Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Spojrzeć śmierci Prosto W Oczy, ciekawość ludzkim paliwem
Ketrab
post 13.08.2007 - 20:03
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496




Czy Boisz się śmierci ? Czy myśląc o niej przechodzą cię dreszcze po plecach ? Bo ja wręcz przeciwnie, od pory gdy dowiedziałem się o Obe stałem się spokojny jak leniwce na Safari a wręcz jestem jej ciekawy,jedyna myślą jaka mi przychodzi do głowy brzmi " Świadome przekroczenie bram nieznanego " (raczej tak w przeciwnym wypadku moja strona bierna da o sobie znać )
p.s
Jak to jest z wami , jak zapatrujecię się na tą najpewniejszą rzecz na świecie? Czy czujecie tą ciekwaość zmieszaną z niepewnością?
Edit
Chyba byłem po niezłej zajawce jak pisałem ten temat rok temu .
Profile CardPM
+Quote Post
6 Stron V   1 2 3 > »   
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
tom
post 13.08.2007 - 20:30
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Moderator
Ikona Grupy
Postów: 753
Dołączył: 03.07.2007
Nr użytkownika: 1435




u mnie podobnie:) pełny relaks:D czy to bedzie za pieć minut czy 50lat:) ważne by być świadomym, ale oobe przyżyłem więc sie nie boje :) ciekawość swoją droga, jednak i tak poczekam na swoją kolej;D nie pcham sie tam;]
Profile CardPM
+Quote Post
twistoid
post 13.08.2007 - 20:37
Post #3

http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525




Ja tam wolę chlapnąć browara hehe
Profile CardPM
+Quote Post
Kapcio
post 13.08.2007 - 20:44
Post #4

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 37
Dołączył: 15.10.2006
Skąd: Śląsk
Nr użytkownika: 161




Teraz to np. śmierci się nie boje. Ale gdy jest chwila zagrożenia (np. coś Ci się dzieje, masz wypadek lub coś co może nagle tą śmierć fizyczną spowodować) to się boję. I chyba większość tak ma albo dawno nie przeżyły czegoś zagrażającego życiu.
Profile CardPM
+Quote Post
cr4sher
post 13.08.2007 - 20:56
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 136
Dołączył: 06.08.2007
Nr użytkownika: 1722




Nie chce zgrywać bohatera, ale śmierci się nie bałem nawet zanim nauczyłem się wychodzić:s
Nie ma się co bać śmierci, to tylko początek czegoś nowego... dalszego życia, poza tym daje nam wolność i miłość, tak jak oobe, myślę, że śmierć to coś pięknego^^
Poza tym i tak każdy kiedyś umrze, to normalny cykl życia, człowiek się rodzi i umiera, nie ma się czego bać;)
A sytuacji, w której moje życie było zagrożone nie miałem, możliwe, że w pewnym momencie poczułbym strach, ale pewnie też ciekawość... Pozdro
Profile CardPM
+Quote Post
Mishah
post 13.08.2007 - 21:04
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704




Ja też raczej nie. Ale mam pytanko, w książkach Castanedy don Juan opisał śmierć jako czarną kulę energii, która uderza człowieka znienacka w punkt energetyczny i wtedy się umiera. U ludzi śmiertelnie chorych śmierć przypominać ma czarny sztylet. Kiedyś będąc poza widziałem jak idzie jakiś człowiek i za nim wlecze się taka czarna kula. Kiedy ją ujrzałem po chwili znikła. Nie wiem może przestraszyła się mnie na przykład. Wniosek to nie ja boję się śmierci tylko ona mnie :). Ale co sądzicie o tej całej teoryjce? Czy śmierć ma jakąś konkretną postać, czy może uważacie, że jest tylko bezosobowym zjawiskiem?
Profile CardPM
+Quote Post
ciciak
post 13.08.2007 - 21:09
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 156
Dołączył: 26.05.2007
Skąd: Okolica Pradawnej Boginii Płodności.
Nr użytkownika: 1209




A mi się wydaje, że jak przychodzi co do czego to nie ma już hojraków. (Nawet dla wyćwiczonych OOBE-owców - niestety...).
Profile CardPM
+Quote Post
luzak067
post 13.08.2007 - 21:09
Post #8

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 194
Dołączył: 07.07.2007
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 1458




Ja się śmierci nie boje, ale boję sie bólu jaki moze jej towarzyszyć. Najlepiej to chciałbym teraz umrzeć :). Nie dlatego że mam niedobre zycie czy coś w tym stylu, po prostu chce doświadczyć czegoś innego. Pewnie juz dawno bym nie żył gdyby nie to że mam tutaj misje do spełnienia. Dlatego cierpliwie czekam na śmierć i wiem że przyjdzie w opdowiednim momencie.
Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
nerhaa
post 13.08.2007 - 21:15
Post #9


Guests








ja tam będę żył wiecznie :)

A na poważnie - oobe dla mnie nie daje żadnej pewności co do tego, co jest po niej, jednakże się jej nie boję, bo przecież nie ucieknę przed nią - jedynym logicznym wyjściem z głupiej tej sytuacji, to jak najszybsze oswojenie się z myślą, że kipniemy kiedyś wszyscy - nieważne jak - w ostatnich chwilach życia zapewne dla umierającego nie ma znaczenia, czy potrącił go samochód, czy odchodzi w śnie. Ja tam olewam akurat teoretyzowanie na ten temat - co mnie spotka, to spotka - w najgorszym wypadku nie spotka nic, bo zgaśnie świadomość i będzie koniec absolutny, trudno się mówi, choć ta opcja trochę smutna by była, więc trzymam ją na końcu :)
+Quote Post
Artur_flyer
post 13.08.2007 - 21:38
Post #10


Guests








Ja kiedyś, kiedy byłem jeszcze mocno zakotwiczony w katolicyzmie bałem się śmierci jak cholera, oj mocno, i jeszcze te bzdury o piekle i wiecznym ogniu brrrrr.
Na szczęście zainteresowałem się OOBE i teraz po latach mogę powiedzieć, że jestem spokojny, nie boję się śmierci
+Quote Post
Mishah
post 13.08.2007 - 21:51
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 289
Dołączył: 05.08.2007
Nr użytkownika: 1704




CYTAT(ciciak @ 13.08.2007 - 22:09) *
A mi się wydaje, że jak przychodzi co do czego to nie ma już hojraków. (Nawet dla wyćwiczonych OOBE-owców - niestety...).

W sumie to też prawda, że co innego nie bać się śmierci na co dzień, a co innego np. wleźć do płonącej stodoły, żeby kogoś ratować. Ja raczej nie boję się śmierci na co dzień. Niestety ten drugi rodzaj odwagi (stodoła) weryfikuje życie i nikt z nas nie powie tu na pewno, jak stoi ze strachem...
Profile CardPM
+Quote Post
ciciak
post 13.08.2007 - 22:10
Post #12

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 156
Dołączył: 26.05.2007
Skąd: Okolica Pradawnej Boginii Płodności.
Nr użytkownika: 1209




TYLKO Powyżej 32 lat!!!





...Taak.
Jestem pewien!!!, że takie zdarzenie jak śmierć, jak i inne można ...... zasiać jak ziarno w myślach. ....... To oczywiście raczej proces ewolucji rozwoju człowieka, ale na pewnym etapie - na pewno można.
Wydaje mi się, że kilku OOBE-owców mogłaby być na takie zasianie gotowa. ..... Czy trzymają ich własne plany JA-TAM, czy nałóg życia ziemskiego - sami wiedzą.
Nie istnieje przecież przyszłość - tylko Kreacja.
Profile CardPM
+Quote Post
daywalker
post 13.08.2007 - 22:20
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP
Ikona Grupy
Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214




Śmierci.. może i nie... natomiast samego momentu umierania? Może być różnie, istnieje wiele scenariuszy. Spokojna śmierć w zaciszu domu/szpitala, czy walka o życie na łonie natury? Jedno jest pewne każdy będzie walczył o przetrwanie. Instynkt zwierzęcy bierze w tym momencie górę nad resztą.
Profile CardPM
+Quote Post
ciciak
post 13.08.2007 - 22:21
Post #14

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 156
Dołączył: 26.05.2007
Skąd: Okolica Pradawnej Boginii Płodności.
Nr użytkownika: 1209




Wyjąłęś mi to z ust.
Profile CardPM
+Quote Post
Ketrab
post 14.08.2007 - 08:20
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1023
Dołączył: 02.02.2007
Nr użytkownika: 496




Widzę same Kozaki na tym forum ,nikt się (prawie) śmierci nie boi, bardziej chyba starości niż śmierci ,tak , starość nie radość , młodość nie wieczność ,smierć nie wesele (:
p.s
Hasło dnia:
Lepiej umrzeć na stojąco niż potem całe życie męczyć się na kolanach. Pozdro
Profile CardPM
+Quote Post
focus_oobe
post 14.08.2007 - 09:09
Post #16

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 179
Dołączył: 28.02.2007
Nr użytkownika: 668




