oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Otwieranie Trzeciego Oka
Konopix
post 02.12.2014 - 19:24
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ahoj,

Piszcie jak otwieracie czakrę trzeciego oka i na jakie problemy trafiacie. Sam trafiłem właśnie na martwe zwierzęta które pozarlem. Nie wiem jeszcze jaki mają związek z widzeniem, ale badam dalej. A-ha i od kiedy zacząłem się skupiać na tej czakrze, non stop czuje ucisk w głowie.

Pierdy zglaszam do moderacji
Go to the top of the page
 
+Quote Post
10 Stron V   1 2 3 > »   
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
Zielarz Gajowy
post 02.12.2014 - 20:28
Post #2


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Zapodam coś co sprawia, że wolę się tym nie "bawić" a to z prostej przyczyny. Nie mam wiedzy a brak wiedzy przyniesie odwrotne efekty takie jak:

Efektem będą choroby, paranoje, schizofrenia, seksualne dysharmonie i nieokiełzane żądze, obudzi się potężny egoizm. Ten człowiek zmieni całkowicie wzorzec swojego życia i własną osobowość. Tylko prawidłowe otworzenie głównego kanału poprowadzi stopień po stopniu energię Kundalini, utworzy właściwe tory i da klarowność własnego bytu. Sił natury nie można oszukać .. wcześniej czy później wszystkie niewłaściwe zmiany mocno się zemszczą.

Tu ważne zdanie zacytuję:

Często słyszę... pracuj z trzecim okiem, pracuj z czakrą korony ... jak można oddziaływać na miejsce zupełnie niegotowe na przyjęcie wyższych energii, kiedy niższe furtki ciągle są zamknięte? Nie wolno odwracać praw natury bo skutki będą opłakane.

Konopix Ty pracujesz jednocześnie z wszystkimi czakrami czy tylko tak se losowo eksperymentujesz?:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tenshin
post 02.12.2014 - 20:30
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja codziennie pożeram wiele martwych zwierząt i nic nie czuję (Kappa)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Konopix
post 02.12.2014 - 21:02
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik




Otwieram z góry na dół. Kundalini jedzie w góre , przeto chcę odblokować wyższe żeby nie było śmieci na ścieżce. Pracuję z ludkami którzy są mega świetni w te klocki. Widzę ze powrotu juz nie ma, im głębiej się wchodzi tym więcej syfu wychodzi na powierzchnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Deimond
post 02.12.2014 - 23:15
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Ciekawa sprawa z chęcią usłyszę o Twojej drodze otwierania tych czakramów.

Miałem okazję w Grecji spotkać człowieka, który zajmował się leczeniem bioenergią.
Stwierdził że może mi pomóc się rozluźnić.
Koleś bardzo mocno wierzył w to co robi.
Najpierw spytał mnie czy nie mam chorób serca bo to może być groźne- oj jaka ładna sugestia:)
Później zaczął z dystansu przejeżdżać dłońmi wzdłóż kregosłupa i pytał czy coś czuję.
Nie chcąc mu robić przykrości odpowiadałem że tak.
Później nacisnął mi dwa mięśnie kciukami i tak trzymał przez dłuższą chwilę (bolało jak diabli) po czym puścił.
Faktycznie się rozluźniłem.
Pech chciał że znam tę technikę i jest ona związana z fizjoterapią i napływem dotlenionej krwi po puszczeniu uścisku do spiętych mięśni.

Tak więc takie to klocki.
Mimo to kolesia miło wspominam bo robił to za free i bardzo mocno wierzył w to co robi:) Ale tak w to się wczuwał że aż śmiać mi się chciało.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 03.12.2014 - 00:02
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Ja otwieram od dołu w górę, zgodnie z poziomami wibracji. Od tych związanych z byciem istotą trzy wymiarową, aż do wibracji średnich i najwyższych.

Zwykle mówi się, że można otwierać 3 górne czakry z pominięciem dolnych, ale trzeba się upewnić, że otworzyliśmy dolne wcześniej i one pozostały otwarte. Rzadko wspomina się o zamykaniu czakr, co jest bardzo ważne. Pozostawienie czakr otwartych naraża nas na wiele zagrożeń. Może to iść w dwóch kierunkach. Albo stajemy się ofiarą leech'y energetycznych (żadne super istotny z innych wymiarów, po prostu inni ludzie). Drugi kierunek to przyjmowanie przez nasze czakry energii innych, a razem z tym wchłaniamy wszystkie paskudztwa, które w tych ludziach drzemią. I musimy je przetrawić, nie wiem...nadać im nową wibrację, oczyścić.

Nazywałem czakry po swojemu, długo szukałem odpowiednich dla nich nazw. Wypowiadałem nazwy w myślach i mentalnie otwierałem czakry. Zakończyłem w momencie, kiedy wszystkie "osobiste" nazwy czakr silnie rezonowały (odpowiednie partie ciała reagują fizycznie na otwarcie). To musi być nam bliskie, osobiste i istotne, żeby zareagowały na intencję otwarcia. Nie napiszę, jak nazwałem moje czakry, bo tą personalizację trzeba zrobić samemu. W przypadku czakry trzeciego oka mocno skupiam się na miejscu w głowie, gdzie znajduje się szyszynka i nasze wspaniałe źródło DMT. Można nawet "prosić szyszynkę" o wydzielanie DMT (nie śmiejcie się :P - proście, a będzie Wam dane ).

A, i po otwarciu wszystkich czakr poświęcam jeszcze kilka chwil na synchro między nimi, żeby ładnie rezonowały wszystkie razem, z tą samą mocą. Osobiście nie zwracam uwagi na kierunek rotacji czakr (w lewo lub prawo), ale kierunki rotacji powinny chyba być naprzemienne - pierwsza w lewo, druga prawo, trzecia lewo itd... ale mogę się mylić, nie pamiętam już dobrze.

Otwarcie wszystkich czakr (według mnie) tworzy Torus (a jak), a to wspomaga oderwanie z ciała, dlatego praktykuję otwieranie czakr tylko przed pójściem spać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 03.12.2014 - 00:06
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




A, i jeszcze to jest ważne- to nie zawsze działa i działa z różnym efektem i mocą...ale jak zadziała na 100%, to efekty są wspaniałe. Niezależnie, czy to mechanizmy autosugestii, czy faktycznie praca z energią, to wywołuje realne, rzeczywiste efekty.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Konopix
post 03.12.2014 - 01:07
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Marmistrz @ 03.12.2014 - 00:02) *
Ja otwieram od dołu w górę, zgodnie z poziomami wibracji. Od tych związanych z byciem aż do wibracji średnich i najwyższych.

Zwykle mówi się, że można otwierać 3 górne czakry z pominięciem dolnych, ale trzeba się upewnić, że otworzyliśmy dolne wcześniej i one pozostały otwarte. Rzadko wspomina się o zamykaniu czakr, co jest bardzo ważne. Pozostawienie czakr otwartych naraża nas na wiele zagrożeń. Może to iść w dwóch kierunkach. Albo stajemy się ofiarą leech'y energetycznych (żadne super istotny z innych wymiarów, po prostu inni ludzie). Drugi kierunek to przyjmowanie przez nasze czakry energii innych, a razem z tym wchłaniamy wszystkie paskudztwa, które w tych ludziach drzemią. I musimy je przetrawić, nie wiem...nadać im nową wibrację, oczyścić.

Nazywałem czakry po swojemu, długo szukałem odpowiednich dla nich nazw. Wypowiadałem nazwy w myślach i mentalnie otwierałem czakry. Zakończyłem w momencie, kiedy wszystkie "osobiste" nazwy czakr silnie rezonowały (odpowiednie partie ciała reagują fizycznie na otwarcie). To musi być nam bliskie, osobiste i istotne, żeby zareagowały na intencję otwarcia. Nie napiszę, jak nazwałem moje czakry, bo tą personalizację trzeba zrobić samemu. W przypadku czakry trzeciego oka mocno skupiam się na miejscu w głowie, gdzie znajduje się szyszynka i nasze wspaniałe źródło DMT. Można nawet "prosić szyszynkę" o wydzielanie DMT (nie śmiejcie się :P - proście, a będzie Wam dane ).

A, i po otwarciu wszystkich czakr poświęcam jeszcze kilka chwil na synchro między nimi, żeby ładnie rezonowały wszystkie razem, z tą samą mocą. Osobiście nie zwracam uwagi na kierunek rotacji czakr (w lewo lub prawo), ale kierunki rotacji powinny chyba być naprzemienne - pierwsza w lewo, druga prawo, trzecia lewo itd... ale mogę się mylić, nie pamiętam już dobrze.

Otwarcie wszystkich czakr (według mnie) tworzy Torus (a jak), a to wspomaga oderwanie z ciała, dlatego praktykuję otwieranie czakr tylko przed pójściem spać.



1. Autosugestia raczej średnio. Pracując z dwoma ziomkami badamy nawzajem swoich bliskich i opisy są w większości bardzo trafne. Badalem matkę kumpla i mowię pewne rzeczy o niej. On potwierdza, nagle rzucam "stary ale twoja mama jest mloda , ma 44 lata" i zaraz słyszę w słuchawce " no sam nie pamiętam, ale 44 lub 45". Czasami odpowiadam na zadane pytanie i sama odpowiedź wydaje się totalnie fantazją, nie mam przy tym takiego uczucia wewnętrznej pewności czy cos, po prostu mowie a pozostali potwierdzają.

2. Otwarcie a ataki. Używamy naprzemiennie terminow otwarcie i równoważenie. Od kiedy przyłączył się do nas pewien bohater Zbyszkowych wywiadów, ja tak naprawdę poznalem czym jest astral i o czym pisał Rafał. Zaczalem widzieć będąc w stanie lekkiej relaksacji rzeczy jakich nie widywalem nawet po DXM czy Ayahuasce. Nie mogę sobie nawet bezkarnie marychy zajarać, bo zaraz otwiera się jakiś kanał i napelniam się mrocznymi istotami. Przy ataku na serce czuje jakbym miał w klacie zimny kamień a nie tętniący życiem organ. Podczas ataku na czakrę korony zaczynaja mnie nachodzić myśli że przecież mrok jest częścią mnie i że jak zanurkuje w ta czarna ośmiornice, to nic takiego się nie stanie i ze zachowam to co najważniejsze czyli świadomość.

3. Co dalej? Czesto bole i plamy sa atakami lub wcieleniami. Na obecnym etapie odprowadzamy poprzednie wcielenia metodą dotarcia do przyczyny problemów, typu: atakuje mnie "zły czarnoksiężnik", badamy go i okazuje się ze został zgwalcony jako mała dziewczynka kilkaset wcieleń wstecz i od tej pory rozwija się po ciemnej stronie mocy. Cofamy się do punktu zwrotnego i naprawiany sytuacje ucząc dziewczynkę jak ma sobie z tym poradzic . przewijamy czas do przodu o powiedzmy 5 lat i badamy jakie odniosło efekty.
Tutaj prośba; jeśli wiecie cokolwiek w temacie odprowadzania, piszcie. Posuwamy się po omacku.

A-ha wychodzi nam że atakują nas nasze mroczne aktualne wcielenia. Każdy z nas ma po kilkadziesiat takich wcieleń osób żyjących obecnie gdzieś na Świecie. O ile reinkarnacja była dla mnie zawsze "intuicyjnie oczywista", to malo bawi mnie fakt że mam jakiegoś astralnego pokurwieńca o potężnej mocy co non stop blokuje trzecie oko i nie pozwala rozwiązać swoich problemów, bo jest zły i chuj i tak mu się podoba
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Koko1718
post 03.12.2014 - 03:37
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Masakra jakas. Czemu nie pisza o takich rzeczach w ksiazkach o Czakrach? Np Czakry dla poczatkujacych.
W ogole wydawalo mi sie,ze otwieranie czakr w ogole jest z leksza trudne i wymaga czasu.

Konopix.. Moge wiedziec jakie masz 'jazdy' w tych stanach lekkiej relaksacji? I czy chodzi o lekka relaksacje z 'wspomagaczami', czy po prostu siadasz, relaksujesz sie i 'show must go on'?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 03.12.2014 - 12:17
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dowiedziałem się sporo ciekawych rzeczy tutaj. Nie myślałem nigdy o tym, żeby zwracać uwage na ataki, bądź próbować dochodzić przyczyn tych ataków. O odprowadzaniu dowiedziałem się dopiero teraz. Zwykle skupiałem się jedynie na zasysaniu energii i synchro, ewentualnie na obronie przed atakami, ale to na zasadzie raczej tworzenia bariery, niż zagłębiania się w przyczyny ataku. Zacznę próbować, jak coś się wydarzy istotnego, podziele się informacją :).

Koko1718, my będziemy pisać te książki ,albo ludzie po nas ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Konopix
post 03.12.2014 - 13:26
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Koko1718 @ 03.12.2014 - 03:37) *
Masakra jakas. Czemu nie pisza o takich rzeczach w ksiazkach o Czakrach? Np Czakry dla poczatkujacych.
W ogole wydawalo mi sie,ze otwieranie czakr w ogole jest z leksza trudne i wymaga czasu.

Konopix.. Moge wiedziec jakie masz 'jazdy' w tych stanach lekkiej relaksacji? I czy chodzi o lekka relaksacje z 'wspomagaczami', czy po prostu siadasz, relaksujesz sie i 'show must go on'?


Wspomagam się wspòłpracą z innymi ludźmi. Poznałem takiego ziomka na ktòrejś z konferencji skypowych i zaczeliśmy od badania obiektòw. Skuteczność była całkiem całkiem, ale szybko sie znudzilo więc wzięliśmy się za czakry.
Działanie w grupie potęguje efekty. Nie siadam, kłade się. Koncentracja też jest lepsza pracując z kimś. Starszy kolega nauczył nas podłączania się pod "Wyższe Ja" i tu zaczęlo się robić naprawdę ciekawie...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 03.12.2014 - 14:27
Post #12


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Konopiks tylko z tym Twoim ziomkiem to, aby nie było jak w przypowieści co ślepy prowadził ślepego i obaj wpadli do studni:)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Obserwator
post 03.12.2014 - 15:00
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Który chętny przeskanować moje czakry? Zobaczymy jaką macie moc :D (bo znam je dobrze :>) jak coś to proszę pw :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Luu
post 03.12.2014 - 15:37
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Na mój gust to czakry powinny pulsować :) kiedy wirują w jednym kierunku, to coś albo ciągną / zasysają lub odwrotnie wysyłają gdzieś energię.
Pracować wydaje mi się że każdy powinien po swojemu w zależności jakie ma te czakry, jak rozwinięte, jakie obciążenia itd nie można narzucić, że z góry do dołu lub odwrotnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 04.12.2014 - 09:52
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Wbijałem się w czyjeś sny podczas OBE, wyciągałem ludzi z ciała w OBE. Z mojego doświadczemia nawet, jak uda nam się kogoś wyciagnąć, jeśli nie jest gotowy - nic się dla niego nie zmieni. Można jedynie pokazać komuś drogę, wskazać kierunek, ale jak nią przejdzie - to zależy już tylko od niego ( i czy będzie chciał).

Jaką mamy pewność, że przy przeprowadzaniu faktycznie dzieje się to, co myślimy, że nie dzieje się coś gorszego, np. wysyłamy te wszystkie duszyczki, mroczne istnienia w jakieś miejsce, gdzie ta energia narasta, narasta, żeby udeżyć ze zwiększoną siłą ?

Wiemy, że energia nigdy nie zanika, jedynie zmienia formę. Widzę sporo zagrożeń w tym przeprowadzaniu :/.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
twistoid
post 05.12.2014 - 00:20
Post #16


http://demotywatory.pl/762
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP




widzisz laskę czujesz podniecenie skupiarz się na czole czujesz trzecie oko, ale to ty sam wytwarzasz to sobie
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Marmistrz
post 05.12.2014 - 10:46
Post #17


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(twistoid @ 05.12.2014 - 00:20) *
widzisz laskę czujesz podniecenie skupiarz się na czole czujesz trzecie oko, ale to ty sam wytwarzasz to sobie


Autosugestia, afirmacja. Swoją drogą zawsze mnie to fascynowało, jak nasze wyobrażenia potrafią wywoływać fizyczne zmiany w ciele. Może to jest klucz do rozwoju. I tak na przestrzeni kilku tysięcy lat ewolucyjnym przystosowaniem będą właśnie istotne zmiany w mózgu i rozwój tego, co potrafi. Pewne jego obszary, stymulowane przez setki, tysiące lat i przekazywane dalej, to klucz to wejścia na wyższy poziom egzystencji. Z drugiej strony to wszystko o dupe rozbił, jeśli kobiety będa preferować debili siłaczy :)). Tego nawet sam Bóg nie wie :P.

Mój prywatny pogląd, z kórym się boksuje od lat, że jako ludzkość jesteśmy w stanie wykształcić w sobie zdolności obecnie nazywane jako "parapsychiczne" właśnie przez intensywną pracę z...wyobraźnią, która jest bodźcem do rozwoju faktycznych, fizycznych/psychicznych umiejętności. To , co jestesmy w stanie sobie wyobrazić, determinuje to, co potrafimy zrobić.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
pigsonwings
post 05.12.2014 - 20:12
Post #18


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


dokładnie wszystko się w tym zawiera, a "parapsychiczny", "tajemny", "ponad naturalny" to tylko nazwy, gołe głupie nazwy na określenie tego co nie jest zrozumiałe, nasza cywilizacja jest w dość wczesnym stadium rozwoju, co to jest około 5 tyś lat... 4,5 miliadra jakie ma nasza planeta od powstania z podstawowych elementów i pierwiastków jakie budują wszechświaty, wszystkie cywilizacje na tym globie upadały przez głupotę, ignorancję i chciwość od lemurian po atlantów, a teraz ludzie się zastanawiają nad sensem istnienia a twistoid sobie kpi bo odczuwa taka potrzebę. Ludzie zatracili wiedzę o własnych możliwościach, tego do czego jest zdolne nasze ciało poprzez zmysły, a wszystko zaczyna sie od woli i pracy z wyobraźnią, nasze ciało jest zdolne do samoregeneracji i przetrwania naprawdę surowych warunków, ale wszystko musi się zacząć od pracy nad wolą.

A cała reinkarnacja tak naprawdę nie jest istotna, nie ma co sobie tym zaprzątać głowy, trzeba pamiętać że każde ale to każde doświadczenie to tylko "doświadczenie" które przychodzi i odchodzi, prawdziwa wolność nie może przychodzić i odchodzić bo ona jest zawsze. A każdy człowiek jest niepowtarzalną jednostką, jest dzieckiem wszechświata, bo cały wszechświat to my. Dlatego wyobraźnia i wola są tak ważne, bez naszej percepcji nie było by wszechświata bo on jest w nas.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Garot
post 05.12.2014 - 20:44
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




I gdzie to nasze szukanie, czy rozwój nas zaprowadził? Ja nie widzę czegoś takiego jak wolność, czy wolna wola, czy nawet przyczyny i skutku. Jeżeli nic nie jest oddzielne to jak może istnieć oddzielna przyczyna i oddzielny skutek? Nawet jeżeli kiedyś tam pierwszy człowiek zaczął czuć się oddzielony od natury poprzez taką myśl, to nawet to było częścią natury. Dalej jesteśmy naturą, choć na pozór oddzieleni.

Otoczenie kształtuje naszą wiedzę, a wiedza tworzy postrzeganie. Małpa widzi, małpa robi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Konopix
post 05.12.2014 - 20:57
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Marmistrz @ 04.12.2014 - 09:52) *
Wbijałem się w czyjeś sny podczas OBE, wyciągałem ludzi z ciała w OBE. Z mojego doświadczemia nawet, jak uda nam się kogoś wyciagnąć, jeśli nie jest gotowy - nic się dla niego nie zmieni. Można jedynie pokazać komuś drogę, wskazać kierunek, ale jak nią przejdzie - to zależy już tylko od niego ( i czy będzie chciał).

Jaką mamy pewność, że przy przeprowadzaniu faktycznie dzieje się to, co myślimy, że nie dzieje się coś gorszego, np. wysyłamy te wszystkie duszyczki, mroczne istnienia w jakieś miejsce, gdzie ta energia narasta, narasta, żeby udeżyć ze zwiększoną siłą ?

Wiemy, że energia nigdy nie zanika, jedynie zmienia formę. Widzę sporo zagrożeń w tym przeprowadzaniu :/.


Intecja jest taka aby je wyslać w strone Źròdła. Im dalej w to brnę tym lepiej rozumiem że nic nie rozumiem. Sugestia czy nie, po skończonym odprowadzaniu czuje się pewien rodzaj ulgi, ale jak mòwię ekspertem nie jestem i nic se uciąć nie dam. Zachęcam do własnoręcznego eksperymentowania. Jedno z ćwiczeń jakie robimy aktualnie, to cofnięcie się wyobraźnią do swojego pierwszego wcielenia i wyrażenie chęci przejżenia wszystkich swoich wcieleń. :-D bon voyage los amigos!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 05.12.2014 - 22:47
Post #21


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




bez naszej percepcji nie było by wszechświata bo on jest w nas.

Pigs gdzie tak wyczytałeś?:)

Konopixiu pozwolisz, że też zapodam eksperyment. Poeksperymentować z teraźniejszością:)

Zachęcam do własnoręcznego eksperymentowania.

Myślę, że większości nie musisz do tego zachęcać.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

10 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park