hejo. od jakiegoś czasu interesuje się oobe. swiadomie wyjść jeszcze mi się nie udało ale dwa razy odzyskałem
swiadomosc/uwage podczas bycia w po za. jeden z tych przypadkow chciałbym opisac. wczoraj nad ranem po
przebudzeniu wypiłem kawe, pokrecilem się trochę, polozylem się na plecach, wlaczylem i-doser no i czekam.
doszedlem do stanu w którym ciało było uśpione a mozg czuwal, wiedziałem ze mogę się oddzielić tylko mimo
prob mi się nie udało, bujałem sie na boki, podnosiłem ramiona, nogi, ale nic z tego. wybila godzina 23,
postanowiłem ustawić budzic tak, żeby wyprobowac 4+1(w tygodniu nie ma opcji, praca, masa treningow musze
być wypoczety) gdzies przed godzina 1.30 "cos" poczułem, wiedziałem(nie wiem dlaczego) ze zaraz wyjde.
tak się stało, przeniosło mnie w jakies dziwne miejsce nawet nie staram się go opisac bo i tak nie potrafie.
po chwili zobaczyłem cos w stylu zwierza typu krolik czy zajac heh ino trochę zmutowany. powiedział do mnie
(nie wiem czemu po angielsku) "i kill you" no i zaczal się sqrwiel smiac. trochę się przestraszyłem nie jakos
bardzo ale jednak, probowalem się obudzić ale "cos" na sile mnie wyciagalo. nie było to na pewno przyjemne
doświadczenie, po probach wybudzenia uslyszalem glos, meski, cieply ale stanowczy, powiedział
"daj spokoj, to nie ma sensu, obudz się" OD RAZU po tych słowach otworzyłem oczy-nie spalem. nie wiem
dokładnie o co chodzilo ale wydaje mi się, ze to mogla być odpowiedz na moje pytanie czy wychodzenie
ma sens, czy jest bezpieczne i jakie będą tego konsekwencje. trochę do myslenia dal mi film do którego
wstawiam link.po przebudzeniu nie bardzo chciałem zasypiać, wylaczylem budzik który tak jak pisałem
wcześniej ustawiłem. dodam jeszcze, ze jak 1wszy raz odzyskałem swiadomosc(ja to tak nazywam) to slyszalem
z rogu pokoju ryk "czegos" i tak jak tym razem cos mnie na sile wyciagalo.
link do filmu o którym pisałem:
https://www.youtube.com/watch?v=l48LDrvmdIo