Spojrzeć śmierci Prosto W Oczy, ciekawość ludzkim paliwem |
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
tom
|
13.08.2007 - 20:30
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Moderator

Postów: 753
Dołączył: 03.07.2007
Nr użytkownika: 1435

|
u mnie podobnie:) pełny relaks:D czy to bedzie za pieć minut czy 50lat:) ważne by być świadomym, ale oobe przyżyłem więc sie nie boje :) ciekawość swoją droga, jednak i tak poczekam na swoją kolej;D nie pcham sie tam;]
|
|
|
|
|
|
cr4sher
|
13.08.2007 - 20:56
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 136
Dołączył: 06.08.2007
Nr użytkownika: 1722

|
Nie chce zgrywać bohatera, ale śmierci się nie bałem nawet zanim nauczyłem się wychodzić:s Nie ma się co bać śmierci, to tylko początek czegoś nowego... dalszego życia, poza tym daje nam wolność i miłość, tak jak oobe, myślę, że śmierć to coś pięknego^^ Poza tym i tak każdy kiedyś umrze, to normalny cykl życia, człowiek się rodzi i umiera, nie ma się czego bać;) A sytuacji, w której moje życie było zagrożone nie miałem, możliwe, że w pewnym momencie poczułbym strach, ale pewnie też ciekawość... Pozdro
|
|
|
|
|
|
nerhaa
|
13.08.2007 - 21:15
|
Guests

|
ja tam będę żył wiecznie :)
A na poważnie - oobe dla mnie nie daje żadnej pewności co do tego, co jest po niej, jednakże się jej nie boję, bo przecież nie ucieknę przed nią - jedynym logicznym wyjściem z głupiej tej sytuacji, to jak najszybsze oswojenie się z myślą, że kipniemy kiedyś wszyscy - nieważne jak - w ostatnich chwilach życia zapewne dla umierającego nie ma znaczenia, czy potrącił go samochód, czy odchodzi w śnie. Ja tam olewam akurat teoretyzowanie na ten temat - co mnie spotka, to spotka - w najgorszym wypadku nie spotka nic, bo zgaśnie świadomość i będzie koniec absolutny, trudno się mówi, choć ta opcja trochę smutna by była, więc trzymam ją na końcu :)
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
13.08.2007 - 21:38
|
Guests

|
Ja kiedyś, kiedy byłem jeszcze mocno zakotwiczony w katolicyzmie bałem się śmierci jak cholera, oj mocno, i jeszcze te bzdury o piekle i wiecznym ogniu brrrrr. Na szczęście zainteresowałem się OOBE i teraz po latach mogę powiedzieć, że jestem spokojny, nie boję się śmierci
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
13.08.2007 - 22:20
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
Śmierci.. może i nie... natomiast samego momentu umierania? Może być różnie, istnieje wiele scenariuszy. Spokojna śmierć w zaciszu domu/szpitala, czy walka o życie na łonie natury? Jedno jest pewne każdy będzie walczył o przetrwanie. Instynkt zwierzęcy bierze w tym momencie górę nad resztą.
|
|
|
|
|
|
kamglow
|
14.08.2007 - 14:14
|
Guests

|
Ketrab. Bał bym sie gdyby nie było śmierci. Czasami jest mi smutno, ale to tylko w chwilach zwątpienia, ze istnieje cokolwiek po śmierci.
A to ze boimy sie podczas umierania jest sposowdowane przez myślenie. Co zemną będzie? Katolik - byłem dobry czy zły? A cholera może wcale mi nie jest tak źle tutaj..? A co jeśli przepadne na zawsze? Jak sie odwazysz przelamac te beriere [you] , to wyjedziez na 100%
|
|
|
|
|
|

|
 |
|