Czy To Prawda? |
|
|
kayla
|
17.08.2012 - 12:27
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 17.08.2012
Nr użytkownika: 9085

|
No właśnie te dwa pytania mnie cały czas nurtują. Naczytałam się za bardzo głupich odpowiedzi na zapytaj, a szczególnie tej jednej i jestem ciekawa czy tak może być naprawdę.
"1. Czy podczas OOBE można nie wrócić do swojego ciała? 2.czy na serio są tam wampiry astralne(itp.) które wysysają energię? jeżeli tak to czym takie coś odróżnić 3. co to są te "strażnicy?" i czy są niebezpieczni 4. czy podczas OOBE można zostać warzywkiem? ( w sensie że umrzeć) 5. czy trudno zapanować nad swoim ciałem na początku? 6. czy powrót do ciała bardzo boli? 7. czy jakaś obca dusza może wejść do mojego ciała albo ja do czyjegoś ?
(...)
1Tak mozna nie wrocic do ciala. Jest to bardzo nie bezpieczne, bo nawet, zly duch moze ci je zajac. 2. Nie ma tam wampirow ale pokazuje sie tam szatan, ktory moze nawet zabic psychicznie. 3.Nie ma zadnych straznikow. 4. Tak mozna umrzec ale nie zostac warzywkiem. Po prostu twoje cialo umiera a twoja dusza juz nigdy nie wroci na ziemie jezeli sie tak stanie. Bedzie sie blakac i nie wiadomo co jeszcze sie z nia stanie. 5. Nie jest trudno nad nim zapanowac, ale na poczadku nie powinno sie wychodzic z pomieszczenia w ktorym sie robi OOBE. 6.Powrot do ciala nie boli. wogole. 7.Tak moze wejsc i ty tez.
PS. OOBE jest bardzo niebezpieczne. Nie pisza tego na stronach poniewaz chca zebyscie to sprobowali, zebyscie oddali sie szatanowi. To nie jest nic innego jak szatanstwo. Przez to mozna zostac opetanym. Zly duch moze ukrasc cialo i wykonczyc je doszczetnie. Dlatego nie probujcie tego.!"
Być może są to bzdury ale boje się więc się pytam. Często też oglądam różne horrory i inne rzeczy więc boję się, że coś mi się może stać podczas OOBE. A i czy mogę spróbować w ciągu dnia wejść w OOBE i czy np. jak ktoś mnie będzie budził i uzna za nieżywego i przeniesie ciało to w ten sposób do niego nie wrócę? A i czy może tak się stać, że pogrzebią mnie żywcem? Wiem, wiem raczej nie możliwe, ale wolę rozwiać wątpliwości i być w pełni spokojna zanim zacznę eksperymentować z OOBE. :)
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 18)
jacu
|
17.08.2012 - 13:02
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 44
Dołączył: 29.07.2012
Nr użytkownika: 9023

|
Standardowe pytania osób wielokrotnie wałkowane na forum (swoją drogą serwisy typu zapytaj itp. nie są najlepszym źródłem wiedzy). Ale pokolei: 1. Czy podczas OOBE można nie wrócić do swojego ciała? 2.czy na serio są tam wampiry astralne(itp.) które wysysają energię? jeżeli tak to czym takie coś odróżnić 3. co to są te "strażnicy?" i czy są niebezpieczni 4. czy podczas OOBE można zostać warzywkiem? ( w sensie że umrzeć) 5. czy trudno zapanować nad swoim ciałem na początku? 6. czy powrót do ciała bardzo boli? 7. czy jakaś obca dusza może wejść do mojego ciała albo ja do czyjegoś ? Ad.1. Niemożliwe zawsze można wrócić do swojego ciała, nie ma żadnych obaw Ad.2. Temat wielokrotnie poruszany, jedni mówią, że są inni, ze nie. Jedni twierdzą, że żadnych demonów, wampirów astralnych nie ma inni, że są - temat również wielokrotnie wałkowany na forum, ale generalnie nic Ci nie grozi Ad.3. Nie wiem konkretnie o co chodzi w tym pytaniu, jacy strażnicy (???) Ad.4. Nie Ad.5. Jak ze wszystkim nowym w swoim życiu trzeba się "oswoić" i nauczyć tego Ad.6. Nic nie boli Ad.7. Nie, chyba że sama tego będzie chciała, nic bez twojej wyraźnej zgody nie wejdzie do Twojego ciała. PS. OOBE jest bardzo niebezpieczne. Nie pisza tego na stronach poniewaz chca zebyscie to sprobowali, zebyscie oddali sie szatanowi. To nie jest nic innego jak szatanstwo. Przez to mozna zostac opetanym. Zly duch moze ukrasc cialo i wykonczyc je doszczetnie. Dlatego nie probujcie tego.!"To już w ogóle wierutne bzdury, które zresztą w większości pojawiają się wszedzie nawet pod filmikami na Youtube o OOBE....OOBE w ogóe nie jest niebiezpiecznie ani dla Twojego ciała, ani dla umysłu, nic Cie nie opęta, nie zje, nie zabije, nie da się nie wrócić, nie ma to nic wspólnego z szatanem i innymi bzdurami A i czy mogę spróbować w ciągu dnia wejść w OOBE i czy np. jak ktoś mnie będzie budził i uzna za nieżywego i przeniesie ciało to w ten sposób do niego nie wrócę? A i czy może tak się stać, że pogrzebią mnie żywcem? Wiem, wiem raczej nie możliwe, ale wolę rozwiać wątpliwości i być w pełni spokojna zanim zacznę eksperymentować z OOBE. :)Jak ktoś Cię obudzi podczas Twojego OOBE po prostu wrócisz do ciała i się obudzisz :) nic Ci nie grozi i generalnie polecam głębiej przejrzeć forum, a także jesli temat Cię szerzej interesuje to przeczytaj książki chociażby Roberta Monroe albo ten topic tutaj znajdzie rozwiązania początkowych wątpliwości: http://www.oobe.pl/park/Pomoc-Dla-Poczatkujacych-t616.html
|
|
|
|
|
|
kayla
|
17.08.2012 - 13:16
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 17.08.2012
Nr użytkownika: 9085

|
Dzięki jacu! Ale jeszcze chciałabym się dowiedzieć czy koniecznie trzeba korzystać z jakichś metod typu 4+1 czy wystarczy po prostu spokojnie skupić się na jakimś przedmiocie i potem przejdę w stan OOBE? Bo już wczoraj czytałam niektóre posty i zapragnęłam być w OOBE i rzeczywiście tak by się (chyba) stało, ale nie wiedziałam co zrobić, żeby wyjść i się nie udało. Dwa razy coś poczułam, jakbym spała i taka byłam sparaliżowana, że nie mogłam się ruszyć i tak jakbym była trochę świadoma tego, potem na chwilkę przysnęłam (coś około pół minuty lub mniej - no przynajmniej tak mi się wydawało) i jak się obudziłam to nadal byłam w tym stanie. Chciałam wyjść z ciała ale nie bardzo wiedziałam jak. Ogólnie kiedyś mi się też takie coś przydarzyło z kilka razy, ale dopiero teraz sobie zdałam z tego sprawę. :)
|
|
|
|
|
|
jacu
|
17.08.2012 - 14:43
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 44
Dołączył: 29.07.2012
Nr użytkownika: 9023

|
To tez zależy jak Ci wygodniej :) technika 4+1 ponoć jest najłatwiejsza czyli spisz 4 czy 5 godzin(można krócej można dłużej też zależy od upodobań ;) ), potem godzinka (mozna i mniej zależy od organizmu i osoby) na rozbudzenie, kładziesz się i wtedy właśnie najpierw zacznij relaksację, jak już sie odprężysz to technik jest wiele też polecam poczytanie na forum są w tym wątku zbiorczym, który podałem bo sposobów na wyjsnie jest mnóstwo. Jak już masz tzw. wibracje to jedni wizualizuja line po której się wspinają inni próbują obrotu wokół własnej osi, jeszcze inny wyobrażają sobie, ze zaczynają isć po ścianie pokoju i technik można mnożyć - pozostaje Ci przejrzeć forum, testować testować testować :) Generalnie co najwazniejsze to ciągła praca nad sobą "słuchanie swojego ciała", oswojenie się z tym nowym stanem i wyzbycie się strachu. Strach to najgorszy ogranicznik - pamiętaj :). Powtórz sobie w myślach za każdym razem jak próbujesz osiągnąć OOBE (wkrótce Ci się to zakotwiczy w podświadomości) "Jestem czymś więcej niż ciałem fizycznym. Ponieważ jestem czymś więcej niż materią fizyczną, więc mogę postrzegać to, co jest większe niż świat fizyczny. Dlatego gorąco pragnę rozwijać i doświadczać. poznawać i rozumieć, kierować i posługiwać się takimi wyższymi energiami i systemami energetycznymi, które mogą być konstruktywne i korzystne dla mnie i dla tych, którzy kroczą tą samą drogą. Również gorąco pragnę pomocy i współdziałania, wsparcia i zrozumienia istot, których mądrość rozwój i doświadczenie są równe moim lub większe od moich. Proszę o ich przewodnictwo oraz o ochronę przed jakimkolwiek wpływem lub siła, które mogłyby mi przeszkodzić w realizacji wyrażonych przeze mnie życzeń"
|
|
|
|
|
|
Jarzyn44
|
17.08.2012 - 15:34
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 380
Dołączył: 20.10.2011
Skąd: Nowhereland
Nr użytkownika: 8610

|
CYTAT 2.czy na serio są tam wampiry astralne(itp.) które wysysają energię? jeżeli tak to czym takie coś odróżnić Prawdopodobnie są, wampirami energetycznymi mogą być ludzie których znamy na codzień. Są to po prostu ludzie o nieprzeciętnie niskich wibracjach energii. Podczas przebywania takiego "wampira" wśród osób o wyższych wibracjach , energia dąży do wyrównania. Wówczas wibracje "wampira" się podnoszą, a "ofiary" spadają. Spotkałeś pewnie na swojej drodze osobę, z którą samo przebywanie prowadzi do spadku energii, zmęczenia. CYTAT 3. co to są te "strażnicy?" i czy są niebezpieczni Jakieś byty dążące do powstrzymania nas przed opuszczeniem ciała, nigdy się nie spotkałem. Co do 4+1 to nie jest ono konieczne, ale zachęcam. Ja często nastawiam budzik na 5-6 rano, wypijam kawę, zjadam przykładowo ciasteczko, i idę spać. To właśnie te drugie "pójścia spać" są najpłodniejszym okresem jeśli chodzi o OBE i LD. Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
kayla
|
17.08.2012 - 15:54
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 17.08.2012
Nr użytkownika: 9085

|
Popróbuje sobie i mam nadzieję, że wyjdzie - tym bardziej że to będzie moja pierwsza próba wejścia w ten stan i zobaczę co się stanie i czy w ogóle coś się stanie :D
|
|
|
|
|
|
kayla
|
17.08.2012 - 16:19
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 17.08.2012
Nr użytkownika: 9085

|
jarzyn44 Ja wierzę w to, że wyjdę z ciała i jestem tego pewna, że mi się uda, więc myślę, że po jakimś czasie mi się uda. Jak już wspominałam - stany paraliżu w którym byłam świadoma zdarzały się wcześniej kiedy nie wiedziałam co się ze mną dzieje i przerywałam je bo się bałam. Pisałam wcześniej, że wczoraj miałam paraliż, ale też nie wiedziałam co zrobić i bałam się też, gdyż nie wiedziałam jak wyjść z ciała i do niego powrócić. Czułam lekkie mrowienie jakby "łaziły mi mrówki". W każdym razie jak się w coś wierzy i tego chce to w końcu się do tego dojdzie. No i wiem, że raczej na pewno nie wyjdę z ciała, ale jak będę myśleć cały czas, że mi nie wyjdzie, to jasne będzie to, że nie wyjdzie mi nic, bo zacznę się spinać, pocić i bać.
|
|
|
|
|
|
kayla
|
17.08.2012 - 18:37
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 17.08.2012
Nr użytkownika: 9085

|
Prawie wyszłam. :D Właściwie to chyba mi ręce wyszły ale nie miałam pewności. W każdym razie nie wiem czemu, ale trudno mi się skupić i nie ruszać i nie wiem w którym momencie wyjść. Ale jakby nie patrzeć paraliżu dostaję prawie od razu jak się położę, więc chyba jest wszystko ok, tylko nie wiem co dalej robić, no bo niby staram się skupić na jednym przedmiocie, ale mi bardzo trudno. Co robić?
|
|
|
|
|
|
kayla
|
17.08.2012 - 18:47
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 17.08.2012
Nr użytkownika: 9085

|
Zajrzę - wydaje się ciekawe. :D
|
|
|
|
|
|
OWCA
|
17.08.2012 - 22:28
|
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
     
Postów: 99
Dołączył: 31.08.2011
Nr użytkownika: 8566

|
CYTAT(Jarzyn44 @ 17.08.2012 - 17:07)  Kolejna osoba która myśli że najpierw poczyta, popyta, potem spróbuje i coś z tego będzie. Ludzie latami próbują mając za sobą często parę, dwa, jedno, kilkunastosekundowe spontaniczne wyjście. Ale próbować trzeba. Staraj się codziennie medytować, nie powiem ile czasu bo nie da się medytować z zegarkiem w ręce :) Im głębiej tym lepiej, czekaj w spokoju. Po pewnym czasie zaczniesz inaczej patrzyć na czerń przed oczyma. Medytuj regularnie a stany będą stawały się coraz ciekawsze i głębsze. Być może dojdziesz do chwili kiedy ta czerń zacznie się rozjaśniać, i tworzyć wyraźne obrazy :) Pozdrawiam Mnie się udało wyjść po tygodniu od podjęcia pierwszych prób. Nakręciłam się czytając wpisy na forum i trylogię R. Monroe. Nie trzeba próbować latami- żeby osiągnąć pożądany efekt- wystarczy po prostu bardzo tego chcieć i wierzyć, że się uda. Prawda jest taka, że na początku, kiedy się tak strasznie „jarałam” tym tematem wyjścia zdarzały mi się często. Teraz już nie mam parcia, bo wiem jak to wygląda i aż tak bardzo się tym nie ekscytuję. Skutek jest taki, że rzadko opuszczam ciało niestety :(
|
|
|
|
|
|
kayla
|
18.08.2012 - 10:33
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 7
Dołączył: 17.08.2012
Nr użytkownika: 9085

|
Freddy K a ten czarny lud to jest jakiś demon? Już się nie boję, bo wiem że obroni mnie opiekun. ;D jarzyn44 wybacz ale nie obejrzę całego wideo bo mi internet pada. :(
|
|
|
|
|
|

|
 |
|