|
|
12.08.2013 - 09:43
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Kto był na pielgrzymce do częstochowy? Zachęcam do podzielania się swoimi spostrzeżeniami.
|
|
|
|
![]() |
12.08.2013 - 09:50
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
13.08.2013 - 06:59
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Ja młodszym bratem w tamtym poszliśmy pieszo z Katowic do Gdańska i tak się przytrafiło że Częstochowa była po drodze, więc rozbiliśmy się na Jasnej Górze i pozwiedzaliśmy. Podoba mi się bardziej niż Licheń, fajnie wygląda bardziej jak garnizon. (a Licheń jak park rozrywki dla chrześcijan, ale fajny miał park i zachowanie ciszy)
Aha i w czasie podróży ludzi ciągle mieli nas za pielgrzymów... a jeśli chodzi o samą podróż to bym jej nie powtórzył, gdyby nie pomoc ludzi to raczej byśmy się złamali ;p to było miłe jak oferowali przenocowanie, posiłek i prysznic (mieliśmy namiot i 150zł razem). Na taką podróż zdecydowała by się osoba, która swój niepokój tłumaczy swoim otoczeniem i chce odpocząć się zregenerować. Ale nie jest to aż takie skuteczne jak można sobie to wyobrazić. (w połowie drogi to już nie znałem powodu dla którego szedłem, może dla brata, który jeszcze chyba miał jakiś powód) Jeśli chodzi o samą Jasną Górę to wyprawa z innymi pielgrzymami jest prostsza i bezpieczniejsza niż samemu, ale ta atmosfera hipnotyzowania siebie piosenkami, wyolbrzymionym znaczeniem pielgrzymki itp to nie dla mnie :D Jest tam pole campingowe gdzie się można rozbić no i jeziorko niedaleko które jest cieplejsze ze względu na fabrykę niedaleko. Zwiedzania starczy na pół dnia, chyba że ktoś się woli modlić, ale to jego sprawa. Jeżeli ktoś chce zrobić porządek w głowie, szuka spokoju to bardziej niż taką grupową polecałbym podróż z przyjacielem albo samemu. Albo jak się nie ma ochoty tyle chodzić to częściej chodzić na spacer, ale najlepiej samemu, może to być czasem nieprzyjemne ale tak właśnie to przebiega, jak się ma dość wewnętrznych konfliktów to znajdzie się sposób i siła. |
|
|
|
13.08.2013 - 13:38
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Licheń to jest nie kościuł tylko pałac. Nie skromna budowla, wysadzana złotem, srebrem i diamentami.
Ja na pielgrzymki do częstochowy chodze od czterech lat (diecezja bielsko-żywiecka) |
|
|
|
13.08.2013 - 16:54
Post
#5
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Pielgrzymkę do Częstochowy to ja sobie mogę codziennie pierdyknąć bo mieszkam w Radomsku (około 45 km od Częstochowy).
A tak na serio, to dwa razy mi się zdarzyło wracać pieszo z jasnej góry, bo nie miałem kasy na bilet autobusowy. Wrażenia miałem takie średnie. Ale nie narzekam. |
|
|
|
13.08.2013 - 16:55
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A czemu piesza a nie kolanna?
|
|
|
|
14.08.2013 - 09:26
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Panie @rafal13-50, przepraszam za zaczepny ton mojego filmiku z YT. Łatwo krytykować wszytko ale krytyka nie stanowi samodzielnej wartości. Dlatego chciałem napisać że szanuję Pańskie przekonania religijne bo w sumie sam jestem katolikiem tyle że niepraktykującym i lekko heretyzującym poprzez mezalians z medytacjami różnymi ale mam nadzieję że Jezus mi to wybaczy kiedyś bo mam dobre intencje żeby sie zmienić na lepsze.
|
|
|
|
15.08.2013 - 01:30
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeżeli ktoś chce zrobić porządek w głowie, szuka spokoju to bardziej niż taką grupową polecałbym podróż z przyjacielem albo samemu. Albo jak się nie ma ochoty tyle chodzić to częściej chodzić na spacer, ale najlepiej samemu, może to być czasem nieprzyjemne ale tak właśnie to przebiega, jak się ma dość wewnętrznych konfliktów to znajdzie się sposób i siła. Nie wiem co jest nieprzyjemnego w spacerach samemu:) Ja uwielbiam! Ale ze mnie taki czasem samotnik-sama na wakacje, sama do kina, sama do klubu. Nie, mam kolegow, powaznie:) Co do pielgrzymek to jako dzieciak bylam na wielu wielu. Zreszta bylam wtedy bardzo religijna. Wiadomo, ze w miare uplywu czasu zaczynamy weryfikowac system wierzen,rzeczywistosc, az w pewnym momencie moje przywiazanie do religii w ktorej zostalam wychowana zniklo. Mimo to jako juz pelnoletnia dziewczyna chcialam zrobic babci przyjemnosc i obiecalam, ze pojade z nia na pielgrzymke, tak zwane nocne czuwanie. Nie bede sie rozpisywac ze szczegolami co sie wydarzylo, ale takiego bydla (bo inaczej tego nazwac sie nie da) i fantazyzmu dawno nie widzialam. Nie bede wrzucac wszystkie pielgrzymki do jednego worka, bo byl czas kiedy kolonie w towarzystwie braci zakonnych bardzo mi sie podobaly. Jednak watpie bym kiedykolwiek byla w stanie przynalezec do religijnej wspolnoty. |
|
|
|
15.08.2013 - 10:25
Post
#9
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
No czasem się trafi na jakieś luźne, otwarte osoby, może nawet jakaś ciekawa znajomość się zawiąże, a czasem się trafi na radykalnych fanatyków ;p
Tak samo z woodstockiem, dlatego ubierałem tam kolory rasta, żeby bardziej przyciągać luźne osoby, niż punków. No to masz się spoko, bo nie każdy da radę wytrzymać z sobą. Znam taki przypadek: koleś cały czas musi o czymś gadać, najczęściej nie słucha z kim rozmawia, nie czyta też z mowy ciała rozmówcy, tylko jest tak zaabsorbowany rozmową dziejącą się w jego głowie, że wygląda to dla przykładu tak: Ja: Ale dzisiaj ciepło, powietrze stoi w miejscu nawet jak robicie przeciąg. On: No wiesz, w piwnicy mam uszkodzony wiatrak, kiedyś go kupiłem w promocji, ale coś w niego wpadło i się zepsuł. Ja: Aha to może zerknę na niego jak znaj... (przerywa) On: Ale to nie taki zwykły wiatrak, ten co mają w sklepach to jest szmelc w porównaniu do niego.... (tutaj opowiada o wiatraku) Ja: To już mi to wystarczy, kiedyś na niego zerkn....(przerywa) On: Mam go w piwnicy. A Ja mam taką dużą piwnicę, patrz widzisz tamte meble, ona jest taka (i zaczyna opowiadać o swojej piwnicy) Najlepsze jest to, że tak jest prawie za każdym razem xD Znam takich kilku ekstrawertyków, którzy nie wytrzymają bez zwracania na siebie uwagi i swoje historie, raczej unikamy takich ludzi bo nas męczą. Samemu byłoby im wytrzymać. Ten człowiek jest tak toksyczny, że dosłownie uzależnił się od "psychicznego znęcania się" nad swoją rodziną. Rozwód nie wchodzi w grę dla niego, bo on raczej by nie wytrzymał takiego szoku zostania sam na sam z swoimi projekcjami. Rozumiem tego gościa, po prostu to go spotkało a nie był na to odporny ;/ Sam tak miałem więc wiem jak to się dzieje, dobrze że już trochę tego mniej, z czasem tego typu rzeczy zanikają jak je zauważam. |
|
|
|
15.08.2013 - 12:57
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Panie @rafal13-50, przepraszam za zaczepny ton mojego filmiku z YT. Łatwo krytykować wszytko ale krytyka nie stanowi samodzielnej wartości. Dlatego chciałem napisać że szanuję Pańskie przekonania religijne bo w sumie sam jestem katolikiem tyle że niepraktykującym i lekko heretyzującym poprzez mezalians z medytacjami różnymi ale mam nadzieję że Jezus mi to wybaczy kiedyś bo mam dobre intencje żeby sie zmienić na lepsze. Wyspiarz ja tego filmiku nawet nie obejrzałem ;-) bo mi przgladarka się pieprzy. A nawet jak byś tam zaszalał to i tak miałbym to gdzieś ;-) jestem tolerancyjny, to co na mnie nie ma wpływu to, to chrzani* |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |