|
|
22.08.2007 - 13:17
Post
#1
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Witam !
Tematem zainteresowalem sie kilka mc temu, ale najdalej udalo mi sie dojsc do wibracji (o dziwo dzieki i-dozer owi), niestety bylem tak szczesliwy z tego powodu, ze az sie wybudzilem :) Wracajac do tematu, wczorajsza noc byla jak wszystkie inne, mialem sen ze idziemy gdzies na impreze ze znajomymi. Oczywiscie jak to w snach bywa, impreza gdzies sie ulotnila a wszystko poszlo innym torem. Nagle wlaczyla mi sie swiadomosc snu, ale tylko na chwile. Zmiana sceny, jest dzien, moj pokoj, obok mnie na lozku lezy usmiechnieta blondynka, czuje ze rozmawiamy choc nie uzywamy slow, jest uroczo mila i nagle znow wlacza sie swiadomosc, tym razem pelna. Mysle sobie wiec co by tu robic i nagle przypominam sobie o oobe. I znow jak to bywa w snach, zanim jeszcze o czyms pomysle tak sie dzieje. Zapada ciemnosc, leze na plecach, widze swoje cialo, nastepnie przechodze do punktu gdzie jestem na codzien (czyli gdzies tam w glowie, za oczami :)). Staram sie skoncentrowac, chce wyjsc, mysle o tym w miare mozliwosci, lecz ciezko sie mysli w snie. Zaczynam sie o dziwo wybudzac, wiec balansuje pomiedzy snem a otwarciem oczu. Jestem calkowicie na granicy zasniecia, wrecz mam wrazenie, ze otwieram mimowolnie na chwile powieki i widze raz za nimi ciemnosc, raz o dziwo jasnosc. Ale trzymam mocno, swiadomosc jest, ale czasem gdzies ucieka. Znow robi sie calkowicie ciemno, swiadomosc wraca w pelni, okropne mrowienie calego ciala, ale ja sam zachwycony tym ze w koncu cos sie dzieje :) Zgodnie z tym co czytalem zaczynam sie obracac, bo czuje ze odrywam sie od ciala. Rece puszczaja, tulow i glowa tez, niestety nogi ciagle nie chca sie odczepic. I znow zgodnie z radami prosze o pomoc, lecz nic sie nie dzieje, jeszcze pare bezskutecznych obrotow i nagle cos lapie mnie najpierw za lewa, pozniej za prawa reke i stawia mnie do pozycji siedzacej. W takiej mnie zostawia dajac do zrozumienia, jakbym dalej mial sam sobie poradzic (?). Ale nic z tego, nie mam zadnego czucia w nogach do tego siedze w calkowitej ciemnosci, jak wielka czarna przestrzen. Zaczynam sie niepokoic i znow wysylam prosbe o pomoc w wyciagnieciu. Zamiast tego zostaje zlapany za rece i przyciagniety spowrotem do ciala, dodatkowo wydaje mi sie, ze zrobione jest to z niechecia i lekka zloscia, tak jakby ktos mowil mi : ?Nie umiesz !? Nie zawracaj mi glowy i wracaj spowrotem.? Nie powiem zeby mi sie to podobalo, ale jestem pelen zapalu do podjecia nastepnej proby. Cofnalem sie znow do punktu w ktorym utrzymuje stan przebudzenie/sen, tym razem wychodzi lepiej i staram sie znow sprobowac oderwania, ale tym razem ciagle slysze jakies trzaski, mlaskanie, czyjas obecnosc i czuje strach. Postanawiam dac sobie tym razem spokoj i wybudzam sie calkowicie... W calym snie/polsnie czulem sie swietnie, oderwanie bylo wrecz cudowne, do tego zaskakujace zachowanie swiadomosci, moglem wrecz myslec nad tym co sie dzieje i analizowac sytuacje. Dopiero pozniej pojawil sie strach, gdy wlaczyl(?) sie sluch.. Brak opisywanych przez chyba wszystkich wibracji, tylko silne mrowienie. Przepraszam za taka ilosc tekstu :) Udane przejscie z LD w probe oobe, czy moze w calosci LD ? Widzialem tu gdzies jak ktos wpomina o jakims 10 dniowym kursie, moge prosic link ? :) I ogolnie prosze o rady :) Dzieki i pozdrawiam ! |
|
|
|
![]() |
22.08.2007 - 13:35
Post
#2
|
|
|
OBE Maniak 36 Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Wibracje mogą przejawiać się jako mrowienie i zesztywnienie ciała. Ja tak mam. Nie musi Ci ryczeć w głowie i rzucać po łóżku:):):) Więc wszystko ok.
Jak dla mnie to było bardzo udane przejście do OBE. Zamiast się wyrywać mogłeś też poczekać chwilę w spokoju aż ciało niefizyczne w pełni się uwolni się od fizycznego. Próbował może pomóc Ci jakiś niefizyczniak, albo przypadkowa osoba znajdująca się w pobliżu, więc mogła się zniecierpliwić... Tak naprawdę wyjść najlepiej jest samemu zachowując spokój i zaufanie do procesu oddzielania. Gratuluję pierwszych sukcesów! |
|
|
|
| Angello |
22.08.2007 - 15:14
Post
#3
|
|
Guests |
Ogólnie zgodziłbym się z Conchitą, chociaż co do tego czekania mam mieszane uczucia. Tzn.. również się zgadzam, ale trzeba być naprawdę bardzo opanowanym. Mi tylko parę razy udało się tak wyjść i to głównie dlatego, że szybko zaczęło się oddzielanie.
Oczywiście gratulacje się należą.. :) ps. Zastanawialiście się kiedyś w jaki sposób działają NP? Jednych wyciągają z ciała, kiedy inni(w tym ja) muszą radzić sobie sami lub po prostu nie zauważamy ich obecności. Co łączy nas z owymi istotami i z jakiego powodu udzielają pomocy? Od pewnego czasu obrałem sobie za cel jakikolwiek kontakt z NP. Choćby szept: "jesteśmy przy tobie.." będzie dla mnie wystarczający. |
|
|
|
22.08.2007 - 15:38
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
LD, oobe, projekcja astralna...eh taM:P..jeden kit, świadoma podróż na drugą strone:) odmienny stan świadomosci:P po co to szuflatkowanie
Angello, no ja równiez jako tako nie poczułem nigdy obecności NP. Raz tylko gdy natknąłem sie na opór (N-GC) powiedziałem : pomóżcie mi. Nie czułem ich obecności ale odczułem efekty ich działania, opór zniknął a ja niczym wietrzyk wyleciałem z ciała:) Wiem że są, lubią być anonimowi widocznie;P a pomagają w przypadkach w których naprawde nie dajesz rady:) możesz sie czuć naprawde silny :D choć szept :jesteśmy przy Tobie, kochamy Cie... byłby naprawde miłym doznaniem |
|
|
|
23.08.2007 - 10:53
Post
#5
|
|
|
Częsty Gość Rodziny ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dzieki:)
Angello wydaje mi sie ze wystarczy najzwyczajniej o to poprosic. Ja tak zrobilem, pomoc nadeszla po ok 5 sek. Choc nie wiem jak z tamtym poczuciem czasu :) |
|
|
|
25.08.2007 - 19:28
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa Grupa: Moderator Notatnik |
korzystając z tematu. Jak to u was jest z "szufladkowaniem"? :) niby można jasno określić różnice między LD, a oobe np. ALE! choćby wziąśc pod uwage technike wyjścia przenosząc świadomość gdzieś obok ciała, i patrzeć na ciało, po chwili nas tam "wywala". A teraz technika do LD, wyobrażam sobie że sie wspinam na ściance, po chwili jestem tam. To widzimy że wystarczy sie skupić na jakimś miejscu i tam przenosimy naszą świadomość;) teraz jeśli chodzi o sam proces "wyjścia". Można by stwierdzić, że wyjście nastepuje zawsze, czasem jesteśmy tego świadomi i wtedy znajdujemy sie w pokoju, a czasem nieświadomie wychodzimy i jesteśmy już "w akcji" jakiejś i wtedy zyskujemy świadomość.
Jaki jest wasz pogląd na te sprawy? ja ostatnio Staram sie nie odróżniać tego, nie idzie mi najlepiej:P gdziekolwiek opowiadam o jakiejś z podróży że tak powiem "bezosobowo" (nie posługuje sie terminami oobe, ld itp) to od razu lecą pytania, ale to było LD czy oobe? a cięzko czasem przemówić iż to jedno a to samo - moim zdaniem (choć jak by ktoś przejżał me posty itp to widzi że często to odróżniałem- chocby w dzienniku:P) |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |