|
|
03.12.2012 - 11:43
Post
#1
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam :)
Więc zaznaczę na początku, że tą tematyką zacząłem interesować się już w gimnazjum, czyli jakieś 4-5 lat temu. Wcześniej medytowałem, czekałem po godzinie nawet dwie, żeby cokolwiek przeżyć. Jedynie co czułem, to mocne drętwienie ciała, jakieś różne hypnanogi przed oczami, nic więcej. Od jakiegoś czasu mam takie poranki, że nie wiem czy pójdę do szkoły. Dzisiaj miałem taki poranek, że nie wiedziałem, czy pójdę na pierwszą lekcje czy nie. Nie poszedłem na nią, więc nastawiłem budzik za 30 min, by potem nie iść na drugą. Zdecydowałem potem, że pójdę napisać zaległy spr z wosu, jednak za jakąś godzinę znowu ustawiłem budzik i stwierdziłem, że to zostawiam i nie idę :D. I nagle się zaczęły dziać takie rzeczy. Mojej mamy normalnie od godziny 8 nie ma w domu. Po tych wszystkich moich "pobudkach" z budzikiem czułem, jakbym był na jawie i we śnie Wyglądało to tak, że nagle miałem wrażenie, że moja mama jest w domu, rozmawiam z nią, wchodzi do pokoju. Za chwilę na chwile powróciłem do rzeczywistości, jej nie było. Mówię ok Za chwilę wracam do snu, a ona jest, i to jeszcze wyraźniej się wszystko dzieje niż przed chwilą. Dobra. Skończyło się to. Nagle poczułem, że mogę coś zrobić. Nie pamiętam kiedy to było i w ogóle. W pewnej chwili poczułem, że mogę odlecieć. Więc mówię sobie, dobra odlatuje (Generalnie nie pamietam co to bylo, ale wiem, ze na pewno mysli wchodzily w gre, ktore chcialy, zebym odlecial). Nagle poczułem jak coś odrywa się do góry z mojego ciała. Normalnie jakby jakaś cienka warstwa mnie szła do góry i nagle wyodrębniła się z fizyczności. Mówię sobie wow jestem w pokoju (nie widziałem swojego ciała). No to wyjdę stąd na dwór na początek. Znalazłem się nie pamiętam cczy przed blokiem, możliwe, że to wszystko było trochę zmienione. Nagle byłem w szoku, bo potrafiłem bez żadnych barykad latać! Mówię uniose się, i ba lecę uniesiony. Na chwile się unoszę w górę widzę znajomy teren Za chwile chce lecieć dalej, widzę moje miasto (trochę zmienione oczywiście). To było naprawdę coś, co mi się nie przytrafiło nigdy o takim stopniu świadomości. Lecę więc. Nie pamiętam co się działo dalej, ale wiem, że za chwile znów powróciłem do rzeczywistości. Byłem w takim stanie na moje oko z minute. Za chwilę mówię, dobra jeszcze raz Czułem dokładnie to samo przy wyodrębnianiu się z ciała. Nagle pamiętam, że nie potrafiłem latać tym razem. Natomiast byłem w stanie schylić się w tył, jak to w matriksie, maksymalnie w dół. Żeby zobaczyć jak maksymalnie mogę to zrobić, stanąłem na krawężniku i pochyliłem się aż do jezdni :D. To było niesamowite, nagle pamiętam, że poszedłem na jakąś polankę, gdzie były jakieś drechole. Nie wiem czy to nie było już ld, możliwe? |
|
|
|
![]() |
03.12.2012 - 12:03
Post
#2
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Matko, co to było za przeżycie...
Już samo to, że czułem, że moja mama chodzi po domu, mimo, że jej nie było, to naprawdę coś. Czemu nikt nic nie powie? |
|
|
|
03.12.2012 - 17:34
Post
#3
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Matko, co to było za przeżycie... Już samo to, że czułem, że moja mama chodzi po domu, mimo, że jej nie było, to naprawdę coś. Miałeś OOBE a mama to był bot. Ja miewam tak bardzo często. W realu w domu nikogo nie ma a w oobe co chwilę ktoś mi przeszkadza. Ja przed każdym OOBE mam wibracje, jakby piski w uszach ale na całym ciele. U mnie natomiast jest dziwna sprawa z przenikaniem przez ściany czy okna. Choć mam doskonałą świadomość i dostrojenie do świata niefizycznego to z trudem udaje mi się przenikać. Np. muszę powoli włożyć rękę w okno i czuję jak mnie ta szyba drapie i czuję opór ale powoli wkładam w szybę i jak ręka przeniknie aż do pachy to wtedy przenikam powoli dopiero resztą ciała. Nie umiem tego zrobić szybko i niewyczuwalnie. Zawsze mam lekki opór, czuję szybę, fakturę ściany itp. Natomiast latanie mi przychodzi z wielką łatwością. NO I GRATULUJĘ OOBE !! :) |
|
|
|
03.12.2012 - 18:52
Post
#4
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
Kurde ; d
Chciałbym jeszcze raz być w tym stanie. W ogóle to właśnie to jest ta taktyka chyba. Nieświadomie od godziny 4:00 (o tej godzinie się obudziłem bez budzika), budziłem się co jakiś czas włączając budzik co jakieś 30 minut przez 2-3h. O 11 się już normalnie obudziłem |
|
|
|
07.12.2012 - 20:08
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
@Mentoel
Gratuję. Udało się. :) Ale... OBE jeść Ci nie da. Nie zawalaj lekcji i nauki przez próby osiągnięcia odmiennych stanów świadomości. |
|
|
|
06.01.2013 - 17:52
Post
#6
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |