oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Dowody
Xiv
post 21.05.2013 - 11:44
Post #1


Przechodzień

Grupa: Podróżnicy




Witam, czy moglibyście podać przykłady doświadczeń oobe, które przemawiałyby za tym, że możemy istnieć niezależnie od naszego ciała fizycznego? Wiele z osób, zwłaszcza początkujących podchodzi do tematu oobe strasznie optymistycznie (wychodzimy z ciała, doświadczamy niezależnie od niego itp.). Tymczasem brak jakichkolwiek dowodów na to, że oobe to cokolwiek innego niż eksplorowanie naszej własnej psychiki (sen z innej perspektywy). Nawet gdyby podczas oobe udało nam się zaobserwować jakieś szczegóły ze świata fizycznego, które potem okazałyby się prawdą, to takie zdalne postrzeganie nadal można by tłumaczyć działalnością naszego mózgu (dla fal elektromagnetycznych odległość to żaden problem). "Według współczesnej nauki OBE jest niemożliwe, a doświadczenia tego typu odbywają się tylko w obrębie ludzkiego mózgu.". W takim razie czy istnieją jakiekolwiek dowody, opisy doświadczeń, które definitywnie przeczyłyby temu, że jest to jedynie działalność ludzkiego mózgu? Pewnie najłatwiej byłoby to udowodnić na podstawie kontaktu z nieżyjącymi i jakichś niebanalnych informacji od nich zdobytych, które potem okazywały się prawdą. Ma ktoś takie doświadczenia albo czy gdzieś można o takich doświadczeniach przeczytać?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
2 Stron V   1 2 >  
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
rab
post 21.05.2013 - 12:29
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




W książce Roberta Monroe możesz sobie znaleźć.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zyga
post 21.05.2013 - 13:02
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Generalnie ciężko z dowodami. Ale ciekawe są wrażenia, jakich człowiek doświadcza podczas OBE. Np. pęd przemieszczania się. Normalnie takiego uczucia przyspieszenia w zwykłym fizycznym życiu nie doznałem. Ciekawe jest też uczucie przechodzenia przez ścianę. To nie są twarde dowody. Ja miewam wizyty duchów. Jak coś tylko się do mnie zbliży w czasie snu, zaraz wybudza mi się świadomość.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Negai1
post 21.05.2013 - 14:41
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Stosunkowo niedawno miałam dość ciekawe ,,zajście" przed próbą OOBE.
Tak sobie leżałam i moje ciało zaczęło zapadać w paraliż senny.
Ale o dziwo działo się to wszystko z otwartymi oczyma, przez co byłam dość świadoma. Zaczęłam próbować odrywać astralne stopy. Udało mi się, można było wyczuć dokładnie i świadomie że ma się wrażenie czterech par stóp, chociaż kiedy wychodziły te astralne, fizyczne stawały się coraz mniej wyczuwalne. Miałam otwarte oczy więc spojrzałam - moje fizyczne stopy leżały na miejscu a miałam bardzo silne wrażenie że mam jeszcze drugą parę stóp która utrzymuje się ponad poziomem łóżka.

Może to nie jest jakiś dowód WOW, ale zakłada istnienie czegoś więcej niż tylko ciała fizycznego. Niestety nie przyjrzałam się dokładnie, bo bałam że wyjdę z tego stanu, ale uczucie drugiej pary stóp było bardzo mocne. Nie był to sen bo pamiętam że nie usnęłam wtedy, wszystko w pokoju się zgadzało. Gdy tylko wróciłam stopami astralnymi znowu zaczęłam czuć fizyczne stopy, i zdałam sobie sprawę że na 100% to nie jest sen.

Ale nigdy nic nie wiadomo.
W każdym razie polecam takie coś w czasie transu. Po prostu gdy nasze ciało fizyczne jeszcze nie usnęło w stuprocentach (czyli np. tylko stopy są pod działaniem paraliżu) otworzyć delikatnie oczy i podnieść stopy astralne. Można przy tym poczuć takie jakby ,,pstrykanie" od prądu co mogło by świadczyć o istnieniu jakieś energii w człowieku (chociaż ponoć zostało to już udowodnione). No i oczywiście wibracje i te sprawy ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
deiw
post 21.05.2013 - 15:29
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


W obe zobaczyłem kołdrę w pokoju ojca, ktorej kolor okazał się pozniej zgodny z tą jaka miał aktualnie. Wczesniej nie widzialem jaki jest kolor poszewki. Jeszcze podczas tego samego wyjscia wybudziłem ojca. Moj kochany tatus ma problemy z uszami (ciągle słyszy piski). Po tym w realu przez kilka dni też mi piszczało w uszach bez przerwy. Zastanawiające.

Drugim przykładem jest jeszcze pewny obszar w astralu, ktory nie był przez nikogo nigdzie opisywany. Niezależnie od siebie ja i jeszcze jedna osoba tam bylismy. On był wczesniej, ja pozniej ale wtedy jeszcze tego nie wiedziałem. Dowiedziałem się dopiero pozniej. Czyli odpada, że jeden zasugerował się drugim.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 21.05.2013 - 16:39
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Dla mnie oobe to jest wytwór mózgu, wyobraźcie sobie ze zasypiasz sen A, potem zasypiasz sen A1, potem zasypiasz sen A2, potem znowu zasypiasz sen A3, teraz coś ci się śni nieświadomie jest tak strasznie ze się budzisz przechodzisz w sen A2, tu leżysz świadomie i możesz mieć otwarte oczy i spróbować wyjść i może ci się udać(myślisz ze tu real), tak to moim zdaniem działa, choć się obudzisz to i tak będziesz dalej spać bo przejdziesz do snu A1

Nawet jeżeli to byłby sen A i tu masz świadomość i zamknięte oczy, bo jak masz otwarte to możesz wstać(a jak widziesz jakieś zwidy to jest to ewidentnie sen), wyobraź sobie ze masz zamknięte, wtedy wstajesz z zamkniętymi, jak już wstaniesz to możesz otworzyć, wtedy wiesz ze się nie obudzisz tylko wejdziesz w świadomy sen(oobe) po otwarciu oczu, ale będziesz się czuć dziwnie(ten dziwny stan dla oobe)

Rozgryzłem i oobe;]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
uncommon
post 21.05.2013 - 17:56
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Przede wszystkim bardzo dobrym argumentem jest to,że wiele osób spotyka się świadomie w poza, a potem potrafią dokładnie opisać o czym gadali, co robili z różnych zakątków świata...

Cały instytut R.Monroe tak robił, cały zespół Moena. I ja też.


Dla niektórych oobe jest nie prawdziwe, a dla niektórych obecna rzeczywistość jest mniej prawdziwa...

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Negai1
post 21.05.2013 - 17:56
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Strasznie to pokręciłeś, pomieszałeś i poplątałeś. :P
Ale jeśli rozumiem z twojej logiki wychodzi że zawsze jak wychodzimy z ciała to robimy to ze snu (nigdy z prawdziwego życia) i wobec tego rozpoczyna się kolejny sen. O to ci chodzi? Czy nie? bo strasznie to skomplikowanie napisałeś :P

To tak odnośnie suchowca :P nie wiem czy dobrze odmieniłam.

A kolejny dowód:
W poza można rozmawiać z różnymi istotami inteligentnymi.
Odpowiedzą ci na wiele pytań, wskażą wiele dróg.
Można także zobaczyć swoją przyszłość.
A czy w snach spotykamy istoty inteligentne? znacznie rzadziej.
Takie coś zdarza się powiedziałabym... raz na 100 snów? Chociaż
rzekłabym nawet że jeszcze rzadziej, bo sen to świat w naszym mózgu a nie każdy byt może sobie tam po prostu tak wejść i porozmawiać z nami.
(bez naszej zgody lub prośby)

Sprobuj porozmawiać sobie z jakimś kimś w śnie... ciekawe czy będzie odpowiadać tak składnie i rozumnie jak co niektóre istoty w astralu (co niektóre bo są tam też atrapy)

Poza tym u wielu istot w Astralu można zobaczyć uczucia, a co za tym emocje. Takie prawdziwe, nie atrapowe i powierzchowne jak w przypadku sennych istot. Byty inteligentne w Poza posiadają nie dość że inteligencje znacznie większą od ludzkiej (a co za tym idzie również świetny, nie zawsze rozumiany przez ludzi humor) ale również wręcz ,,atakują" nas pewnymi uczuciami. Jeśli skupimy się na wibracjach danej istoty możemy zobaczyć jej intencje. Czy żywi do nas miłość czy wręcz przeciwnie.

W przypadku atrap w śnie nie wyczujesz ich wibracji, uczuć, niczego bo to jedynie proste atrapy stworzone przez twój mózg.

Byty w Poza są samodzielnie myślącymi istotami. Prosty sposób by sprawdzić czy byt w poza jest inteligentny: każ mu coś zrobić, np. zmienić do ciebie stosunek (jeśli jest wrogi każ mu być milszym, jeśli ma przyjazne intencje każ mu np. na ciebie nakrzyczeć) jeśli to zrobi to to atrapa. Jeśli nie to rozmawiasz z inteligentnym bytem. Albo poproś np. by zmienił się w wazon... albo wgl. spróbuj w jakiś sposób spr. jego asertywność. Jeśli będzie ją miał to to znaczy, że nie jest wytworem twojej wyobraźni.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
masa
post 21.05.2013 - 19:25
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Negai bede w stosunku do Ciebie szczery choć niechciałbym mnieć na Ciebie zły wpływ, jesteś na takim stopniu rozwoju, moim zdaniem, że powinnas odrzucić interpretacjie wszystkich autorytetów jakie spotkałaś i ich słowa i nazywać to po swojemu. Zgadzam sie że wszystkim co powiedziałaś ale jedno mnie nurtuje, kiedy ostatnio się tak mocno napiłem to wyszedłem przed blok i wołałem swojego psa który nie żyje już 6 lat. Nie miałem wtedy swiadomości ani nawet pamieci tego zdarzenia, przypomniano mi o tym pózniej. Tej samej nocy przysnił mi się on, mój piesek, kochany taki własnie był, szczesliwy że mnie widzi. Odpowiadał składnie nie werbalnie emocjiami, czułem to ale nadal nie odzyskałem swiadomości. Podniósł mi wibracjie w snie a ja ciągle spałem,

- Nie cierpie autorytetów, są sztucznymi tworami twej jażni którą formują jak plastelina.

Ps. Jedną mam prośbe do Ciebie, nie szukaj auterytetu, szukaj inspiracji, nie szukaj potwierdzenia, szukaj prawdy.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Woytas74
post 21.05.2013 - 20:27
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Odpowiedz mi na pytanie: czy ktoś udowodnił kiedyś, że sen istnieje? NIE! Większość ludzi tylko kiedyś ten sen miało więc zdają sobie sprawę, że istnieje. Jeżeli jednak istniał by człowiek, który nigdy nie śnił, to mógłby mówić, nie wierzę, że snicie to jest tylko wytwór waszej wyobrażni, a nikt nie udowodnił naukowo, że sen istnieje, udowodniono tylko tylko fazę REM, która wcale nie jest jednoznaczna ze snem albo, że sen isnieje. Snu nie da się udowodnić - jednak jest na tyle powszedni, iż wszyscy zdają sobie sprawę z jego istnienia. OOBE nie jest powszechne, według moich teorii zostało zablokowane poprzez ewolucję - nie jest nam potrzebne do tego co tu robimy w świecie fizyczym. Jednak da się to odblokować -choć jest to dość trudne, ale też w zależności od osoby, która próbuje tego dokonać. OOBE nie da się udowodnić i podejżewam, że nigdy to nie nastąpi. To samo dotyczy istnienia duszy. Nie da się jej istnienia udowodnić i nigdy nie będzie dało.
Z drugiej strony jeżeli nawet można by udowodnić zjawisko OOBE - czy zmieniłoby to coś dla Ciebie? Myślisz, że wówczas pstryknąłby pacami i wyszedł z ciała?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 22.05.2013 - 05:21
Post #11


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Karamoon nieuku sztuka śnienia Castanedy opowiada także o oobe i gdybyś czytał ze zrozumieniem to nie nazywałbyś tego bzdurami.

1 lekcja. Zobacz we śnie swoje ręce.
2 lekcja. Świadomie skacz we śnie pomiędzy snami.
3.lekcja. ZWERYFIKUJ podczas snu czy ten w łóżku to to na pewno Ty.

Ucz się, ucz i nie podważaj młokosie wiedzy i praktyk starożytnych:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
turysta49
post 22.05.2013 - 09:10
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Znaczy się co jest dla ciebie dowodem? Wypatroszone zmumifikowane zwłoki drugiego ciała z kodem DNA?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
diaboliq
post 22.05.2013 - 17:32
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Woytas74 @ 21.05.2013 - 21:27) *
OOBE nie jest powszechne, według moich teorii zostało zablokowane poprzez ewolucję - nie jest nam potrzebne do tego co tu robimy w świecie fizyczym.



Według mnie to ewolucja ukształtowała zarówno OOBE jak i sny. Obecnie człowiek rozumny czyli homo sapiens jest już na takim poziomie rozwoju że potrafi korzystać z umiejętności śnienia czyli co za tym idzie praktykować zjawisko opuszczania ciała jak i świadomego snu.
OOBE może nie jest niezbędne do życia ale daje nam podstawy do tego by sądzić że poza naszym światem fizycznym istnieje jeszcze świat duchowy czyli astral.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 22.05.2013 - 17:55
Post #14


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Podstaw takich jest wiele...Matka Ziemia to matryca ludzkiej duszy i mi wystarczy obserwować, widzieć naturę, aby wiedzieć, że świat duchowy istnieje...

Inny dowód to ta książka:)

https://www.sklep.zycie-uniwersalne.org.pl/...&prod_id=76
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Karamoon
post 23.05.2013 - 23:43
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zielarz Gajowy @ 22.05.2013 - 06:21) *
Karamoon nieuku sztuka śnienia Castanedy opowiada także o oobe i gdybyś czytał ze zrozumieniem to nie nazywałbyś tego bzdurami.

1 lekcja. Zobacz we śnie swoje ręce.
2 lekcja. Świadomie skacz we śnie pomiędzy snami.
3.lekcja. ZWERYFIKUJ podczas snu czy ten w łóżku to to na pewno Ty.

Ucz się, ucz i nie podważaj młokosie wiedzy i praktyk starożytnych:)

-----------------------------------------------------------------
jeszcze raz i ci te żółte od zielska rogi z pyska spadną..
nawet punkty prestiżu ci nie pomogą.

