|
|
29.11.2013 - 11:22
Post
#1
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Witam wszystkich bardzo serdecznie ;) Jakiś czas temu zacząłem przygodę z "wychodzeniem z ciała". Wiele prób, wiele krótkich wyjść, jednak nie szło to jak powinno. Cały czas mnie cofało itp. Więc w końcu odpuściłem sobie. Jednak moja ciekawość odezwała się za jakiś czas i na początku tego roku znowu zacząłem próbować, z tym, że z nagraniami hemi sync Roberta Monroe. Po kilku miesiącach zauważyłem postępy. Stan relaksu, stan focus 10. No ale nadal razem z nagraniem nie udało mi się "wyjść". Wpadła mi myśl, że może to być spowodowane tym, że robie to po przebudzeniu o 7 rano. No ale masa obowiązków, które mam w tej chwili uniemożliwiały mi wstawanie w nocy i próbowanie. Jednocześnie przypomniałem sobie o książce Czakry od podstaw i urywek bodajże ze strony czy jakiegoś wpisu Sugiera, że podczas oczekiwania na wyjście można robić ładowanie czakr. Tak więc zrobiłem. Bez nagrań. Czyli robiłem tak: praca z czakrami czyli wciąganie energi i ładowanie poszczególnych czakr. Później balon energetyczny i stan focus 10. No i niedługo po tym byłem już po tamtej stronie. Oczywiście poruszałem się po ospuo ale było nadzwyczaj komfortowo. Czasem mnie cofało ale zaraz wracałem. Wyjście drugie: tak długo byłem w ospuo, że zmęczyło mnie to( :)))) ) i postanowiłem wrócić. Dziś w nocy było trzecie wyjście, trochę dziwne ;). Otuż łaże po ospuło. Była taka jedna scenka, że ide wśród ludzi i uderzam jakiegoś kolesia :) W sumie to nie wiem czemu to zrobiłem.... Mam w sobie trochę agresji, która spowodowana jest pewnie stresem, którego mam troche w życiu codziennym. Praca z ludźmi wykańcza (kto pracował w jakimś sklepie czy tym podobnym miejscu wie o co mi chodzi...). No ale wracając do ospuo. Postanowiłem w końcu polecieć gdzieś dalej no i pomyślałem: "niefizyczni przyjaciele". Najpierw zero efektu a za chwile zaczynam się przenosić, słyszę jakieś dźwięki, takie jakby dostrajające no i budze się w swoim łóżku (tzn jeszcze w ospuo jak sądze). Tylko co zdążyłem się zorientować gdzie jestem widzę nad sobą jakiegoś gościa (twarzy nie pamiętam czy raczej nie zdążyłem zobaczyć ;)) łapie mnie za szyje, wyrywa z łóżka jak marionetkę, uderza o ziemię (trzyma mnie wtedy od tyłu ;) za szyję) i zaczyna dusić. Ja zaczynam krzyczeć ale wydobywa się ze mnie bardzo zduszony dźwięk, niczym z horroru. On znika, ja biegam po mieszkaniu i go szukam ale nikogo nie ma. Cały czas krzycze albo raczej wyje resztkami sił (choć to dziwne do opisania...) no i postanawiam się obudzić. Tyle :) fajnie prawda :) Dziwne trochę jest to, że nie przestraszyło mnie to tak naprawdę. No ale do rzeczy: wtf????:) Myślałem trochę rano i przyszły mi do głowy kilka powodów. No ale piszę tutaj, żebyście mi pomogli. Czy nie był to zwrot akcji z ospuo kiedy to ja uderzyłem jakiegoś gościa ? Może był to jeden z moich aspektów... Sugier też coś podobnego miał, tylko chyba bez ataku na niego (Sugier to Sugier tamto :) Dwa dni temu tak się wqr...lem, że mało co swojego zakładu nie rozniosłem na strzępki :) Jeśli tak, jak się tego pozbyć, tej agresji która potrafi przyjść do mnie zbyle powodu.. A może to było coś w stylu strażnika czy jak to tam się fachowo nazywa. Coś o czym u Sugiera kiedyś na stronie czytałem, czyli powbijane haki czy noże w rece... :) HELP :)
P.S. Szkoda, że początkujący czytając takie rzeczy mogą się wystraszyć. Ale lęki trzeba zwalczać. Przechodziłem przez to kiedyś i dość boleśnie.. |
|
|
|
![]() |
29.11.2013 - 13:58
Post
#2
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Czy to ktoś obcy, czy to część Twojej jaźni, nie ma różnicy, bo na pewnym poziomie to to samo, a i tak wynika to z Twojej mentalności - swoimi myślami lub/i działaniami przyciągasz/tworzysz takie rzeczy, zdarzenia... W zasadzie sam sobie odpowiedziałeś co to jest. Jak się tego pozbyć? Kontroluj się. Mistrzem nie jest ten, kto potrafi kontrolować innych, ale ten, kto potrafi kontrolować siebie. Przyglądaj się swoim myślom i działaniom i je koryguj, z czasem przyzwyczajając się do nowego lepszego charakteru Twoich reakcji, dzięki czemu nie będzie to już takie "koncentracjochłonne", bo stanie się Tobą, tym jaki jesteś, jeśli tego właśnie chcesz.
Medytacja też pomaga ;) |
|
|
|
29.11.2013 - 16:26
Post
#3
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Ahaś :) a dlaczego myśląc "niefizyczni przyjaciele" trafiłem na taką sytuację a nie np do parku czy jeszcze gdzieś indziej..? Może opiekun pomoże mi bardziej w eksploracji oobe tylko jak sie z nim porozumieć ?
|
|
|
|
30.11.2013 - 14:33
Post
#4
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Tez zdarzyło mi się kilka nie przyjemnych wyjść z ciała, spotkałem istoty a raczej czułem ich obecność od których biła negatywna energia. Po tym doświadczeniu stałem się bardzo nerwowy i przychodziły mi do głowy nie przyjemne i natrętne myśli. Uważam że zawsze przy wyjściu dobrze jest przyzwać swojego opiekuna bo po tamtej stronie różne byty mogą się do nas przyczepić. OOBE to nie zabawa, uważajcie na siebie.
|
|
|
|
30.11.2013 - 16:34
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
02.12.2013 - 19:14
Post
#6
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wg mnie całe zdażenie miało wywołać strach,negatywne emocje,myśle że to sprawa Archontów oni pożądają lęku, każde zdażenie nas uczy, pokazuje nam nasze błędy, po to by nas umocnić. Z tego co piszesz to jesteś skłonny do negatywnych emocji,astral jest zamieszkany, a negatywna energia przyciąga to co złe,słynne prawo przyciągania
|
|
|
|
11.12.2013 - 19:56
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Moim zdaniem powinieneś się skupić na weryfikacji przyczyn tych nagłych ataków furii. Czy to ma swoje źródło gdzieś w Tobie, czy coś wykorzystuje jakiś Twój lęk czy inną słabość, żeby wywołać furię. Każdy pewnie ma swój sposób na odnalezienie takich przyczyn. Ja bym spróbował medytacji, mi bardzo pomogła.
Osoba, którą spotkałeś mogła być Twoją wściekłością, bądź jej uosobioną przyczyną. To nie musiał być zewnętrzny byt, choć mógł. Ale raczej stawiam na jakąś Twoją część osobowości. Ładowanie czakr to skuteczny sposób, żeby sobie pomóc wyjść, ale też niosący pewne zagrożenia. Wiesz, to jak czerpanie wody na pustyni pełnej spragnionych bestii, zawsze może się znaleźć jakieś spragnione coś, jak poczuje wodę w powietrzu. Z drugiej strony jak ładujesz się energią, to ładujesz wszystko, z własnymi lękami i innymi "problemami" włącznie. A ich istnienia często sobie człowiek sobie nie uświadamia. Nie poddawaj się, trzymam kciuki. |
|
|
|
11.12.2013 - 20:08
Post
#8
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |