|
 |
Odpowiedzi
(1 - 15)
regulski
|
14.11.2012 - 06:53
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 9
Dołączył: 23.02.2011
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 8357

|
to ja już nie wiem bo wyjście wyglada u mnie przynajmniej początkowo jak oobe, bo zawsze mam wibracje dość mocne, puszczam je wzdłuż ciała i się odklejam , czuje grunt pod nogami.
dzieki poczytam o tym neuro-przesunięciu, a jakich strażników masz na myśli? pozdro
|
|
|
|
|
|
Zbyszek
|
14.11.2012 - 08:08
|
cialka.net
Grupa: OOBE VIP

Postów: 2874
Dołączył: 22.09.2006
Skąd: cialka.net
Nr użytkownika: 99

|
Neuroprzesuniecie to fajna nazwa, taka uczona a chodzi o to by sie patrzec przed siebie i wywalic cialo astralne z siebie ,by ulecialo z nas , najzwyczajniej sie odczepilo. Wtedy czlowiek dostraja sie z koniecznosci do nastepnego ciala mentalnego , ktore jest w nim . Roznie robia ludzie taka wypieranke. Cialo astralne wylatuje z nas , gdy zaczynamy medytowac intensywnie i rozmyslajac co chcemy zrobic ,powstrzymujac samo wykonywanie jakiejs czynnosci, symulujemy je jakby, uwalniamy astralne, ktore wykonuje obok nas ruchy ktore sobie wyobrazamy, rodzaj rozbicia na tego co mysli i tego co robi,- to co sobie wyobrazamy. Gdy skoncentrujemy sie na mysleniu, siadajac w ciele astralnym w bezruchu, nie zwracajac uwagi na c.astralne , tez powinno nas przefazowac w mentalne, choc moze wracac niektorych spowrotem do ciala fizycznego. Chodzi o to by zaczac sobie wyobrazac bardziej wykonywanie czynnosci niz cos robic samym cialem astralnym.. Sa ludzie ktorym robi sie to samo, tym przy rozbudzonej wyobrazni i maja problemy, by dostac sie do ciala astralnego, gdy tego chca. Maja tak roztrzepani jak ja, gdy sie nic kupy nie trzyma i czlowiek lata w czesciach jak pomylony, choc by tego nie chcial:)) Zdobycie umiejetnosci fazowanie w wyzsze wymuary ma tez swoja cene. W fizyku robic sie moga jaja i mozna kiedys ubierajac kurtke, nie znalezc wlasnej fizycznej reki:)) Zawsze wtedy jest ktos pod reka i gdy puknie piescia po glowie takiego gagatka, ten sie polaczy spowrotem w calosc, (chyba zeby juz nie dzialalo) Kolejna atrakcja rozbudzonej zdolnosci fazowania wymiarowego jest umiejetnosc bycia selektywnie w wymiarach w ciele fizycznym(zmienne stany swiadomsci) . Mozna sie super wsciekac, az do piany, zachowujac bezmyslnosc, lub byc filozofem tysiaclecia nie potrafiacym juz wbic nawet mlotkiem gwozdzia w sciane, ku wielkiej rozpaczy rodziny.
|
|
|
|
|
|
KMA
|
14.11.2012 - 15:53
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006
      
Postów: 231
Dołączył: 21.09.2006
Nr użytkownika: 95

|
CYTAT(regulski @ 13.11.2012 - 15:47)  Witam.
Chciałbym się dowiedzieć jakie macie sposoby na przechodzenie do wyższych wymiarów z projekcji astralnych czy też ze świadomego snu do stanów oobe, spotkań z wyższymi istotami, podróżami itp. Ja zajmuję się mentalkami, a kiedy mam wyjście z ciała to jest to tak zabawne doświadczenie, że po prostu bawię się tym stanem i to mi wystarczy, poza tym przy wyjściu z ciała wszystko zazwyczaj jest tak realne i "soczyste", że nie chce mi się wychodzić z tego i zmieniać otoczenia. Myślę też że można przechodzić z mentalki w obe(zdarzyło mi się) i z innych stanów w jeszcze inne stany całkiem automatycznie, zależy co masz robić, jakie jest Twoje zadanie na to określone wyjście. Warto zawsze mieć cel i jasno go wypowiedzieć. Przykładowo przy mentalkach jest dużo sposobów. Najlepiej o wszystko prosić mtj-ów, żeby Cię poprowadzili. Mówisz, że chcesz wejsć do wyższych wymiarów, najlepiej jeśli założysz to sobie jeszcze będąc w realu, później możesz to powtórzyć przy pomocnikach już w poza i oni zawsze reagują na obecną sytuację, mogą Ci pokazać wiele sposobów i te sposoby dostosują do Ciebie, do tego co w danej chwili jest Ci potrzebne. Warto poświęcić trochę czasu, żeby poznać pomocników, rozpoznawać ich i zaufać, tym którym czujemy, że możemy zaufać(też trzeba być ostrożnym przy rozpoznaniu), kiedy to zrobisz(zaufasz), to automatycznie będziesz wyglądał pomocy od nich i oni przy wszystkim będą Ci pomagać, nawet nie będziesz musiał za każdym razem o tym dawać znać, że czegoś potrzebujesz, ale ważne jest żeby mieć świadomość, że oni są blisko i pomagają. Przynajmniej ja tak mam i dzięki temu przy każdej mentalce doświadczam czegos nowego. W moim przypadku zdarzało mi się, że po prostu gdzieś mnie nieśli. Nie jest to regułą. Zwyczajnie wtedy to był najlepszy sposób. Częto też zanurzam się w wodzie(albo oni zanurzają mnie w wodzie)- znajduję się albo na dnie, albo gdzieś w pośrodku, albo jeszcze w jakiejś kapsule, różne są wariacje i zostaję w niej na trochę, później wypływam i już jestem w innym miejscu, ale tak naprawdę to ma to różne funkcje. Może podziała na Ciebie, możesz spróbować. I dobrze jest popróbować podróży mentalnych, bo poszerzaja percepcję i są bardzo dobrym narzędziem, w mentalce pomocnicy mogą Cię wyposażyć w różne narzędzia i możesz z nimi pogadać i zapytać się co robić by przebić się na wyższe częstotliwości(jeśli nie spotykasz pomocników w obe).
|
|
|
|
|
|
Bezimienny Wiatr
|
14.11.2012 - 16:56
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 325
Dołączył: 27.10.2012
Nr użytkownika: 9206

|
Na wszystko ''przyjdzie czas''.
Dobrze jest zacząć od pracy nad sobą tutaj, na planie fizycznym.
Poszerzanie horyzontów, panowanie nad ''agresją'' (która po pewnym czasie również zanika, przemieniając się w ''pasję''). Dobrze jest także popracować nad swoim ciałem fizycznym, tak by było ono w harmonii z naszym duchem. Dobrze jest także jeść dużo owoców, warzyw... które są przeciwieństwem ''żywności poddanej termicznej obróbce''.
Świadomość, empatia, spokój, pasja istnienia.
Osoba która staje się ''kompletna'' (u takiej osoby, współpraca pomiędzy duszą, a ciałem jest na optymalnym poziomie), jest lepiej przygotowana do ''dalekich podróży poza ciałem''.
Praca u podstaw... :)
Pozdrawiam!
|
|
|
|
|
|
Freddy K
|
14.11.2012 - 21:26
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 604
Dołączył: 09.11.2007
Nr użytkownika: 2547

|
CYTAT(sunstone @ 15.11.2012 - 08:46)  Wychodzę w obe ospuo, jestem astralem, mentalem, może menelem, czy ktoś może opisać mi te poziomy ciał. Jak poznam astral,mental,i inne ciała. Przede wszystkim jesteś sobą - nie zapominaj o tym. OBE możesz doświadczać mniej lub bardziej emocjonalnie. Odczucia są bliższe odczuciom ciała fizycznego - jest to tzw. OBE astralne. Najważniejsze w tym OBE są emocje, które są odczuwane bardzo intensywnie. OBE mentalne doświadcza się jakby w wyobraźni, nie odczuwa się tak emocji. Jest mniej rzeczywiste, bardziej abstrakcyjne, dużo symboli i ważną rolę odgrywa myśl. W OBE mentalnym nie ma miejsca na strach. Żeby się przenieść na wyższy wymiar, trzeba użyć wyobraźni. Ale OBE mentalne wcale nie oznacza wyższego wymiaru, to jest po prostu inny wymiar – wymiar myśli, a nie emocji.
|
|
|
|
|
|
Draq
|
15.11.2012 - 00:33
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 464
Dołączył: 09.11.2006
Nr użytkownika: 221

|
Ponieważ różnie ludzie interpretują słowo astralny, mentalny, to po prostu posłużę się numerami. 1. Poruszasz się ciałem na wzór fizycznego. W doznaniach nic nie różni się od rzeczywistości fizycznej, z tym że jest to oobe. Silnie na tym planie umysł projektuje sposób poruszania się, prawa fizyki. Dlatego możesz mieć problem z przejściem przez ścianę, uniesienie się w powietrze. 2. Tutaj najczęściej zaczynasz obserwować swoje ciało z góry, wisząc pod sufitem. Poruszasz się za pomocą myśli. Musisz więc skupić się, gdzie chcesz polecieć, a wtedy zaczniesz tam podążać. Nie masz ciała takiego, jakim się posługujesz w świecie fizycznym. Natomiast ściśle funkcjonuje projekcja na temat tego, że jesteś jednostką. Dlatego też poruszasz się jako punkt świadomości. Jeżeli zechcesz, to możesz stworzyć sobie w dowolnym momencie ciało, jakąś jego część. Wtedy osoby ze świata fizycznego mogą Cię zaobserwować. Często w wyniku mniejszego udziału umysłu, obraz zaczynasz postrzegać wokół całej swojej "głowy" w zasięgu 360stopni. Wszystko co widzisz, pokrywa się ze światem fizycznym. Rozmawiając z jakimś człowiekiem, możesz jednocześnie postrzegać jego niefizyczne ciało. Oprócz świata fizycznego, możesz postrzegać niefizyczne energie, należące do tego planu i niższego. Możesz zatem widzieć kogoś, kto wyszedł z ciała do planu pierwszego, lecz on nie będzie Cię widzieć. W planie pierwszym żyją także istoty, które nie mają fizycznej powłoki. 3. W tym planie zostaje zrzucana projekcja czasu i przestrzeni. Jest ona złudzeniem, jak wszystko inne. Poziomy tych złudzeń to tzw. plany lub wymiary. Postrzegasz wszystkie wydarzenia, które miały miejsce w przeszłości i przyszłości w jednym czasie. Możesz świadomie nałożyć sobie ograniczenie postrzegania jednego fragmentu i poruszania się w nim z prędkością światła. Czasami doświadczenie na tym planie jest tak abstrakcyjne, że możesz poczuć jakbyś zażył silny środek psychotropowy. Po obudzeniu, stan ten często się utrzymuje, przez co możesz mieć wrażenie otwartej głowy, jakby miała bezpośredni styk z kosmosem, a pod powiekami dostrzegać wizje. 4. W wyniku poszerzania świadomości, nie postrzegasz już siebie jako jednostkę, która komunikowała się np z astralnymi bytami. W tym momencie na poziomie świadomości stanowicie jedność. Istnieniem możesz obejmować planetę, słońce, całą galaktykę, stopniowo docierając do źródła stworzenia. Możesz ograniczyć swoją świadomość na tym planie, objawiając się komuś jako tzw astralny przewodnik. Jeżeli stworzysz sobie ciało niefizyczne i spotkasz człowieka, który znajduje się np w pierwszym planie, to może uznać Cię on za wyższą jaźń. Możesz także spotkać sam siebie, widząc jak dokonujesz eksterioryzacje w określonym czasie ziemskim, lądując na niższym planie. Możesz zechcieć z nim porozmawiać i wytłumaczyć, że on jest tobą i na odwrót, a to ciało, którym teraz podróżuje jest jedynie złudzeniem, które można opuścić lądując w wyższych planach. Ty z innego czasu na tym niższym poziomie nie zrozumie tego póki nie doświadczy tego czego ty teraz doświadczasz. Będzie próbował więc opisywać że spotkał tzw. "mtj'ta" itp. 5.Na tym poziomie znajdujesz się u źródła istnienia, doświadczając w pełni JA. Stan też możesz również osiągnąć w rzeczywistości fizycznej, stopniowo wyciszając intelekt i skupiając się na wewnętrznym świetle. Trudno jest wyobrazić sobie ten stan. Można to porównać do słońca, które nie myśli, lecz promienieje w spokoju stwarzając życie.
Im bardziej poszerzasz swoją świadomość, koncentrując się na swoim istnieniu, tym większy odczuwasz spokój wewnętrzny. Łatwiej jest Ci w związku z tym uspokoić emocje, które zakotwiczają jaźń na tzw niskich sferach świata astralnego. Wiąże się to z zrzucaniem ziemskiej tożsamości i w pełni doświadczeniem JA. Pomimo, że rozmawiamy o różnych poziomach świata astralnego, to nie postrzegam w ten sposób rzeczywistości. Jest tylko jeden plan, który w świecie fizycznym jest widziany w wąskiej perspektywie. Wszystko, co wychodzi poza tą perspektywę, nazywa się światem niefizycznym. Znajdując się jednak w oobe, człowiek nadal ma zawężoną świadomość. Przyzwyczajony do projektowania iluzji umysł, tworzy ciało astralne na wzór fizycznego. Jest to iluzja iluzji, nie potrzebujesz ciała astralnego. Podróżowanie po przestrzeni niefizycznej ciałem, które przypomina fizyczne jest bardzo ograniczające. Korzystne i przydatne jest to dla mnie wtedy, gdy znajdujesz się na wyższym planie mając dostęp do szerszego zakresu czasoprzestrzeni, a następnie usadawiasz się w ciele załóżmy podczas drugiej wojny światowej, doświadczając tych wydarzeń tak, jakbyś znajdował się tam w świecie fizycznym. W skrócie: podnosisz swoją świadomość mając wgląd do wszystkich czasów, a następnie lądujesz w którymś z tych czasów w ciele astralnym, by bardziej fizycznie odczuć wrażenia. Im „wyższy” świat, tym bardziej przejawiasz się jako światło, którym jesteś w swej prawdziwej istocie. Nie istnieje żadna technika na dotarcie do „wyższych” światów w oobe. Możesz podczas podroży astralnej się wyciszyć, skupić na jakieś rzeczy, albo na sobie. Możesz także wypowiedzieć na głos Twoją wolę doświadczenia tego. Jeżeli jednak poziom Twojej energii życiowej będzie niski, to nie doświadczysz wyższych planów. Ta energia jest silnie powiązana z ciałem fizycznym, które zakotwicza mocno świadomość w rzeczywistości fizycznej. Im mniej masz uziemione ciało, im więcej myślisz o duchowych sprawach, a nie ziemskich, im więcej przejawiasz harmonii i życia, tym Twoje ciało może zapaść w głębszy trans. Im większy plan, którego doświadczasz w oobe,tym ciało fizyczne przejawia mniejsza aktywność. Jest jakby w stanie hibernacji a jedynie co się mocno uaktywnia, to tzw szyszynka. Zatem to, gdzie lądujesz podczas oobe, jest jedynie przejawem stylu życia fizycznego.
Nie opisałem w powyższym tekście tzw ospuo, czyli świadomego snu. Pomimo że zaliczam to doświadczenie jako podróże poza ciałem, to jest to po prostu stan, w którym stwarzasz sobie niefizyczny scenariusz na podstawie wcześniejszych przeżyć, pragnień, emocji itp. Technicznie nie podróżujesz poza ciałem. Możesz śnić o tym, że znajdujesz się w pokoju i będzie łudząco podobny do tego fizycznego. Jednak osoba, która wyjdzie z ciała i poleci do pokoju, to nie dostrzeże Cię chodzącego po nim. Będzie jedynie widziała Twoje ciało niefizyczne unoszące się nad fizycznym, ułożonym na łóżku. Można wejść w sen koncentrując się na tym ciele, ale jest to sprawa na inny temat. Pomimo że osoba ma wrażenie, że porusza się poza ciałem, to tak naprawdę jest cały czas przy nim. Jeżeli ktoś, kto cały czas doświadczał świadomego snu, któregoś razu opuści ciało, to od razu dostrzeże różnice. Ten świadomy sen można nazwać planem nr.0 Przyczyną lądowania do tego wymiaru, jest często wymuszanie projekcji astralnej. Jeżeli osoba, która na siłę będzie chciała opuścić ciało, a nie będzie miała na to energii, to stworzy sobie scenariusz, że opuszcza ciało. Zazwyczaj na krótki czas świadomość tej osoby się ucina i budzi się w poza, czyli w swojej projekcji. Czasami ludzie śnią, że są w paraliżu przysennym i próbują wyjść z ciała. Wtedy po prostu podnoszą się ciałem astralnym i myślą że opuszczają ciało, a tak nie jest. By nie dopuścić do tego, należy wychodzić z ciała tylko wtedy gdy jest się wypoczętym, a nie zmęczonym. Wiele ludzi nie jest energetycznie gotowych na OOBE, dlatego będąc wymęczonym doświadczają to czego mogą, czyli świadomego snu w którym wydaje im się, że oderwali się od ciała. Wniosek zatem nasuwa się taki, by poszerzać sferę świadomości, a tym samym poziom energii. To także jest temat na osobną dyskusję.
Pomimo że w prosty i krótki sposób chciałem ująć moje doświadczenia, to dla niektórych może być to filozofia. Taki już jest urok słowa pisanego. Dlatego zachęcam każdego do doświadczania i poznawania. Informacja teoretyczna nie daje wiedzy. PS. Jeżeli chodzi o breatharianizm/inedie, to jest to wynik uboczny poszerzania świadomości. Stanie się bretarianinem nie umożliwia oobe. Natomiast zarówno uniezależnienie sie od jedzenia, jak i podóże astralne mogą równocześnie wystąpić w życiu człowieka.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|