Grokking, zjednoczenie |
|
|
Madlene26
|
01.11.2013 - 03:07
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 40
Dołączył: 15.03.2013
Nr użytkownika: 9353

|
Witam. Założyłam ten temat w celu uzyskania wszelkich informacji z ciekawości ,...ciekawości siębie. Mam do was pytanie Co to jest Grokking zkad wzieło sie to pojecie? kto je opisał , wszystko co wiece piszcie. Ja przeczytałam w necie tylko to http://silarownowagi.blogspot.com/2012_09_16_archive.html ale niechce mi sie wiecej czytac chciałabym temat poruszyć na forum . Dlaczego tego szukałam >i zkad to wygrzebałam a to dlatego ze szukałam informacji o sobie.Szukałam informacji gdyż od dziecka mam taką umiejetność że potrafię się w czuć do tego stopnia w drugą osobę , nie wybieram jej celowo, to dzieje sie spontanicznie , w jej gesty sposób mówienia ,uczucia również gdyż cechuje mnie ogromna empatia , i wrażliwosć nawet za duża wrażliwość , nie wiem nie potrafie tego opisać ale ja staje sie tą osobą . To bardzo silne odczucie i naprawde ciezko mi opisać, czasem trudno jest coś opisać w słowa.Czasem traktowałam to jako zabawę .Pamiętam pewna sytuację za czasów szkolnych w liceum jak naśladowałam sposób mówienia pewnej koleżanki na sali gimnastycznej zrobiłam to tak dobrze ze jej przyjaciółka która była obecna na ćwiczeniach była świecie przekonana że ona tam jest .Przerwała rozmowe z koleżankami , Szukała jej , rozgladała się , byłam zdziwiona ze az tak mi sie udało wprawić ja w zakłopotanie , śmieszna sytuacja.Kiedy wczuwam się w drugą osobę zapominam kim jestem a staje se jakby tą osoba. Nie bedę dokładnie tego opisywała ale wiem jedno że niektóre osoby w które jakos spontanicznie się wczuję wywieraja na mnie bardzo korzystny wpływ i tak z mega zwariowanej i pełnje energii nadpobudliwej osoby staje się spokojna ,.Z kim przestajesz takim się stajesz hahahaha I tak sobie mysle ze bedac kimkolwiek kim jestem jako człowiek w tym życiu i tak nie jestem żadna z tych osób , można mieć za sobą tysiące wcieleń nie jestem żadna z tych osób. Możemy być kim chcemy ale nie jesteśmy żadną z nich, jesteśmy tym kim myslimy ze jesteśmy a to jest złudne. nabywamy jedynie doświadczenia. Nie ważne jest już późno , narobiłam tysiace błędów w temacie , wszystko jest nie wyraźnie opisane hah jestem zmeczona. W każdym razie napiszcie mi coś na temat Grokkingu.tyle. I jeszcze druga sprawa która mnie nurtuje.a nie ma związku z tematem.Ciekawa jestem jak to działa i dlaczego tak sie dzieje, nie raz sie nad tym zastanawiałam wyrywajac mnie z codziennego zycia czyli praca , spotkania ze znajomymi itp.Zauważyłam że jeżeli z kimś się zaprzyjaźnię i jestem silnie związana emocjonalnie z jakaś osobą, ona spi u mnie w domu ma rózne odmienne stany swiadomości , obe itd. które nigdy wczesniej tego nie doswiadczył .Najgorzej jednak jest kiedy jestem zła na kogoś , ktos mnie zrani. Naprawdę ciekawe mieli doświadczenia, mój przyjaciel uciekł o 4 nad ranem , kiedy przyszłam do pokoju by go obudzić juz go nie było.Taki waleczny, bił się nie raz sam na 10 osób , nie raz mu szwy z głowy sciagałam a tu mi z domu zwiał hah.Nie powiem bardzo ciekawe to jest , i lubię słuchać coraz to kolejnych ich historii ale oby nikt nie zwariował od tego.I nie powiem że kiedy mój były chłopak zranił mnie a ja tej nocy powiedziałam na głos ze już nigdy nikomu nie zaufam i mam w dupie wszystko nieźle mu się oberwało np. jakaś siła miotała jego ciałem astralnym. i dobrze mu tak, :-) nic mu nie jest a miał okazje przynajmniej coś takiego przezyć ;-P Jeżeli ktos jest ciekawy tych historii to opisze je , np. w Notatniku. Pozdrawiam i przepraszam za błędy ale nie mam siły teraz tego poprawiać mam nadzieję że da sie to odczytać :-P
|
|
|
|
|
|
2 Stron
1 2 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
Foks
|
01.11.2013 - 17:54
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1043
Dołączył: 13.08.2012
Skąd: Astral full HD
Nr użytkownika: 9073

|
W średniowieczu spalili by Cię na stosie...Jeden na dziesięciu, nawet z leszczami miał by problem chyba że to byli dzieciaczki z podstawówki i im kopał w plecak ze kredki wypadały. Co do reszty tematu wydaje mi się zbyt przekoloryzowany. Człowiek potrafi jak kameleon przybierać różne maski, mógł bym równie dobrze wzbudzić twoja sympatie pisząc ,, Myślicie Panowie Egoistycznie sądząc że dziewczyna się naćpała przecież każdy z nas miał podobne doświadczenia, w mniejszym bądź większym stopniu'' itd... Ale nie chodzi mi o to by manipulować, więc mówię z całego serca energia człowieka wyzwala sie poprzez energiczne myśli, poprzez wchłanianie... Wyobraź sobie wdychasz powietrze czyste z całą jego energią, a wypuszczasz zanieczystosci...Podczas głębokiego relaksu, mówiąc do zmarłych opiekunów otrzymujesz tą energię....Nie jest to nic szczególnego bo odczuwam to, każdy odczuwa ten stan to ta sama wibracja o której pisał Robert M. Każdy przedstawia coś za pomocą podobnych energii, brzmi to idiotycznie ale Ty poprzez przejmowanie czyjejś energii stajesz się i pochłaniasz brudy lub dobre cechy tej osoby...Stąd zgodzę sie z powiedzeniem ,,z kim przystajesz....''
Negatywne emocje mogą narastać stąd pochłaniające tą energię osoby mogą oddalać się od Ciebie...
|
|
|
|
|
|
Zielarz Gajowy
|
01.11.2013 - 21:25
|
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816

|
nabywamy jedynie doświadczenia. Czy jedynie to bym się zastanowił:) Freddy? Przecież wiesz, że każdy post podszyty emocjami (negatywnymi) świadczy o Tobie. Tylko o Tobie. Porozmawiaj ze sobą, ale tak szczerze. To rada Zielarza:) Co do urzeczywistnienia to Madlene:) Odkrywamy naszą prawdziwą naturę. Nie znaczy to, że jest coś, czego wcześniej nie mieliśmy, jednak dokonaliśmy postępu i dzięki temu, staliśmy się czymś innym. Od niemającego początku czasu, jesteśmy zaślepieni naszą niewiedzą, tak jak w ciemności nie odnajdujemy naszej wiedzy, naszego zrozumienia. Z tego powodu próbujemy podążać za różnymi naukami, a różne nauki dają nam różne wskazówki. Trochę się uczymy, jednak nadal, niezwykle trudno jest rzeczywiście spocząć w naszej prawdziwej naturze. Dlatego istnieje tyle rozmaitych metod, tradycji itd. Nauki dzogczen, od samego początku prowadzą nas ku zrozumieniu stanu dzogczen. Wielu ludzi sądzi, że dzogczen jest jakąś tradycją, albo filozofią. W naszym życiu, pełno jest tego typu ograniczeń. Niektórzy myślą, że dzogczen to jakaś książka, w której coś jest wytłumaczone. Dzogczen nie jest niczym takim. Tybetańskie słowo ?dzogczen? pochodzi z języka oddijany. To właśnie tam, a nie w tybecie, pojawiły się nauki dzogczen. Nauczyciel dzogczen, był swego rodzaju emanacją Buddy Siakjamuniego, słynnego twórcy buddyzmu. Nie znaczy to, że natychmiast po zamanifestowaniu przez Buddę paranirwany - manifestacji śmierci, pojawiła się emancja Guru Garaba Dordże. Przyszedł on na świat jakieś trzysta lat później, w krainie Oddijana. Nauki które przekazał, nazywamy dzogczen. Udzielał ich w Oddijanie i tam też się rozprzestrzeniły. W dawnych czasach, Oddijana była zachodnią częścią Indii. Dzisiaj, tereny te zajmuje Pakistan. W Pakistanie nie praktykuje się dzogczen, co więcej nauki te zniknęły z całej Azji Centralnej. Gdy region ten został podbity przez Turków, wszystkie te miejsca stały się muzułmańskie. Na przykład, w zachodnich chinach jest region o nazwie Xinjiang. Na jego terenie leży Turkistan. Kiedyś kwitła tam buddyjska kultura, lecz po inwazji muzułmanów kraj ten stał się Turkistanem, a jego mieszkańcy zaczęli wyznawać Islam. To dotyczy wszystkich dawnych państw Azji Centralnej: Afganistan, Pakistan i Xinjiang - wszystkie stały się krajami muzułańskimi. Na szczęście, w późniejszym czasie, nauki pochodzące od Garaba Dordże, zostały przekazane przez Guru Padmasambhawę. Gdy przybył on do Tybetu, zaczął nauczać wadżrajany, której esencję stanowią nauki dzogczen. Przekazując je swoim uczniom, poradził im też, by spróbowali udać się do Oddijany i przetłumaczyć oryginalne teksty dzogczen na język tybetański. Zgodnie z jego prośbą, wielu słynnych tłumaczy, takich jak Wajroczana, wyruszyło z Indii do Oddijany by dokonać tłumaczenia tekstów nauk. Od tamtego czasu, nauki wadżrajany i dzogczen, rozwijały się nieprzerwanie. Istnieją dziś różne teksty i przekazy; wszystkie te nauki są żywe. Gdyby nie zostały przeniesione do Tybetu, zniknęły by całkowicie z powierzchni ziemi. Takie jest pochodzenie nauk dzogczen. W języku Oddijany, dzogczen nazywane jest santi maha. Słowo to jest nieco podobne do sanskrytu, ale różni się, ponieważ w języku Oddijany, przymiotnik stawia się po rzeczowniku, podobnie jak w języku tybetańskim. W sanskrycie panuje odwrotna zasada przymiotnik umieszcza się przed rzeczownikiem. Santi znaczy doskonałość, po tybetańsku dzog, natomiast znaczenie słowa maha to, wielka, ?totalna, całkowit. Kiedy więc mówimy santi maha, w języku oddijany oznacza to naszą prawdziwą naturę. Gdy tłumaczymy znaczenie na język tybetański, mówimy dzogczen. To jest pierwotny stan, nie tylko ludzi, ale wszystkich czujących istot. Prawdziwa natura wszystkich istot jest doskonała od niemającego początku czasu, jednak nie rozpoznajemy tego, ogarnięci niewiedzą samsary. Dzogczen oznacza naszą prawdziwą naturę. Nie doświadczamy jej jednak. Jesteśmy obecnie zdominowani przez nasz umysł, który myśli i osądza; umysł jest poziomem dualistycznej wizji, i od samego początku, to właśnie stanowi źródło wszystkich problemów. Nawet jeśli od początku nasz naturalny stan jest całkowicie doskonały, posiada on również nieograniczoną potencjalność. Jest to wytłumaczone w naukach dzogczen. Jeśli chcemy zrozumieć czym jest naturalny stan - stan dzogczen, możemy spróbować pojąć to intelektualnie. Ktoś nam tłumaczy, a my słuchamy go, myślimy, analizujemy i w końcu mówimy Och, teraz zrozumiałem. Nie oznacza to, że osiągnęliśmy pełne zrozumienie; ledwie pojęliśmy coś na poziomie intelektualnym. Udzielając takich intelektualnych wyjaśnień, prawdziwą naturę dzogczen opisuje się jako nie-dualną naturę kadag i lundrub. To są tybetańskie słowa i powinniście nauczyć się ich znaczenia. Kadag znaczy ?czyste od niemającego początku czasu? - to pustka. Jeśli dokonalibyście szczegółowych badań, odkrylibyście, że ostatecznie, naturą wszystkich zjawisk jest pustka. http://www.melong.com/pl/teachings/123-dzo...ent-beings.html
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
02.11.2013 - 11:31
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Mnie to wygląda na zwykłą rzecz, tylko przez ciebie mocno stosowaną. Dokładnie chodzi o to, że "kto z kim przystaje, takim się staje". Sami bowiem zwykle jesteśmy inni będąc samemu ze sobą, a podczas kontaktu z kimś odpowiednio inni, stajemy się jakby częściowo spełnieniem oczekiwań tej osoby, co do nas, a z drugiej strony naszą reakcją na inność tej osoby od nas. To tylko dalej świadczy o tym, że wszyscy jesteśmy bardzo powiązani, zjednoczeni. Co więcej, gdy ktoś nam się bardzo podoba, bądź gdy kogoś szanujemy, gdy ktoś jest dla nasz szczególnie ważny, to przejmujemy wiele cech tej osoby, chcąc się do niej upodobnić. Jesteśmy tym, co o sobie i innych myślimy, a to z kolei uzewnętrznia się i w wyglądzie i postawie, zachowaniu ^^.
|
|
|
|
|
|
Madlene26
|
02.11.2013 - 13:37
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 40
Dołączył: 15.03.2013
Nr użytkownika: 9353

|
Wyspiarz . Ja tak to właśnie czuje. Kiedy szukałam czegoś o sobie, tak poczułam i pomyślałam wielki duch w małym ciele małej słabej kobiety , tzn. duch z nie małym bagażem doświadczeń. Bardzo chętnie dowiem się o tej medytacji może właśnie ona będzie dla mnie. Foks obawiam się że już spalili na tym stosie.Teraz gdzie urodziłam się w rodzinie katolickiej gdzie dla rodziny religia stała się obsesją i potępiają wszystko i wszystkich w koło, wszystko złe a ja już jestem dla nich szatanem albo słucham podszeptów diabła. Modlą się lamentując zamiast modlić się z wiarą i siłą. Już mnie nie raz pokropili wodą święconą bo nie przyjmuję wszystkiego co mi chcą na siłę wepchać. nie lubię tego buntuję się . Ha przypomniało mi się jak przez Ld wchodziłam w oobe .Chciałam się położyć na łóżku a tata z mama kazali leżeć na podłodze tam mi pościel położyli , ja się im wyrywam i mówię chcę położyć się tam gdzie leży moje ciało , a mój tata mi nie pozwalał i mówi Ty jesteś jakaś czarownica. :-) Potem zostałam z bratem powiedziałam mu że wychodzę z ciała i muszę się położyć wskazując na puste łóżko. Zapytałam czy idzie ze mną , on powiedział że nie idzie zostaje tutaj. Foks pewnie tak właśnie jest że te osoby pochłaniają negatywną energię. Moja przyjaciółka leżąc obok mnie , prawdopodobnie weszła w stan paraliżu przysennego , widziała nade mną wysoką czarną postać . Raz ja gadałam coś jakby przez sen a gdy milczałam w kółko słyszała jak ktoś powtarzał "Niemcy , Auschwitz , Anglia" i tak w kółko. Zapytałam rano czy słyszałam jak przez pół nocy ktoś gadał bełkotliwym grubym męskim głosem. Mój kolega który zwiał z domu , słyszał mój krzyk z drugiego pokoju , chciał wstać a nie mógł by mi pomóc , a ktoś szeptał mu do ucha moje imię Magda i tak w kółko.Chłopak też jakaś postać jakby tą samą widział , miotało jego ciałem astralnym , potem słyszał mój śmiech w pokoju . Mówił coś do mnie a ja się śmiałam i jak to powiedział jakbym była wszędzie a zarazem nigdzie. To tyle tych opowieści. Teraz Masa Tyhu opiszę po swojemu troszkę używając wyobraźni to czym są Myśli. Myśl jest wypełnieniem pustki w czasie i przestrzeni , tworzy rzeczywistość. Jakbym nicość wypełniona myślą zamienia się w rzeczywistość. Tworzy piękną historię , dzieje ludzkości. Tak jak czas na ziemi myśl przemijająca. Myśl zapisuje puste strony w Książce, w nawiązaniu do życia książki która nie ma końca.Każdy z nas ją tworzy zapisując w niej coś od siebie. Kto wie może zmienia coś w rzeczywistości. Myśli jak ogromne fale morskie uderzające o skałę. Napływają do człowieka , dając ponieść się fali emocji. Wojna myśli , wojna umysłów. Właśnie tak jak Zielarz napisał że "umysł jest poziomem dualistycznej wizji , i od samego początku to stanowi źródło wszystkich problemów" Widocznie tak musi być taka gra na ziemi ,i dlatego zapisana jest ogromna historia świata. a Wrzucę tu filmik piosenkę Juno Reactor , chyba tu pasuje , mi się podoba. http://www.youtube.com/watch?v=v8LY2VgiikEa do tego na uwieńczenie tego co napisałam symbol mój ulubiony który jest ze mną od czasów szkolnych podstawówki Czaszka która symbolizuje marność , przemijalność rzeczy doczesnych , krótkotrwałość życia ale i nieśmiertelność . Tam w tym filmiku gdzie pojawia się mnóstwo symboli jest i on "Nie patrz w oczy Czaszce" Dla mnie ona jest "przyjacielem" .Moja mama często się oburzała że mam obsesje od dzieciństwa na punkcie tego obrzydlistwa. Właśnie ja widzę piękno brzydocie. A czaszka jako symbol , ja zaglądam jej w oczy co dzień , i w sensie dosłownym i w przenośni. Stoi u mnie na stole , patrząc w jej oczy czuje spokój. I obraz egipski papirus niebo i ziemia , faraon trzymający w dłoni Ankh symbol płodności , na niebie Horus przepływający z ludźmi na łodzi , przeprowadzający ich ku wieczności .Czyli kolejny symbol. Jeżeli chodzi o mnie wszystko jest w największej postaci nasilone Dobro i zło. Wielka ogromna miłość , a raz zionę OGNIEM nienawiścią do tych którzy zabierają wolność , co potępiają , co niszczą wszystko w koło , dla tych co szydzą z innych uważając siebie za lepszych a nimi nie są . I to prawie tak jak przedstawienie symbolicznego zrzucenia Szatana z nieba , co mnie już od dziecka wzruszało płakałam i krzyczałam do rodziców jak mogą wciskać mi swoją religię gdzie ktoś nie będzie postępował zgodnie z ich wymyślonymi zasadami zostanie potępiony.Więc jakby żeby ich podkręcić i pokazać bunt powiedziałam że go Kocham. Jeżeli chodzi o to z kim się przestajesz takim się stajesz tak Paveł , człowiek nabiera różnych cech , stosuje jego słowa powiedzenia. I to co napisałeś tak jest . Ale ja chciałam podkreślić coś innego.Może napiszę najpierw tak . Jak już napisałam mocno jest widoczna u mnie Miłość i nienawiść zarazem i bliscy to widzą opisując symbolicznie że jestem Diabłem i Aniołem w jednym , Kolega powiedział że jestem gorsza niż szatana i Hitler. oczywiście staram się uciekać od tych złych emocji one tak bardzo ranią a cierpienie się nie kończy. Dodatkowo patrze na świat jakby oczami dziecka , i znajduję zabawę tam i widzę szczęście gdzie niektórzy jego nie dostrzegają. Dla mnie wielkim szczęściem są podróże. W ogóle czuje się jakbym wybrała się na jakąś wycieczkę z której niekiedy chciałabym już wrócić --->śmierć , dom . Ale widzę piękno tego świata. Mieszają się we mnie różne osobowości to tka jakbym była dosłownie wszystkim . To co opisałam na początku odczuwam dosyć intensywnie zapominając kim jestem , wczuwam się w kogoś np. rozmawiając. z inną osobą , no np. jeśli ja nie potrafię wyrazić niektórych emocji i tego co chcę przekazać poprzez słowa , wczuwam się w drugą osobę i jest mi lepiej powiedzieć używając jej słów . Np. Jej przekaz wydaje mi się wartościowy a sama bym lepiej nie opisała tego w słowa wówczas to jest pomocne. Także tak to mniej więcej wygląda. Czytając niedawno o Grokkingu to mi się skojarzyło , i zaczęłam się zastanawiać po co to inni ludzie stosują ? Nie wiem bo pierwsze słyszę. Co chciałam jeszcze napisać , że ja przebywając w różnych środowiskach ludzi czułam się dobrze odnajdowałam jakąś część siebie ale tak naprawdę czuję że nie pasuję do żadnej z nich . Przebywając ze tzw. złymi ludźmi dałam im wsparcie i zrozumienie , poznałam ta jakąś część siebie. A przy innych ludziach spokój oni też dali mi zrozumienia. i Tak jak już napisałam mogę być kim chcę , i każdy z nas. doświadczyć wielu osobowości w jednym ciele.czy też w innym życiu mogę być Rycerzem heh walczącym za swój kraj i rodzinę, zabijającym innych ludzi którzy stają przeciwko mnie atakując , to i tak to nie jestem ja . Czuję że to nie jestem ja .I dlatego długo szukałam "czegoś" wiele zainteresowań hobby , informacji lecz żadna z nich nie była tym czymś . Szukałam , nie wiem chyba Siebie.Dziękuję Zielarz za post.Zobacz jak w moim świadomym śnie został ukazane właśnie myślenie Dobra i Zła Zaatakowała mnie jakaś Kobieta , zastanawiałam się i chciałam poczuć czy jest dobra czy zła. I nagle pojawiłyśmy się w kościele a ja emanując złą energią, cały czas utrzymując głęboki kontakt z nią wzrokowy uniosłam się na wykoście krzyża i rozłożyłam ręce. Nie chcę nikogo obrazić ale to też był taki symboliczny sen . Rozpisałam się trochę , elaborat napisałam . Wszystkiego dobrego. :-* i Dziękuję za odpowiedzi.
|
|
|
|
|
|
MadziaKK
|
02.11.2013 - 21:51
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037

|
Niestety nic o tym nie wiem... :)
Tez uzywam empatii, jakby to tak mozna nazwac, do tego, zeby poczuc na sobie jak sie czuje jakas osoba, czasem robie cos mechanicznie jak ktos ;) potem odkrywam, ze ta osoba wlasnie tak robi jak przygladam sie temu z innej perspektywy. Ale nie zatracam sie i nie staje sie tym kims, "pozyczam" tylko czyjs punkt widzenia. Zycia. ;) Brzmi moze troche strasznie, ale to jest to co kazdy uwaza za to co napisala Madlene powyzej z przyslowia.
Kazdy w jakims stopniu testuje emocje, uczucia, cos co uwaza za interesujace dla niego, i przywa to, bierze albo nie, przez to okresla siebie, kim jest i kim chce byc.
Zatracanie sie w tym, to dla mnie juz przesada ;p
Madlene26, powodzenia w szukaniu siebie! :)
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
03.11.2013 - 00:14
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Była taka opowieść, którą skrócę, o człowieku, który szukał siebie. Tak szukał i szukał przez całe życie, podróżując, szukał siebie, aż na starość przypomniał sobie słowa pewnego młodego mędrca, który powiedział mu też za jego młodu, że nie musi szukać, że jest tutaj i dopiero na starość zrozumiał te słowa. Zrozumiał, że był tym, który szukał siebie :)
Ostatecznie jesteśmy wszystkim, nieskończonym polem potencjału. I jak powiedział Einstein, że jedyny powód dla jakiego istnieje czas, to żeby wszystko nie działo się na raz. Podobnie jedynym powodem, dla którego tak się zmieniamy i doświadczamy na raz tylko niektórych rzeczy z tego przepastnego potencjału, jest to, żeby to właśnie doświadczyć, bo trudno byłoby tego dokonać, gdybyśmy wszystko to odczuwali na raz... Ale w swej istocie jesteśmy tym wszystkim na raz. Jesteśmy więc każdym i żadnym z nich zarazem, bo żadnym z osobna, choć tego doświadczamy, więc jesteśmy też każdym z osobna. Niby sprzeczność, ale rzeczywistość mnie nauczyła, że niejednokrotnie to, co na poziomie logicznym wydaje się być sprzeczne, z szerszego punktu widzenia, gdyby jeszcze szerzej opisać, już nie jest takie sprzeczne... Jesteśmy więc wszystkim i każdym i zarazem indywidualną jednostką :)
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|