;-)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 24.05.2013 - 11:04
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Zmusiliście mnie do myślenia, wymyśliłem takie coś: )

Po pierwsze świat duchowy istnieje tylko dla tych co czytają książki między innymi taką co podał Zielu: ), nie przeczytasz nie będzie istniał, no bo niby skąd miałby zaistnieć xD

Dla mnie sny prorocze to coś normalnego, umysł jest tak bystry ze potrafi na podstawie pewnych cech z rzeczywistości przepowiedzieć co się wydarzy, np. jak widzi ze dziś jest słonecznie, wtedy może przyśnić się ze jutro będzie tez słonecznie, dlatego wierzę ze sny prorocze mogą występować, jak wiadomo proroctwo nie zawsze się spełnia w tych snach.

Zauważ ze poznałeś kolor kołdry swojego kochanego tatki, ale umysł mógł w śnie wybrać taki kolor, ponieważ ocenił kolor na podstawie pomieszczenia, jeżeli pomieszczenie wygląda tak to kołdra będzie wyglądała tak(mózg na podstawie jakichś cech potrafi wybrać kolor kołdry), ponieważ jesteś synem, więc masz geny Ojca, więc twój umysł może myśleć w podobny sposób i twój mózg mógł wiedzieć jaki kolor by kupił tatko: ) co do wy budzenia ojca nie chce mi się kombinować, ale tez by coś znalazł.

Dlaczego każdy może mieć oobe? Odpowiedz jest prosta, ponieważ każdy zaczyna się relaksować, relaks to leżenie w łóżku z zamkniętymi oczami, im częściej się relaksuje tym umysł to zapamiętuje, zaczyna się człowiekowi śnić ze leży podczas relaksu(im częściej coś robisz tym częściej ci się to śni), dlatego takim osobom częściej śnią się sny jak leżą w łóżku i wtedy mają okazję do oobe.

Inteligentne byty to nic innego jak wytwór mózgu, umysł pamięta różne emocje i potrafi z nich stworzyć inne emocje, mózg tak działa ze potrafi z jednego słowa stworzyć drugie np. woda, stworzy słowo wada itd.

Co do komunikowania się w snach to jest tyle ludzi na świecie, że jest miliardy snów, więc może się przyśnić komuś taki sen ze pasuje do snu innej osoby.( czy to coś nadzwyczajnego? nie)
Twierdzę ze Instytut monero poświęcał wspólnym snom tyle energii, ze mogły tam jakieś wspólne sny się śnić, ale dokładność takich snów pewnie miała wiele do życzenia; )

Dlatego nie można stwierdzić na podstawie snów ze istnieje życie po śmierci,
Wiem ze niektórzy żyją w takim strachu ze nie mogą się pogodzić ze śmiercią, dlatego myślą że po śmierci musi coś istnieć dlatego ze strachu uwierzą we wszystko, ze tam życie jest, ale na podstawie snów czy da radę to sprawdzić? niby jak? trzeba było by umrzeć

Gdybym się dużo naczytał książek Monroe’a itd. to pewnie zaczęło by mi się śnić to co tam jest napisane, ale nie chce do swojego umysłu wprowadzać jakiejś tam prawdy(wymyślili jakichś opiekunów itd. wszyscy mają opiekunów oprócz mnie, ja bez żadnych opiekunów wychodzę, skupienie i koncentracja), wolę się trzymać zasady im mniej wiem tym lepiej dla mnie, zwierzę choć głupie ale żyje sobie lepiej bo nie przejmuje się jakimiś pie***łami czy istnieje życie po śmierci

Można tam sobie ćwiczyć oobe, żeby się zmienić, albo jak ktoś by chciał coś przeżyć ciekawego, ale żeby szukać życia po śmierci przez sen to jakiś obłęd: ) jak ktoś będzie pragnął to mu się przyśni ze tam jest to życie xD
Go to the top of the page
 
+Quote Post
ReCaLL
post 25.05.2013 - 23:50
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Chyba jednak oobe jest czymś więcej niz tylko ospuo. Sam autentycznie widziałem przyszłość może nie tyle co w oobe co w snach do dziś nie potrafię wyjaśnić jak i dlaczego to się dzieje. I bynajmniej nie jest to tak, że są to domysły i trafne przypuszczenia tylko nieprawdopodbnie i wręcz nielogiczne widzenie przyszłości, dla przykładu miałem zupełnie dziwny i popaprany sen jednak w pewnych momentach pojawiały się zdarzenia, osoby, słowa które miały miejsce w ciągu następnych kilku dni. Zjawisko jest całkowicie ode mnie niezależne, właściwie w ogóle mi nie zależy na widzeniu przyszłości. Miałem co najmniej kilkadziesiąt takich snów. Druga sprawa to wibracje, dziwię się, że nikt nie poruszył tego tematu. Otóż kiedy narodziła się moja fascynacja oobe a ściślej działo się to przypadkowo wcześniej, podczas pierwszej próby oobe z własnej inicjatywy miałem olbrzymie wibracje jakbym stawał sie czystą energią, czy to zjawisko mózgu? Możliwe ale było w tym coś mistycznego bardzo podobnego do moich doświadczeń głębokiej medytacji.
Mam pewne wnioski co do oobe , otóż im bardziej czysty umysł bez pragnień, im mniejsze utożsamianie się z tym czym nie jesteśmy tym otwierają się wrota nieskończonych możliwości w oobe. Zachodzi tylko jedno bardzo ważne pytanie, co właściwie chcesz osiągnąć w tej eksploracji?

pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 26.05.2013 - 11:01
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


Nie mówię ze człowiek nie posiada jakiejś tam energii, spożywa pokarm i taką na pewno posiada bo się porusza
Spójrz na samochód czy jak on ma rozpalony silnik to nie wibruje, jak jedzie to już nie wibruje
Tak samo i człowiek jak w miejscu będzie stał to zacznie wibrować, tylko człowiek musi dłużej postać, bo waży mniej niż samochód i posiada mniejsze wibracje, a jak w nocy jest bardzo skupiony to potrafi odczuć te maleńkie wibracje

Jeżeli ja będę prorokował na jakiś temat to zawsze coś wyprorokuje, im więcej proroctw powiem tym jakaś szansa ze któreś się sprawdzi, dlatego jak prorokować to tylko w dobrym celu

Twoja przyszłość zależy od myślenia, nie będziesz myślał przyszłość twoją stworzą osoby z którymi przebywasz, widocznie znajomi coś powiedzieli i ci się coś przyśniło teraz przyszłość zależy od snu(czyli znajomych)
bo skupiłeś się na tym, powiem ci tyle: jak chciałeś to mogłeś zmienić przyszłość nie musiała być taka jak ci się wyśniła, ale jak chciałeś takiej przyszłości jak ci się wyśniła, to już od ciebie zależało

dla ciebie autorytetem jest zapewnie darek a czy on nie mówi ze oobe to świadomy sen, a świadomy sen to prawie to samo co zwykły sen, sen z świadomością i lepszym dostrojeniem dostał nazwę oobe
być może teraz twoja przyszłość będzie zależała w pewnym stopniu od tego co ja ci napisałem, tak to działa

każdy stosuje nlp, bo dla mnie nlp to jest wszystko co ktoś napisze/powie/albo coś zrobi, nawet zwykłe przytaknięcie masz rację/nie masz racji itd. jak chcesz to czytaj książki o nlp, ale zachowaj dystans do tego co w nich pisze, tylko czytaj żeby zobaczyć jak to działa, a działa to tak że możesz nap****lać obojętnie co, a i tak będziesz wpływał na innych, czy wywołasz negatywną myśl, czy pozytywną , czy strach, czy jakiś stan, czy zmienisz myślenie całkowicie, czy zmienisz myślenie w pewnym stopniu komuś itd.

np. osoba wyżej wywołała we mnie myśl ze oobe to mistycyzm, ale może to sobie nazwać jak chce, może i to taki rodzaj snu nie mówię ze może być inaczej, ale sen to sen nic nadzwyczajnego, skoro można się tego szybko jakąś metodą nauczyć, to byłby to mistycyzm? wątpię

aha, co do myśli i słów jakie usłyszałeś w śnie i się wydarzyły, to po prostu przyciągnęłes to swoją postawą i myślami, zachowywałeś się w odpowiedni sposób i dlatego tak się stało, zawsze otrzymujesz to czego oczekujesz, nie chce mi się szukać przykładu ale tak moim zdaniem może być
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Echelon
post 26.05.2013 - 12:01
Post #19


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(suchowiec @ 24.05.2013 - 11:04) *
Co do komunikowania się w snach to jest tyle ludzi na świecie, że jest miliardy snów, więc może się przyśnić komuś taki sen ze pasuje do snu innej osoby.( czy to coś nadzwyczajnego? nie)
Twierdzę ze Instytut monero poświęcał wspólnym snom tyle energii, ze mogły tam jakieś wspólne sny się śnić, ale dokładność takich snów pewnie miała wiele do życzenia; )

Ja uważam, że jest wręcz odwrotnie. Oczekiwanie, że sny różnych osób będą w 100% identyczne jest niepotrzebne. Zauważ ile niedopowiedzeń i nieścisłości jest między ludźmi w fizycznej rzeczywistości, do której jesteśmy przede wszystkim przypisani.
1. Przykładowo 2 osoby po jakimś czasie opowiadają to samo zdarzenie, a opis różni się w znacznej części - tylko główne momenty są takie same, bo czas zatarł jakieś szczegóły, ktoś ma lepszą pamięć, a ktoś gorszą.
2. Grasz w głuchy telefon, mówisz coś innego niż przed chwilą osoba obok powiedziała Ci do ucha.
3. Opisujesz jakieś zdarzenie, która zadziało się przed chwilą, pamiętasz coś identycznie jak druga osoba, ale z powodu różnych poglądów na tę sprawę Twoje wnioski, spostrzeżenia są zupełnie inne.
4. Rozmawiasz z kimś przez telefon, ale są zakłócenia i słyszysz tylko część tego co powinieneś usłyszeć - nie masz pełnego obrazu tego, co druga osoba chciała Ci przekazać.

Co dopiero oczekiwać, że relacje 2 osób, które spotkały się po drugiej stronie będą identyczne. Mogli być razem tam, a jedyne co będzie wydawało im się takie samo to to, że spotkali się w poza. Ich umysł zinterpretował wiele sytuacji inaczej. Wiele obrazów zostało inaczej przedstawionych w poszczególnych umysłach. Ktoś zapamiętał 10 takich szczegółów, a ktoś 10 zupełnie innych. Czy to oznacza, że oni nie przeżyli tego wspólnie? Nie. Chodzi o to, że zapamiętali różne pewne kwestie albo po prostu różne szczegóły z tego samego doświadczenia . Nasz umysł zniekszałca wiele rzeczy i jest to zapewne bardzo indywidualna kwestia, co i jak jest zniekształcone. Zwłaszcza jeśli chodzi o przeżycia w poza.

CYTAT(suchowiec @ 24.05.2013 - 11:04) *
Po pierwsze świat duchowy istnieje tylko dla tych co czytają książki między innymi taką co podał Zielu: ), nie przeczytasz nie będzie istniał, no bo niby skąd miałby zaistnieć xD

...

Inteligentne byty to nic innego jak wytwór mózgu, umysł pamięta różne emocje i potrafi z nich stworzyć inne emocje, mózg tak działa ze potrafi z jednego słowa stworzyć drugie np. woda, stworzy słowo wada itd.

Dlatego nie można stwierdzić na podstawie snów ze istnieje życie po śmierci,
Wiem ze niektórzy żyją w takim strachu ze nie mogą się pogodzić ze śmiercią, dlatego myślą że po śmierci musi coś istnieć dlatego ze strachu uwierzą we wszystko, ze tam życie jest, ale na podstawie snów czy da radę to sprawdzić? niby jak? trzeba było by umrzeć

Gdybym się dużo naczytał książek Monroe?a itd. to pewnie zaczęło by mi się śnić to co tam jest napisane, ale nie chce do swojego umysłu wprowadzać jakiejś tam prawdy(wymyślili jakichś opiekunów itd. wszyscy mają opiekunów oprócz mnie, ja bez żadnych opiekunów wychodzę, skupienie i koncentracja), wolę się trzymać zasady im mniej wiem tym lepiej dla mnie, zwierzę choć głupie ale żyje sobie lepiej bo nie przejmuje się jakimiś pie***łami czy istnieje życie po śmierci

Można tam sobie ćwiczyć oobe, żeby się zmienić, albo jak ktoś by chciał coś przeżyć ciekawego, ale żeby szukać życia po śmierci przez sen to jakiś obłęd: ) jak ktoś będzie pragnął to mu się przyśni ze tam jest to życie xD

Ja się nie zgadzam z tym. Jeśli ktoś bada w tej rzeczywistości drugą stronę to nie ma w tym nic złego, dopóki nie zamyka się za bardzo na tą fizyczną. Z niej też należy bardzo dużo wyciągać. W niej też jest ogromnie dużo do przestrzegania i podziwiania. To jednak, że dla mrówki nie istnieje abstrakcyjne myślenie, nie znaczy, że tego abstrakcyjnego myślenia nie ma.

A co jeśli dziwne sytuacje przydarzają się nam w fizycznej rzeczywistości? czy wtedy możemy już uznać Twoim zdaniem, że ten świat to coś więcej niż tylko to, co widzimy fizycznym wzrokiem? że występują tu siły, o których nie bardzo mamy wyobrażenie?

Ogólnie byłem wtedy w dość trudnym życiowo okresie. Miałem poczucie, że skupiam się za bardzo na imprezowaniu, na takich pustych przyjemnościach. W ogóle nie zagłębiałem się emocjonalnie w życie. Dialogi przeze mnie prowadzone często były puste, nie wnosiły nic pod kątem emocjonalnym do mojego życia. Był tylko śmiech i używki. Uważałem, że żyłem życiem, ale tak naprawdę przechodziłem obok niego. Dostrzegałem to coraz bardziej i intensywniej, ale byłem tak zakleszczony, że nie umiałem zrobić nic, oprócz posiadania wyrzutów sumienia i częstej chęci zmiany. Dodatkowo od jakiegoś czasu słyszałem głosy. Rzadko były to głosy słyszalne fizycznymi uszami. Często były to jakby cudze myśli w mojej głowie. Miałem też często wrażenie, że czytam w cudzych myślach. Potrafiłem bardzo dobrze oceniać cudze emocje, cudze nastawienie, szczególnie do mnie. Byłem wtedy ateistą, nie wierzyłem w istnienie Boga, ale te głosy, które początkowo uważałem za chorobę psychiczną, coraz bardziej pasowały mi na jakieś istoty, które mnie dręczą.

Chcę zaznaczyć, że nie czytalem wcześniej żadnej książki o wychodzeniu z ciała, nie wiedziałem, że coś takiego istnieje, nie czytałem nic o jakichkolwiek dziwnych sytuacjach. Byłem zwykłym trochę zagubionym i błądzącym chłopakiem. Chcę też zaznaczyć, że tak jak napisał Suchowiec - wcale nie bałem się tego co będzie potem. Byłem wcześniej wychowywany w wierze katolickiej, ale ta cała wiara wydała mi się po prostu głupkowata i wyparłem ją z siebie. Nie potrzebowałem jej - wystarczyła mi świadomość, że przede mną całe życie tutaj, w świecie fizycznym.

Wyobraźcie sobie, że jako wyżej opisany człowiek, ateista pewnego dnia wychodzę z biblioteki. Idę ulicą i nagle czuję się tak, że jakby jestem w centrum wszystkiego - cały świat kręci się wokół mnie. Nie chodzi o to, że stałem się pępkiem świata nagle. Punktem wyjściowym, który łatwo zobrazuje Wam moje sampoczucie - de ja vu, ale to zupełnie coś innego, chciałem, zebyście zrozumieli mniej więcej, o co chodzi - każdy de ja vu miał :). Bardziej można to wszystko opisac jako granie w jakimś przedstawieniu. Być może ktoś z Was występował kiedyś w szkolnym teatrzyku, więc łatwiej będzie mu zrozumieć :) No więc czułem się tak, jakbym tę scenkę odgrywał już któryś raz. Wiedziałem dokładnie co się wydarzy, ale to nie było jak w tradycyjnym de ja vu. To bylo coś 100x bardziej intensywnego. Byłem po prostu głównym aktorem przedstawienia, które wszyscy dookoła odgrywali.

Idę więc odczuwając ten niesamowity stan. Nie wiedziałem co się dzieje, nie potrafiłem tego ogarnąć. pierwsze dziwne wydarzenie - spotkałem na swojej drodzę dziewczynę idącą w stronę bibiloteki - nieznajomą. Tydzień wcześniej spotkałem ją w innej bibliotece - mam bardzo dobrą pamięć do twarzy. Podchodzi do mnie około 100m od wejścia do biblioteki i pyta się: "czy przed wejściem do biblioteki trzeba zostawić kurtkę w szatni?" odpowiedzialem, że tak i poszedłem dalej. Pytanie co najmniej dziwne i na pewno uzyskanie odpowiedzi na nie nie było celem pytającej, bo było to bez sensu po prostu :). Od razu pojawiła mi się w głowie myśl, że chciała nawiązać kontakt ze mną, a ja jak zwykle swoją pustą i bezemocjonalną odpowiedzią zakończyłem sprawę :). Chwilę po tym z parku zza ogrodzenia krzyczy ktoś: "Ty debilu" - autentycznie krzyk - nie był to głos w głowie, bo takie coś znałem od dawna, tylko wyraźny krzyk i wiedziałem, że był on skierowany do mnie w celu ogarnięcia mnie. Idę dalej wszyscy ludzie mi się przyglądają - ale nie tak jak normalnie idąc ulicą, ludzie się sobie przyglądają jakieś delikatne spojrzenia. Wszyscy mijający mnie (jakieś 5 osób łącznie - różny przekrój społeczeństwa) patrzyli na mnie zdecydowanie, kierując głowy w moją stronę. Było to naprawdę dziwne. Cały czas jestem w tym samopoczuciu jak z jakiegoś przedstawienia i jest ono cały czas tak samo intensywne. Akcja trwała z jakieś 1,5 minuty - dłuugie 1,5 minuty. Zakładam słuchawki na uszy i przysięgam na wszystko co kocham - naciskam play i w tym momencie leci tekst piosenki Białasa (nie pamiętam tytułu - taki raper z Warszawy) - "Bóg ciągle czuwa, to taka gra i nie pomoże ci jej wygrać puste bla, bla, bla ... czekaj na kolejne projekty" W tym momencie wszystko pryska, całe to uczucie. Czuję się tak jak po wybudzeniu z jakiegoś lekkiego snu. Tak jakby kamień spadł mi z serca, jak się dowiadujesz, że np nic poważnego się nie stało - nigdy takiego uczucia nie miałem. Coś jak wyjście z de ja vu, ale duuużo mocniejsze.

W tym momencie, ja ateista, zrozumiałem - jest jakaś niewyobrażalna dla nas siła sprawcza, która tym wszystkim steruje. Te głosy, które słyszałem, miały wyprowadzić mnie na prostą, uświadomić mi pustkę, której doświadczałem. Zrozumialem, że w tym świecie dochodzi do rzeczy, o których nam się nie śniło. Dopiero po tym wydarzeniu zacząłem zagłębiać się bardziej w kwestie opętań itd. Dotarłem to kwestii związanych z OOBE, ogólnie rozwojem świadomości. Postanowiłem zrobić krok do przodu i się zmienić w kogoś, kto bardziej emocjonalnie podchodzi do świata - uwolniłem swoją duszę z tych łańcuchów, które coraz bardziej mnie więziły. Zmieniłem życiowe priorytety na takie, które dają mi satysfakcję do dziś. Moje życie od tamtego momentu potoczyło się błyskawicznie w dobrą stronę. Spotkało mnie mnóstwo dobrego, tak z emocjonalnego punktu widzenia.

Na finał chce powiedzieć, ze w 1 z dwóch ostatnich książek Darka Sugiera, znalazłem coś, ze aż ciary mi przeszły. Opisywał jak znalazł się w śnie, w ciele jakiegoś swojego wcielenia i je normalnie przeżywał jakby fizycznie. Otóż ja, wychodząc z bibilioteki czułem się podobnie jak on w tym opisywanym przez siebie przeżyciu, tylko jakby z drugiej strony. Poczułem jakby to ktoś we mnie wszedł. Może ja w jakimś śnie lub innym wcieleniu wszedłem w siebie w tej fizycznej rzeczywistości i stąd cała ta dziwna sytuacja?

Może uznacie, że to zwykły opis przeżyć jakiegoś świra - nie odbierze mi jednak nikt realności tego, czego doświadczyłem i świadomości jaką teraz posiadam :)

Pozdrawiam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Krukos
post 26.05.2013 - 12:56
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Validating


Notatnik


wspólny sen i tak ci nic nie powie o życiu po śmierci
to tak jakby ślepy pytał o kolor światła daltonisty, tak samo żywy nie uzyska odpowiedzi na temat śmierci, ale ślepiec może śnić, ma 2 warianty przyśni mu się życie po śmierci, albo nie, ale i tak nie będzie miał pewności czy mu się przyśnił właściwy kolor: )

teraz pytanie czy ślepy powinien badać jaki to jest kolor czy nie? Jeden powie że tak, bo kolor jest ważny, ze w końcu go wybada, może opowiadać innym ślepym swoje sny itd. i ich manić xD bo i innemu ślepemu przyśnił się taki sam kolor

zauważ ze potrafimy się komunikować przez Internet, skomplikowane ale możliwe

to nawet jeżeli by było coś takiego możliwe jak wspólne śnienie, to bym to wrzucił do jakiejś wspólnej komunikacji sennej, jakieś łapanie w śnie czyjejś energii i jego wspomnień

posiadasz jakąś wiarę w coś, dlatego napisałeś ze się z tym nie zgadzasz, trudno, nie będę cie przekonywał ze jest inaczej, napisałem to dla tych co nie posiadają wiary

ślepiec bez wiary nie uwierzy w kolor światła, a z wiarą uwierzy, nawet jeżeli tego światła by nie było, o które pytał ślepiec
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Echelon
post 26.05.2013 - 13:00
Post #21


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(suchowiec @ 26.05.2013 - 12:56) *
wspólny sen i tak ci nic nie powie o życiu po śmierci
to tak jakby ślepy pytał o kolor światła daltonisty, tak samo żywy nie uzyska odpowiedzi na temat śmierci, ale ślepiec może śnić, ma 2 warianty przyśni mu się życie po śmierci, albo nie, ale i tak nie będzie miał pewności czy mu się przyśnił właściwy kolor: )

teraz pytanie czy ślepy powinien badać jaki to jest kolor czy nie? Jeden powie że tak, bo kolor jest ważny, ze w końcu go wybada, może opowiadać innym ślepym swoje sny itd. i ich manić xD bo i innemu ślepemu przyśnił się taki sam kolor

zauważ ze potrafimy się komunikować przez Internet, skomplikowane ale możliwe

to nawet jeżeli by było coś takiego możliwe jak wspólne śnienie, to bym to wrzucił do jakiejś wspólnej komunikacji sennej, jakieś łapanie w śnie czyjejś energii i jego wspomnień

posiadasz jakąś wiarę w coś, dlatego napisałeś ze się z tym nie zgadzasz, trudno, nie będę cie przekonywał ze jest inaczej, napisałem to dla tych co nie posiadają wiary

ślepiec bez wiary nie uwierzy w kolor światła, a z wiarą uwierzy, nawet jeżeli tego światła by nie było, o które pytał daltonista ślepca

W moim przypadku to już nie jest kwestia wiary, tylko świadomości po przeżyciach jakich doświadczyłem w życiu. Wspólne sny mówią tyle, że wędrujemy duszą w czasie snu. Możemy wędrować po wspólnych przestrzeniach.

Doświadczenie śmierci klinicznej kiedy już mózg nie pracował, a nadal tworzone były przeżycia - opisy identyczne jak doświadczeń OOBE.

Miałem sny związane ze zmarłymi i później doświadczenia, która faktycznie dawały do zrozumienia, że te sny, to były faktycznie zdarzenia, a nie tylko wyutwór fantazji.

Ja również nie chcę przekonywać Ciebie, chcę tylko pokazać innym, któzy to forum czytają, a nie mają jeszcze ugruntowanego światopoglądu, że istnieje jednak coś więcej :)

Pozdrawiam.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

2 Stron V   1 2 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park