Sen Na Jawie, Zamyślenie |
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 17)
Sagle
|
04.01.2015 - 16:00
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 331
Dołączył: 31.01.2013
Skąd: Skądinąd
Nr użytkownika: 9321

|
CYTAT(Pavveł @ 03.01.2015 - 21:55)  Pfff, a mentalka to co to jest? Może by tak rozwinąć... Chłopak pytał o doświadczenie i jak bardzo ma to się do wychodzenia z ciała, a zamiast tego faszerujecie go własnymi etykietkami, zamiast jakimiś opisami, zależnościami, konkretami... Sen na jawie to naprawdę LD? A LD to nie jawa w śnie może? A mentalka to "śnienie" na jawie, podobnie jak OoBE, nie? Czym więc te dwa się różnią? Pavveł, "etykietki" jak to nazwałeś to po prostu nazwy, które pozwalają przynajmniej w jakimś stopniu uporządkować to co się przydarza, zjawiska, przedmioty, itp, zamiast wrzucać wszystko do jednego worka z "etykietką - OBE" - to by było właśnie mieszanie komuś w głowie. I ktoś doświadcza coś, nad czym się tu zastanawiamy, zaraz by się cieszył, że miał obe(?) Próbuję pomóc człowiekowi, który coś przeżył. Ile osób z nas jeśli coś przeżywa, miał jakieś nietypowe doświadczenie, szuka co to było - szukając nazwy - "etykietki", sam próbuje nazwać, żeby się uspokoić. Co doświadczył Romzizo? My próbujemy to wytłumaczyć, nazwać, powiedzieć czy jest to związane z obe, na podstawie naszej wiedzy, często wiedzy empirycznej, ale i tak nie czujemy tego samego co on wtedy czuł. Romzizo pytałeś się czy sen na jawie ma coś wspólnego z obe. Dla mnie sen na jawie to po prostu LD (świadomy sen). Wobec tego odpowiem, że ma i to sporo, ale to faktycznie coś innego, jak pisał Tyhu (zgadzam się również, że obe jest bardziej świadome, bardziej realistyczne, bardziej żywe). Ale wracając do tamtego, to przypuszczam, że to nie było LD, tylko właśnie jakiś trans, zatracenie w myśli (wkręcenie w temat), jakby wspomniana podróż mentalna (mentalka).
|
|
|
|
|
|
Pavveł
|
05.01.2015 - 22:17
|
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901

|
Przede wszystkim jest to tym, czym jest, bez względu na to, jak to przez kogokolwiek nie zostanie nazwane czy zaklasyfikowane i to, czym to jest pewnie jest znacznie większe, niż tego słowna etykieta i parę zdań "wyjaśnień". Proponuję byś sam zbadał jak daleko to może zajść, zrobił doświadczenia na to, jaki to ma potencjał, czy możesz tym sięgać informacji z przeszłości, przyszłości, teraźniejszości, z innego miejsca w przestrzeni, itd... czy to po prostu Twoja wizualizacja, a nawet wtedy możesz zbadać jak bardzo jest silna i jak oddziałuje na rzeczywistość. Sam zbadaj czym to jest. Sam wiesz najwięcej na temat tego, co doświadczasz... Choć z tego co opisałeś, tak jak już parę osób odpisało, przypomina to tzw. mentalkę. Ale czym jest mentalka? I jak mentalka ma się do OoBE? Może niech się wypowiedzą osoby, które bardziej operują tymi pojęciami i bardziej praktykują to, co pod nimi chowają. Pozdr :)
|
|
|
|
|
|
Sagle
|
05.01.2015 - 23:07
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 331
Dołączył: 31.01.2013
Skąd: Skądinąd
Nr użytkownika: 9321

|
CYTAT(Pavveł @ 05.01.2015 - 22:17)  Ale czym jest mentalka? I jak mentalka ma się do OoBE? Może niech się wypowiedzą osoby, które bardziej operują tymi pojęciami i bardziej praktykują to, co pod nimi chowają. Pozdr :) To może ja się wypowiem skoro już użyłem tego słowa. Dla mnie mentalka to po prostu zatracenie w myśli. Każdy może to przeżywać mniej lub bardziej, ale chyba wiem przynajmniej w jakimś stopniu co doświadczył Romzizo. Przypomniało mi się jak kiedyś się tak zatraciłem (może nie aż tak bardzo jak Romzizo, bo nie wiem jak on się zatracił) i może też nie na zawołanie tylko na... jakoś samo tak wyszło. Było tak, że jak byłem w kościele na mszy i ksiądz gadał jakieś nudne kazanie. Ja się zaczynałem zastanawiać nad własnymi sprawami, aż mi wchodziło wspomnienie, jak uczyłem się jeździć na rowerze. I jakoś tak się wgłębiałem w to wspomnienie, że głos księdza zaczął być coraz bardziej głuchy i tępy. Nie zamykałem oczu też, ale wzrok miałem spuszczony, a obraz się zaciemniał i widziałem jak jadę rowerem. Jednak widzenie to odbywało się bardziej w głowie niż przed oczami. Cała sytuacja przypominała pierwsze etapy zasypiania. Może wtedy zasypiałem, tylko że z otwartymi oczami. Chwilę później się jakby ocknąłem, słuch zaczął wracać, obraz zaczął się rozjaśniać. To właśnie m.in. nazywam mentalką, czyli zatraceniem w myśli. Mentalką dla mnie jest też mentalne śnienie, czyli tworzenie snu z myśli. Zazwyczaj udaje mi się tak śnić nad ranem, kiedy się przepudzę i jestem już wypoczęty, ale chcę jeszcze pośnić i śnię o tym co chcę. Wtedy podobnie skupiam się na myśli, zatracam się w niej, skupiam się na tworzeniu snu.
|
|
|
|
|
|
Luu
|
06.01.2015 - 15:10
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 245
Dołączył: 03.09.2014
Nr użytkownika: 9642

|
CYTAT(Romzizo @ 05.01.2015 - 18:47)  Hmmmm... Tylko, że ja mogę to zrobić praktycznie kiedy chcę. Wystarczy, że głębiej pomyślę o czymś i skupię się nad obrazem w mózgu. Wtedy przy otwartych oczach nie widzę tego na co patrzą moje oczy, tylko widzę sam obraz w moim mógzu(głowie), różne sytuacje, które sobię wymyślę. Mogę na przykład sobie przypomnieć sytuację jak się pokłóciłem z dziewczyną i normalnie widzę i jakby też (tylko czasami) słyszę Od kąd pamiętam tak mam. Jak się wkręcę w jakiś temat to nie ma lipy :P To jeszcze raz co to jest? moi bliscy mówią, na to, że się "zwieszam", mogę 'patrzeć' np. na TV ale go nie 'widzieć', tylko świadomością podróżować gdzieś bardzo daleko, również przychodzi mi to bez trudu. Moim zdaniem to ma sporo wspólnego z tzw "myśleniem obrazami". Myślę, że to sporo wyjaśnia w temacie podróży mentalnych i też oszczędza niedomówień i sporów z ludźmi którzy myślą werbalnie, czyli słowami i którym trudno wytłumaczyć jak to jest, mieć w głowie 'bibliotekę filmów'. A OOBE to dla mnie podróż na planie astralnym.
|
|
|
|
|
|
Luu
|
10.01.2015 - 18:10
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 245
Dołączył: 03.09.2014
Nr użytkownika: 9642

|
CYTAT(suchowiec @ 09.01.2015 - 13:25)  w takim razie czym różni się zamyślenie od nie zamyślenia? jak wykonujemy prace np. bieg: tu mamy oddychanie tu mamy machanie nogami tu mamy machanie rękoma tu mamy myślenie o kierunku biegu tu mamy itd. itd. o czym ja muszę podczas tej pracy myśleć żeby to nie nazywać zamyśleniem?? nie mogę pojąć pewnych koncepcji dla mnie, różnica jest podobna jak między jawą a snem tzn. gdzie skupiona jest moja świadomość w danym momencie. Kiedy śnię, to np. nie zarejestruję, że ktoś wszedł cicho do pokoju, bo akurat latam sobie nad ogródkiem :D ... podobnie kiedy odpływam myślami... tyle, ze ta 'faza' dzienna jest inna, jakby lżejsza i świadomość jest bardziej podzielona, np. mogę wykonywać równocześnie jakąś prostą czynność, no nie wiem powiedzmy, obierać jajka na sałatkę jarzynową. Nie widzę jajek, nie widzę kto wchodzi do pokoju, to co robię, robię na takim jakby "autopilocie", natomiast skupiam się na tym, że powiedzmy, tak jak poprzednio, latam sobie nad ogródkiem, widzę trawkę i kwiaty i czuję wiaterek na policzkach :D ... ale już np. sushi nie sposób tak zrobić, bo to za dużo skomplikowanych operacji wykonywanych po sobie i potrzeba na to większego skupienia.
|
|
|
|
|
|

|
 |
|