Głos We śnie, Czy To Anioł Stróż? |
|
|
Straho
|
26.12.2013 - 18:48
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 13
Dołączył: 15.04.2008
Skąd: ufo
Nr użytkownika: 4146

|
Już trzeci raz głos we śnie mnie budzi, dzisiaj rano dwukrotnie.
Sytuacja pierwsza: Miałem budzik ustawiony na godzinę 7:00. Budzik zadzwonił, głos we śnie kazał mi wyłączyć budzik, powiedział, ze obudzi mnie za godzinę. Wstałem punktualnie 7:59.
Krótka geneza, jestem strażakiem w OSP, gdy wyje syrena to biegnę do jednostki skąd jedziemy do miejsca pożaru. Sytuacja druga: W domu jestem sam. Śpię i słyszę głos. "Jacek, wstawaj", budzę się i słyszę, że wyje straż. To ochotnicza więc poszedłem spać dalej.
Sytuacja trzecia. Tego samego dnia. Po jakimś czasie znów mówi do mnie głos we śnie "Jacek, wstawaj", budzę się i słyszę, że wyje po raz kolejny syrena w straży.
Jak to mam interpretować? To anioł stróż? Nadświadomość? Nie czuję lęku przed tym.
|
|
|
|
|
|
2 Stron
1 2 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
MetaPsyche
|
28.12.2013 - 18:34
|
Niepoprawny racjonalista
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1042
Dołączył: 05.03.2007
Skąd: Kalisz
Nr użytkownika: 703

|
CYTAT(Straho @ 26.12.2013 - 18:48)  Już trzeci raz głos we śnie mnie budzi, dzisiaj rano dwukrotnie.
Sytuacja pierwsza: Miałem budzik ustawiony na godzinę 7:00. Budzik zadzwonił, głos we śnie kazał mi wyłączyć budzik, powiedział, ze obudzi mnie za godzinę. Wstałem punktualnie 7:59.
Krótka geneza, jestem strażakiem w OSP, gdy wyje syrena to biegnę do jednostki skąd jedziemy do miejsca pożaru. Sytuacja druga: W domu jestem sam. Śpię i słyszę głos. "Jacek, wstawaj", budzę się i słyszę, że wyje straż. To ochotnicza więc poszedłem spać dalej.
Sytuacja trzecia. Tego samego dnia. Po jakimś czasie znów mówi do mnie głos we śnie "Jacek, wstawaj", budzę się i słyszę, że wyje po raz kolejny syrena w straży.
Jak to mam interpretować? To anioł stróż? Nadświadomość? Nie czuję lęku przed tym. Sytuacja 1: Jeśli wstajemy regularnie o ustalonej godzinie to po jakimś czasie nie potrzebujemy budzika, aby obudzić się z większą/mniejszą dokładnością o danej porze. Jeśli wiesz, że musisz wstać za kilkadziesiąt minut (masz coś ważnego w planach) to wstaniesz. U obu tych zjawisk leży ten sam mechanizm. Nawet śpiąc Twój mózg/umysł jest zazwyczaj w stanie określać w przybliżeniu upływ czasu. Sam wielokrotnie budziłem się na minutę, dwie, przed tym jak dzwonił budzik. Sytuacja 2 i 3: Prawdopodobnym wyjaśnieniem wydaje mi się to, że jako strażak OSP jesteś wyczulony na sygnał alarmowy, tj. syrenę. Mózg podczas snu nie jest odłączony od bodźców zmysłowych, więc gdy dociera do Ciebie dźwięk alarmowy, do Twojej świadomości dociera sygnał, że należy wstać.
|
|
|
|
|
|
Zielarz Gajowy
|
02.01.2014 - 21:13
|
Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816

|
Świadomość:Nie ma nic poza Świadomością - jest to podstawowa, stała zasada leżąca u podłoża wszystkich religii i ścieżek duchowych, nim przeinaczą je różne interpretacje i oficjalne dogmaty. Nie posiada żadnych cech ani właściwości. Nie można jej określić za pomocą koncepcji, ale posiada różne nazwy, by można było się do niej w jakiś sposób odnieść: Bóg, Ja-ja, Noumenon, Potencjał, Rzeczywistość, Jaźń, Żródło, Podmiotowość, Tao, Totalność, Prawda itp.; o nieprzejawionym zaś mówi się, że jest immanentny bądź "w działaniu" ; Świadomość Siebie nieświadoma staje się siebie świadoma pod postacią Ja jestem. świadomośćNie ma nic poza Świadomością. Mała litera oznacza Świadomość, która utożsamiła się z danym organizmem złożonym z ciała i umysłu. http://www.poczytaj.pl/231298
|
|
|
|
|
|
Garot
|
02.01.2014 - 22:11
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 508
Dołączył: 22.07.2013
Nr użytkownika: 9427

|
Nie ma nic poza Świadomością. Mała litera oznacza Świadomość, która utożsamiła się z danym organizmem złożonym z ciała i umysłu.
A co to znaczy ciało, umysł i świadomość?
Zacznijmy od tego co oznacza "ciało i umysł"? Ciało i mózg? Przecież mózg to też ciało, więc chodziło Ci, że "umysł" to osoba w ciele człowieka?
A świadomość? To osoba nad umysłem? A Świadomość z dużej litery to życie które otacza tą rzekomą osobę?
To tylko myśl. Podział w który się uwierzyło że istnieje, który jest tylko wierzeniem. Ten cały umysł, czy świadomość to dla mnie myśl która kontroluje ludzkie ciało, do takiego stopnia, że prowadzi wewnętrzną kontemplacje o celibacie, czy uwolnić hormony, czy nie uwalniać.
I to właśnie wprowadza te duchowe praktyki które mają za zadanie kontrolować własne ciało i tak się właśnie uszkadza własny mózg.
To się niczym nie różni się od uzależniania się osoby-umysłu od używek, a najpierw powstaje interpretacja, tego doznania, jako lepszego.
Albo też pije się alkohol by uwolnić emocje, bo ludzie tak się kontrolują, że muszą pić żeby dać temu upust, a jak tego nie robią to i tak robią to w marzeniach sennych. Ciało mądra maszyna, nawet w takiej lipnej sytuacji sobie potrafi radzić.
|
|
|
|
|
|
Garot
|
02.01.2014 - 23:11
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 508
Dołączył: 22.07.2013
Nr użytkownika: 9427

|
unicestwienie myślącego umysłu, co może się stać jedynie za sprawą Boga, jest zrozumieniem, które pojawia się w głębi serca, że nie istnieje żaden sprawca, że nic nie jest odrębne od Świadomości, która jest istotą umysłu.
dla mnie to zwyczajny proces w którym ciało, biologiczny organizm uwalnia się od UMYSŁU/MYŚLI, czyli identyfikacji/tożsamości
a świadomość o którą Ci chodzi to nic innego dla mnie jak zmysły/percepcja/ciało
kiedy dodać do tego ciała DOŚWIADCZAJĄCEGO/DUCHA/UMYSŁ/TOŻSAMOŚĆ/MYŚL to ciało odbiera wszystko właśnie tą interpretacją. Podział dochodzi do takiego stopnia, że z powodu poczucia odrębności brak satysfakcji doprowadza do kontrolowania swoich emocji, zachowania, kontrolowania zachowania innych w swoim otoczeniu.
A jak się zakwestionuje istnienie tego BYTU/SIEBIE to dopiero zaczyna się jazda. Kiedy ciało zda sobie całkowicie sprawę że to jest MYŚL wtedy zaczyna się rozpad i destrukcja tej struktury, która zniekształcała postrzeganie ciała i zakłócała jego działanie.
Dlatego nie polecam. Bo jak to się wydarzy może być dziko.
To tak jakbyś zielarz musiał umrzeć by zostawić swoje ciało w spokoju.
Ciało jest częścią totalności istnienia, jak chcecie sen to śnijcie, mi by się znudził świat w którym wiem wszystko, gdzie mnie nic nie zaskoczy, po chwili bym się znudził.
Życie płynie ;p
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|