Moje Sny - śnienie - Sen przykładowy. |
|
|
Woytas74
|
27.06.2013 - 15:59
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279

|
Parę osób pytało mnie jak wygląda to śnienie. Ok oto przykład pierwszy lepszy - z ostatniej nocy. Piszę dokładną relację. Możecie śmiało próbować interpretacji. Zapewniam was, że to co napisałem jest małą cząstką tego co przeżyłem we śnie ale nie potrafię przywołać więcej do świadomości dziennej. Jest to jeden z moich snów z ciągu snów o świadomości, ale najbardziej dotychczas abstrakcyjny. Tak jestem miłośnikiem gier i grywam, tak gry mają tu wpływ na to co widzę w tym śnie ale tak to się właśnie odbywa. Mam dużą trudność z interpretacją tego snu, choć mam pewne zdanie. Ciekaw jestem jak wy to zinterpretujecie ;) Zapraszam do dyskusji. Pytanie: Czy świadomość jest niezależna od przejawionej energii (od świata materialnego) CYTAT To co dziś mi się śniło wykracza poza moje wąskie pojmowanie w znacznym stopniu. Dokładnie nie wszystko pamiętam, ale jazda była niezła. Wyobraź sobie taką scenę. Stoję w czymś w rodzaju laboratorium albo przed jakimś technicznym wejściem do tunelu. Widzę sytuacje w przekroju czyli jest dla mnie 2 wymiarowa, choć zdaje mi się (czuję to), że tam jest też trzeci wymiar. Widzę najprawdopodobniej siebie (tak myślę), podchodzę do jakiejś maszyny/komputera, nakłada mi się jakaś zbroja ale taka jakby nie materialna, coś w rodzaju pola siłowego blisko mojej skóry ale w pewnym dystansie, cienka, transparentna i świetlista w różnych kolorach ale przeważa czerwony. Podchodzę do jakiegoś stanowiska i pojawia się przede mną jakiś potwór, który też nie wygląda na fizycznego i mało realnego. Myślałem, że będę się bronił jakąś bronią tymczasem nie - skacze na niego jak w grze Mario Bross - on znika. W zasadzie przypomina mi to właśnie połączenie kilku gier platformowych (widok 2D) coś jak Metroid. Zbroje przypominają te z filmu Tron - tego najnowszego.Idę teraz przez ten labirynt korytarzy, jeżeli można to nazwać labiryntem skoro widzę to 2D. W tych pomieszczeniach po prostu mogę poruszać się w lewo prawo, góra, dół - w boki jakby nie istnieje ale tylko z perspektywy obserwatora, tak tylko może wyglądać, gdyż jestem obserwatorem i bohaterem. Widzę cały przekrój tej drogi i wygląda to trochę jak przekrój mrowiska albo mapka takiej gry platformowej czyli przekrój całości tej konstrukcji. Coś w tym stylu ( rysunek tylko poglądowo) Tu już więcej nie pamiętam, ale sytuacja się powtarza i w tym drugim śnie coś mi jest objaśniane, pokazywane. NIe wszystko pamiętam. pamiętam tylko jedno, że te korytarze i ten cały konstrukt korytarzy mieści się albo w krysztale albo w diamencie. Widzę tylko jakiś kamień przypominający kryształ lub kamień
|
|
|
|
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 13)
pigsonwings
|
27.06.2013 - 16:24
|
haereticus
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314

|
Powiem ci szczerze że samo śnienie musi byc maksymalnie nudne, sama ta nieświadomość czyni obraz "projekcja realną" tzn. tobie sie zdaje że to jest realne i nie ma tego czegoś. Ja sie często łapie na tym że np. dzis tak także miałem, podczas ld, dostroiłem sie i tam latałem sobie itd. nic szczególnego. Miałem przechodzić w oobe ale czułem że jest ranek i faza płytka a więc nie będzie nic z tego, nagle zacząłem słyszec odgłosy mojej rodziny. I myśle odrazu przyszła, "sa w pokoju obok i rozmawiają polece sobie do nich zapamiętam jak najwięcej, zaraz sie obudze i sprawdze szczególy" udałem sie tam, zapamiętałem wszystko i mówie sobie "może sie coś uda udowodnić" więc koncentracja na palec i sie budze, szybko wstaje. I faktycznie rozmawiają w pokoju obok, ale sceneria jest zupelnie inna, sceneria ze snu,ld,oobe rozgrywała sie w domu w którym mieszkałem 3 lata temu (poprostu to była moja projekcja) a ja sie nie skapnąłem (idiota ze mnie) i "jak do cholery chce coś udowodnić jak jestem w domu sprzed 3 lat. Tj. przez ten amok nie zdałem sobie sprawy że poruszałem sie w domu z przed 3 lat, więc dupa, złapałem sie za głowie i tylko pomyślałem "idiota ze mnie a mogłem sobie jeszcze pokąbinować" wniosek. Nie przeniosłem najwyraźniej pełnej świadomości skoro mimo całego ogarnięcia sytuacji, czucia odechu na klacie etc. (wiedzialem ze snie i projektuje) nie zdałem sobie w pełni sprawy że poruszam sie nie po tym domu co potrzeba. dalszy wniosek. zanim zaczniesz poządnie działać trzeba sie lepiej dostrajać.
p.s tez lubiłem pogrywać w różne cuda na komputerze jak chyba większosc osob, ale nie jest to wskazane przed snem, idziesz spac i projektujesz to automatycznie ile razy ja tak mialem. Ale juz od dluzszego czasu w nic bardziej angazujacego nie pogrywam.
|
|
|
|
|
|
Woytas74
|
27.06.2013 - 17:01
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279

|
CYTAT(PigsOnTheWings @ 27.06.2013 - 15:24)  Powiem ci szczerze że samo śnienie musi byc maksymalnie nudne, sama ta nieświadomość czyni obraz "projekcja realną" tzn. tobie sie zdaje że to jest realne i nie ma tego czegoś. Ja sie często łapie na tym że np. dzis tak także miałem, podczas ld, dostroiłem sie i tam latałem sobie itd. nic szczególnego. Miałem przechodzić w oobe ale czułem że jest ranek i faza płytka a więc nie będzie nic z tego, nagle zacząłem słyszec odgłosy mojej rodziny. I myśle odrazu przyszła, "sa w pokoju obok i rozmawiają polece sobie do nich zapamiętam jak najwięcej, zaraz sie obudze i sprawdze szczególy" udałem sie tam, zapamiętałem wszystko i mówie sobie "może sie coś uda udowodnić" więc koncentracja na palec i sie budze, szybko wstaje. I faktycznie rozmawiają w pokoju obok, ale sceneria jest zupelnie inna, sceneria ze snu,ld,oobe rozgrywała sie w domu w którym mieszkałem 3 lata temu (poprostu to była moja projekcja) a ja sie nie skapnąłem (idiota ze mnie) i "jak do cholery chce coś udowodnić jak jestem w domu sprzed 3 lat. Tj. przez ten amok nie zdałem sobie sprawy że poruszałem sie w domu z przed 3 lat, więc dupa, złapałem sie za głowie i tylko pomyślałem "idiota ze mnie a mogłem sobie jeszcze pokąbinować" wniosek. Nie przeniosłem najwyraźniej pełnej świadomości skoro mimo całego ogarnięcia sytuacji, czucia odechu na klacie etc. (wiedzialem ze snie i projektuje) nie zdałem sobie w pełni sprawy że poruszam sie nie po tym domu co potrzeba. dalszy wniosek. zanim zaczniesz poządnie działać trzeba sie lepiej dostrajać.
p.s tez lubiłem pogrywać w różne cuda na komputerze jak chyba większosc osob, ale nie jest to wskazane przed snem, idziesz spac i projektujesz to automatycznie ile razy ja tak mialem. Ale juz od dluzszego czasu w nic bardziej angazujacego nie pogrywam. Gdyby to było nudne to bym tego nie robił. Pamiętaj, że kluczowe jest to, że pytam. To co śnie jest odpowiedzią na pytanie. Może mi się to kiedyś znudzi, ale przez to, że stosuję taką technikę, umysł nie interpretuje na bieżąco a zapamiętuje symbole. Są to wysokie fokusy. Poprzez OOBE jest bardzo ciężko się dostroić albo po prostu zostawiasz ciało mentalne i tak nie wiele zapamiętujesz. Druga rzecz, że z biegiem czasu śnienie się poprawia. Nie mam co prawda świadomych ale to nie jest mój cel, miewam za to bardzo jasne i realne sny i dużo z nich pamiętam. Z biegiem czasu nabywam też wprawy w podróżowaniu i interpretacji snu. Jest też sporo rzeczy, które przekładają się na życie dzienne - czuję coraz lepszy balans mojego życia, choć jest to efekt raczej uboczny. Jeszcze trochę ponad pół roku temu byłem w rozsypce, leciałem na antydepresantach itd. Dużo się zmieniło i czuję ciągły progres oraz to, że podążam w dobrym kierunku oraz nabywam dystasnu do życia, snu i tego co się wokół mnie dzieje. Zauważ, że to trochę odwrotnie niż u niektórych innych podróżników ;) A powiem Ci jeszcze, że nudne to były wcześniej mozolne próby wyjścia z ciała, bardziej lub mniej udane. Teraz nie marnuję czasu a sen mam codziennie. Z relacji innych śniących wynika też, że z biegiem śnienia OOBE zaczyna w pewnym momeńcie następować samo, naturalnie i bez wysiłku - tyle tylko, że to jest kolejny pozytywny efekt uboczny, a mie mój cel :)
|
|
|
|
|
|
Vesanya
|
27.06.2013 - 20:19
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 479
Dołączył: 12.12.2012
Nr użytkownika: 9259

|
To, że odpowiedź we śnie wykorzystała symbole dnia codziennego czyli np gry komputerowe to normalka. Dlatego warto poszerzać horyzonty to i symbolika snów będzie ciekawsza. Sen bardzo fajny i dostałeś moim zdaniem odpowiedź na swoje pytanie.
wg mojej interpretacji: - Tak, świadomośc jest zarówno niezależna od materii jak i współtworzoąca materię. Świadczy o tym fakt nakładania zbroi na siebie czyli tego pola siłowego , żeby wejść w labirynt (materię), dodatkowo na koniec ten kryształ, kryształ symbolizuje świadomość i uwięzione w materii światło.
ciekawa symbolika to 2d i 3d. Byłeś świadomy istnienia 3 wymiaru. Być może 3 wymiar w Twoim śnie to własnie ta odpowiedź, że istnieje coś niezależnego, co nie nalezy do materii (labiryntu który był w 2 wymiarach). Czyli potwierdzenie odpowiedzi, zwłaszcza, że dwójka wg kabały symbolizuje stworzony świat (fizyczny i astralny a także szeroko pojęty dualizm). Z kolei Liczba 3 to człowiek ( ciało-umysł-duch, czyli świadomość będąca łącznikiem między swiatem fizycznym a astralnym oraz oczywiscie duchowym) Czyli brak 3 wymiaru w Twoim śnie jest jednoczesnie odpowiedzią, że brakująca trzecia perspektywa to duch będący odpowiedzią na pytanie. To Ty sam, wchodzący w świat 2d.
|
|
|
|
|
|
Woytas74
|
27.06.2013 - 21:48
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279

|
CYTAT(Vesanya @ 27.06.2013 - 19:19)  To, że odpowiedź we śnie wykorzystała symbole dnia codziennego czyli np gry komputerowe to normalka. Dlatego warto poszerzać horyzonty to i symbolika snów będzie ciekawsza. Sen bardzo fajny i dostałeś moim zdaniem odpowiedź na swoje pytanie.
wg mojej interpretacji: - Tak, świadomośc jest zarówno niezależna od materii jak i współtworzoąca materię. Świadczy o tym fakt nakładania zbroi na siebie czyli tego pola siłowego , żeby wejść w labirynt (materię), dodatkowo na koniec ten kryształ, kryształ symbolizuje świadomość i uwięzione w materii światło.
ciekawa symbolika to 2d i 3d. Byłeś świadomy istnienia 3 wymiaru. Być może 3 wymiar w Twoim śnie to własnie ta odpowiedź, że istnieje coś niezależnego, co nie nalezy do materii (labiryntu który był w 2 wymiarach). Czyli potwierdzenie odpowiedzi, zwłaszcza, że dwójka wg kabały symbolizuje stworzony świat (fizyczny i astralny a także szeroko pojęty dualizm). Z kolei Liczba 3 to człowiek ( ciało-umysł-duch, czyli świadomość będąca łącznikiem między swiatem fizycznym a astralnym oraz oczywiscie duchowym) Czyli brak 3 wymiaru w Twoim śnie jest jednoczesnie odpowiedzią, że brakująca trzecia perspektywa to duch będący odpowiedzią na pytanie. To Ty sam, wchodzący w świat 2d. Bardzo ładna odpowiedź i szczerze liczyłem na Twoją wypowiedź, szkoda tylko, że nikt inny nie pokusił się. Moja interpretacja troszkę się różni, gdyż niektóre rzeczy wynikają z poprzddnich snów ale jestem pod dużym wrażeniem ;) Według mnie o tym powinniśmy rozmawiać na forum a nie o jakiś głupotach :D Ja w tym śnie zauważyłem, że świadomość przenika różne wymiary i niekoniecznie istnieją trójwymiarowe formy życia i one też mają pełną świadomość. W dodatku to sen jest snem grupowym i akurat tym razem moja żona i Jarek śnili inaczej niż ja, ale zaś ich sny były bardzo przybliżone. Często nam się zdarza, że sny mamy zbliżona a na pewno nie da się ich różnie zinterpretować. To daje nam dodatkową formę weryfikacyjną snów.
|
|
|
|
|
|
Woytas74
|
27.06.2013 - 23:35
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279

|
CYTAT(I L'OBE YOU @ 27.06.2013 - 21:39)  Czyli poza OOBE i LD powstaje nam nowy gatunek, można by to nazwać AD od Answering Dream. albo Bzoma Method of Answering Dream, czyli B.MAD :-)
popieram ręcyma i nogyma :-) zamiast taplać się w kisielu intelektualnej masturbacji można zadawać konkretne pytania i porównywać odpowiedzi. Przynajmniej będzie to miało jakąś wartość. Przynajmniej w tych kwestiach się zgadzamy ;) Tak już wiele razy myślałem jak to nazwać - ten rodzaj śnienia, ale nazwa nie jest aż tak ważna. Jarek nazywa to śnienie po prostu. Czyli jest sen, świadomy sen, obe i śnienie. W pierszwszwym tomie nazywał to chyba MTJ travel. Czyli, że zamawiasz wycieczkę a MTJ cię tam zabiera. Być może ktoś faktycznie wymyśli jakąś nazwę, lub coś się samo kiedyś wyłoni :D B.MAD - brzmi fajnie ale to oznacza też bądź szalony :P - zresztą dobrze o tym wiesz ;)
|
|
|
|
|
|
Woytas74
|
28.06.2013 - 14:10
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279

|
CYTAT(Vesanya @ 28.06.2013 - 12:25)  A możesz przedstawić ich sny ? Ciekawi mnie to, jaka w nich przyszła odpowiedź na to pytanie. W sumie chyba mogę. Oboje mieli, krótkie sny w przeciwieństwie do mojego, ale to jest różnie i często się zmienia: Sen Jarka: CYTAT Jedyne co udało mi się zapamiętać to dziwny(!) fakt pójścia do fryzjera. Miałem pewien dyskomfort bo strzyżeniem moich włosów do tej pory zawsze zajmowała się żona a tu tymczasem wiedziony wewnętrznym imperatywem udałem się do fryzjera profesjonalnego. Czuję że to jakaś zagadkowa nielojalność wobec żony ;) Czyżby oznaczało to że ta jedna trzecia świadomości która tkwi w Świadomości źródlanej to właśnie przywiązanie do świata przejawionego ? Sen Joanny CYTAT Pamiętam jeden sen.. Wojtek mył kolegę..lol.a ja się patrzyłam z boku..i nie wiem przypadkiem czy tego nie filmowałam.. teraz nie jestem pewna, że on siedział w wannie, a Wojtek mył mu głowę... wiem, że tez ja ogolił na łyso :P Jeszcze mi się coś przypomniało jak popatrzyłam na naszego współlokatora Włocha.. pamiętam, że on kupił ogromne opakowanie papieru toaletowego bo się ostatnio na niego wkurzam bo nam podkrada :P takie wielkie to opakowanie było- chyba z 50 rolek,ze nie mógł tego udźwignąć:P Dziś prosiliśmy o wyjaśnienie czym jest ta wystająca część (to wynika z poprzednich snów - wystająca część góry lodowej (świadomości)) oraz głowa którą nam strzygli. Ja akurat dziś nie miałem snu, ale miałem spontaniczne OOBE/sen trudno mi to właściwie określić - jednak działo się nieźle ;) Zawsze dopiero po takiej sesji wielu snów potrafimy wyciągnąć często odpowiednie wnioski. Poza tym warto też wracać w przyszłości do tych samych pytań, gdyż można zobaczyć coś z nowej perspektywy.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|