oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Pisane (wiersze, Piosenki, Opowiadania Itp)
Bezimienny Wiatr
post 13.12.2015 - 02:16
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Sobie tutaj piszemy co chcemy, wiersze, teksty do piosenek, opowiadania i inne książki i zalążki.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
8 Stron V   1 2 3 > »   
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
Bezimienny Wiatr
post 13.12.2015 - 02:18
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Z...''

To nie była zwykła przyjaźń.
To nie był zwykły czas.
To nie była jakaś tam.
To nie było jakoś tak.
To była niezwykła...
Relacja, historia i czas.
Wiatr?
Czy ten wiatr prawdę znał?
A może śnieg!?
A może kamień, liść lub ptak?
A może pachnący rzepak? Tafla wody, uśmiech psa?
A może łzy?

Przyjaciele od dziecka, jeden Piotrek, drugi Marek.
Na wsi się chowali, na wsi dorastali.
Uwielbiali tajemnice, uwielbiali się nawzajem.
To nie było pedalstwo, to była najczystsza przyjaźń.
Taka rodem ze Śródziemia, albo rodem z Twej pamięci.
Gdy byłeś jeszcze normalny, gdy nie wiedziałeś co się święci.
Nim odebrano Ci Twoje...
Ach...
Pewnego wieczoru, Marek zasnął na łące, nie rozumiał co się stało.
Pierwszy raz, coś takiego.''Zrozum mnie kolego, to było prawdziwe! Byłem jakiś inny, widziałem siebie z góry!''
Jakiś dar miał, lub zawzięcie, nikt tam tego nie próbował.
Nikt tam o tym nic nie wiedział, nikt tam o tym nic nie mówił.
Żaden poeta lokalny, żaden ksiądz czy dziad.
Żadna babka, żaden pijak, żaden rolnik, żadna wdowa.
Marek zrozumiał co trzeba robić, by udało się z ciała wyzwolić.
Kilka miesięcy, kilkanaście wyjść, podróżował do innych światów.
Podróżował do tych chwil.
Do innych dogmatów.
Przekonał Piotrka, niełatwo, no bo jak.
To nie było przecież normalne, znali inny świat.
Od dziecka, przewidywalny, cykl nocy i dnia.
Od dziecka karmieni, wykastrowanym DNA.
Komu miał wierzyć, jak nie swojemu Przyjacielowi.
Tej opętanej maskaradzie?
Pod płaszczykiem opiekuńczości?
Tak jak mówiłem, to nie była zwykła historia...

Dwaj tak niezwykli.
Dwaj tak szlachetni.
Dwaj tak silni.
Dwaj tak waleczni.
Dwaj pełni życia.
Dwaj tak odmienni.
Dwaj tak wybitni.
Dwaj odmieńcy.

Postanowili, uciec na zawsze.
Po tym co tam doświadczyli, wybrali to razem.
Pożegnanie, z rodziną ukradkiem.
Ostatnie spojrzenie, na ojca, na matkę.
Nie było im łatwo, ze łzami w oczach.
Z domów wybiegli, euforia i rozpacz.
Ostatnie spojrzenie... na ojca na matkę!
Na brata na siostrę, podwórko i psa.
Ostatnie spojrzenie... na dom.

Ich serca płonęły!
Ich myśli gnały!
W ich sekretnym miejscu, w lesie, ostatni raz się spotkali.
Wiedzieli po co, wybór już padł!
Nie było odwrotu, nie było już jak.
Dwa strzały naraz, dwa ciała leżały.
Już było po wszystkim, ich dusze pognały.

Młodzi chłopcy, czekali na wschód słońca!
Młodzi chłopcy, ich dalszy los, mgła.
Historia z głębiny istnienia...
Czy udało im się odnaleźć tam, przeskoczyć mur?
Tak jak sobie obiecali?
Czy byli razem znów?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 14.12.2015 - 01:26
Post #3


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Żeglarzu''



Złap
Wiatr
Żeglarzu
Och, tyle czasu
Już tyle czasu
Żeglujesz, przez ocean wieczności
W oceanie tym, niewinne łowione są ryby
Pamiętasz wieloryby? Pamiętasz dziwne sny?
Rozmawiałeś z nimi
Ale żaden z nich
Nie dał Ci tego...
Nie dał Ci tego
Nie dał Ci tego... o nie
Nie wystarczy być mistrzem dnia
nie wystarczy podskoczyć raz
nie wystarczy mocno tak
raz po razie, na końcu dnia
nie wystarczy wysoki lot
nie wystarczy piękna pieśń
nie wystarczy, cudowny wiersz
nie wystarczy, dobry humor
nie wystarczy, wielka miłość
nie wystarczą małe zwycięstwa
nie wystarczy fałszywa litość
oznaki miłosierdzia
ooooooo
ooo
oooooooo
Bo nie...
Nie!
oooo
oooooooooooo
nie wystarczą
o nie
być
zrozumieniem
napawać się zdumieniem
odkrywać
kolejne labirynty
szczeliny, inne światy, dogmaty
nic, nie wystarczy, zrozum to
nic nie da gwarancji, zapewniam Ci to
możesz być najwyżej
możesz być najgłębiej
możesz już być blisko
chwila nieuwagi...
tracisz prawie wszystko
To nie ja ustaliłem, te zasady!
to nie ja, wymyśliłem maskarady
to nie ja
to nie Ty
to nie my
toniemy
toniemy, kochanie toniemy.....
zwolnij
troche miejsca
ustal
dalszy plan
posłuchaj pierdolonego serca
niech wyznaczy, dalszą drogę nam...
Oj tam oj tam oj tam
oj tam, tararam
słyszałem, że nie ma drogi
droga jest
droga była
droga będzie
najtrudniejsza jest
konsekwencja...
Mroczne dymy babilonu, wymioty Orionu
zimna bestia, biały fartuch
obłęd w oczach, nie ma żartów...
Twój ruch... jest tu
ooooo
raz, dwa
trzy
raz dwa trzy....
Zdecyduj się, bo warto
postawić wszystko na jedną karte!!!!!!!!!
nie patrz na tych
którzy mówią
''nie da się''
oni już na zawsze, utopieni są we mgle
a Ty?
co Ty?
co zrobisz Ty?
Ooooooooooo
już to czuje
już to wraca
ten stan
Złaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaap!
pola energii!
złaaaaaaaaaaaaaaaaap
to co nieznane
utrzymaj!
ster, żeglarzu!
wieczność, będzie Twym wymiarem
Aleja łez, przebij się, nie daj się, orle leć...
Aleja łez, przebij się, nie daj się, orle leć!
To wszystko co jest
To wszystko co było
nikomu nigdy się
przypadkiem nie wyśniło
to wszystko co istnieje
to wszystko czym jesteśmy
stare
i nowe dzieje!!!!!!
Istniejemy
czy będziemy? To zależy, od Ciebie, od Ciebie, od Ciebieeeeeee eaaaahhhhhhh
Podołaj wyzwaniu!
nie zawracaj już
nie ma do
czego
nie wycofuj się
choćby cały ten stach
zalał Twoją jaźń
nie, nieeeee
nieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee aaaach
nigdy nie zawracaj, po swoje idź
nie patrz na tych durniów
''nie stąło się nic''
to jest najprawdziwsze
to jest cała prawda
Walka o Twoją jaźń, energie, dusze, przyszłość
Tarararam
tararam
Będę tam, wiem co mam, wiem o co walczę
tararararam
nic ani nikt, na drodze mi nie stanie
nawet Ty kochanie
Zapanuj nad swym cialem
zapanuj nad umysłem
zapanuj nad nieznanym
wejdź, w nierozpoznawalne
pole morfogenetyczne
da Ci ten fundament
energii nadwyżka, skierujesz się z zamiarem
stopienia się
z bezmiarem
ale nigdy nie przestaniesz
nigdy nie przestaniesz, być tą

samotną świecą
a wtedy
wrócisz
i przypomnisz
sobie
i powiesz
''ja pierdole''
''udało się''
wróciłem...
Wróciłem tam!
tam, skąd mój wiatr
mój wiatr pognał mnie
tam gdzie rośnie deszcz
tam, gdzie śpiewam, Tobie pieśń...
pod winoroślą...
pod murem domu
będę tam z Tobą
Ty, ja i....
nasza wieczność... nasze światy... nasza głębia...
nasza droga.... wspólna droga.... ukochana...
Pełnia…

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 17.12.2015 - 03:19
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Przyjaciółko, przepraszam... walczyłem o to... zawsze, będę, dla Ciebie, jeśli zechcesz.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 20.12.2015 - 02:48
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




och, nikt nic nie pisze to wkleję coś swojego:


Dawaj, dupy, suko.
Dawaj, dupy, suko.
Siedzisz, na mnie, suko.
Dajesz, dupy, suko.
Napięcie, rośnie napięcie, jeszcze chwila i będzie co będzie.
Twoje długie, lśniące kolczyki, tak mnie podniecają, podniecasz ponad wszelką miarę.
Twoje usta, pogrubione na czerwono, ja pierdole, ja pierdole.
Zaraz przyjmą mój nektar, moją moc.
Ciągnie jak huragan!
Zbawienie, nadeszło zbawienie.
Ukojenie, dopełnienie, połączenie, zbawienie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 20.12.2015 - 02:50
Post #6


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Rozkrok''



Co widział Tolkien?
Co widział Castaneda?
Co widział Fazi?
Co widział Don Juan?

Co widział Korwin?
Co widział Icke?
Co widział Waters?
Co widzę ja?

Potęga istnienia, bezkres widzenia
Jak to ułożyć, wydostać się?
Dlaczego dlaczego, labirynt chaosu
Tak ciężko opuścić, pajęczą sieć

Gdzie jest Twój świat, Twój świat?
Gdzie jest Twój wgląd, Twój wgląd?

Co mówi jezioro?
Co mówi świnia?
Co mówi kolczyk?
Co mówi papieros?

Co śpiewa boisko?
Co śpiewają budynki?
Co śpiewają potrawy?
Co śpiewa ogniska woń?

Wyjdź poza schemat, przejmij kontrolę
Weź odpowiedzialność, przebij się
Odzyskaj istnienie, nie trać już czasu
Jedyna wojna, która ma sens

Gdzie jest Twój świat, Twój świat?
Gdzie jest Twój wgląd, Twój wgląd?
Gdzie jest Twój strach, Twój strach?
Gdzie jest Twój most, Twój most?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 20.12.2015 - 02:51
Post #7


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Wiosenny Wiatr''


Dla kogo są świątynie
Dla kogo rytuały
Dla kogo jest ateizm
Dla kogo powierzchowna moralność
Dla kogo kontrolowana opozycja, bezpieczne wentyle systemu
Dla kogo globalna trucizna, płytka beznadziejność
Dla kogo MK Ultra
Dla kogo edukacja
Dla kogo jest nauka, oficjalna wersja

Czy Ty kurwa widzisz!?
Czy Ty kurwa słyszysz!?
Czy Ty kurwa czujesz!?
Czy Ty kurwa wiesz, co dzieję się tu i po co

Dla kogo są dogmaty, te stare i te nowe
Dla kogo chrzci się dzieci, dla kogo je obrzeza
Dla kogo są szczepionki, wbijane w bezbronne istoty
Dla kogo Żydomasońskie zawłaszczanie historii, wyrachowana podłość
Dla kogo medialne, jaskrawe ścierwo, skupiska masowej uwagi
Dla kogo obcy umysł, bestia, której słuchasz
Dla kogo jest ubój, ubój rytualny
Dla kogo są nocne, nocne odwiedziny
Dla kogo ta ziemska hodowla

Czy Ty kurwa wstaniesz!?
I spojrzysz głęboko!?
Na ten świat!?
Czy weźmiesz raz choć, odpowiedzialność za swój los?

Zagrody, macie zagrody!
Kary i nagrody!
Macie, najlepsze mecze!
A gdzieś sukinsyny gwałcą bezimienne dzieci!
Hodowlany cielak z połamaną nogą, prądem dostał w nagrodę!
Co my robimy, jak my żyjemy, w agonistycznym transie toniemy!
Co oni robią nam, co robią, jak oni mogą, jak kurwa oni mogą!
Chora, ohydna powierzchowność, psychopatyczna, rytualna desperacja!
Wyciśnięci jak cytryny, bez sił, bez nadziei się godzimy!
Magiczna niewinność wyśmiana, zgwałcona i zakopana!
Nieuchronny proces od narodzin, błędne koło, rozbłyski świadomości!
Matrix, system, labirynt bez wyjścia, astralne włamy, archontów inwestycja!
Obezwładnieni informacjami, bez siły, nocą się wykładamy!
Twój słodki sen, Twoja słodka rozkosz, och gdybyś wiedział, co dzieje się nocą!
Schemat życia, schemat myślenia, schemat bycia, schemat dojenia!
A gdzie czysta, zwariowana, potęga zakazana!?
Niepohamowana ekspresja, monumentalny wgląd, absolutna percepcja!
Surrealistyczna kraina, gdzie pod czerwonym niebem ptak się wzbija!
W górę! I Człowiek tam jest! Tam jest! Oo-ooo!
Czy jesteś gotów na moc!? Czy jesteś gotów na moc!? Gotów na nieskończoność!?

Wiosenny Wiatr, powita kiedyś Cię
Wiosenny Wiatr, zabierze Cię
Wiosenny Wiatr, pokaże Ci prawdę
Zabierze stąd, otuli płaszczem
I dopiero się zacznie…

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 20.12.2015 - 02:53
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Kompas Duszy''



Niosłaś ciężar, osamotniona, przez las, w deszczu, dopadły Cię i śniegi.. dopadła desperacja. Niosłaś los, ubrana w dziwne szaty, potem płaszcze. Przez pory roku, wędrowałaś, przemieniałaś się jak one. Ukojenie dawały noce, samotne noce, w zimnym oddechu odnajdywałaś spokój. Twoje puste pomieszczenia, Twoje serce mocno nadal bijące, z nadzieją na spotkanie jedynej miłości... jak kompas duszy, przeczuwało mroczny finał, ale nie traciło iskry wiary. Zimne ręce, wołałaś ''ogrzej mnie sercem''. Nie było odpowiedzi, słyszałaś tylko wilki, albo jęki zażynanych zwierząt, zabij lub umieraj, ten nasz chory świat... W końcu się zjawił, jak piorun strzelił, już było za późno, mrok was rozdzielił. Puste pomieszczenie, chłodne kamienie, za drzwiami, czekają cienie. Ogrzewamy się przy palenisku, w tej dziwnej krainie, daleko od zmierzchu, daleko od dnia, daleko od życia, daleko jest mgła... i tam jest nasz świat. Nasz świat? Może tak, może nie, morze łez, morze mgieł. Porywam Cię i nie chcę już, nie chcę słuchać już ich słów…
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 20.12.2015 - 02:54
Post #9


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Znane, Nieznane''


Kim Ty byłeś?
A może jesteś?
Podłożonym, czy jestestwem?
Już nie wierzę, w ‘’moje’’ sny.
Jednak pragnę, by część z nich…
Była czysta, jak łzy jelenia.
Niepojętych światów, impulsy otrzeźwienia
Rozpierdalającej intymności i głębi.
Surrealistycznej przedziwności, tak głęboko…
Jak nic tutaj…
Idę drogą, widzących.
Nie połknę haczyku, nie zapłacę ceny najwyższej.
Absolutnej, suwerennej wolności, ale myślę...
Że chciałbym Cię poznać…
Bo na drodze serca, najdalszego wiatru.
Widzący nie może być z przypadku…
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 20.12.2015 - 02:58
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Mgły Avalonu''


Zaiste... Ten widok, ostry
widzisz, znów
tak, to już
już, to już tu
poczerwieniałe skały zapomniane, nękane smutnymi wiatrami nie dawały odpowiedzi
nie dawały odpowiedzi, choć były piękne tak jak jeziora i nasze dziwne łąki…
jak zapachy pór roku i nektary istnienia, jak deszcze, miasta innych światów
jak samotne
sznury
na skałach...
nie dawały odpowiedzi
jak pierdolone
fascynujące emancje orła
jak smak szampana, jak moje dzikie pożądanie z ukrycia, jak magia śniegu i magia przeskoków świadomości
nie dały odpowiedzi nam, nie dały odpowiedzi zebrane żniwa
ani największe wyczyny czarnych magów
to wszystko, to nic
to wszystko, to wszystko
tak banalne, bo to wszystko
jest wszystkim
gdy kurwa
jesteś
Ty
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Foks
post 20.12.2015 - 23:18
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


moja poezja;)


Jeszcze moje Trąby Jerychońskie!

Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 21.12.2015 - 23:56
Post #12


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Odrywam się, tak musi być...
Odrywam się, by dalej iść...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 24.12.2015 - 16:26
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie jest kurwa łatwo
Nie jest za dobrze
Gdy już jest
Coś znów jebie mi się
Ja nie pozwolę, nie pozwolę
Na swoją agonie
Serce płacze, jakby trochę
Ale myślę, że, będzie dobrze
W głębinę wieczności
Zanurzyć się czas... już
Najwyższy, ale sam...
Sam tam nie pójdę
Bo nie chcę
Ogrzej mnie sercem
Wdychajmy powietrze
Głębina lasu
Przemawia do mnie
Och tyle, tyle mam tu wspomnień
Nie chcę już, znów
Pogubić się... utrzymać ster i wejść, tam gdzie muszę...
Tarararam, jestem tu
W głębinie... mojego snu
Tarararam, jestem tu
W głębinie, surrealistycznego snu...
Wypalony?
Może trochę
Jak papieros, kopcę i kopcę
Szukam wytchnienia
Chwil spokoju
Wczucia, zgłębienia
Ale nic, nic, nie ukoi tego
Tego co, tego co, tak boli i tak uwiera
Tego co, powoduje
Że usycham jak kwiat
W doniczce, na cmentarzu, porzucony, samotny kwiat...
Nadzieję wciąż mam...
Nadzieją żyję
Przeszedłem tak wiele
Ma droga jest prawdziwa
Ale nie pomoże mi już
I nie chcę się podpierać
Castanedą, czy kimklowiek, muszę sam, sam swe skrzydła
Wznieść, ku...
Gdzieś tam jesteś
Gdzieś daleko
Będę czekać, bo nadzieję wciąż mam...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tomek2001
post 29.12.2015 - 21:27
Post #14


Częsty Gość Rodziny
**
Grupa: Podróżnicy




a ja mam cos takiego xD
jak chcecie serio to przeczytac na wlasne ryzyko to pisac na priv ;p
wierszyk "_"
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 02.01.2016 - 02:36
Post #15


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Dla Kogoś (Dziękuję Ci...)''

Ile mi zostało? Nie potrafię powiedzieć. Czy za mało? Chciałbym to wiedzieć, a może i nie. Co po mnie zostanie? Tylko wiatr, mgła. Jak odróżnić bujanie w obłokach, od prawdziwego widzenia? Jak rozpoznam ich twarze, gdy znajdę się tam? Może nie będę chciał? Może nie pójdę tam sam. Czy dam radę? Osiągnąć co zamierzam. Czy przegram, z wątpliwościom, czarnym przymierzem... Tak łatwo odpuszczamy, gdy nasz okręt zaczyna przemakać. Zatracamy się i odpuszczamy. Pogrążamy się i rozpaczamy, gdy na dnie, dno, bez granic... Widzę Twoją twarz Przyjacielu, widzę ją taką, jaka jest. Powiedzieli ''zostaw, nie ma sensu'', nie, ja tak nie, ja tak nigdy, nigdy nie powiem i nie poczuję, nie po to drogi nasze, skrzyżowały się. Czy można trwać bez granic? Tak, ponoć tak, ale trudne to jest. Ale w karuzeli życia, wszystko zakrzywione zdaje się. Chcesz być orłem, a stajesz się jego pokarmem. Tracisz kontrolę, ucieka czas. Zapach ogniska, dymu jego na mej bluzie, czasy dzieciństwa, odeszły, mogę Ci powiedzieć, odeszły na zawsze, przynajmniej teraz, zaprzepaszczone szanse, zdają się tylko odległym zapachem zapomnianego dnia, przykrytego piaskiem nadmorskiej krainy. Och, ponuro, się zrobiło, ale nadal żywy...
Żywy, co to znaczy? To znaczy że jestem, raz na wozie, raz pod... dajcie spokój, uszy bolą, nie chcę słuchać, niech pierdolą. Kurwa, co to ma znaczyć? Co Wy wiecie, jakim prawem, dyktujecie, coś, co samych was przerosło. Brzmię jak młody buntownik? Naiwny w swej wierze? Chyba trochę tak, ja nadal w to wierzę. Wierzę, że, trudy popłacą, że docenienie, jak fale, powrócą. Ale czy mogę wymagać, od kogokolwiek? Czegoś co sam, sam się boję. Trochę pierdolę, bo bać się przestałem, widziałem cienie, inne dni widziałem. Inne światy, równoległe, do tego naszego, niepotrzebnego... Niepotrzebnie się martwię, folguję sobie. Rozruszaj siebie, odpal silnik, niech Twój ogień płonie. I zrób co zamierzasz i co głęboko czujesz. I zrób, w co wierzysz, na przekór wiatrom wątpliwości. I nigdy nie mów, że niemożliwe, że to za wiele, bo tylko tyle, określi czym jesteś, a czego się bałeś. Określi i powie - czy dałeś radę…
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 02.01.2016 - 17:41
Post #16



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Po skrzydle pełznie wyobraźni wiatr,
Oddechu Kreacji ślad zostawiając.
Brak tam miejsca na zwątpienia kwiat.
Wzniecając istnienie, za nic strach mając,

Dmie przezroczysty tak, unosząc ku chwale,
Paląc w wiór kłamcę, fraktalność zbłądzenia.
Ile iluzji przejść trzeba? Trzeba przejść dalej,
By móc się oprzeć o fundament olśnienia.

Nie ma fałszywej cnoty i pokory i nie będzie już
Korzenia się przed tworami sztuczności.
Na fali eteru, prowadząc strumieniem dusz,
Szczerość odżywia mądrość, źródło pięknej wieczności.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 02.01.2016 - 17:45
Post #17



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Diving in a mystery,
entire being in calm,
to inquire a mastery,
reached by a palm.
There's no greater ecstasy,
no such a balsam
to soul, to fantasy,
in the mind to blossom.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 02.01.2016 - 18:22
Post #18



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Uciekam nie wiem dokąd, biegnę.
Dech w piersiach zapiera
Lodowaty powiew wiatru, ten sam,
Co się o Twe oczy ociera.
Swymi palcami łapie mnie za krtań.
Ostatnie tchnienie, a w głowie nadzieja,
Że kiedyś jeszcze u Twych stóp legnę.

Pragnę przystanąć, zaczerpnąć tlenu,
Lecz nie mogę już zatrzymać toku myśli.
Zmierzam donikąd, ale nie zatrzymam kroku,
Bo ufam, że się kiedyś jeszcze przyśnisz.
Dzisiaj błądzę samotnie w mroku.
Dopóki to marzenie się nie ziści,
Pozostanę pogrążony w cieniu.

Stąd, skąd przybywam spokój niezmącony.
Dźwięków, kolorów i zapachów łąki.
Wiatr cieplutki zwiedza nieboskłony,
Deszcz mięciutki muska kwiatów pąki.
Lecz raz poznawszy wdzięków Twoich strony,
Nie jestem w stanie dłużej znieść rozłąki.
Wędrowałem i przybyłem w świat skłócony.

Gdy spoglądam na Ciebie z ukosa,
Jawi mi się spokój utracony.
Na dobre pogrążyłem się w miłości.
Uzależniony, Twoim brakiem skarcony,
Czas pozbawia się własnej prędkości,
Tworząc dla mnie spokój urojony.
W ukryciu czeka na mnie z kosą.

Nie chcę już dłużej biec, zacznę iść.
Naoliwię tryby czasu mą wiarą.
Nie straszne mi już nic,
Człowiek z kosą już nie nocną marą.
Pragnę dotknąć Twoich lic,
I nie spocznę, żadną miarą,
Dopóki to marzenie się nie ziści…
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 04.01.2016 - 01:03
Post #19


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''?''

czy wszystko stracone? Czy wszystko zjebane? Może czas, pisać testament... To nie ma sensu, sensu to niema, bezsens, bezsensu, era kamienia... Przypomnieć sobie, wszystko co wiem, czego na... nauczyłem się. Odrosnąć jak kwiat, podlany deszczem, przecież to początek, tyle przede mną jeszcze...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 04.01.2016 - 01:10
Post #20


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Odlecieć''


dlaczego to, tak wygląda? Dlaczego oni są między nami? Dlaczego dusze się tu znalazły? Dlaczego archońska horda? Drapieżny świat, wolności żegnaj. Drapieżny świat, latawce, wiatr. Morzeee... łez
Może.....
uda się, odlecieć
przecież skrzydła mamy..
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Bezimienny Wiatr
post 04.01.2016 - 01:34
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




''Magiczny Czas (Trzciny, Dymy)''


Mistycyzm jeziora
Głębina nas
Moc, wspomnienia, poza ich, straszną, bezwzględną machiną
Ciepło, ciepło, ohoo, o tak
Wolność, wolność, płynność, zrozumienie, poznania smak
Widzimy, jesteśmy, będziemy, zawsze przy sterze
Swojego istnienia, nie sprzedamy, nie oddamy w ofierze

A jednak, daliśmy radę
A jednak, udało się!
A jednak, nie nudzi się (śmiech)
A jednak...

Jesteśmy...
Będziemy
Co dalej, zobaczę, muszę się wczuć bardziej
Ale najpierw chodź się kąpać, woda jeziora ciepła jest
Noc nadeszła
Idziemy, płyniemy
O tak, o tak...

Trzciny! Dymy! My, ooo...
Trzciny! Dymy! MY!!!
oooo, oooo,ooho...
Go to the top of the page
 
+Quote Post

8 Stron V   1 2 3 > » 
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park