|
|
29.03.2013 - 18:30
Post
#1
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czy ktoś mógłby pomóc mi zlokalizować ważną dla mnie osobę?
Chodzi mi o adres zamieszkania. Nie jestem żadną wariatką, która kogoś nachodzi, tylko potrzebuję mieć świadomość, że gdybym jednak podjęła decyzję wyjazdu "w ciemno" to wiedziałabym, gdzie pomóc przeznaczeniu. Wiem, że Hiszpania, Sevilla, gdzieś w centrum. jakaś kamienica. Był ktoś chętny do takiej pomocy? Znalezienie adresu mężczyzny w wieku 34 lat, mam zdjęcia. W zasadzie to mam jeszcze ważny bilet powrotny z Hiszpanii, powinnam tam być, ale nie miałam gwarancji, że uda mi się go spotkać i pomyślałam o pracy..... Jednak ja potrzebuję tylko "wpaść" na tego chłopaka. Mieć z nim pierwszy rzeczywisty, prawdziwy kontakt. Jest ktoś tu na tyle zaawansowany i chętny, żeby wybrać się do pięknego miasta Sevilla w Hiszpanii, odnaleźć go, spisać ulicę i numer budynku, mieszkania? Joanna gdyby co... piszcie na mail [email protected] |
|
|
|
![]() |
29.03.2013 - 18:34
Post
#2
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
watpie ze ktos pomoze, pozatym tu wszystko jest subiektwyne nic nie bedzie potwierdzone na 100%
|
|
|
|
29.03.2013 - 18:43
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ehhh.... kobiety :P ale ma to jakiś związek z oobe?
Btw. jak masz tam dojście do dobrze płatnej pracy to moge jechać na 3 - 4 miesiące. Jak masz pewność co do tego, że on tam jest to tylko wyprowadzka może wyjaśnić cokolwiek. Kilka dni nie wystarczy. |
|
|
|
29.03.2013 - 18:48
Post
#4
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Dziecko zrobił i uciekł. Bardziej pomocny byłby detektyw, albo policja.
|
|
|
|
29.03.2013 - 18:51
Post
#5
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wiem, że mieszka, może być służbowo w tygodniu w innym mieście.
Po co mi przeprowadzka, miałam bilet na 23.03 ale odpuściłam, powrotny jeszcze czeka.... Mogłabym zaryzykować i polecieć, ale muszę wiedzieć, gdzie pójść. Oczywiście, że OOBE. kiedyś ktoś robił baaaaaaardzo dawno temu dla mnie to samo. Ale ta osoba poszukiwana wyjechała za granicę. Odpusciłam. A ten chłopak dotarł w zasadzie idealnie jednego dnia do miasta, gdzie on mieszkał w Polsce, łączył się ze mną w jakiś sposób, żeby wyczuć tamtą osobę. To było bardzo dawno temu, nie mam z nim kontaktu teraz. A i przypadek jest teraz na serio. A nie dla ciekawości. |
|
|
|
29.03.2013 - 18:52
Post
#6
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
29.03.2013 - 18:57
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Drogie jest życie w centrum Sewilli. Mam troche jurków na start, ale jak nie ma dobrej pracy za minimum 1200 euro na rąsie to ja nie jade :D
|
|
|
|
29.03.2013 - 19:01
Post
#8
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
29.03.2013 - 19:05
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czy ktoś mógłby pomóc mi zlokalizować ważną dla mnie osobę? Chodzi mi o adres zamieszkania. Nie jestem żadną wariatką, która kogoś nachodzi, tylko potrzebuję mieć świadomość, że gdybym jednak podjęła decyzję wyjazdu "w ciemno" to wiedziałabym, gdzie pomóc przeznaczeniu. Wiem, że Hiszpania, Sevilla, gdzieś w centrum. jakaś kamienica. Był ktoś chętny do takiej pomocy? Znalezienie adresu mężczyzny w wieku 34 lat, mam zdjęcia. W zasadzie to mam jeszcze ważny bilet powrotny z Hiszpanii, powinnam tam być, ale nie miałam gwarancji, że uda mi się go spotkać i pomyślałam o pracy..... Jednak ja potrzebuję tylko "wpaść" na tego chłopaka. Mieć z nim pierwszy rzeczywisty, prawdziwy kontakt. Jest ktoś tu na tyle zaawansowany i chętny, żeby wybrać się do pięknego miasta Sevilla w Hiszpanii, odnaleźć go, spisać ulicę i numer budynku, mieszkania? Joanna gdyby co... piszcie na mail [email protected] Ja bym dała sobie spokój z tym facetem. Też goniłam kiedyś po świecie za takim jednym, poznałam go w Indiach, dopadłam go w USA w Kalifornii. I tylko masa kłopotów z tego wynikła. I dla mnie, i dla niego. Należy się zastanowić, czy warto ? |
|
|
|
29.03.2013 - 19:14
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czy ktoś mógłby pomóc mi zlokalizować ważną dla mnie osobę? Chodzi mi o adres zamieszkania. Nie jestem żadną wariatką, która kogoś nachodzi, tylko potrzebuję mieć świadomość, że gdybym jednak podjęła decyzję wyjazdu "w ciemno" to wiedziałabym, gdzie pomóc przeznaczeniu. Wiem, że Hiszpania, Sevilla, gdzieś w centrum. jakaś kamienica. Był ktoś chętny do takiej pomocy? Znalezienie adresu mężczyzny w wieku 34 lat, mam zdjęcia. W zasadzie to mam jeszcze ważny bilet powrotny z Hiszpanii, powinnam tam być, ale nie miałam gwarancji, że uda mi się go spotkać i pomyślałam o pracy..... Jednak ja potrzebuję tylko "wpaść" na tego chłopaka. Mieć z nim pierwszy rzeczywisty, prawdziwy kontakt. Jest ktoś tu na tyle zaawansowany i chętny, żeby wybrać się do pięknego miasta Sevilla w Hiszpanii, odnaleźć go, spisać ulicę i numer budynku, mieszkania? Joanna gdyby co... piszcie na mail [email protected] Trzeba mu zrobić psikusa?? Bo jeżeli tak to dało by rade, ale co do miejsca zamieszkania z tym byłby kłopot zresztą wątpię żeby ktoś się znał tutaj na biolokacji...A w oobe przeważnie wszystko wygląda inaczej, ja np. nie mam wyobrażeń tych samych struktur tylko są one podobne, z początku miałem...Zależy chyba od dosterojenia...Mam pytanie, jak wy chcecie się znaleźdz u kogoś to poprostu sie znajdujecie????bo mnie często wyrzuci gdzieś gdzie nei chce widocznei nei mam podzielności uwagi.... |
|
|
|
29.03.2013 - 19:23
Post
#11
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Gdybym umiała OOBE to sama bym spróbowała, ale to wymaga zaawansowania. A ja nawet nie wiem jak zacząć. JAk Ci tak bardzo zależy to się naucz. Edit. To od człowieka który napewno umie to zrobić, może jego zapytaj. "OBE Lekcja 16: Jak dostać się do kogoś w poza? Przeglądając blogi obemaniaków zauważyłem, że często w nich figuruję jako główny bohater. I daj bóg, jeśli pozytywny, bo łechce to niezmiernie moje skromne ego, a jak ktoś w astralnym dzienniku pisze jak to mu niby-DS obciągał, to już w ogóle jestem w siódmym niebie i czuję się wspaniale, bo od seksu nigdy nie stronię, zaś w poza zrobię niekiedy wyjątek i skosztuję homoseksualnych igraszek. Oczywiście żart. Czas się troszkę wyluzować, by za poważny się nie stać ;) Ludziska piszą, że są moim MTJ, rotują mnie, widzą jak se chlaszczę pytąga, ćpam, pije i tego typu sprawy. Normalnie poszczyć się można ze śmiechu czytając niektóre lekturki. Bogu dzięki, że w większości DS występuje jako heros i neo. Upasę se ego do granic możliwości i stanę się obe-monarchą i cały wszechświat mój. Podbiję cały astral! Wow! Rzecz jasna żart pełną gębą , bo żartować trzeba, tym bardziej z samego siebie, gdyż to balsam na przepracowane zwoje mózgowe nie tylko moje. Pragnął bym coś wyjaśnić i podpowiedzieć jeśli mogę oczywiście zabrać głos i choć tego nie lubię mentorem się na chwilkę stać. Po pierwsze jestem hetero, po drugie nie zipię, raz na rok trawkę przy imprezce nieraz zakurzę, po trzecie dawno już nie chlaszczę, bo se zrobiłem trzy dni przerwy, a browca łoje od czasu do czasu, jak mnie naleci, a i nie jestem herosem i zbawicielem, tylko skromniutkim DS, który wbrew pozorom jest oddalony, nieprzystępny i ciutkę aspołeczny oraz audsajedrowy w każdym calu. Bo tak mu dobrze, bo tak mu lepiej, bo to kosmita w ogóle jest i do tej planety nihuja nie poasuje. Więc... Ale do meritum, bo a nóż ktoś się ocknie z iluzji i coś me słowo wniesie: Otóż na pierwszym planie, czyli fazie najbliższej naszemu realowi, istoty odwiedzające lub zasiedlające nasze sny świadome, przyjmują bardzo często postać emocjonalnie związanych z nami osób, co nie oznacza że nimi są. Często przybierają postać adekwatną do otoczenia. Przykładowo: w domu zastaniemy istoty w postaci naszych rodziców, małżonków, dzieci, sąsiadów itd. W szkole, gdy odzyskasz świadomość i będzie ona twoim ospuo, istoty przyjmą postać kolegów z klasy i nauczycieli. W pracy będzie to szef, partnerzy lub klienci. Natomiast istota, która często przebywa z tobą jako twój dialog wewnętrzny, jak se z nią gadasz w myślach o tym i o owym, przenikać może wszystkie warstwy i towarzyszyć ci może w każdej podróży astralnej. Kim będzie ta istota? Odpowiedź brzmi -tobą!- Aspektem ciebie stworzonym twoimi myślami. To twój duplikat, kopia wykreowana i ożywiana twoimi uczuciami. To jesteś ty! Widzisz, oto chodzi, że jesteśmy trochę jak te maszyny do tworzenia kolejnych jaźni. Wytwarzamy je wewnętrznym dialogiem samym z sobą, myślo-emocją zabarwioną potrzebą, odgrywanymi rolami, wcieleniami etc. Ale wciąż to jesteś ty! Najlepiej to widać, jak wychodzi się z ciała, krok po kroku coraz głębiej i głębiej bez przerywania wewnętrznego dialogu, który każdy prowadzi. Widać wówczas jak ten ktoś, z którym przed chwilą prowadziłeś dialog, wyłania się z ciebie i w ospuo zaczyna stanowić odrębną istotę. Jeżeli gadałeś w myślach z DS, kogo ujrzysz na pierwszym planie? Oczywiście kopię DS. Zastanawiasz się wówczas kim ona jest? A no tobą. Ty go powołałeś do życia. To twój aspekt. Może być tak, że twoje Wyższe ja przyjmie postać DS. Miło mi z tego powodu, ale ja nim nie jestem. Ja tylko, za twoim przyzwoleniem, użyczyłem mu ubrania, wyglądu. Mówię ci, ziemia to istna planeta urojeń i to nie tylko na planie fizycznym i astralnym. Jeszcze kolejną iluzję sobie dorzuciliśmy. Co jest trzecią iluzją? Świat internetu. Tu dopiero dochodzi do indukowanych słowem pisanym, zbiorowych mentalnych podroży. Iluzja w iluzji, iluzję pogania... Okej, ale jak się dostroić do innego kogoś? By nawiązać kontakt z innym człowiekiem odbywającym podróż astralną lub przebywającym w tym czasie we śnie, nawiązać kontakt z inną, odrębną istotą, nie koniecznie ludzką, należy się do niej udać lub zaprosić do siebie i uczynić to za pośrednictwem MTJ-przewodnika. Nie inaczej. Wówczas masz pewność, co do trafności identu, a więc i spotkania. Jeszcze raz łopatologicznie i pedagogicznie: by doszło do jakiegokolwiek spotkania w poza z inną jaźnią, lub zewnętrzną energią, uczynić to należy za pośrednictwem Wyższego Ja. Wówczas mamy pewność, że doszło do spotkania fejs tu fejs, a nie fejs tu atrapa. Po prostu wydawać ci się może, że się z kimś spotkałeś, a to był zwykły halun i bujda płytkiej fazy. Brutalne, ale prawdziwe. Nie wspomnę o tym, że osoba którą odwiedzasz, musi dać na spotkanie przyzwolenie... Chcesz się z kimś spotkać w poza? Wyraź taką chęć, kierując sygnał do swojego MTJ, a być może twoje oczekiwanie zostanie spełniona. Nie chcę się powtarzać, ale dla mnie kontakt i pośrednictwo siły MTJ w astralnych wojażach to podstawa. Wówczas mam pewność tego co przeżyłem. Powiem brutalnie: bez MTJ-przewodnika tylko człowiek może błądzić i błądzić bez końca dryfując po niskich obszarach i tonąć w kolejnych iluzjach projektowanych przez siebie. Jeśli chcesz czegoś, jeśli masz jakiś cel do wykonania w poza, nie rób tego sam, tylko poproś by cię tam zaprowadzono, daj sobą przewodzić. Tak naprawdę gówno wiemy o tym bezkresnym oceanie i tyle! Z Wyższym Ja, które ma odmienną perspektywę big-brothera , możemy czegoś dokonać. Czy to będzie spotkanie z innym astral-podróżnikiem, lot na zewnątrz, czy też do wewnątrz, spotkanie z kosmitami, badanie wcieleń, uzdrowienia, odsłanianie kolejnych i kolejnych obszarów wraz z jego tajemnicami, dziać się to wszystko może jedynie z MTJ. Reszt ta to bujda-granda i halun płytkich faz. MTJ-ta masz z tyłu za plecami. To jesteś ty, tylko z jakby z odległej przyszłości, coś takiego. Zawierz mu swoje podróże, a zobaczysz jaki siedmiomilowy zrobisz skok. W innym wypadku będziesz dreptał w miejscu, a wydawać ci się będzie że idziesz. Nie chodzi o spotkanie się i gadkę przy kawie z MTJ, tylko zawierzenie tej sile, oddaniu steru i kierownictwa przy osiąganiu kolejnych celów - odnowienie pierwotnej więzi... Powodzenia, świat już się zmienia :-) DS" |
|
|
|
29.03.2013 - 19:51
Post
#12
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja bym dała sobie spokój z tym facetem. Też goniłam kiedyś po świecie za takim jednym, poznałam go w Indiach, dopadłam go w USA w Kalifornii. I tylko masa kłopotów z tego wynikła. I dla mnie, i dla niego. Należy się zastanowić, czy warto ? To nie jest miejsce na porady psychologiczne. Których tym bardziej nie potrzebuję. Proszę tylko o wypowiadanie się osób zainteresowanych tym. Ok? By the way? W OOBE go goniłaś? Czyli jak widać to możliwe. Może Ty mi pomożesz? |
|
|
|
29.03.2013 - 19:53
Post
#13
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
[quote name='masa' date='29.03.2013 - 19:23' post='97109']
JAk Ci tak bardzo zależy to się naucz. Edit. To od człowieka który napewno umie to zrobić, może jego zapytaj. "OBE Lekcja 16: Jak dostać się do kogoś w poza? Uraczyłeś całą masą lekcji 16 a ja nie znam nawet 1. Zostawmy to profesjonalistom. Nie chcesz - nie pomagaj.... |
|
|
|
29.03.2013 - 19:58
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Naprawde chciał bym pomoć ale dla mnie to nie takie latwe, ospuo i iluzje znam doskonale i na ty się kończy, ale jak czytałaś ta druga osoba musi dać przyzwolenie, aż tak Jesteś tego pewna?
|
|
|
|
29.03.2013 - 20:01
Post
#15
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
[quote name='masa' date='29.03.2013 - 19:23' post='97109']
JAk Ci tak bardzo zależy to się naucz. Edit. To od człowieka który napewno umie to zrobić, może jego zapytaj. Inne pytanie.. Masz kontakt ze swoim przewodnikiem duchowym? [quote name='masa' post='97113' date='29.03.2013 - 19:58']Naprawde chciał bym pomoć ale dla mnie to nie takie latwe, ospuo i iluzje znam doskonale i na ty się kończy, ale jak czytałaś ta druga osoba musi dać przyzwolenie, aż tak Jesteś tego pewna?[/quote] Pewna czego? W zasadzie pewna jestem, że powinno dojść do spotkania face to face w realu. W oobe tylko z pomocą kogoś mogę go odnaleźć. Temu znajomemu naprawdę się udało. Nie mówiłam, że tamten jest z krakowa a on tam trafił, innym razem był bliżej ale się zgubil. Potem okazało się, że jest za granicą. |
|
|
|
29.03.2013 - 20:08
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jesteś szalona musisz go znależć, zacznij nauke od teraz:)
|
|
|
|
29.03.2013 - 20:11
Post
#17
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
29.03.2013 - 20:29
Post
#18
|
|
|
http://demotywatory.pl/762 Grupa: OOBE VIP |
Ja bym dała sobie spokój z tym facetem. Też goniłam kiedyś po świecie za takim jednym, poznałam go w Indiach, dopadłam go w USA w Kalifornii. I tylko masa kłopotów z tego wynikła. I dla mnie, i dla niego. Należy się zastanowić, czy warto ? HAHAHAHA Podobno punktem honoru teraz dla polek jest oprócz dziecka mieć romans z obcokrajowcem.On powie że kocha a jutro jest z inną... |
|
|
|
29.03.2013 - 20:39
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Amerykanie robili takie proby, 3-ch gigantow w biolokacji jednoczesnie, ale nigdy nic to nie dalo (chodzilo o odszukanie zakladnikow trzymanych przez islamistow), watpie zeby ktos tu ci mogl pomoc.
Lepiej popatrzyc w ksiazce telefonicznej. Tylko po co ? Niejasna ta historia, niejasne ze musisz na niego przypadkiem ’wpasc’ „O! ale numer, co ty tu robisz, co za zbieg okolicznosci, moze porozmawiajmy o tym niezwyklym wydarzeniu w kawiarni, co ty na to...?”. Twist ma racje, uwazaj z tym wpadaniem. |
|
|
|
29.03.2013 - 20:40
Post
#20
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Fascynujące... xD
Zakochała się w gościu, a nie ma jego numeru, adresu, pełnego nazwiska pewnie też nie zna (bo znalazłaby go na FB albo gdzieś indziej w sieci :D ). Niektórym kobietom ciężko zrozumieć, że jak facet wyjedzie bez pożegnania... to znaczy, że mu nie zależy :). |
|
|
|
29.03.2013 - 20:44
Post
#21
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Droga Joanno, gdyby ktoś chciałby ci pomóc musiałby najpierw wiedzieć o ch chodzi. O miłość, nienawiść czy coś innego. Może to po prostu taka zachcianka. Musisz po prostu bardziej przybliżyć sprawę, wytłumaczyć o co chodzi jaka wiąże się z tym historia. Wtedy znajdą się chętni. A najlepiej gdybyś nauczyła się tego sama oobe, jeśli ci na tym zależy powinno ci to zająć niewiele czasu.
Pozdrawia i życzę szczęścia. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |