oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Koniec Nienawiści
Pavveł
post 20.09.2014 - 19:33
Post #1



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


WOJNA, PRZEJAW PIEKŁA NA ZIEMI, jeden z wielu....

Ludzie, przestańmy kierować się nienawiścią i gniewem, w jakimkolwiek stopniu, w jakimkolwiek aspekcie naszego życia! KONIEC Z NIENAWIŚCIĄ!

Wiecie co by było, gdyby każdy zastosowałby tą zasadę do siebie? RAJ.

Na innych tego nie wymusimy, ale możemy wymusić to na sobie, jeśli tego chcemy - jeśli nie chcemy skutków, jakie daje nienawiść. Wiem, że nie jest to łatwe, ale jakże potrzebne i jakże zajebiste.

Niech będzie takich osób choćby garstka. Nawet garstka zarysuje się kontrastem na tle nienawistnego świata i zostanie dostrzeżona, pchnie domino.

To działanie z efektem dla siebie teraz i dla wszystkich w niedalekiej przyszłości.

By żyło się lepiej.

Joł.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
6 Stron V   1 2 3 > »   
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
Rokinon
post 20.09.2014 - 19:48
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Piękna utopia;)
Niestety, kiedy ktoś przystawi Ci pistolet do głowy,będzie trzeba tę piękną zasadę złamać;)
Ludzie są tacy jakie jest życie;)
A życie pochodzi od boga;)(?)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 20.09.2014 - 19:55
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Znalazłem taki mega sposób na zmienianie świata ;D ludzie zwykle są źli dla kogoś, bo inni są źli dla nich ;3 i przez to cierpią i jeszcze bardziej są źli niż byli. Ale jak paweł kiedyś tam powiedział cierpienie jest opcjonalne, a ból nieunikniony. Gdy ktoś nas traktuje negatywną energią, to owszem, czujemy ból, ale jeszcze bardziej się dobijamy oceniając tą negatywną energię i przez to cierpimy. Spróbujcie pokochać tą negatywną energię, wtedy będziecie czuć tylko ból, zero cierpienia :) i wówczas każda negatywna energia skierowana w waszą stronę, będzie się odbijać jak od lustra spowrotem do nadawcy, a nadawca będzie się walił własną bronią po mordzie, aż w końcu zmądrzeje i zrozumie jaką ohydną rzeczą się posługuje ;) i ot pierwsza osoba zmieniona ;) I to nie wszystko, gdy pokochacie te zło w innych, to będziecie się potrafili odciąć od tego, bo gdy coś się pokocha, to łatwiej dać temu czemuś do zrozumienia, że nie potrzebuje się tego ;> I wtedy nie czujemy ani bólu ani cierpienia

CYTAT
Piękna utopia;)
Niestety, kiedy ktoś przystawi Ci pistolet do głowy,będzie trzeba tę piękną zasadę złamać;)
Ludzie są tacy jakie jest życie;)
A życie pochodzi od boga;)(?)


Nie ;( gdy zrobisz jak mówię, to wtedy kula odbije ci się od głowy i trafi sprawcę i sprawca sam się zastrzeli ;3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 20.09.2014 - 20:12
Post #4



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(astrologos @ 20.09.2014 - 20:48) *
Piękna utopia;)
Niestety, kiedy ktoś przystawi Ci pistolet do głowy,będzie trzeba tę piękną zasadę złamać;)
Ludzie są tacy jakie jest życie;)
A życie pochodzi od boga;)(?)

To żadna utopia. To normalny, zdrowy stan rzeczywistości. Dziś mamy jego zaburzenie, patologię.

Ile razy w życiu ktoś Ci przyłożył do głowy pistolet?
A gdyby ktoś mi przyłożył pistolet do głowy z premedytacją, to w miarę możliwości bym go zabił, zanim on by zabił mnie, chyba że sytuacja by pozwoliła na to, że możliwe byłoby i wystarczyłoby go tylko obezwładnić. Gdybym zabił mordercę próbującego zabić mnie lub kogoś, to nie znaczy, że zrobiłbym to z nienawiści do niego, choć mogłoby mi się bardzo nie podobać, co chce zrobić, a jedynie z samoobrony, zaś morderca czyniąc innej osobie, wbrew jej woli, krzywdę, sam poniekąd zezwala na zrobienie jemu tego samego. Jest więc powód. Ale zemsta, wywyższanie się, poniżanie, nawet szpanowanie, itd. itp. nie wynikają z konieczności będącej wymuszoną przez osobę, wobec której w odpowiedzi żywi się powyższe motywy.

To życie jest takie, jacy są ludzie, w pierwszej kolejności.
Jeśli ludzie są tacy, jak wykreowane przez ich poprzedników życie, to coś nie tak z tymi ludźmi - to chyba stracili zdolność krytycznego i samodzielnego myślenia i stali się bezwolnymi zmanipulowanymi marionetkami.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post 20.09.2014 - 20:47
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Po pierwsze wybierasz sobie wedle własnego uznania, kiedy zabójstwo było by dobre bo uzasadnione jakąś konkretną zasadą czy regułką. Po drugie taki świat nie istniał, nie istnieje i istniał nie będzie z prostej przyczyny: nie żyjemy tutaj by sobie egzystować tak dla zabawy a żeby się czegoś nauczyć. Stan który opisujesz odcina nas od jednego bieguna dualności przez co nie mamy możliwości poznania i pojęcia tego, iż dualność istnieje tylko w umyśle. Właśnie przez takie twoje wybieranie co jest dobre a co złe mamy taki stan rzeczy jaki jest teraz na świecie. Nie potrafisz zaakceptować tego co dostajesz i doświadczyć tego w pełni, a wybierasz sobie co ci pasuje. Idź z tą swoją miłością do wszystkiego bo i tak gówno z tego będzie mistrzu. Jedynie co robisz to dajesz się manipulować przez własne ego co jest piękne i nieskazitelne(dla Ciebie). Żyjesz w świecie gdzie własne labirynty myślowe wciskają ci taki kit a Ty tego nie widzisz. Miłej zabawy ze sobą samym.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 20.09.2014 - 21:13
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




No tak, ale "pistolet" to pewna przenośnia.
Nieświadomie szerzysz "chrystianizm". Nadstaw drugi policzek.
Czasami warto "zatrzymać" zło poprzez stawienie oporu.
A swoją drogą , wierzcie mi "kula nigdy nie odbija się od głowy" - przechodzi na wylot.
Ja nie mam nic przeciwko pacyfizmowi ale... no cóż;p

Rozumiem,że jak widzisz bandytę , który dźga nożem kobietę - pouczasz ją,żeby "nie oceniała" sytuacji;p
Rozumiem pacyfizm jako zdrowy stan umysłu ale w pewnych sytuacjach nie da się być "świętym";p


"To życie jest takie, jacy są ludzie, w pierwszej kolejności." Ja myślę,że jest raczej odwrotnie;p
Jesteśmy zmuszeni żyć na zasadach , które sprawiają,że nieuczciwi mają pieniądze, dobrzy są biedni, niektórzy mają wszystko , inni nic. Jedni są piękni i zdrowi, drudzy rodzą się kalekami.

Życie jest niesprawiedliwe.

Myślę,że życie to jakiś diaboliczny eksperyment na ludziach.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post 20.09.2014 - 21:18
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ale takie zachowanie jest ok bo żyjemy w świecie dualizmu. Chodzi tylko o świadomość tego faktu, że tak na prawdę nie gra roli jak byśmy postąpili bo tak czy inaczej stało by się(to czy tamto). Ten świat jest z definicji oparty na dualności, zatem to o czym mówiłem nie można przełożyć dosłownie, nie broniąc kogoś kto może zginąć itd. Każdy zadziała tak jak mu będzie kazał schemat myślowy, który go kieruje. Dla każdego inaczej. Ale z kolei naciąganie wszystkiego na tą "miłość i dobroć" to dalej zabawa w dualności i nie gra roli wychodząc poza ten dualny świat. Dalej jest tylko doświadczenie, które JEST, ani dobre ani złe, po prostu jest i tyle. Wybierając tylko "dobre" doświadczenia nie idziemy do przodu a tylko kręcimy się w kółko. Innymi słowy, czy będziesz doświadczał "dobrych" czy "złych" rzeczy to tak naprawdę jeden ch.. patrząc na to z góry.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 20.09.2014 - 21:19
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
Rozumiem pacyfizm jako zdrowy stan umysłu ale w pewnych sytuacjach nie da się być "świętym";p


No to watch me
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 20.09.2014 - 21:21
Post #9


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ja nie mam problemu z nienawiścią wogole jej nie odczuwam
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post 20.09.2014 - 21:23
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Widocznie nikt do tej pory twojego ego nie dziabnął w odpowiednim miejscu. ;d
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 20.09.2014 - 21:24
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy






Ok, ja myślę,że wywodzisz swoje teorie na bazie wiary,że masz jakiś wybór w życiu.
Załóżmy,że całe życie będziesz dobry. Super.
Po drugiej stronie świata będzie żył człowiek, który przeżyje swoje życie źle.
Tego się nie da zmienić;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 20.09.2014 - 21:24
Post #12



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(krzychu.dd @ 20.09.2014 - 21:47) *
Po pierwsze wybierasz sobie wedle własnego uznania, kiedy zabójstwo było by dobre bo uzasadnione jakąś konkretną zasadą czy regułką. Po drugie taki świat nie istniał, nie istnieje i istniał nie będzie z prostej przyczyny: nie żyjemy tutaj by sobie egzystować tak dla zabawy a żeby się czegoś nauczyć. Stan który opisujesz odcina nas od jednego bieguna dualności przez co nie mamy możliwości poznania i pojęcia tego, iż dualność istnieje tylko w umyśle.

Mogę sobie uznawać jak chcę, ale nie zmieni to skutków, jakie dane działanie niesie, a to co opisałem, oceniłem po skutkach. Zabójstwo w samoobronie przed celowym zimnym zabójstwem nie niesie takich samych skutków, jak zabójstwo w innych okolicznościach.

Po drugie taki świat istniał, istnieje i będzie istniał.
Idea nauczania nie istnieje dla samego nauczania, ale by się nauczyć i tą wiedzę stosować. Co więcej, nauczanie nie jest celem samym w sobie, a jedynie skutkiem błędnego działania - wtedy pojawia się nauka, by sprostować owe błędy.
Tak więc w tej egzystencji uczymy się dlatego, że popełniamy błędy, zaś nie dlatego, że ta egzystencja służy do uczenia się. Egzystencja jest do egzystowania i do czerpania z niego radości.
W swojej prawdziwej formie wiemy już wszystko, nie musimy więc niczego się uczyć, a jedynie co najwyżej przypomnieć sobie to i owo, co prędzej czy później, po mniejszej czy większej ilości popełnionych błędów, nastąpi.
A co do dualności, jeśli nie stworzysz w umyśle iluzji dualności, jeśli nie odbierasz świata przez filtr dualności, to jaki jest cel i sens uczenia się o dualności? Dopiero gdy popadniesz w ten ślepy zaułek, wtedy dopiero wiedza jak z niego wyjść, staje się użyteczna.
Brak nienawiści to nie jest jeden z biegunów dualności. Prócz nienawiści istnieje wiele pięknych aspektów, które bez niej mogą się zajebiście manifestować.

CYTAT(krzychu.dd @ 20.09.2014 - 21:47) *
Właśnie przez takie twoje wybieranie co jest dobre a co złe mamy taki stan rzeczy jaki jest teraz na świecie. Nie potrafisz zaakceptować tego co dostajesz i doświadczyć tego w pełni, a wybierasz sobie co ci pasuje. Idź z tą swoją miłością do wszystkiego bo i tak gówno z tego będzie mistrzu. Jedynie co robisz to dajesz się manipulować przez własne ego co jest piękne i nieskazitelne(dla Ciebie). Żyjesz w świecie gdzie własne labirynty myślowe wciskają ci taki kit a Ty tego nie widzisz. Miłej zabawy ze sobą samym.

To się nie trzyma kupy. Skąd wiesz, że nie potrafię tego zaakceptować i doświadczyć w pełni? Co innego jest akceptacja, a co innego wybór. Można popaść w dualizm i nienawidzić zła i kochać dobro, ale wtedy są to jakieś marne imitacje, substytuty prawdziwego zła i dobra, iluzja, własne wyobrażenie na ich temat, gdzie to wyobrażenie zła zawiera zarówno trochę prawdziwego zła, jak i dobra, a i podobnie z owym wyobrażeniem dobra. Wtedy niby wybierasz dobro, a dalej nienawidzisz - totalny brak logiki, klapki na oczy, itp.
Zaś jak wyjrzysz ponad to, poza dualną koncepcję, dostrzeżesz w swoim wyobrażeniu zła trochę dobra, a w dobra trochę zła, wtedy pojmiesz czym jest prawdziwe dobro, a czym zło i będziesz potrafił świadomie wybrać, w jakim kierunku chcesz iść, a jest to kierunek zgodny dla całej ludzkości, bo prowadzi do jej prawdziwej zjednoczonej natury.
Piszesz mi takie rzeczy, podcinasz skrzydła, dlaczego? Dlatego, że Tobie nie wyszło, za słabo się starałeś czy jak, i żeby teraz zagłuszyć to wewnętrzne wołanie, próbujesz odwieść od tego innych, żeby udowodnić sobie, że jednak dobrze zrobiłeś, że się poddałeś?
Dlaczego osądzasz negatywnie kogoś, kto próbuje dobrze?
Bardzo trudno odróżnić z zewnątrz czy ktoś szczerze pragnie dobrze, czy to jego ego chce stworzyć jedynie taką imitację.
Dla mnie wystarczy, że ja wiem, jak w moim przypadku jest. Ciebie powinno interesować nie jak jest w moim przypadku, ale jak jest w Twoim.
A ja się nie daję tak łatwo manipulować przez ego - jeśli już, to dążę by samemu świadomie się manipulować, to znaczy że świadomie kreuję.
O jakim kicie mówisz?
Ja mam bardzo miłą zabawę ze sobą samym :)

Pozdrawiam ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
TyHu
post 20.09.2014 - 21:30
Post #13


Coprobo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Widocznie nie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post 20.09.2014 - 21:32
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Podobno krótkie przekazy są lepsze bo pokazują jasno cel. Ja w Twoich rozmyślaniach nie widzę specjalnie o co chodzi, za dużo tam mieszania wszystkiego.
Ale wracając do tematu, jeśli by Ci to tak naprawdę było obojętne co doświadczasz to byś nie płakał na forum, że świat zły i niedobry. Po prostu żył byś biorąc to co dostajesz i był z tego zadowolony.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 20.09.2014 - 21:39
Post #15



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(astrologos @ 20.09.2014 - 22:13) *
No tak, ale "pistolet" to pewna przenośnia.
Nieświadomie szerzysz "chrystianizm". Nadstaw drugi policzek.
Czasami warto "zatrzymać" zło poprzez stawienie oporu.
A swoją drogą , wierzcie mi "kula nigdy nie odbija się od głowy" - przechodzi na wylot.
Ja nie mam nic przeciwko pacyfizmowi ale... no cóż;p

Rozumiem,że jak widzisz bandytę , który dźga nożem kobietę - pouczasz ją,żeby "nie oceniała" sytuacji;p
Rozumiem pacyfizm jako zdrowy stan umysłu ale w pewnych sytuacjach nie da się być "świętym";p


"To życie jest takie, jacy są ludzie, w pierwszej kolejności." Ja myślę,że jest raczej odwrotnie;p
Jesteśmy zmuszeni żyć na zasadach , które sprawiają,że nieuczciwi mają pieniądze, dobrzy są biedni, niektórzy mają wszystko , inni nic. Jedni są piękni i zdrowi, drudzy rodzą się kalekami.

Życie jest niesprawiedliwe.

Myślę,że życie to jakiś diaboliczny eksperyment na ludziach.

Przenośnia w takim razie nie trafiona, bo pistolet to skrajny przypadek, gdzie nie odnosi się do wielu innych, z którymi mamy kontakt na co dzień.
Świadomie szerzę. Jednak jakbyś niedokładnie przeczytał, napisałem, że w specyficznej sytuacji zabiłbym, a nie nadstawiał policzek, co nie byłoby moim zdaniem złem. Wygląda, jakbyś dualistycznie interpretował tu dobro i zło, wg. chrześcijańskich norm interpretacyjnych.

Odwrotnie jest, bo ludzie na to pozwalają - wprowadzają nienaturalny stan. Naturalnie to ludzie w pierwszej kolejności kreują rzeczywistość, potem ona ich, oni ją, ona ich i tak w kółko, takie sprzężenie zwrotne. Jednak człowiek z tego błędnego koła, przy odpowiedniej świadomości i woli, potrafi wyjść, rzeczywistość zaś nie. To człowiek jest tu górą, on jest tu kreatorem, który przy okazji bawi się w swoją kreację.
Do niczego nie jesteśmy zmuszeni. Nie chce mi się powtarzać, opisałem to już tutaj:
http://www.oobe.pl/park/index.php?automodu...showentry=12438
i dla znających angielski, tutaj: http://www.oobe.pl/park/index.php?automodu...showentry=12439

CYTAT(krzychu.dd @ 20.09.2014 - 22:18) *
Ale takie zachowanie jest ok bo żyjemy w świecie dualizmu. Chodzi tylko o świadomość tego faktu, że tak na prawdę nie gra roli jak byśmy postąpili bo tak czy inaczej stało by się(to czy tamto). Ten świat jest z definicji oparty na dualności, zatem to o czym mówiłem nie można przełożyć dosłownie, nie broniąc kogoś kto może zginąć itd. Każdy zadziała tak jak mu będzie kazał schemat myślowy, który go kieruje. Dla każdego inaczej. Ale z kolei naciąganie wszystkiego na tą "miłość i dobroć" to dalej zabawa w dualności i nie gra roli wychodząc poza ten dualny świat. Dalej jest tylko doświadczenie, które JEST, ani dobre ani złe, po prostu jest i tyle. Wybierając tylko "dobre" doświadczenia nie idziemy do przodu a tylko kręcimy się w kółko. Innymi słowy, czy będziesz doświadczał "dobrych" czy "złych" rzeczy to tak naprawdę jeden ch.. patrząc na to z góry.

Nie żyjemy w świecie dualizmu, no chyba że dana osoba tak odbiera świat, wtedy żyje w takim świecie - swoim świecie.
Jak to nie gra roli, jak byśmy postąpili? Inne działania dają inne skutki, a to chyba gra rolę, jakie skutki mamy...
Gdzie masz tą definitywną dualność, o której piszesz? Coś jej nie widzę...
Czy czujesz się dobrze z Twoim obecnym poglądem na temat dualności? Bo ja tu widzę szkolny błąd w Twej interpretacji na ten temat. Za dużo czytania. Jeśli Twoja definicja dobra bazuje na definicji zła, wtedy to co rozumiesz pod pojęciem dobra, to jakiś dualistyczny suplement, imitacja prawdziwego potencjału, którego doświadczenie jest tak mega, że nie do opisania. To doświadczenie wymyka się słowu "dobry", to doświadczenie jest po tysiąckroć ZAJEBISTE!!! Dalej - jeśli Twój proces interpretacyjny potrafi odróżnić tylko dwa stany związane ze słowem "zajebiste", tj. zajebiste i niezajebiste, wtedy naprawdę współczuję :c ... Zajebistych stanów jest od groma! i bynajmniej nie tylko dwa!

Pozdro^^.
:3

CYTAT(krzychu.dd @ 20.09.2014 - 22:23) *
Widocznie nikt do tej pory twojego ego nie dziabnął w odpowiednim miejscu. ;d

Albo dziabnął na tyle dużo i mocno, że chłopak przejrzał i wyzbył się tego.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 20.09.2014 - 21:39
Post #16


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Problem w tym,że zwykle dobrzy ludzie spychani są przez złych tylko dlatego,że nie chcą ranić innych. Filozofia "niekrzywdzenia" mogłaby być zabójcza dla ludzkości.
Myślę,że tylko jednostka ma szansę dojścia do ideału. Reszta musi walczyć o "lepszy świat".

Nie zapominajmy,że człowiek jest zwierzęciem - kieruje się wżyciu podstawowymi instynktami przetrwania. Ty filozofujesz, gdyż zaspokoiłeś swoje podstawowe potrzeby. I ok.
Promujesz miłość, gdyż prawdopodobnie nikt Ciebie w życiu mocno nie skrzywdził - nie byłeś gwałcony, mordowany, torturowany, nie wychowywałeś się z bandytami w więzieniu. I ok.

Ale wyjdź poza siebie na chwilę a zobaczysz, że Twoje pragnienia są nierealne, gdyż ludzie nie mają wpływu tak naprawdę na to kim są.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 20.09.2014 - 21:46
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT
A swoją drogą , wierzcie mi "kula nigdy nie odbija się od głowy" - przechodzi na wylot.


Powiedziałem to w przenośni ;) Dam dokładniejszy przykład: Pewien aktor, który grał supermana wyszedł pewnego razu na ulicę i spotkał pewnego dzieciaka, który groził mu bronią, bo chciał sprawdzić czy pociski się od niego odbiją. A aktor wyjaśnił mu, żeby lepiej tego nie robił, bo pociski się odbiją i mogą zranić przechodniów. Zrezygnowany dzieciak....zrezygnował.

Pokochanie zła, które idzie z innych, zniżenie się do ich poziomu ;> Czystość ducha odbija wszelkie zło , bym dał wam taki fajny schemat, który to obrazuje, ale osoba od której go dostałem zabroniła mi publikacji ;3
Go to the top of the page
 
+Quote Post
lordini
post 20.09.2014 - 21:47
Post #18


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Post do usunięcia...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 20.09.2014 - 21:48
Post #19



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(krzychu.dd @ 20.09.2014 - 22:32) *
Podobno krótkie przekazy są lepsze bo pokazują jasno cel. Ja w Twoich rozmyślaniach nie widzę specjalnie o co chodzi, za dużo tam mieszania wszystkiego.
Ale wracając do tematu, jeśli by Ci to tak naprawdę było obojętne co doświadczasz to byś nie płakał na forum, że świat zły i niedobry. Po prostu żył byś biorąc to co dostajesz i był z tego zadowolony.

Już wyjaśniłem to wcześniej.
Co innego akceptacja, a co innego wybór.
Żeby coś zmienić, trzeba to najpierw zaakceptować. Wypieranie tego jak jest obecnie, nie pomaga w zmianie tego stanu rzeczy.
Bo nie jest mi obojętne czego doświadczam!
A to, że wypierając się danego doświadczenia, interpretując je jako złe, odgradzamy się od stanu teraźniejszego, a więc i od siebie, rozwarstwiając własną duszę, to jest inny temat. Trzeba pokochać i zaakceptować wszystko, by móc wybierać i tworzyć rzeczy, które są kochane i dobrze akceptowalne. Nie da się zaś stworzyć rzeczy kochanych i łatwo akceptowalnych, nie pokochawszy i nie zaakceptowawszy ich wprzódy. Ot, taki mały względny paradoks.

Nie płaczę na forum, że świat jest zły i niedobry, jedynie wskazuję na nieścisłości w konsekwentności ludzkiej mentalności (że ludzie twierdzą, że pragną jednego, a czynią inaczej), i na kwestie, które są do poprawienia, by tej konsekwentności dotrzymać. Bo konsekwentnie każdy pragnie akceptacji i miłości (i niekoniecznie piszę tu o tym, co kto rozumie przez akceptację i miłość, bo można je różnie rozumieć... próbując jedna przybliżyć o co mi chodzi, powiem że chodzi mi o aspekt akceptacji i miłości bliski absolutności).

Pozdro.

CYTAT(astrologos @ 20.09.2014 - 22:39) *
Problem w tym,że zwykle dobrzy ludzie spychani są przez złych tylko dlatego,że nie chcą ranić innych. Filozofia "niekrzywdzenia" mogłaby być zabójcza dla ludzkości.
Myślę,że tylko jednostka ma szansę dojścia do ideału. Reszta musi walczyć o "lepszy świat".

Nie zapominajmy,że człowiek jest zwierzęciem - kieruje się wżyciu podstawowymi instynktami przetrwania. Ty filozofujesz, gdyż zaspokoiłeś swoje podstawowe potrzeby. I ok.
Promujesz miłość, gdyż prawdopodobnie nikt Ciebie w życiu mocno nie skrzywdził - nie byłeś gwałcony, mordowany, torturowany, nie wychowywałeś się z bandytami w więzieniu. I ok.

Ale wyjdź poza siebie na chwilę a zobaczysz, że Twoje pragnienia są nierealne, gdyż ludzie nie mają wpływu tak naprawdę na to kim są.

Dobrzy ludzie są spychani przez złych tylko dlatego, że Ci dobrzy siedzą cicho na dupie i boją się powiedzieć słowo... i być może nie są wcale tacy dobrzy, bo biernie przypatrują się złu.
Nikt tu nie pisze o filozofii niekrzywdzenia, a o braku nienawiści i gniewu.

Nawet zwierzęta czasem przejawiają ludzkie odruchy, a Ty mówisz o takich rzeczach... Zarówno zwierzę, jak i człowiek, może być bydlęciem, potworem, jak i potulnym stworzeniem, przyjazną wspaniałą istotą.
Filozofuję, bo nie mam klapek na oczach, filozofuję bo nie mam gdzieś losów ludzi. Filozofuję, bo filozofia to dosłownie umiłowanie mądrości, a mądrość prowadzi do szczęśliwego życia swojego i innych.
Promuję miłość mimo, a może nawet właśnie dlatego, że zaznałem w życiu krzywdy od innych ludzi, i właśnie miłość była jedyną "rzeczą" w całym uniwersum, która była w stanie wyjaśnić to wszystko, uzdrowić i utrzymać mnie przy życiu i w harmonii.

Ale wyjdź poza siebie na chwilę a zobaczysz, że Twoje usprawiedliwienia nie trzymają się kupy, a me pragnienia są jak najbardziej realne, zaś ludzie mają przeogromny i tak naprawdę ostatecznie jedyny wpływ na to, kim są.

Ja nie wiem kto Wam nawkładał do głów takich trujących bzdur ;C
Manipulacja w tej cywilizacji jest wszechobecna ;/
Go to the top of the page
 
+Quote Post
krzychu.dd
post 20.09.2014 - 21:49
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Równie dobrze można odbierać wszystko neutralnie i nie mieć dylematu, jakie było doświadczenie. Nie, nie mam czegoś takiego jak doświadczenie złe albo dobre i tyle jak Ty to twierdzisz. Ja patrzę na to tak, że może i moje myśli coś tam robią, jakoś reagują na to co np. widzę(ktoś kogoś krzywdzi), robi mi się smutno albo co... ALE jestem cały czas świadomy tego, że to tylko mój umysł wytwarza do odczucie. Chodzi oto, żeby wyjść poza to ocenianie świadomością. To tak jak by robić to ale wiedzieć, że to tak naprawdę gra umysłu. Jak by każdy tak robił, to mógł by wtedy świadomie wypływać na swoją ocenę i można by tworzyć tą utopię, która i tak jest bez sensu. Bez uświadomienia sobie faktu, że każde odczucie pochodzi od umysłu, nie możemy wybierać, a jedynie możemy być przez to kierowani.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Rokinon
post 20.09.2014 - 21:49
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(lordini @ 20.09.2014 - 22:47) *
Powiedziałem to w przenośni ;) Dam dokładniejszy przykład: Pewien aktor, który grał supermana wyszedł pewnego razu na ulicę i spotkał pewnego dzieciaka, który groził mu bronią, bo chciał sprawdzić czy pociski się od niego odbiją. A aktor wyjaśnił mu, żeby lepiej tego nie robił, bo pociski się odbiją i mogą zranić przechodniów. Zrezygnowany dzieciak....zrezygnował.

Pokochanie zła, które idzie z innych, zniżenie się do ich poziomu ;> Czystość ducha odbija wszelkie zło , bym dał wam taki fajny schemat, który to obrazuje, ale osoba od której go dostałem zabroniła mi publikacji ;3


Jak pisałem wcześniej, nie jestem przeciwny idei miłości, wzajemnego zrozumienia itd.
Zresztą promowanie takich idei na tym portalu uważam za słuszne. Ale spróbuj wyjść z tym pomysłem na ulicę do ludzi;p
Go to the top of the page
 
+Quote Post

6 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park