Lęk Przed Nieskończonością |
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 19)
Woytas74
|
19.05.2013 - 19:28
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279

|
CYTAT(I L'OBE YOU @ 18.05.2013 - 23:11)  Jako dzieciak przeżyłem śmierć kliniczną; tunel ze światłem, widzenie ciała z góry. Miałem wówczas 5 lat i w zasadzie już nie pamiętam czy pytania o sens egzystencji pojawiły się po wypadku czy przed. Będąc w przedziale wiekowym powiedzmy 8-15 lat miewałem coś takiego, że jak zaczynałem zagłębiać się w tego typu rozkminkach plus wyobrażanie sobie fizycznych granic wrzechświata, czy raczej ich braku oraz egzystencji po fizycznej smierci ogarniał mnie lęk przed tym zagadnieniem. Stan był na tyle głęboki, że z perspektywy czasu mogę porównać go do głębokiego transu. Niedawno całkiem zacząłem czytać o tym sieci i trafiłem na ciekawy link http://www.nerwica.com/l-k-przed-niesko-cz...iem-t15186.htmljak ktoś się nabawi stanów lękowych, to niech wybaczy Wasze doświadczenia... Czasem miewam stany lękowe, a w zasadzie lekki atak paniki, gdy rozmyślam głęboko o sprawach transcendentalnych. Jestem w stanie to opanować i nie jest to dla mnie bardzo dużym problemem, ale stan jest nieprzyjemny. Często zastanawiam się aby się poddać temu uczuciu, które nadchodzi (poddać się takiemu transowi), ale boje się utraty świadomości lub czegoś bardziej nieokreślonego i wówczas zaczyna się atak paniki, który zazwyczaj bardzo szybko opanowuje. Chwilę później mam niemiłe samopoczucie - najczęściej dzieje mi się to w samochodzie podczas jazdy. Łącze to też z moimi eksperymentami z psychodelikami w młodości, gdy raz kiedyś przegiąłem i miałem bad tripa - od tego czasu miewałem ataki paniki a wszelkie psychodeliki odstawiłem z dnia na dzień. Z biegiem lat miewam te ataki coraz rzadziej. Może ktoś ma podobne doświadczenia? Pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
Woytas74
|
19.05.2013 - 20:13
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279

|
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 19.05.2013 - 18:55)  Flashbacks
Efekt flashback oznacza ponowne wystąpienie halucynacji w kilka dni lub tydzień po (nawet jednorazowym) zażyciu grzybów psylocybinowych. Osobom, u których wystąpiły tzw. flashbacks nie zaleca się ponownego stosowania innych psychodelików ani marihuany. Zespół Hallucinogen Persisting Perception Disorder (skrót HPPD) jest bardzo rzadki, ale może utrzymywać się jeszcze przez miesiące lub lata po zażyciu środków halucynogennych. Występuje głównie po stosowaniu LSD, a w mniejszym stopniu po grzybach halucynogennych. W większości przypadków flashbacks pojawiały się u osób z wcześniejszymi zaburzeniami psychiatrycznymi lub u stosujących różne substancje narkotyczne. Czytałem o tym. Prawda jest taka, że miałem bad tripa po mieszance LSD, alkohol, marihuana, czarny haszysz - zwłaszcza to ostanie mnie dobiło :P Było to moje drugie podejście do LSD - za pierwszym razem nic nie czułem, za 2 też i dla tego poprawiłem. Gdzieś czytałem, że można z tego wyjść po ayahuasce z dobrym szamanem, ale nie próbowałem, choć trochę mnie ciągnie do np. grzybów ale się boje :P Czytałem też, że może z tego wyprowadzić ponowne zażycie LSD ale w kontrolowanych warunkach i z bardzo dobrym setupem
|
|
|
|
|
|
I L'OBE YOU
|
19.05.2013 - 20:27
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408

|
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 19.05.2013 - 19:55)  Flashbacks Spaliłem stogi całe zielska, zjadłem kilka kwasów i gówien kwasopodobnych, miałem baaardzo uświadamiającą podróż po Ayahuasce i ani razu nie miałem flashbacka ;-( obawiam się, że psychodeliki raczej pomogły mi oswoić się z koncepcją nieskończości. "Często zastanawiam się aby się poddać temu uczuciu, które nadchodzi (poddać się takiemu transowi), ale boje się utraty świadomości lub czegoś bardziej nieokreślonego" Chciałem to przetestować wczoraj, ale jakoś nie wyszło, starość.
|
|
|
|
|
|
I L'OBE YOU
|
19.05.2013 - 23:22
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 284
Dołączył: 19.04.2011
Skąd: Londyn
Nr użytkownika: 8408

|
CYTAT(Korba-dawid @ 19.05.2013 - 22:54)  I L'OBE YOU
Mógłbyś powiedzieć kiedy piłeś Ayahuaske ? Ciągnie mnie do tego specyfiku. Mógłbyś opisać z jakiego źródełka to dorwałeś? oraz to czy był przy tobie ktos kto miał z tym doświadczenie lub chociaż ktoś kto to wszystko asekurował?
Z góry dziękuje. Pozdrawiam. Mogę, w 25 października 2007, krótko przed delegalizacją ;-( Szukam teraz tego specyfiku po Londynie, ale coś bez skutku. Ja byłem przy sobie i tripowałem w nocy. Ciekawość była silniejsza niż strach. Opłaciło się ;-) Piękna podróż nie ma porównania z żadnym innym psychodelikiem (niech tutaj specjaliści z forum hyperreala wypowiedzą)
|
|
|
|
|
|
Tulsi
|
25.05.2013 - 09:27
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 852
Dołączył: 11.03.2013
Nr użytkownika: 9350

|
CYTAT(Korba-dawid @ 23.05.2013 - 23:57)  Dokladnie do czech podroz nie byla by droga. A podroz autostopem to niezla przygoda. Tez bym nie zamawial z stron internetowych. Nie chodzi o ryzyko al o to co oni naprawde wysla. Jakies nie wiadomo co nawet nie przyniesie efektow. Zielu podawal gdzies link chyba w temacie gdzie user pytal o to kto go wyciagnie. Zielu podal tam link do grupy polakow ktora organizuje takie ceremonie w czechach w otoczeniu natury. Najdluzsza wycieczka do 4 dni koszt 900. Przelec tam ten temat gdzies tam znajduje sie link w poscie zielarza. Edit. http://www.ayahuasca.org.pl masz link :) Mój kolega niedawno był w Czechach na takiej ceremonii. Był od piątku wieczór do niedzieli, czyli miał "dwa wypicia" ayi, ale w sumie cztery, bo w jeden wieczór pije sie podwójną porcję w jakichś tam odstępach , w piątek wieczór i w sobotę wieczór, a w niedzielę po śniadaniu wyjazd do domu. Zapłacił 600 zł. Nie wiem czy to jest to samo miejsce co zalinkował Zielarz ? Kolega był gdzieś w okolicach Cieszyna. Po przekroczeniu granicy to już niedaleko, nie wiem dokładnie, ale chyba taxi tam dojechał. Opowiadał o wizji jakichś glist astralnych, a fuj ! Nie jestem pewna, czy chciałabym czegoś podobnego doświadczyć, nawet za darmo. Ale w sumie ten mój kolo wrócił bardzo zadowolony, powiedział że po seansie w piątek był w "piekle" a po sobotnim był już w "niebie" :)
|
|
|
|
|
|

|
 |
|