, sprawa, śledztwo, nikt z imprezowiczów nie przyznał sie do tego, że wywoływali, każdy milczał. Dziewczynę zabrano do szpitala psychiatrycznego, spędziła tam przeszło 20 lat, faszerowali ją lekami psychoaktywnymi, dopiero po tych 20 latach, ktoś przyznał się do tego, na imprezie na wyspie, poddali się seansowi. Przysłano do niej księdza egzorcyste albo świeckiego (już nie pamiętam), udało mu się, "przepędził" złego ducha z jej ciała, Pamiętała dokładnie wszystko co było do imprezy, a przez 20 lat pustka, dziura, Pamiętała siebie z przed 20 lat, zdziwiona swoim wyglądem. Musiała się wiele nauczyć, niestety dalszych losów tej kobiety nie pamiętam i już chyba nie żyje.

Wniosek z tego taki, że duch nie odszedł, został i wybrał ofiarę najsłabsza, ze słabą wolą mógł opanować jej umysł. Trzeb być silnie uduchowionym i znać swoje możliwości co do praktyk spirytyzmu tak mi się wydaja.
Profile CardPM
+Quote Post
suwak
post 31.01.2008 - 22:21
Post #12

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 360
Dołączył: 28.07.2007
Skąd: Pruszków
Nr użytkownika: 1634




Ciekawa historia. Dziewczyna zadźgała babcię a oni nawet nie powiedzieli że wywoływali duchy... ciekawe. Wywoływanie duchów nie jest jakoś zabronione prawnie. Biorąc pod uwagę sytuację, policja na bank mocno by ich przycisnęła i ktoś by sypnął (o ile nie wszyscy).
Profile CardPM
+Quote Post
sir tup2s
post 01.02.2008 - 02:10
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 198
Dołączył: 20.12.2007
Skąd: Słupsk
Nr użytkownika: 2940




Pod Presją wiele można przemilczeć, a po drugie kto by im uwierzył?
Profile CardPM
+Quote Post
suwak
post 01.02.2008 - 03:59
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 360
Dołączył: 28.07.2007
Skąd: Pruszków
Nr użytkownika: 1634




Co innego uwierzyć w fakt "wywoływania duchów", a co innego w opętanie.
Ok, nie będę negował bo w sumie nie ma sensu. :) Tak czy siak historia ciekawa.
Profile CardPM
+Quote Post
VVi
post 01.02.2008 - 08:32
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




Hmy, tak naprawdę zastanawiam się co ich opętuje. Czy to są duchy ludzi czy bardziej jakieś demony. Parafrazując Bruca Moena - duchy to zwykli ludzie. Dlaczego jakiś tam duch, który sam się zgubił w swoim świecie miałby nagle kogoś opętywać.
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 01.02.2008 - 11:42
Post #16

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Ciekawy temat poruszyliście. Robiłem sobie opętanie wiele lat. . Pod opieka niefizycznych przyjaciół wpuszczałem w siebie rożne istoty. Nie powinniście tego robić bez przygotowania czy pomocy z poza..Stabilność ciał niefizycznych łatwo jest nam zakłócić. Żyjąc wygodnie, przeżyje się wielki wstrząs gdy energia zacznie plątać figle i ktoś się przyklei. Jest masę porzuconych części niefizycznych człowieka,bezosobowo zawalających astral jak śmietnik.Z tymi jest kłopot. Na nie się natknąć, to tak jak by się dać poobijać pięściami po gębie i to czasami na wiele lat.Zawsze się balem seansów i od nich stroniłem.
Kto się chce rozpoznać w tych dziwach spirytystycznych ,powinien przejść powolny rozwój duchowy, zalecany przez wszystkich mistrzów. W innym razie może mu się pokwasić w łepetynie. Domy wariatów są pełne.
W Niemczech wydarzyła się tragedia .Jakas matka pozabijała swoje dzieci .Na ramieniu siedziały jej 2 demony ,z którymi walczyła .Rozpoznanie.- plena schizofrenia. W głowie mówiło jej z 2 stron..Jeden był dobry a drugi zły.
Powell pisze trochę o spirytyzmie w Ciało Astralne. Mówi,ze ciało astralne ,wraz z płaszczem mentalnym może bezosobowo szaleć po świecie, pomimo ze zmarły duch ( JAŹŃ) jest gdzie indziej.Tak jak by jego przyglupawe cialka niefizyczne zabawiały się na ziemi.Taki półświadomy twór chcąc chroniąc się przed rozpadem szuka wsparcia w żywych kolesiach.Jeśli trafi na ślepego i nieświadomego, niezbyt rozgarniętego człowieka będzie bida.Huna tez się o tym rozpisuje.Magia opiera sie na podporządkowaniu ludzkiej woli tych dziwadeł.
Egzorcyści czy Brusowcy sa jak służba porządkowa.Pomagają i są mile widziani w każdej dymensji świata.
Dla mnie każdy z was powinien być egzorcysta. Masa opętujących zmarłych nie wie ze opętuje żywych.Panuje ciemnota za życia i po śmierci.
W takim przypadku ,być swiadomym ratownikiem i móc pomoc -to jak milion w totolotka.
To tyle bajek na dzisiaj

jeje
Profile CardPM
+Quote Post
VVi
post 01.02.2008 - 12:19
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 583
Dołączył: 11.08.2007
Skąd: Piechowice
Nr użytkownika: 1760




No właśnie, miałam wspomnieć o tych "śmieciach" astralnych, porzuconych ciałkach, ale akurat szef się pałętał na placu i musiałam konspirować, że niby coś robię w pracy (zima to w budownictwie zastój).
Ale czegoś nie rozumniem z wypowiedzi Zbyszka. Czy ci, którz jak Bruce Moen odprowadzają zmarłych do Fokusa 27 to oni co odprowadzają - Jaźń czy te zagubione ciałka???
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 01.02.2008 - 17:08
Post #18

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Tego często sami odprowadzający nie wiedza. W samych zabiegach odzyskowych ,widzę masę odmiennych zjawisk. Czasami ludzie łącza rozerwanych ,budząc ich dryfująca gdzieś indziej jaźń a innym razem rozprawiają się bezpośrednio ze świadoma istota .Innym razem walczą ze swoimi hipnagogami ..,Połączenia rozerwanych części przebiega w sekundzie. Kto pozna czy po chwilce rozmowy , rozerwaniec jest w komplecie . Podrożę mentalne cechuje słabą przejrzystością świadomości. W tym ograniczeniu jest cala sztuczka. Slepy ratuje kulawego i żaden się nie przestraszy.
Przy paru solidnych odzyskach postrzegłem świadoma osobę w odzyskiwanych. Przypuszczam ze Wyższa Jaźń macza w tym palce i jest tym wewnętrznym głosem,przewodnikiem kierującym odzyskiem. Pojawiający się przewodnicy, współlokatorzy ,mogą być na krotki czas naszymi ,rozdzielonymi i ciałami astralnymi .albo wytworzonymi hipnagogami ,grającymi teatrzyk przed zmarłymi.W czasie naszego snu ,niebko samo sobie odzyskuje zmarłych gdy uzna to za stosowne nie ,prosząc o jakąkolwiek pomoc.Podobnież jest cala masa pomocnikow. Zawsze ktoś przyleci jak się chętny znajdzie do odzyskiwania . Przedziwne jest, ze jest taka słaba widoczność miedzy dymensjami i ci w wyższym mentalnym są dla tych w astralu niewidoczni. No cóż , widać tak ma być. W innym razie wszystko było by widoczne i indywidualny rozwoj diabli by wzieli.
Profile CardPM
+Quote Post
MadLuki
post 01.02.2008 - 17:27
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 174
Dołączył: 05.11.2007
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 2503




Zamiast rozprawiać, przy pierwszej okazji trzeba zrobić jakiś wspólny seansik. Niech będzie staroświecko i klimatycznie :-) huu hhuu naróbmy troche bałaganu :-)

ps
opcja dla tych wszystkich, którzy radzą sobie z babcia, wspinająca sie po nodze z nożem w zębach....
Profile CardPM
+Quote Post
Zbyszek
post 01.02.2008 - 17:38
Post #20

cialka.net
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99




Pitolisz.
W czasie ostatnich nocy miałem bardzo klarowne sny. Gdy nie moglem sobie przypomnień co mi się śniło. zapadałem sie w mentalke i wyłapywałem z dokładnością sny ,zapisane w pamięci niefizycznej. NP towarzyszył mi w nich co nockę, płatając przeróżne figle. Język jakim się posługuje jest dla mnie super zrozumiały.
Dzisiaj byliśmy w jakiejś grupie małolatów i prezentowałem im latanie, paplając przy tym o astralu, mojej płaszczyźnie śnienia a dla nich rzeczywistości .
Profile CardPM
+Quote Post
MadLuki
post 01.02.2008 - 17:54
Post #21

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 174
Dołączył: 05.11.2007
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 2503




Zbychu mówisz ze jak zobaczę ogra w realu to mi sie klepki przestawią...
A z czym niby oobemaniak styka sie na swojej drodze? Dla niektórych stan ciulowatej świadomości to zawór bezpieczeństwa i dwustronna bariera nie do przebicia. Niektórzy nie rozdzielają pewnych spraw... nie istnieje rzeczywistość i rzeczywistość... istnieje je je tylko rzeczywistość:-)

Na marginesie...Biorę sobie do serca przestrogi proboszcza i Zbyszka, a sam do walki nie stanę:-)

Pozdrawiam


Język jakim się posługuje jest dla mnie super zrozumiały.

No jasne ..przecież on rozmawia z twojej pamięci a wiec twoim językiem...nawet jeśli to hebrajski
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
2 Stron V   1 2 >
Start new topic