Koszmar? Czy Moze Oobe?, koszmar |
|
|
Neuf
|
18.08.2012 - 23:14
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 6
Dołączył: 15.02.2012
Nr użytkownika: 8732

|
Witam, jako ze sa wakacje i mam troszke czasu, chce wam opisac pewien koszmar- lub oobe nie wiem jak to nazwac...
Otoz pewniej nocy, spiac nagle zobaczylem swoje cialo. Nastepnie lezac tak (bylem we snie) poczulem jak cos mnie strasznie mocno szarpie za noge, szarpnelo mna 3 razy az wyciagnelo mnie z ciala(dokladnie widzialem jak cialo lezy), pamietam ze bylem strasznie przerazony, to cos, wygladalo jak potwor zaczelo mna rzucac po calym pokoju, i to uczucie gdy trafilem w szafke, czulem jakbym trafil w nia normalnym cialem, potworny bol ktorego nie da sie opisac... , nastepnie pamietam ze uciekalem ciagle tej bestii i chowalem sie w ciele ale 3 razy mnie wyciagal.
Chce was spytac co to tak naprawde bylo? Nie chce wierzyc ze to byl zwykly koszmar, bo to uczucie gdy walnalem o szafk bylo tak jakbym naprawde w nie walnal... ;/
|
|
|
|
|
|
2 Stron
1 2 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
Freddy K
|
20.08.2012 - 19:29
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 604
Dołączył: 09.11.2007
Nr użytkownika: 2547

|
CYTAT(Neuf @ 19.08.2012 - 10:14)  ... i chowalem sie w ciele ale 3 razy mnie wyciagal. Ale po co się chowałeś? Byłeś poza ciałem, byłeś WOLNY, więc mogłeś sobie powiedzieć: I BELIEVE I CAN FLY, i polecieć. A co z potworem? Zniknie. Ponieważ potwora trzeba mieć głęboko w du..pie. To jest Twoje OBE, Twoje osobiste doświadczenie, Twój własny świat. W OBE, to Ty jesteś panem i władcą, stwórcą i niszczycielem zarazem. Pamiętaj, w OBE Ty rządzisz i masz nieograniczone możliwości. Tę zasadę trzeba sobie wpoić do głowy, bo inaczej potwory i inne boogeymany wejdą ci na głowę, a to będzie onaczało, że nie jesteś gotowy na tego typu doświadczenie, jakim jest OBE.
|
|
|
|
|
|
MerySeenson
|
21.08.2012 - 17:52
|
Przechodzień
Grupa: Podróżnicy
Postów: 1
Dołączył: 21.08.2012
Nr użytkownika: 9092

|
To, co napisał Zielarz Gajowy przeraziło mnie, odczuwam podobnie co Zyga.
Mam manie na punkcie cierpienia, boje się każdego jego aspektu, czy to fizycznego czy psychicznego.
Potrafię zapanować nad własnym snem, dowolnie go zmieniać i często jestem świadoma, że śnie. W ostatnim czasie za każdym razem jednak gdy już czułam "oderwanie" (tak, to chyba najodpowiedniejsze słowo) czułam paniczny strach i się wycofywałam, choć w takim przypadku często łapał mnie paraliż senny, nie mogłam się ruszać.
To co zdarzyło się dzisiaj, przerosło mnie całkowicie i nie mogę znaleźć na to całkowitej odpowiedzi. Zawsze praktykowałam technikę wizualizacji podczas świadomego snu ( kręcenie sie dookoła z roztawionymi rekoma, raz jak się wycofałam bolały mnie potem ramiona), jednak tej nocy nieświadomie skorzystałam prawdopodobnie z techniki godzinnej, budziłam się w nocy kilka razy i z trudem usypiałam, widziałam pomiędzy tym rzeczy, które raczej nie mogły się wydarzyć naprawdę (po pokoju wiła się biała wstążka po chwili sie rozpłynęła w powietrzu, a po następnym przebudzeniu czarna mgła ulatująca się z szafy), usnęłam po czwartej i miałam normalny sen .... do czasu. W pewnym momencie stanęłam i miałam do wyboru dwie drogi prowadzące do domu i wiem, że bałam się iść lewą ścieżką, gdy odwróciłam się do prawej zrobiło się ciemno, kolory zniknęły a ja się strasznie wystraszyłam. Uświadomiłam sobie, że to sen i nic mi nie grozi, w każdej chwili mogę go przerwać ale zamiast tego znowu wyobraziłam sobie, że wiruję. To zadrzyło się za szybko. Spała u mnie w pokoju mama, i mimo żę byłam od niej odwrócona plecami czułam jak powoli się unoszę widząc ją ale ... jak przez zdjęcie rentgenowskie! Same kości i zary skóry, wszystko również w ciemnych kolorach. Chciałam to przerwać ale znowu miałam paraliż senny i dopiero po chwili się obudziłam. Dziwne uczucie mi towarzyszyło a gdy otworzyłam oczy strasznie głowa mnie rozbolała.
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
22.08.2012 - 00:07
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
Freddy doświadczenia mistyczne są prawdziwe , czy nie? Czy prawdziwe to słowo które zawiera w sobie całą istotę zjawiska. A może to tylko sposób na zracjonalizowanie? Trzeba pamiętać, że człowiek nie posiada świata na własność a jest w nim jedynie przechodniem.To dużo mówi o ludziach, jak definiują świat najczęściej wypowiadają opinie które nijak mają się do rzeczywistości, tak jakby chcieli objąć ją umysłem. To niemożliwe.
|
|
|
|
|
|
Tommi_J
|
22.08.2012 - 09:08
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 55
Dołączył: 06.02.2011
Skąd: Wawa
Nr użytkownika: 8328

|
CYTAT(twistoid @ 22.08.2012 - 01:07)  Freddy doświadczenia mistyczne są prawdziwe , czy nie? Czy prawdziwe to słowo które zawiera w sobie całą istotę zjawiska. A może to tylko sposób na zracjonalizowanie? Trzeba pamiętać, że człowiek nie posiada świata na własność a jest w nim jedynie przechodniem.To dużo mówi o ludziach, jak definiują świat najczęściej wypowiadają opinie które nijak mają się do rzeczywistości, tak jakby chcieli objąć ją umysłem. To niemożliwe. Ja tu raczej zgadzam sie z twistoid - świat niematerialny czy wizyty w nim (oobe/ld) racjonalizujemy przez nasz umysł aby to jakoś dostosować to możliwości naszego materialnego postrzegania, więc świat niematerialny jest jaki jest natomiast jak my go widzimy to już nasza wyobraźnia oparta na naszych doświadczeniach/przypuszczeniach/fantazjach/opowieściach innych etc. Nie znaczy to że świat niematerialny, czy astral czy inne podświaty są tylko kreacją naszego umysłu. Bardzo uproszczona interpretacja ze świata materialnego: Fakt: Pada deszcz Intepretacja 1: Bogowie nieba zlitowali się nad ludem, widząc ich cierpienie i stromotę matki ziemi rozpłakali się nad podłym losem i spuścili na grunt swoje łzy aby życie mogło wzrosnąć Interpretacja 2: Mamo, aniołki z nieba sikają Interpretacja 3: Skondensowana para wodna, napotkała odpowiedni prąd powietrza i skropliła się spadając na grunt. Co jest prawdą? Prawdą jest FAKT, reszta jest jego interpretacją. Na poziomie niematerialnym też tak jest w odpowiednio innej skali :) Na podstwie własnych doświadczeń uważam, że jezykiem który lepiej opisuje świat niematerialny jest język uczuć, który w naszym świacie materialnym jest na poziomie "kali chce jeść" i tak potrafimy ten świat astralny postrzegać z perspektywy "kalego"
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|