Oobe = Miłość ?, Czy OOBE jest w 100% pozytywne? |
|
|
Ancro
|
08.09.2007 - 22:44
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 12
Dołączył: 01.09.2007
Nr użytkownika: 1970

|
Witam wszystkich OOBE Maniaków. <Mam nadzieję, że nie było takiego tematu> <Proszę o dokładne przeczytanie CAŁOŚCI> Jestem Nowy na forum, jednak zjawiskiem OOBE interesuję się od dosyć dawna. Jednak od pewnego czasu dręczy mnie jedno pytanie, mianowicie czy OOBE jest zjawiskiem w 100% pozytywnym i bezpiecznym? Wiem, że może wam się to wydać dziwne ale spróbujcie prześledzić mój tok rozumowania. www.oobe.pl - super forum, na którym możemy znaleźć naprawdę multum informacji na temat OOBE, i wszędzie jest powpychane biblijne „Miłujcie się”(jednak nic więcej z biblią związanego niestety tam nie ma:)). Skąd się to wzięło? Oczywiście od pana Darka. A On skąd to wziął? Z własnego doświadczenia. Brawo. Ale on sam przyznaje w swojej książce, że właśnie tego tam szukał, jeszcze przed pierwszym (świadomym) wyjściem (mam nadzieję, że wiecie o co mi w tym momencie mi chodzi). Weźmy teraz pod lupę pana Monroe. W swojej pierwszej książce nawet nie wspomina o NP, tylko o zwykłych bytach NF. Książka opisuje 12 lat(!) jego doświadczeń z OOBE i nawet słowem nie wspomina o uczuciu wszechogarniającej miłości... Jednak jest opisana ciekawa sytuacja gdy uszczypnął swoją znajomą, a ta aż podskoczyła z bólu, co zaowocowało sporym siniakiem. Pan Monroe na końcu książki podaje swe obawy, a dokładniej przykład: a co jeśli ktoś by tak „uszczypnął” kogoś w mózg? Np. G. Buscha? Jeśli miłość bierze się tylko stąd, że przed pierwszym OOBE przeczytałeś(/aś) książkę pana Darka? Przecież każdy może wyjść.... Każdy krok w rozwoju ludzkości daje zarówno korzyści jak i problemy, im większy krok tym większe skutki. TNT, rozszczepienie atomu, itp. Wszystko ma plusy i minusy. A o tym że OOBE jest krokiem ogromnym dla ludzkości to chyba nikogo przekonywać nie muszę?. Osobiście szukałem w necie na temat miłości i OOBE i poza wyznawcami Sugiera niestety słabo... Wiem, że się za bardzo rozpisałem ale chciałem jak najbardziej przybliżyć problem (i tak to jest max skrócone!). Proszę o poważne potraktowanie problemu, i zastanowienie się chwilkę przed każdą odpowiedzią. A może nawet pan Darek Sugier się wypopwie?:>
P.S. Podobno wojownicy Ninja potrafili umysłem opuszczać ciało dzięki czemu dokładnie znali miejsce akcji (lub przebywania osoby-celu), co czyniło ich tak skutecznymi. A rzadko były to akcje pokojowe... a przed takim atakiem trudno się obronić. Mit czy nie wiele osób dziś to potrafi.
|
|
|
|
|
|
2 Stron
1 2 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
amen
|
08.09.2007 - 23:04
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 332
Dołączył: 12.07.2007
Nr użytkownika: 1505

|
Jedna krótka uwaga. Gdyby bylo możliwe uszczypnięcie w mózg Busha lub Bin Ladena podczas projekcji astralnej to dawno by to już uczyniono,nie sądzę żeby politycy pominęli ten temat i te możliwości:) A jakie ty masz spostrzeżenia? Skoro od dawna się interesujesz to pewnie masz jakieś swoje własne obserwacje w obe. Jest bezpiecznie czy nie jest bezpiecznie???
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
08.09.2007 - 23:41
|
Guests

|
Hehe, może ci wszyscy ważni politycy mają swoich ochroniarzy astralnych. Grupa wyszkolonych w oobe ludzi cały czas na zmianę chroni swojego szefa. Więc nawet gdybyś chciał uszczypnąć George'a w ucho to oni na to nie pozwolą. Podkreślam może.... hehe
|
|
|
|
|
|
Artur_flyer
|
08.09.2007 - 23:48
|
Guests

|
CYTAT jeśli politycy by nie pominęli tego tematu, to by nie pakowali grubych pieniędzy w wywiad tylko zatrudnili takiego jednego Monroe’a, co by wszystkie sekrety wrogowi wykradał:) No ale widzisz Ancro to nie jest takie proste. Wychodzisz z ciała i nie jesteś w świecie fizycznym, trudno jest się do niego dostroić, zawsze są jakieś różnice
|
|
|
|
|
|
Janekk
|
09.09.2007 - 00:03
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 12
Dołączył: 03.07.2007
Skąd: Warszawa
Nr użytkownika: 1441

|
Odpowiadajac szybko na pytanie "konkursowe": CYTAT Oobe = Miłość ? Tak, sam doświadczysz - sam się przekonasz. Wspaniala, przecudowna Miłość "nie z tej" ziemi. No i te komunikaty niewerbalne przepelnione szczera miloscia...
|
|
|
|
|
|
amen
|
09.09.2007 - 04:54
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 332
Dołączył: 12.07.2007
Nr użytkownika: 1505

|
Taka moja mała dygresja. W świecie przeciwieństw, w którym zdecydowaliśmy się funkcjonować nie ma 100% gwarancji na cokolwiek,a tym bardziej na bezpieczeństwo. Życie jest w pewnym stopniu ryzykowne ale skoro jesteśmy jednym i skoro śmierć nie istnieje to czego się obawiać? Czy trawa zastanawia się, czy wyjść z osłonki nasienia? Czy masz dla niej radę -nie ryzykuj? Czy warto zbudować sobie schron i żyć w nim? Czy nie równało by się to tak naprawdę śmierci, chociaż byłoby gwarancją życia? A jeśli chodzi o bezpieczeństwo to najważniejsze to wyrobić w sobie POCZUCIE BEZPIECZEŃSTWA i tyczy się to zarówno obe, jak i realu i wtedy nic złego spotkać nas nie może...
|
|
|
|
|
|
Ancro
|
09.09.2007 - 10:10
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 12
Dołączył: 01.09.2007
Nr użytkownika: 1970

|
Widzę, że źle sformułowałem pytanie bo nie wszyscy mnie zrozumieli:/
Janekk: Jesteś pewien? Poszukaj w sieci opisów OOBE (poza tym forem), gdzie ludzie opisują tą wielką miłość, oczywiście niech to będą ci którzy nie czytali Sugiera...
zx12: „Czyli wyjść może każdy, ale niewielu wyjdzie.” Weźmy teraz takich Talibów. Matki są dumne jeśli ich dzieci zginą w świętej wojnie, każdy męszczyzna poświęca całe życie w imię wiary. Giną bez żalu. Wyobraźmy sobie taką sytuacje że zaczynają praktykować opuszczanie ciała i od najmłodszych lat szkolą w tym dzieci. Takie dziecko ma duże szanse na wyjscie.... Sytuacja może mało prawdopodobna ale....
amen: Więc powinniśmy postawić pytanie czy powinniśmy uczyć każdego jak osiągnąć OOBE. Tak jak nie każdy powinien znać sposoby rozszczepienia atomu, dało by to wiele dobrego, ale także mnóstwo obaw dla wszystkich ludzi...
AuroN: Chyba Ty jedyny rozumiesz:) Zależy jak to wykorzystam! A jeśli wam powiem że uczę się OOBE tylko po to by czynić zło? Albo nauczyłem się OOBE dawno temu, a dziś ktoś mnie skrzywdził... mocno! Odpłacę mu się! „ Aprepo miłości... to zależy od Ciebie czy się na nią otworzysz...” A jeśli się nie otworze? To co wtedy? Ludzie są różni! Po raz kolejny przypominam: Monroe nie wspomina o żadnym BigLove mimo naprawdę wielu LAT praktykowania (przynajmniej w 1 książce po 12 latach, bo w 2 troszkę mówi ale 12 lat wystarczy...).
Przypominam jeszcze raz: Ludzie są różni, jeśli taki Ninja (to tylko przykład:)) mógł wychodzić z ciała tylko poto by potem czynić krzywdę innym to każdy (ok., prawie każdy, albo nawet niewielu, ale to i tak za dużo) tak może!
|
|
|
|
|
|
amen
|
09.09.2007 - 10:39
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 332
Dołączył: 12.07.2007
Nr użytkownika: 1505

|
Przyznaję że nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi? Czy o to, że zastanawiasz się czy wyjść czy nie,bo to może być niebezpieczne? Czy o to, żeby zabronić obe, bo ktoś może wykorzysta to do złych celów? Wydaje mi się, że jest tutaj tyle wypowiedzi chociażby w notatnikach podróżników lub w tysiącach wypowiedzi że już powinieneś sobie zdanie wyrobić. Tym bardziej, że szperasz od dawna w necie na ten temat. No i podjąć decyzję czy chcesz próbować wychodzić czy nie. A jeśli chodzi o to drugie to wybacz,ale pytanie bez sensu. Jak można zabronić obe??? Postawić strażnika przy każdym w nocy?? Wykasować strony, które o tym piszą?? Zabronić wydawania książek? Nie rozumiem po co pytasz o to tutaj. To strona osób, którzy pasjonują się tym zagadnieniem. Jak myślisz- czy ktoś, kto wychodzi z ciała powie, że jest to niebezpieczne nawet jakby takie było?? Czy jest sens na przykład wchodzenia na forum dla motorowców i przekonywania ich, że jazda na motorze jest niebezpieczna? Chociaż w tamtym przypadku to pewne??? Przecież to bez sensu!!! Oni to wiedzą, każdy motorowiec sam zaliczył glebę, zna kogoś kto się przewrócił albo i zginął! Ja sam mam kumpla, który miesiąc temu połamał sobie wszystko chyba co możliwe...A pewnie gdy dojdzie do siebie to i tak wejdzie na motor... Jeśli chcesz, żeby zabronić obe to źle wchodzisz. Są strony poświęcone sektom, tam chętnie ci odpowiedzą na posta na początku tego tematu. To tyle, w tym temacie nie chce mi się już pisać, pozdrawiam
|
|
|
|
|
|
Conchita
|
09.09.2007 - 11:35
|
OBE Maniak 36
Grupa: OOBE VIP

Postów: 644
Dołączył: 28.05.2007
Skąd: kosmos
Nr użytkownika: 1221

|
CYTAT Poszukaj w sieci opisów OOBE (poza tym forem), gdzie ludzie opisują tą wielką miłość, oczywiście niech to będą ci którzy nie czytali Sugiera... Moje pierwsze doświadczenia : 17.10.1997 - OOBE eteryczne - przychodzi NP i wali miłością we mnie tak, że nie mogę tego wytrzymać i płaczę w astralu... Ta cała teoria, że OOBE równa się czy nie równa miłość to jakaś totalna bzdura:). To jak życie, żyjesz i albo doświadczasz miłości, albo nie... Nie ma tu nic do rzeczy czy w ciele czy poza ciałem. A to, że Darek sugeruje podróż do MTJa, gdzie miłość jest głównym prawem, to inna sprawa. Niemniej niektórzy OBEmaniacy mogą nigdy nie doświadczyć tej miłości.. Przypuszczam, że Castaneda nigdy jej nie doświadczył, bo się włóczył po światach eterycznychh.
|
|
|
|
|
|
Angello
|
09.09.2007 - 11:58
|
Guests

|
Ingerencja w świat fizyczny pewnie jest możliwa. Jak bardzo.. tego nie wiem.
|
|
|
|
|
|
daywalker
|
09.09.2007 - 21:14
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: OOBE VIP

Postów: 661
Dołączył: 03.11.2006
Nr użytkownika: 214

|
Z tą miłością to fakt. Przeżyłem już sporo, jednak nigdy uczucia miłości w poza nie doświadczyłem. Za to każdy kolejny powrót daję mi ogromne poczucie wolności i to dzięki niemu jestem szczęśliwy. W pewnym sensie doznanie to można by upchnąć gdzieś między miłość a wolność:).
|
|
|
|
|
|
Hunter
|
09.09.2007 - 21:58
|
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
 
Postów: 16
Dołączył: 26.11.2006
Nr użytkownika: 239

|
hej! wiesz co Ancro, kiedyś dawno temu wkurzony różnymi "zeznaniami" i opowieściami o oobe i ld i tak skrajnymi i przeczącymi się niemal opiniami na temat bezpieczeństwa w oobe, że rozpocząłem dyskusję tu na tym forum ( poszukaj na pewno gdzieś ona jeszcze jest ;-), i jedno jest pewne ilu ludzi, książek i autorów tyle teorii i tak mi się przypomniały odpowiedzi na me pytania , ja o tym, a ktoś o czym innym , jak by nie widział pytań. można poczytać , pogadać , poradzić się ale nie można brać wszystkiego do siebie TO tylko Ty sam , musisz stworzyć swą własną teorię na temat świata astralnego- inaczej gwarantuję Ci zwariujesz od skrajnośći wypowiedzi i opowieści, miłość, strach, wolność ,astralna dzicz, przyjaciele , larwy, życie, przygoda, śmierć do wyboru do koloru ;-). pozdrawiam odp.na Twe pytanie , myślę ,że można skrzywdzić
|
|
|
|
|
|

2 Stron
1 2 >
|
 |
|