Smierc jest dla ludzi wiec nie ma sie czego bac.. :) ..zgadzam sie z postem daywalkera - wiadomo, ze w chwili zagrozenia zycia ciezko myslec racjonalnie i zachowac spokoj umyslu bo wtedy nasz zwierzecy instyknt bierze gore i walczy jak moze o przetrwanie :P. Dzieki doswiadczeniu wyjscia poza cialo nabralem przekonania ze smierc to tylko kolejne doswiadczenie w naszej nie konczacej sie egzystencji xP :)

P.S zamieniajmy strach w ciekawosc, a wtedy nasze zycie nabierac bedzie na wartosci :) ..pozdro
Profile CardPM
+Quote Post
ldkiler
post 14.08.2007 - 09:49
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 576
Dołączył: 20.12.2006
Nr użytkownika: 287




Ja się mojej śmierci nie boję, boję się natomiast śmierci moich najbliższych. Tzn wiem, że będzie im tam o wiele lepiej niż tu, ale jednak nie chcę aby odeszli.
Profile CardPM
+Quote Post
Drag0n
post 14.08.2007 - 12:40
Post #18

Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691




CYTAT(Artur_flyer @ 13.08.2007 - 22:38) *
Ja kiedyś, kiedy byłem jeszcze mocno zakotwiczony w katolicyzmie bałem się śmierci jak cholera, oj mocno, i jeszcze te bzdury o piekle i wiecznym ogniu brrrrr.

Przeciez niebo istnieje, kazdy po smierci tam idzie... czytałem ksiązke ,,Życie po życiu" i tam były opisane przezycia osób które przezyły smierc kliniczną, kobieta opowiadała jak była przy bramach nieba ale jej czas jeszcze nie nadszedł i wróciła do ciała... więc jak mozecie uważac ze to nie istnieje ?? Przeciez musi sie z nami cos stac po śmierci..


A co do tematu to ja sie bałem smierci, odkąd poznałem oobe to troche mniej sie jej boje ale dalej nie chciałbym umierac, bycmoze po smierci jest duzo lepiej ale.... wole jeszcze zyc...
Profile CardPM
+Quote Post
focus_oobe
post 14.08.2007 - 12:58
Post #19

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 179
Dołączył: 28.02.2007
Nr użytkownika: 668




widze ze dragon jestes bardzo uduchowiona osoba :) ..istnieje miejsce gdzie pojdziemy po smierci ale w moim przypadku to nie bedzie powiazane z zadna religia :) ..to moja kreacja tworzy to miejsce takze w tym momencie.. wacham sie miedzy takim parkiem.. [z lawkami naokolo jeziorka, spiewajacymi ptakami i ladnymi kobietami xP, (fantanzjuje - ale o to chodzi :)] ..a czysta przestrzenia hehe. Ludzie o ktorych opowiadasz chcieli wierzyc ze pieklo i niebo istnieje - dlatego tam trafiali.

~a co do pojawiania sie Maryji no to nie wiem - ciekawe, choc uwazam ze ludzki umysl wiele potrafi :)

P.S a jak wyglada wasz wykreowany "park" forumowicze ? :P
Profile CardPM
+Quote Post
kamglow
post 14.08.2007 - 14:14
Post #20


Guests








Ketrab. Bał bym sie gdyby nie było śmierci. Czasami jest mi smutno, ale to tylko w chwilach zwątpienia, ze istnieje cokolwiek po śmierci.

A to ze boimy sie podczas umierania jest sposowdowane przez myślenie. Co zemną będzie?
Katolik - byłem dobry czy zły?
A cholera może wcale mi nie jest tak źle tutaj..? A co jeśli przepadne na zawsze? Jak sie odwazysz przelamac te beriere [you] , to wyjedziez na 100%
+Quote Post
Drag0n
post 14.08.2007 - 16:36
Post #21

Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691




CYTAT(focus_oobe @ 14.08.2007 - 13:58) *
..to moja kreacja tworzy to miejsce takze w tym momencie.. wacham sie miedzy takim parkiem.. [z lawkami naokolo jeziorka, spiewajacymi ptakami i ladnymi kobietami xP, (fantanzjuje - ale o to chodzi :)] ..a czysta przestrzenia hehe. Ludzie o ktorych opowiadasz chcieli wierzyc ze pieklo i niebo istnieje - dlatego tam trafiali.


Więc jeżeli człowiek wyobraza sobie ze pójdzie do pięknego ogrodu wsród obłoków, itd to tam trafi ?? A jak sie obawia ze był zły i bedzie uwazał ze pójdzie do piekla to tam pójdzie ??
Więc jak to jest... mam wierzyc ze po smierci bede w pieknym miejscu ale za jakis czas powróce na ziemie w kolejnym wcieleniu ??
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
6 Stron V   1 2 3 > » 
Start new topic