|
Nie zgodzę się aby to w jakimkolwiek stopniu przekreślało fakt istnienia OOBE... Wychodzeniu z ciała towarzyszy pełna jasność umysłu oraz ukierunkowana świadomość, podczas gdy deprywacja sensoryczna w połączeniu z relaksem bez celu czy też zamierzonych, świadomych działań, może się co najwyżej skończyć stanem otępienia, senności i dezorientacji oraz "sennych" wizji czy halucynacji. Istnieje cienka granica między snem, halucynacją, a OOBE, jednak jest to faktyczna granica która sprawia że halucynacja to halucynacja, a wyjście z ciała to wyjście z ciała. Ja mam kilka bardzo dobrych przykładów z życia na istnienie OOBE. Jednak najlepiej gdyby się wypowiedziała osoba, która doświadczyła wszystkich tych stanów, jeszcze łącznie z zażywaniem psychoaktywnych dragów czy innych wynalazków, tak aby jasno opisać różnicę...
|