Udało Się? :d |
|
|
Inkluzo
|
08.07.2012 - 12:11
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 56
Dołączył: 21.11.2008
Skąd: Bytom
Nr użytkownika: 6305

|
Cholera, teraz już sam nie wiem :D Czy ja w końcu wylazłem z ciała? No nie wierzę! Staram się o to od chyba 4, 5 lat i nic. Normalnie k*rwa nic! Potem sobie odpuszczałem, później znów wracałem do tematu i tak to jakoś wyglądało. Uznałem, że wyjdę w końcu, prędzej czy później. Od jakichś kilku dni znów się za to zabrałem. Znów wertowałem trylogię Monroe'a, oglądałem wywiad Darka. Znów tak cholernie zachciało mi się tego doświadczyć, może też przez to, że mam trochę problemów. Nie używałem żadnej konkretnej techniki. Po prostu starałem się zasnąć, patrzać w ciemność. Ale nic. Zawsze zasypiałem w końcu i tyle. Aż ostatniej nocy. Starałem się robić to samo. Zasypiałem wpatrując się w ciemność. Zmieniałem pozycję, ciągle było mi niewygodnie. Trwało to kilka godzin. Nie mogłem zasnąć. W końcu przysnąłem. Obudziłem się jakoś w nocy. Zjadłem ptasie mleczko i poszedłem spać. I znów. Wpatrywanie się w ciemność pod powiekami. Aż zasnąłem... I teraz najważniejsza część. Nie wiem czy to był sen, czy to właśnie było to konkretne OOBE. Coś jakby mnie obudziło, czułem się trochę dziwnie. Trochę jakby takie wibracje, takie ciepło po całym ciele. I to było trochę jakbym był na pograniczy jawy i snu. Gdzieś tam w podświadomości pomyślałem sobie, że to jest to. Że to na to czekałem i że może tym razem się uda. Czekałem. Cholera, trudno to trochę opisać. Nie wiem czy nie straciłem świadomości na chwilę, czy "wyszedłem" świadomie, ale znalazłem się w moim pokoju. Mój brat (który w rzeczywistości oczywiście spał", siedział przed komputerem. Pomyślałem sobie, że to właśnie taki "przeszkadzacz" i nie patrzył na mnie zbyt przyjemnie :D Zacząłem pocierać dłońmi o ścianę, żeby wszystko mi się nagle nie urwało i żeby pogłębić fazę. Cały czas byłem jakby świadomy. Powiedziałem wtedy na głos coś w stylu, że proszę o pomoc moich niefizycznych przyjaciół. Ku mojemu zaskoczeniu, kiedy zacząłem wypowiadać te słowa, mój brat przeszkadzacz dokończył zdanie razem ze mną :D I czułem, że nie jest do mnie jakoś miło nastawiony. Wstał i chciał mi chyba przeszkodzić, więc podałem mu dłoń i pomyślałem sobie, żeby zamienił się w pająka. I wiecie co? Tak się stało, przeszkadzacz zniknął. Więc to pewnie było to OSPUO, obszar wykreowany przeze mnie :) Potem pomyślałem sobie "żeby tylko nie wrócić do ciała" i koniec. Ocknąłem się leżący w łóżku, zastanawiając się czy to wszystko to tylko nie sen. Czy to nie sen o wyjściu z ciała. Niech to! Może to był sen o tym, że byłem świadomy podczas snu? A może w końcu się udało, tyle że byłem trochę płytko dostrojony? Co o tym myślicie? :)
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 19)
lordini
|
08.07.2012 - 15:15
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 460
Dołączył: 29.04.2010
Nr użytkownika: 7915

|
"Ocknąłem się leżący w łóżku, zastanawiając się czy to wszystko to tylko nie sen. Czy to nie sen o wyjściu z ciała. Niech to! Może to był sen o tym, że byłem świadomy podczas snu? A może w końcu się udało, tyle że byłem trochę płytko dostrojony? Co o tym myślicie? :)" Jeśli czytałeś Darka Sugiera, to powinieneś wiedzieć, że każde odbiegnięcie od jawy jest równe wyjściu z ciała, a skoro wiedziałeś, że jesteś świadomy, to nie wiem czego dalej szukasz, bo przecież dążyłeś do świadomości. Co za różnica, czy śniło ci się, że byłeś świadomy we śnie lub czy na prawdę byłeś świadomy, czym te dwie rzeczy się od siebie różnią? Na pewno śniło ci się, że byłeś świadomy, każde wyjście z ciała ze świadomością jest równoznaczne snu z tą świadomością, bo jak mówiłem te dwie rzeczy się od siebie nie różnią, kluczem jest tutaj sama świadomość świadomości. Myślę, że to było z pewnością wyjście z ciała, ale miałeś za mało energii, żeby zostać na dłużej. "Znów tak cholernie zachciało mi się tego doświadczyć, może też przez to, że mam trochę problemów" Ucieczka od problemów nie spowoduje ich rozwiązanie ;3, wyściem jest stawienie czoła problemom CYTAT Zacząłem pocierać dłońmi o ścianę, żeby wszystko mi się nagle nie urwało i żeby pogłębić fazę. Faza jest raczej zależna od ilości jakiejś energii, sam się negatywnie nastawiłem do tej techniki ;3, ale też nie twierdzę, że w 100% nie działa. Gdyby działała na 100, to by cię nie cofło tak szybko ;) Sam kiedyś miałem, że na chama pocierałem w jakąś materię i walczyłem, ale i tak cofło, więc mus to mus. CYTAT Korzystając z okacji chciałbym spytać na czym polega różnica między LD a OOBE oprócz poziomu dostrojenia. Po "urwaniu się" ze snu staram się otworzyć powieki za pomocą niefizycznych rąk. Proces oddzielania od CF wygląda identycznie jak w przypadku OOBE, ale po obudzeniu mam wątpliwości, czy było to autentyczne zjawisko czy tylko sen. Pamięć szwankuje, wspomnienia są jakby za mgłą. Jedno jest pewne - proces zaczyna się w ten sam sposób co OOBE. OOBE i LD nie różnią się niczym poza poziomem dostrojenia.
|
|
|
|
|
|
lordini
|
09.07.2012 - 03:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 460
Dołączył: 29.04.2010
Nr użytkownika: 7915

|
"LD i OOBE to wyjście z ciała" LD jest wyjściem z ciała ?!
Do takiego wniosku można dojść zadając sobie pytanie gdzie trafiamy w OOBE jak i w LD, otóż w obu tych przypadkach trafiamy do OSPUO.
Jarzyn, a czy to ważne? ;) Nie ma sensu stawiać jakichś tabliczek gdzie jest LD, a gdzie OOBE. Dla jednych to będzie co innego, dla drugich to samo. Jeśli ktoś chce coś nazywać i stawiać tabliczki gdzie jest co, to ok. Ja tam po pierwszym doświadczeniu chcę doświadczać jak najczęściej! :D A jeśli ktoś chce wyjść, a się nie udaję, to nie ma się co przejmować. Wystarczy CHCIEĆ. Wyjdziecie prędzej czy później :)
Nie wystarczy chcieć, samo chcenie w sobie nie wystarcza. Żeby chcenie było dopełnione, musi pociągać za sobą działanie ;) Jeśli udało ci się już jakieś mega dobre oobe czy ld, to możesz to powtórzyć, bo umysł jest zamknięty w jakichś określonych schematach ;)
|
|
|
|
|
|
Vamdou
|
09.07.2012 - 21:28
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595

|
Myślę, że nie można kategorycznie stwierdzać, że "LD i OOBE to wyjście z ciała", ani też mówić, że jedno i drugie to dwa różne doświadczenia. Albo inaczej - nie powinniście narzucać, że jest tak a nie inaczej.
Lordini, ja osobiście rozróżniam OOBE od LD. Nie chodzi o to skąd startuję, ale co odczuwam podczas tych doświadczeń. Wygląda to w ten sposób: Podczas LD nie czuję, że jestem gdzieś poza moim ciałem fizycznym, lecz raczej, że jestem "w mojej głowie" i jestem w 100% bezpieczny i pewny siebie. Zaś podczas OOBE naprawdę odczuwam, że wyszedłem poza ciało fiz. i czuję obawę przed tym co tu zastanę. Dodatkowo dochodzi poziom świadomości, większy podczas OOBE. Ale wszystko to moje subiektywne odczucia i myślę, że u każdego z nas to wygląda podobnie, w tym u Ciebie. Także kategoryczne stwierdzanie, jest pozbawione sensu.
|
|
|
|
|
|
lordini
|
09.07.2012 - 22:08
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 460
Dołączył: 29.04.2010
Nr użytkownika: 7915

|
CYTAT Myślę, że nie można kategorycznie stwierdzać, że "LD i OOBE to wyjście z ciała", ani też mówić, że jedno i drugie to dwa różne doświadczenia. Albo inaczej - nie powinniście narzucać, że jest tak a nie inaczej. Ja nie narzucam, ja tylko przedstawiam to tak, jak ja to widzę ;) CYTAT Także kategoryczne stwierdzanie, jest pozbawione sensu. W takim razie twoje stwierdzenie też jest pozbawione sensu, bo też jest kategoryczne jak moje ;) Traktuj moje wypowiedzi jako wyrażenie moich poglądów na jakiś temat i pamiętaj, że ja nie narzucam, tylko i wyłącznie od Ciebie zależy czy z tego skorzystasz czy też nie
|
|
|
|
|
|
Vamdou
|
09.07.2012 - 22:47
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595

|
CYTAT(lordini @ 09.07.2012 - 23:08)  Ja nie narzucam, ja tylko przedstawiam to tak, jak ja to widzę ;) CYTAT(lordini) Traktuj moje wypowiedzi jako wyrażenie moich poglądów na jakiś temat i pamiętaj, że ja nie narzucam, tylko i wyłącznie od Ciebie zależy czy z tego skorzystasz czy też nie Nie odebrałem tego jako narzucania, ale raczej jako Twoje stwierdzenie, że tak po prostu jest/ tak to działa. Ale jest ok ;) CYTAT(lordini) W takim razie twoje stwierdzenie też jest pozbawione sensu, bo też jest kategoryczne jak moje ;) Nie, bo moje kategoryczne stwierdzenie dotyczyło tego, iż bezsensowne jest kategoryczne stwierdzanie, że jest tylko tak albo tylko tak (czyli inaczej). A ja jestem tymczasem otwarty na każdą możliwość (pomimo, iż sam coś tam interpretuję w określony sposób), bo jak na razie nie ma chyba możliwości kategorycznego udowodnienia, że tak jest a nie inaczej ;]
|
|
|
|
|
|
lordini
|
10.07.2012 - 10:48
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 460
Dołączył: 29.04.2010
Nr użytkownika: 7915

|
Nie odebrałem tego jako narzucania, ale raczej jako Twoje stwierdzenie, że tak po prostu jest/ tak to działa. Ale jest ok ;)
Mam powody, żeby twierdzić, że tak poprostu jest ;)
Nie, bo moje kategoryczne stwierdzenie dotyczyło tego, iż bezsensowne jest kategoryczne stwierdzanie, że jest tylko tak albo tylko tak (czyli inaczej). A ja jestem tymczasem otwarty na każdą możliwość (pomimo, iż sam coś tam interpretuję w określony sposób), bo jak na razie nie ma chyba możliwości kategorycznego udowodnienia, że tak jest a nie inaczej ;]
Że jest tak, a nie inaczej można stwierdzić po obserwacji bez udziału oceny. Przykłady:
-Stwierdziłem, że OOBE i LD są tak samo wyjściami z ciała, to akurat wziąłem na zdrowy rozsądek. W LD trafiamy do OSPUO i w OOBE trafiamy do OSPUO, więc ile mamy % szans, że w obu tych przypadkach znajdujemy się w tym samym miejscu?
Myślę, że nie można kategorycznie stwierdzać, że "LD i OOBE to wyjście z ciała", ani też mówić, że jedno i drugie to dwa różne doświadczenia. Albo inaczej - nie powinniście narzucać, że jest tak a nie inaczej.
Też się zgadzam, że nie można kategorycznie stwierdzać, że LD i OOBE to kategorycznie wyjście z ciała, ale jednak przyjęło się, że OOBE jest wyjściem z ciała, a że OOBE nim jest, to nie widzę przeszkód, żeby LD też nim było. Darek Sugier kiedyś napisał w swojej książce, że był podczas LD i strasznie narzekał, że już nie chce LD, tylko OOBE, a Niefizyczni Przyjaciele mu zwrócili uwagę, że już jest poza ciałem.
Dlaczego nie powinniśmy mówić, że jedno i drugie to dwa różne doświadczenia? Z twoich wypowiedzi wynika, że sam to czynisz, a innym zabraniasz. Że to dwa różne zjawiska to można wywnioskować po różnych punktach odniesienia, ja np. wnioskuję to od tego gdzie startujemy, a ty od tego jak w tych obu przypadkach się czujesz. Czucie jest tutaj cechą wewnętrzną i nim nie można stwierdzić jakie coś jest. Wyobraź sobie taką sytuację: Przyśniło ci się, że przeszedłeś świadomie przez cały cykl zasypiania i zyskałeś OOBE, ale tak na prawdę cały czas miałeś utraconą świadomość i to wszystko tak na prawdę stało się od środka snu i nie przeszedłeś przez cykl zasypiania świadomie. Więc dalej śni ci się, że masz OOBE, w tym śnie jest jedna taka sama cecha- znajdujesz się w OSPUO, ale myślisz, że jesteś w OOBE (wyszedłeś z ciała). W tym wypadku oceniłeś, że jesteś w OOBE, mimo, że odzyskałeś świadomość w środku snu, ponieważ tam gdzie się znajdujesz nie ma żadnych cech szczególnych wskazujących na to, że to LD lub OOBE, a dostrojenie w LD też jest wysokie. Więc z tego wynika, że wewnętrzna ocena w postaci odczucia jest mylna. Może inny przykład, żeby bardziej przysunąć o co mi chodzi, bo ten trochę pogmatwany: Odczuwasz w OOBE, że jesteś w OOBE ( poza ciałem), ponieważ tak to oceniłeś, ale tak na prawdę nie masz dobitnych dowodów na to, że tu i tu jesteś w innym miejscu, ponieważ tu i tu znajdujesz się w gruncie rzeczy w tym samym miejscu, może i masz rację, bo w umyśle też mogą być jakieś kawałki OSPUO, ale lepiej jest się kierować tą względnością która zawiera w sobie największe prawdopodobieństwo na zaistnienie, czyli % szans, że w obu przypadkach wyszliśmy z ciała jest równy, ponieważ tu i tu zmajdujemy się w tym samym miejscu i nie mamy tak na prawdę innych dowodów na to, że jest inaczej, odczucia wewnętrzne są mylne, gdy idzie o ocenianie innej rzeczy, np. ktoś powie nam żart, a my to oceniamy na wspak. Więc lepiej oceniać obserwacjąbez udziału ocen. Jedyny dowód wskazujący na to, że masz rację jest taki, że w umyśle też mogą się znajdować kawałki astrala i tego nie neguję ( to podczas LD).
Dodatkowo dochodzi poziom świadomości, większy podczas OOBE. Ale wszystko to moje subiektywne odczucia i myślę, że u każdego z nas to wygląda podobnie, w tym u Ciebie. Także kategoryczne stwierdzanie, jest pozbawione sensu.
Tak można różnym względnościami rozpatrywać te zjawiska, ale wewnętrzne odczucia są mylne, u mnie jak widać nie wygląda to tak samo ;) Logiczne stwierdzenie nie jest pozbawione sensu, wyżej wykazałem sens moich wypowiedzi, myślę, że wypowiedzi oparte na odczuciach są pozbawione sensu, ponieważ oddalają od prawdy, ale jak wszystk to też ma swój tam jakiś cel, który ci służy.
Wszystkie moje kategoryczne stwierdzenia są poparte logiką, jeśli w którymś miejscu nie rozumiesz mojego kategorycznego stwierdzenia, to mi wskaż, to ja ci wskażę logikę, która popiera to stwierdzenie ;)
Ja to widzę zupełnie inaczej. LD to jedynie świadome odczuwanie zmysłami, czegoś co powstaje bezpośrednio w mózgu bez bodźcu z zewnątrz. OBE to natomiast 100% jawa, jednak poza ciałem fizycznym. Gdybym był odważny to zaryzykowałbym stwierdzenie że niektórzy osiągają jedynie LD, i tam "generują" sobie przygody OBE podobne będąc, przekonanymi że to wyjście. Ale tego nie zrobię, bo bym już nie miał czego tu szukać :) Pozdrawiam
OK :P
|
|
|
|
|
|
Vamdou
|
10.07.2012 - 16:16
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 179
Dołączył: 04.10.2011
Nr użytkownika: 8595

|
Lordini: "LD i OOBE to wyjście z ciała, ale o różnym stopniu dostrojenia ;) te dwie rzeczy się różnią dostrojeniem. Tak to wygląda wg Sugiera
A z własnego doświadczenie powiedziałbym, że LD różni się od OOBE tym, że w tym wypadku świadomość odzyskuje się podczas snu, a w OOBE świadomość jest nieprzerwana. Raz zdarzyło mi się LD o fenomenalnym dostrojeniu ;) Ale w większości wypadków, w LD większa część świadmości ucieka i stąd chyba te rozróżnienie pomiędzy LD i OOBE, więc po części się zgadzam z Sugierem"
Lordini: "Że jest tak, a nie inaczej można stwierdzić po obserwacji bez udziału oceny. Przykłady:
-Stwierdziłem, że OOBE i LD są tak samo wyjściami z ciała, to akurat wziąłem na zdrowy rozsądek. W LD trafiamy do OSPUO i w OOBE trafiamy do OSPUO, więc ile mamy % szans, że w obu tych przypadkach znajdujemy się w tym samym miejscu?"
I w zwykłym śnie (nieświadomym) też trafiamy do jakiegoś OSPUO i nie mów mi, że nie. I co? Zwykły sen też jest wyjściem z ciała? Nazwa "świadomy sen" po coś jest. Napisałeś wyżej, że "w tym wypadku [LD] świadomość odzyskuje się podczas snu". Czyli, że co? Śniłem zwykły sen, który odbywał się w mojej głowie, nagle odzyskałem świadomość i w jakiś sposób ja wraz z moim snem wyszedłem z ciała. Tak?
Lordini: "Też się zgadzam, że nie można kategorycznie stwierdzać, że LD i OOBE to kategorycznie wyjście z ciała, ale jednak przyjęło się, że OOBE jest wyjściem z ciała, a że OOBE nim jest, to nie widzę przeszkód, żeby LD też nim było. Darek Sugier kiedyś napisał w swojej książce, że był podczas LD i strasznie narzekał, że już nie chce LD, tylko OOBE, a Niefizyczni Przyjaciele mu zwrócili uwagę, że już jest poza ciałem.
Dlaczego nie powinniśmy mówić, że jedno i drugie to dwa różne doświadczenia? Z twoich wypowiedzi wynika, że sam to czynisz, a innym zabraniasz."
Nie chciałem, żeby to zabrzmiało, że zabraniam. Nie zabraniam i sam też mam swój pomysł na ten temat, ale wg mnie nie ma możliwości stwierdzenia, że jest tak czy tak. Bo co i skąd wiemy o oobe/ld. Od innych ludzi, z których każdy interpretuje przez swoje filtry.
[...]Lordini: "Że to dwa różne zjawiska to można wywnioskować po różnych punktach odniesienia, ja np. wnioskuję to od tego gdzie startujemy, a ty od tego jak w tych obu przypadkach się czujesz. Czucie jest tutaj cechą wewnętrzną i nim nie można stwierdzić jakie coś jest. Wyobraź sobie taką sytuację: Przyśniło ci się, że przeszedłeś świadomie przez cały cykl zasypiania i zyskałeś OOBE, ale tak na prawdę cały czas miałeś utraconą świadomość i to wszystko tak na prawdę stało się od środka snu i nie przeszedłeś przez cykl zasypiania świadomie. Więc dalej śni ci się, że masz OOBE, w tym śnie jest jedna taka sama cecha- znajdujesz się w OSPUO, ale myślisz, że jesteś w OOBE (wyszedłeś z ciała). W tym wypadku oceniłeś, że jesteś w OOBE, mimo, że odzyskałeś świadomość w środku snu, ponieważ tam gdzie się znajdujesz nie ma żadnych cech szczególnych wskazujących na to, że to LD lub OOBE, a dostrojenie w LD też jest wysokie. Więc z tego wynika, że wewnętrzna ocena w postaci odczucia jest mylna. Może inny przykład, żeby bardziej przysunąć o co mi chodzi, bo ten trochę pogmatwany: Odczuwasz w OOBE, że jesteś w OOBE ( poza ciałem), ponieważ tak to oceniłeś, ale tak na prawdę nie masz dobitnych dowodów na to, że tu i tu jesteś w innym miejscu, ponieważ tu i tu znajdujesz się w gruncie rzeczy w tym samym miejscu, może i masz rację, bo w umyśle też mogą być jakieś kawałki OSPUO, ale lepiej jest się kierować tą względnością która zawiera w sobie największe prawdopodobieństwo na zaistnienie, czyli % szans, że w obu przypadkach wyszliśmy z ciała jest równy, ponieważ tu i tu zmajdujemy się w tym samym miejscu i nie mamy tak na prawdę innych dowodów na to, że jest inaczej, odczucia wewnętrzne są mylne, gdy idzie o ocenianie innej rzeczy, np. ktoś powie nam żart, a my to oceniamy na wspak. Więc lepiej oceniać obserwacjąbez udziału ocen. Jedyny dowód wskazujący na to, że masz rację jest taki, że w umyśle też mogą się znajdować kawałki astrala i tego nie neguję ( to podczas LD)."
Ojej trochę zagmatwane ;) Hmm... Dla mnie OOBE (czy też ten specyficzny stan) jest tak charakterystyczny, że w większości wypadków nie ma możliwości, żeby się pomylić. No jak może mi się przyśnić uczucie wibracji? Miałeś kiedyś wibracje? Jeśli tak, to wiesz jakie są charakterystyczne. Przy OOBE mam je zawsze (no, jeśli to jest OOBE).
Lordini:"Vamdou: "Dodatkowo dochodzi poziom świadomości, większy podczas OOBE. Ale wszystko to moje subiektywne odczucia i myślę, że u każdego z nas to wygląda podobnie, w tym u Ciebie. Także kategoryczne stwierdzanie, jest pozbawione sensu."
Lordini: Tak można różnym względnościami rozpatrywać te zjawiska, ale wewnętrzne odczucia są mylne, u mnie jak widać nie wygląda to tak samo ;) Logiczne stwierdzenie nie jest pozbawione sensu, wyżej wykazałem sens moich wypowiedzi, myślę, że wypowiedzi oparte na odczuciach są pozbawione sensu, ponieważ oddalają od prawdy, ale jak wszystk to też ma swój tam jakiś cel, który ci służy.
Wszystkie moje kategoryczne stwierdzenia są poparte logiką, jeśli w którymś miejscu nie rozumiesz mojego kategorycznego stwierdzenia, to mi wskaż, to ja ci wskażę logikę, która popiera to stwierdzenie ;)"
Logika może wspaniale sprawdzać się tu w fizycznym świecie, ale czy na pewno, gdy chodzi o astral? ;> Wszystko fajnie opisałeś, ale musiałeś przyjąć pewne założenia i opierać się na nich. Zastanawiam się tylko, czy te założenia są obiektywnie zgodne z prawdą.
Podsumowując: Ja w moim małym świecie ustaliłem sobie, że OOBE i LD to dwa różne doświadczenia. Rozróżniam je sobie za pomocą uczuć. Podczas jednego czuję się tak, podczas drugiego tak. Lepiej podczas OOBE, które, gdy się dzieje jest bardzo charakterystyczne. W tym moim skromnym systemie nie pomylę się. Nie przyjmuję do wiadomości niczego innego, bo to dla mnie na ten moment DZIAŁA (chociaż dopuszczam, że prawda może być inna). Jak sobie to ułożyli inni, ich sprawa, jeśli to ich ustawia ;) nie zabraniam. Ale też nie mam pewności, czy jest to zgodne z prawdą.
edycja 11.07.12: Nie mam już nic więcej do dodania :]
|
|
|
|
|
|
lordini
|
11.07.2012 - 09:34
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 460
Dołączył: 29.04.2010
Nr użytkownika: 7915

|
I w zwykłym śnie (nieświadomym) też trafiamy do jakiegoś OSPUO i nie mów mi, że nie. I co? Zwykły sen też jest wyjściem z ciała? Nazwa "świadomy sen" po coś jest. Napisałeś wyżej, że "w tym wypadku [LD] świadomość odzyskuje się podczas snu". Czyli, że co? Śniłem zwykły sen, który odbywał się w mojej głowie, nagle odzyskałem świadomość i w jakiś sposób ja wraz z moim snem wyszedłem z ciała. Tak?
Zwykły sen też jest wyjściem z ciała, jak to się mówi codziennie z niego wychodzimy, lecz nieświadomie. Nazwa świadomy sen służy do opisania snu, w którego środku odzyskujemy świadomość. Wyjście z ciała już zaczyna się w samym OSPUO, odzyskanie świadomości we śnie nie spowoduje wyjścia z ciała, bo poza ciałem było się już wcześniej, tylko spowoduje LD.
Nie chciałem, żeby to zabrzmiało, że zabraniam. Nie zabraniam i sam też mam swój pomysł na ten temat, ale wg mnie nie ma możliwości stwierdzenia, że jest tak czy tak. Bo co i skąd wiemy o oobe/ld. Od innych ludzi, z których każdy interpretuje przez swoje filtry.
Jest możliwość stwierdzenia czy jest tak lub tak, patrząc na to bez żadnych ocen i stwierdzić jak jest na prawdę, czyli jak to nazwałeś bez żadnych filtrów.
Ojej trochę zagmatwane ;) Hmm... Dla mnie OOBE (czy też ten specyficzny stan) jest tak charakterystyczny, że w większości wypadków nie ma możliwości, żeby się pomylić. No jak może mi się przyśnić uczucie wibracji? Miałeś kiedyś wibracje? Jeśli tak, to wiesz jakie są charakterystyczne. Przy OOBE mam je zawsze (no, jeśli to jest OOBE).
No z tymi wibracjami to trochę mi przykład nie wyszedł, więc potem się poprawiłem ;( A OOBE rozpoznajesz po własnych względnościach i nic do tego nie mam
Logika może wspaniale sprawdzać się tu w fizycznym świecie, ale czy na pewno, gdy chodzi o astral? ;> Wszystko fajnie opisałeś, ale musiałeś przyjąć pewne założenia i opierać się na nich. Zastanawiam się tylko, czy te założenia są obiektywnie zgodne z prawdą.
Logika tak na prawdę sprawdza się zawsze i wszędzie, moc logiki jest zależna od wiedzy. Astral jest tak samo logiczny jak świat fizyczny, ponieważ ma swoje prawa, a logika potrafi je opisać. Moje założenia były logiczne, a gdyby logika nie była prawdziwa, to nie byłaby logiką ;) . W sumie pisałem tak, żeby same moje założenia same za siebie mówiły, że są prawdziwe, stąd te wyjaśnienia, ale cóż.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|