|
|
![]() ![]() |
04.10.2012 - 17:52
Post
#1
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Książka poszła do zaprzyjaźnionej osoby z kręgu redakcyjnego. Dobra znajoma redaktora ma wykonać niebawem e-booka. Jak tylko będzie gotowy, natychmiast lokuję go w necie. Niestety, trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo znajoma redaktora czasu ma jak na lekarstwo, a obowiązków full. Ale obiecała, że zajmie się moją książką. Także czekamy. Jeśli chodzi o umieszczanie spisu treści, czy też wstępu na forum, (bo o takich słyszę sugestiach – bym uchylił choć rąbka), otóż, jakby to powiedzieć... Książka ma specyficzną formę... Także, przykro mi, ale nic z tego… No dobra, coś zdradzę, żeby nie było, że jestem jakiś niegrzeczny: „Reportaże” nie mają wstępu, nie mają też spisu treści, pozbawione są również zakończenia. Pewien redaktor dobrze znanego wydawnictwa, powiedział mi, że nigdy nie spotkał się z tak napisaną książką. Powiedział, że jest specyficzna, takiego dokładnie użył słowa. „Ale jak specyficzna?” – zapytałem. – „No… inna. Inaczej napisana. Forma… no i treść…” Przeczytał ją od dechy do dechy. To pewne. Podobała mu się. Powiem, nawet nieskromnie, że był pod jej wrażaniem. No tak. No to dlaczego nie wydrukował? Oficjalna odpowiedź brzmiała, że w tym roku nie da rady, że mają komplet, może w przyszłym, żebym się odezwał… Nie, no do przyszłego roku, to ja nie mogę czekać. Dobrze, że w ogóle przeczytał. Także wracając do tematu: niech tam będzie książka w całości. Już nie długo. A teraz o pieniądzach, bo i ten wątek, widzę, że się przewija: Książka to nie tylko praca autora. Redakcja, korekta, skład i łamanie... Teraz praca przy e-booku. To wszystko to czyjś wysiłek. Ludzkiej profesji należy się szacunek. Także miejcie, proszę to na uwadze. Mnie sprawdzić to koszmar. Mam cholerną dysleksję… Chciałbym z tego miejsca podziękawac wszystkim, którzy mi pomogli i pomagają. I prosić Was byście o nich nie zapomnieli. To co niebawem otrzymacie, to nie tylko moja praca. Pamiętajcie o tym. A teraz o kasie: E-book będzie za darmo. Nie wyobrażam sobie by było inaczej. Jak? „Wyślij smsa o treści >>kopsnij zeta dla autora<< (koszt połączenia 1zł + VAT)?” – Jakoś tak, nie bardzo mi to pasuje. Wiem, wiem, są też portale pośredniczące w sprzedaży. Nie, dziękuję. Papierowa wersja, owszem, niech tam kosztuje, ale też nie wiele, tak by cena książki pokryła koszty produkcji, (bo wiadomo, druk iluś tam tysięcy egzemplarzy to już grube pieniądze), ale e-book? – ten niech będzie za darmo. Także, jeśli chodzi o pieniądze, niech Was głowa nie boli. Nic tylko czekamy. Cierpliwości. Też już się nie mogę doczekać, nie tylko wydania książki... DS PS – z ostatniej chwili: E-book będzie złamany w PDF-ie, tak by książka ładnie chodziła w każdym oprogramowaniu. Czy to na komórce, czy to na komputerze, każdy będzie mógł ją przeczytać, no i wydrukowac oczywiście :) Pozdr! |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |