Walka Z Gigantami |
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
Tulsi
|
26.08.2013 - 11:54
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 852
Dołączył: 11.03.2013
Nr użytkownika: 9350

|
CYTAT(Foks @ 25.08.2013 - 12:22)  Wyspa gdzie giganci walczą z takimi jak my, jestem w środku akcji mam miecz w ręce ale ujrzałem połyskujący światłem rzuciłem się w jego kierunku wyrywając go z ziemi. Podskoczyłem nad gigantem, waląc go z impetem w jego pancerz. Sen świadomy, pomyślałem skoro jestem tutaj mogę wszystko prosząc o pomoc wilki, nadchodzą pożerając rozszarpując wszystkich w całym tym zamieszaniu ginę...Zaczynając życie od nowa...
Sen Ciekawy bogaty w widoki, jakby z innej planety wszystko czyste....Uwielbiam śnić świadomie, kto miewa sny z ciągłą walką?? Ja mam sny z walkami. Ciągle w tych snach ktoś ginie z mojej ręki, a ja wychodzę zawsze cało. Gdyby to było w realu, to z kicia bym nie wylazła, a gdybym mieszkała w USA, to posadzili by mnie na krześle elektrycznym dawno temu jako seryjnego mordercę :) Aha, i jeszcze zaznaczę, że w tych snach jestem napadana, sama tylko się bronię :P Wynik tej obrony - skutek śmiertelny dla napastnika.......
|
|
|
|
|
|
Jarzyn44
|
29.08.2013 - 01:16
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 380
Dołączył: 20.10.2011
Skąd: Nowhereland
Nr użytkownika: 8610

|
Jeśli chodzi o ciągłe motywy przejawiające się w moich snach, to są takie 3 główne, bardzo nieprzyjemne. 1. Uczucie spadania - często zdarza się że nie towarzyszą temu nawet żadne obrazy, a jeśli towarzyszą to może być to świat niczym ze starej gry komputerowej, są tylko jednokolorowe symetryczne ściany jak gry właśnie. Czasami zdarza się że spadam raz, podczas strachu boję się upadku, po czym oczywiście nie nie zderzam się z ziemią, ale tak jakby to na co miałem spaść zniknęło, a ja spadam "od nowa", na drugie dno - ten drugi spadek jest zazwyczaj jeszcze bardziej "ekstremalny" i przerażający. Czasem zdarza się sen ma miejsce w górach, wówczas sen jest bardzo zamazany - lęk przed wysokością, uczucie spadania, uczucie zagrożenia-wszystko wymieszane.
2.walka z owadem- Jestem w pomieszczeniu i jest tam jakiś owad podobny do muchy, czuję że jest inteligenty i mnie nienawidzi i jest wściekły, ciągle atakuje, potrafi ukryć się na chwilę po czym nagle wylecieć żeby mnie zaatakować. Sen zazwyczaj kończy się kiedy go ubijam, jest jałkiem odporny. Również nieprzyjemne sny.
3. I na dokładkę, czasem śni mi się że jestem z jakimś zwierzęciem z którym czujemy do siebie ogólną sympatię (zazwyczaj są to prawdziwe zwierzęta które znam z realnego życia), ale nagle w pewnej chwili zdarza mi się je bardzo poważnie zranić, leje się krew. Automatycznie wiem że muszę wybrać między dobiciem a ratowaniem zwierzęcia, ale równocześnie zdaję sobie sprawę że na ratunek jest już za późno. Biję je ostrym narzędziem, nie mogę go dobić, co chwila zmieniam zdanie postanawiając je jednak ratować, ale z powodu ran które wcześniej zadałem jest już coraz gorzej, biję i ranię więc dalej ale wciąż nie mogę zabić. Sny są zazwyczaj w ciemnej kolorystyce, jest dużo scen drastycznych i krwi, najgorsze jest to jak czuję że zwierzę które czuło do mnie sympatię nie jest w stanie zrozumieć dlaczego wciąż w przerażający sposób je ranię, i pokornie znosi cierpienia. Sceny są to na prawdę rzeźnicze, przepełnione bólem, krwią, chaosem, i niezdecydowaniem - nie życzę nikomu z Was. Czy ktoś ma podobne doświadczenia do moich ?
|
|
|
|
|
|
Vesanya
|
29.08.2013 - 12:01
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 479
Dołączył: 12.12.2012
Nr użytkownika: 9259

