|
|
24.07.2014 - 22:31
Post
#1
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Co prawda dawno tutaj zupełnie nic nie pisałem i nawet nie zaglądałem, ale ostatnie, dosyć dziwne wydarzenia w moim życiu, a w zasadzie w moich 4 kątach, sprowokowały mnie do zajrzenia tutaj i podzielenia się z Wami swoimi ostatnimi przeżyciami.
Może zacznę od początku. Od jakichś 4 miesięcy wynajmuję przytulne mieszkanko w pewnej świętokrzyskiej mieścinie. Niby przez cały ten czas wszystko było ok, ale ostatnimi czasy ze swoim współlokatorem zauważyliśmy, że coś tutaj jest nie tak. Niby wszystko ładnie, wszystko cacy, jest gdzie zjeść, wyspać się i posiedzieć. Rzecz w tym, że zarówno mnie, jak i mojego lokatora zaczęły dręczyć przeróżne dziwne sny, koszmary, często nawet dziwne odgłosy (jęki, trzaski, dźwięki upadających na podłogę rzeczy, czasem nawet krzyki). Te ostatnie na etapie powolnego zapadania w sen. Często też zdarzało, a w zasadzie nadal zdarza się, że przedmioty, które ostatnio były widziane w jednym miejscu, na drugi dzień z rana znajdywane były w zupełnie innym, jakby były przenoszone, z tym że ani nie przeze mnie, ani nie przez mojego lokatora. Za pierwszy z brzegu przykład może spokojnie posłużyć mi karta mojego lokatora, która wieczorem położona na biurku, na drugi dzień odnalazła się pod dywanem w drugim pokoju. Często pracujemy na różne zmiany, kiedy jeden ma nocki, drugi wychodzi do pracy rano, albo na drugą zmianę, stąd nie zawsze nocą jesteśmy razem w mieszkaniu. Mój lokator o swoich obawach i lękach odnośnie tych dziwnych sytuacji opowiedział mi wczoraj, co samo w sobie nieco mnie przeraziło, kiedy zauważyłem 100% analogię w naszych przypadkach. Wczorajszego wieczoru postanowiłem wyjść, pierwszy raz od niemal roku z ciała, by spróbować czegokolwiek dowiedzieć się o tym, co może być przyczyną tych sytuacji. Nie udało się co prawda za pierwszym razem, dalszych prób nie podejmowałem, tylko poszedłem grzecznie spać. :) Ale ku mojemu zdziwieniu wyszedłem z ciała samoczynnie własnie po położeniu się spać. Znalazłem się pod sufitem swoim mieszkaniu, a w pokoju zobaczyłem dwie niewyraźne postacie, kobietę i mężczyznę, stojących przy oknie w moim pokoju. Ściany w mieszkaniu wyglądały jakby były pokryte czarną sadzą, jakby były wcześniej muskane płomieniami, czarno, szaro - no wrednie w każdym razie. Przemieściłem się do drugiego pokoju i widząc jeszcze jedną postać koło okna w drugim pokoju, przeraziłem się i momentalnie obudziłem we własnym ciele. Pół godziny próbowałem się uspokoić i zasnąć, a kiedy już mi się to powoli udawało, zapadając w sen znowu słyszałem jęki, głosy, mamrotanie, dziwne dźwięki, trzaski itp. przez co zachowałem świadomość zapadając w sen, który oczywiście przerodził się w kolejny koszmar, ale tego już dobrze nie pamiętam, więc wybaczcie, że nie przytoczę. Obudziłem się zlany potem ok. godziny 3 nad ranem i do momentu wstanie o 4:30 (do pracy) spać już nie mogłem. Chyba ze strachu, bo serce kołatało mi do połowy dzisiejszego dnia... Warto też dodać tutaj, że moja kotka bardzo nocą szalała, zwodziła jak dziecko i chowała się obok mnie pod kołdrą. Jej dziwne zachowanie też zwróciło moją uwagę i wzbudziło podejrzenia obecności tutaj "kogoś jeszcze". No i tu rodzi się moje pytanie do Was. Choć sam, powiedzmy, drogą dedukcji wnioskuję, że moje mieszkanie jest mocno zanieczyszczone jakąś negatywną energią, być może te byty (a cholera wie, czy nie wytwory mojej wyobraźni?) które spotkałem są winowajcami tych dziwnych akcji. Raczej chciałbym się dowiedzieć jakie są Wasze metody, o ile takie w ogóle macie, na oczyszczenie z takich negatywnych energii (czy bytów) przestrzeni w mieszkaniu? Nie wiem, czy nie duplikuję tematu, bo nie przeglądałem forum od dawna, jeśli tak to przepraszam i nie obrażę się za zamknięcie. Akurat teraz wyszukiwanie mnie boli. :D Piszcie. |
|
|
|
![]() |
24.07.2014 - 23:35
Post
#2
|
|
|
haereticus ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jesli to jakieś osoby możesz spróbować jak Moen jak już wyjdziesz coś zagadać i do światła ale widze że może być z tym ciężko.
jedyne co mi przyszło do głowy to ten sposób, sprawdzony bo nic nie równa się sile woli. Wola podłożem świadomego istnienia. Sugeruję połączenie wizualizacji i woli. W tym samym czasie, gdy *chcesz*, by rzecz została oczyszczona ze wszelkiej negatywności, *wizualizuj*, że ta rzecz faktycznie jest oczyszczana. Wizualizuj wszelką negatywność, jak wylatuje z rzeczy, stosownie do tego, że chcesz by się tak stało. Przydaje się tutaj mała piosenka, jakiej nauczyłem się w kowenie: "Wyrzucam wszelką negatywność i w jej miejsce tworzę harmonię. Przywołuję prawo trzech i tak jak chcę, niech stanie się". ("I cast out all negativity and in its place, let harmony be. I now invoke the Law of Three and as I will, so mote it be.") Gdy wypowiadasz "Wyrzucam wszelką negatywność", stanowczo wyrzuć wszelką negatywną energetykę z rzeczy i równocześnie wizualizuj, że się to dzieje. Gdy mówisz "w jej miejsce tworzę harmonię", stanowczo stwórz stan harmonii wewnątrz rzeczy i równocześnie wizualizuj, że się to dzieje. Gdy mówisz, "Przywołuję prawo trzech", utwierdź swoją pracę wizualizując harmonię wewnątrz każdego z trzech ciał tej rzeczy. Zobacz harmonijne ciało mentalne swojej rzeczy, jej harmonijne ciało astralne i harmonijne ciało fizyczne, w tej kolejności. Gdy mówisz "i tak jak chcę, niech stanie się", stanowczo utwierdź rzeczywistość, że twoja rzecz została faktycznie oczyszczona z wszelkiej negatywności, jaką posiadała i że jest teraz "świeża". Pomocne jest również zapalenie ziela szałwii jako kadzidła podczas oczyszczania, gdyż szałwia odgania wszelką negatywność i zaprasza harmonię. Inne techniki, których można używać dla takiego rodzaju oczyszczania to chociażby kumulacja energii witalnej, wypełnienie akashą i użycie fluidów, lecz metoda, jaką opisałem jest najprostsza i z pewnością wystarczająca dla większości przypadków. Wszystkiego dobrego, :) Rawn Clark 4 czerwca 2003 |
|
|
|
25.07.2014 - 00:41
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Validating Notatnik |
problemem jest wiara w te bzdury, pewnie cię kumpel w ch*ja robi
|
|
|
|
02.08.2014 - 11:00
Post
#4
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
problemem jest wiara w te bzdury, pewnie cię kumpel w ch*ja robi Nie wszystko jest bzdurą, co nie mieści Ci się w głowie. Tu problemem nie jest wiara, problemem jest to, że to się dzieje. A dzieje się kiedy kolegi w domu nie ma, albo nie ma mnie. Także czytaj uważnie zanim zaczniesz krytykować. Poza tym trochę ogłady i kultury mógłbyś przy tym zachować. Pozdrawiam :) |
|
|
|
02.08.2014 - 13:04
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Możliwe, że to te istoty cie same wyciągneły bo wyczuly twoją intenxje wyjscia ciale , one tak robia by sie karmic strachem
|
|
|
|
04.08.2014 - 23:50
Post
#6
|
|
|
Członek Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
|
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |