Cel W Ciele., ... |
|
|
3 Stron
1 2 3 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
pigsonwings
|
03.12.2014 - 23:27
|
haereticus
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314

|
chociaż prawdą jest że (IMG: http://i.imgur.com/5Uy19Tf.jpg) to w naszej europejskiej kulturze to tak nie działa, możesz czekać i całe życie a innej odpowiedzi niż abstrakcyjnej nie dostaniesz a nawet jak dostaniesz to umysł zaraz doda do niej swoje teorie olśnienia. Obserwacja pomaga ale takie oczekiwanie dla przeciętnego europejczyka to złudzenie, każda akcja i reakcja przejdzie przez filtr umysłu. Nie ma co tak tego umysłu demonizować (jak niektórzy mają to w zwyczaju) on jest dobrym narzędziem i "po prostu jest" tak jak życie "po prostu mija". "Nauka jest sztuką tworzenia zręcznych iluzji, głupcy w nie wierzą lub polemizują z nimi, mądry człowiek zaś napawa się ich pięknem i pomysłowością, zdając sobie jednocześnie sprawę, że są to stworzone przez ludzi zasłony, za którymi kryje się mroczna otchłań nieznanego."Carl Gustav Jung i na uwadze trzeba mieć że nasza cywilizacja trwa "znana" od jakiegoś 3.500 BC czyli około 5.5k lat, a wszechświat trwa tyle ile nasz rozum nie sięga więc trzeba miec to na uwadze tworząc kolejne teorie. Holizm (od gr. holos ? całość) ? pogląd (przeciwstawny redukcjonizmowi), według którego wszelkie zjawiska tworzą układy całościowe, podlegające swoistym prawidłowościom, których nie można wywnioskować na podstawie wiedzy o prawidłowościach rządzących ich składnikami.
|
|
|
|
|
|
pigsonwings
|
06.12.2014 - 14:02
|
haereticus
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314

|
CYTAT(Garot @ 06.12.2014 - 12:04)  "najwyższą formą inteligencji jest obserwacja samego siebie bez osądu" te ciało to inteligencja sama w sobie, gdziekolwiek spojrzysz tam jest inteligencja, jeżeli ludzie nie czuliby się oddzieleni od inteligencji to nie byliby zainteresowani słuchaniem wypocin jakiegoś Jidu. Ale na to nic nie można poradzić, myśl tylko znajduje inny obiekt i dalej tworzy podział i stawia siebie w roli tego "ponad/prawdziwego/itp". A jak patrzysz w bezchmurne niebo to je oceniasz? Nie bo nie ma nic do ocenienia, zaciekle oceniamy rzeczywistość dookoła bo wszystko przechodzi przez filtr umysłu, ale bardziej chodzi o to że obserwacja samego siebie dokładna, analiza każdego nawyku pozwala nam lepiej zrozumieć siebie. Nie reagujemy podświadomie na wszystko krytycznie, na każde nasze nawyki i cienie, bo wszystko co nas wkurwia jest odbiciem naszych nie zaakceptowanych nawyków na innych (mówie tu o zwyczajnych sytuacjach nie o skrajnych) każdy skutek ma swoją przyczynę, a co ci da ocenienie żulika pod sklepem, czy mohera za rogiem? nic, najlepiej to widać jak sie kładziesz spać, zamkniesz oczy a twój umysł błądzi, w pragnieniach, planach i przeszłości, potem idziesz spać i śnisz zwykłe zlepki głupot, a potem ludzie płaczą że nie moga osiagnąć oobe czy ld bo są rozproszeni czy czują jakieś obawy, to tylko filtr przeszłości i przyzwyczajeń.
|
|
|
|
|
|
Dlaxo
|
06.12.2014 - 23:39
|
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
    
Postów: 40
Dołączył: 12.04.2008
Nr użytkownika: 4122

|
Ja ostatnio próbowałem obserwować swoje myśli z miejsca obserwatora, i co? Nic, kompletnie nic, totalna pustka. Zastanawiam się czy to może moja wina, jakieś małe niedorozwinięcie ale żebym mógł coś obserwować to sam muszę to nadać i nadać też tej myśli jakiś kierunek. Czekam czasem po nawet 10 minut, z nadzieją że gdzieś w głębi, gdzieś w oddali cichym tonem coś usłyszę. A celów wiele, za dużo, wszystkie zapewne "sztuczne", po okresie około 2 lat "chadzania" bez jakiegokolwiek zacząłem je sobie tworzyć, tylko nie potrafię się zdecydować który wybrać za ten jedyny.
|
|
|
|
|
|
twistoid
|
07.12.2014 - 13:25
|
http://demotywatory.pl/762
Grupa: OOBE VIP

Postów: 3727
Dołączył: 14.07.2007
Skąd: .
Nr użytkownika: 1525

|
proszę państwa oto pamiętny dzień anno domini kiedy odszedł od nas zielarz <fanfara>uwolniłem go od bycia naczelnym podżegaczem teraz w spokoju będzie mógł przerzucać kompost sadzić kwiatuszki i zmnieniać pieluchy-to jego życiowe powołanie proszę zrozumcie to xd
|
|
|
|
|
|
AdamiakAdam
|
07.12.2014 - 22:41
|
Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy

Postów: 4
Dołączył: 16.12.2012
Nr użytkownika: 9264

|
Podejrzewam, że każdy człowiek na tej planecie ma jakiś ukryty cel w życiu. Aby jednak go zrealizować potrzebna jest obserwacja własnego JA, charakteru duszy, swojego życia. Pomocne mogą być w tym różne znaki - drogowskazy, które wskażą nam właściwą drogę. Nie bez znaczenia udział w tym ma ludzka intuicja, pod wpływem której nierzadko dokonujemy trudnych wyborów w oka mgnieniu, czując w perspektywie czasu, iż były to trafne decyzje.
Dla jednego człowieka celem w życiu może być pomoc innym ludziom jak pomoc w duchowym rozwoju, czy stworzenie silnych i trwałych więzi z rodziną, pomaganie innym ludziom w ciężkich chwilach, np. podczas śmierci bliskiej mu osoby, a także dawanie promyku nadziei ludziom, którzy czekają na swój koniec w hospicjach. Lecz może to być także przełamanie wtórnych zachowań z poprzednich wcieleń, np. osoba nieśmiała mogłaby przełamać lody i próbować nawiązywać kontakt z ludźmi, osoba agresywna mogłaby pod wpływem medytacji bądź innych ludzi zmniejszyć nieco napięcie, bądź spożytkować przypływy energii w innym celu.
Celem może być także nie popełnianie tych samych błędów w obecnym życiu. Temat rzeka. Dobrej nocy życzę :)
|
|
|
|
|
|

3 Stron
1 2 3 >
|
 |
|