|
CYTAT(Jarzyn44 @ 29.08.2013 - 02:16)  Jeśli chodzi o ciągłe motywy przejawiające się w moich snach, to są takie 3 główne, bardzo nieprzyjemne. 1. Uczucie spadania - często zdarza się że nie towarzyszą temu nawet żadne obrazy, a jeśli towarzyszą to może być to świat niczym ze starej gry komputerowej, są tylko jednokolorowe symetryczne ściany jak gry właśnie. Czasami zdarza się że spadam raz, podczas strachu boję się upadku, po czym oczywiście nie nie zderzam się z ziemią, ale tak jakby to na co miałem spaść zniknęło, a ja spadam "od nowa", na drugie dno - ten drugi spadek jest zazwyczaj jeszcze bardziej "ekstremalny" i przerażający. Czasem zdarza się sen ma miejsce w górach, wówczas sen jest bardzo zamazany - lęk przed wysokością, uczucie spadania, uczucie zagrożenia-wszystko wymieszane.
2.walka z owadem- Jestem w pomieszczeniu i jest tam jakiś owad podobny do muchy, czuję że jest inteligenty i mnie nienawidzi i jest wściekły, ciągle atakuje, potrafi ukryć się na chwilę po czym nagle wylecieć żeby mnie zaatakować. Sen zazwyczaj kończy się kiedy go ubijam, jest jałkiem odporny. Również nieprzyjemne sny.
3. I na dokładkę, czasem śni mi się że jestem z jakimś zwierzęciem z którym czujemy do siebie ogólną sympatię (zazwyczaj są to prawdziwe zwierzęta które znam z realnego życia), ale nagle w pewnej chwili zdarza mi się je bardzo poważnie zranić, leje się krew. Automatycznie wiem że muszę wybrać między dobiciem a ratowaniem zwierzęcia, ale równocześnie zdaję sobie sprawę że na ratunek jest już za późno. Biję je ostrym narzędziem, nie mogę go dobić, co chwila zmieniam zdanie postanawiając je jednak ratować, ale z powodu ran które wcześniej zadałem jest już coraz gorzej, biję i ranię więc dalej ale wciąż nie mogę zabić. Sny są zazwyczaj w ciemnej kolorystyce, jest dużo scen drastycznych i krwi, najgorsze jest to jak czuję że zwierzę które czuło do mnie sympatię nie jest w stanie zrozumieć dlaczego wciąż w przerażający sposób je ranię, i pokornie znosi cierpienia. Sceny są to na prawdę rzeźnicze, przepełnione bólem, krwią, chaosem, i niezdecydowaniem - nie życzę nikomu z Was. Czy ktoś ma podobne doświadczenia do moich ? Tak, miałam do czynienia z takimi snami jak przedstawiasz, dlatego spróbuje je wyjaśnić: 1, sen o spadaniu - Jest to standardowy sen, który ma wielu ludzi, mówi o chęci zmierzenia się z własna podswiadomością, otchłanią, własną ciemnością, pójście na calość, chęć wyzwolenia itp. Tyle, ze cheć wyzwolenia zawsze prowadzi przez te sfery, w które spadasz, reprezentują ona wszyskie Twoje lęki i tłumione przez ego treści psychiczne. Jesteśmy zmuszeni w tą dziurę zajrzeć a to nigdy nie jest przyjemne, stąd lęk i uczucie zagrozenia we śnie. 2. Walka z owadem. Dość częste sny. To pasożyty astralne - odpowiedniki naszych fizycznych owadów. Upierdliwe, skuteczne, ale nie są w stanie nam powaznie zagrozić tyle ze utrudniają życie. W sytuacjach stresowych często ma się takie sny z owadami, tak samo w relacjach toksycznych z innymi ludźmi. Owady są metaforą wbijania szpil w drugiego człowieka oraz lęku przez nieprzewidzianymi reakcjami ludzi z naszego otoczenia. 3. No i tutaj najważniejsze sny. Wskazują na konflikt i podświadomy, toksyczny wzorzec pt "kat i ofiara" wobec innych ludzi. Bardzo wyraźnie jest pokazany konflikt - mianowicie nie chce się do końca skrzywdzić istoty które darzy się sympatią, ale jest wzorzec, który każe to robić, w imię najprawdopodobniej kontroli i dominacji ego. TO może być podswiadome dążenie do kontroli psychicznej, emocjonalnej wobec innych osób itp. Oraz - jednoczesnie podatność na tego typu toksyczne relacje ze strony innych osób. W tym śnie bardzo wyraźnie pokazuje się Twoje alter ego, ciemna strona Twojego "ja", którego do końca nie dopuszczasz do głosu, bo jednak co chwilę w tych snach zmieniasz zdanie. Z jednej strony ta ciemna strona Twojego ja tłucze biedne zwierzątka, żeby zwrócić Twoją uwagę na jej potencjał - którego sobie nie uświadamiasz. Bo z jednej strony reprezentuje toksyczny wzorzec dominacji oraz kata i ofiary, a z drugiej... cechy przywódcze i opiekuńcze, które ujawnią się, gdy wzorzec przepracujesz :) POdporządkowanie tych biednych zwierzątek potwierdza istnienie tego potencjału :)
|
|
|
|
|
|

|
 |
|