Przewodnik |
|
|
3 Stron
1 2 3 >
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 20)
Negai1
|
11.02.2016 - 20:02
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9274

|
Hmmm :D To że rozmawia z Twoim przewodnikiem nie oznacza że on nie ma swojego własnego ;) Przewodnicy są różni, mają różne powody do rozmów. Mają własną wole, to oni wybierają z kim rozmawiają, bo potrafią ocenić kto potrzebuje ich najbardziej :P Oczywiście rzadko się zdarza by jakiś przewodnik Chińczyka czy Amerykanina którego nie znasz rozmawiał z Tobą, bo jego twoje życie troszeczkę nie interesuje :P Ale skoro jesteś blisko ze swoim mężem to taka ,,wymiana przewodników" jest dość normalna. Każdy przewodnik jest na swój sposób inny, w zależności od tego jaką osobą ,,przewodzi" :D Dla przykładu ja też miałam kontakt z przewodnikiem mojego chłopaka, krótki ale jednak :P Natomiast on z nim porozmawiać nie umie. Dlaczego? Całkiem możliwe że po prostu przewodnik uznaje że na razie nie ma mu nic do powiedzenia, albo po prostu ten kontakt jest utrudniony. Ludzie często nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo mają zaburzony kontakt z opiekunem/przewodnikiem. Nawet ja jeśli przez wiele dni nie medytuje i nie pracuje nad sobą, czuje często że gdy ,,wołam go" nie słyszę odpowiedzi. Nie wynika to z tego że on nie chce ze mną rozmawiać tylko z tego, że mam zbyt niskie wibracje by usłyszeć jego głos :P
Dlatego pracuj nad sobą, medytuj, ucz się, a wkrotce porozmawiasz z opiekunem ;) Poza tym uwierz w to że to możliwe :D
|
|
|
|
|
|
Lisk
|
11.02.2016 - 22:40
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696

|
CYTAT Ja mam teorię ;) Na podstawie swoich doświadczeń. To czego potrzebujemy, a raczej czyjej pomocy potrzebujemy w jakimś czasie, taki zjawia się prewodnik. Może trochę jest inaczej w przypadku opiekuna, jeśli jest jakaś różnica. Taki Anioł stróż, opiekun jest "przy" nas przez całe życie, gdy tylko go/jej potrzebujemy. A ja zaś mam taką teorie ;) Anioł stróż, przewodnik, opiekun, mtj, dusza, wyższe ja, itd. to to samo - My :P nasza jaźń, jej "część" I tak sobie myślę, jeśli taki "anioł stróż" jest przy nas przez całe życie, to co się z nim dzieje po naszej śmierci? zwalniają go z pracy? :P
|
|
|
|
|
|
MadziaKK
|
14.02.2016 - 13:21
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037

|
CYTAT(Se7en @ 13.02.2016 - 23:29)  Tak samo nie udowodnisz nam, że przeznaczenia istnieje albo nie można go zmienić. Grząski temat, można się jedynie pogubić w tym wszystkim z takim podejściem, że coś się wie "na pewno". Można, ale też można zobaczyć to jakoś szerszą perspektywą. CYTAT(Zielarz Gajowy @ 14.02.2016 - 09:03)  Mogę udowodnić, że przyszłość istnieje i jest ona z góry zaplanowana.
Mojemu staremu przyśniła się 6 w totka..kiedyś maniakalnie o tym myślał. Zapamiętał 3 cyfry i je drugiego dnia skreślił i trafił. Tych pozostałych co nie zapamiętał nie wcelował.
Jak wytłumaczysz istnienie przyszłości i widzenie w przyszłości? Ja tłumaczę to tylko w jeden sposób. Przyszłość nas wszystkich jest zapisana i czasem możemy nawet ją zobaczyć, ale i tak nie mamy na nią wpływu.
To tak jak z oglądaniem filmu, który ktoś wyreżyserował. Zaczynając oglądać film tylko reżyser (bóg) wie jak się zakończy. My nie znamy scenariusza, ale to nie oznacza, że środek, koniec filmu nie istnieje. Iluzja podejmowania decyzji i wolna wola to wymysły. Co byśmy nie robili to i tak wola Świadomości bo tylko ona istnieje. Też mi się przyśniły kiedyś liczby totlotka, akurat to były dwie (najmniejsza wygrana) multilotka wtedy. Pewność jaką miałam od razu po wstaniu, że te liczby będą, była tak oczywista dla mnie, że aż powalająca dla mojej mamy... I Skakałam do sufitu z radości, bo wysłałam obie, znaczy że się nic nie zmieniło jak chciałam mieć zysk. Wprawdzie, to było naprawdę najmniejsze co możanbylo wygrać w jakijkolwiek z tych gier, ale liczył się dla mnie fakt i emocje, uczucie pewności. Da się. Teraz wprawdzie mi się nie przyśniły liczby, i nie dwie w multolotka, a 6 w lotto (dużego lotka) w medytacji, i to podwójnie, i jeszcze jedno potwierdzenie mam tych liczb. Więc nie maniakalnie, ale wierzę, że kiedyś właśnie te liczby dadzą mi zysk, kasę, zwyczajnie pieniądze. I że nie będie istotne, na co wydam. A tak propos, nie wiem, czy Silverka będize chciała coś napisać, to dla niej kilka lat temu opiekun podpowiedział liczby (jak stała sobie w sklepie). Ale nie wysłała, a były...
|
|
|
|
|
|
Negai1
|
14.02.2016 - 20:20
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 205
Dołączył: 24.12.2012
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 9274

|
Ciekawe :P Powiem tak... ja uważam że istnienie zaplanowanej przyszłości nie zaprzecza istnieniu przewodników :P Fakt może źle sie wyraziłam z tym że mają ,,wolną wole", chodzi mi tlyko o to że nie robią wszystkiego co my chcemy bo mają włąsny scenariusz który muszą przejść :P
I ja to twierdze po moim kontakcie z opiekunem. Mój światopogląd utworzył się pod wpływem wielu czynników ale jednymi z nich była medytacja, świaodme śnienie, OOBE itd. Kiedyś w OOBE ktoś mi powiedział że tylko najbliższa przyszłość jest zdeterminowana. Tą dalszą wyznaczają wybory których dokonujemy. Choć jak teraz się tak zastanawiam to to jest niezrozumiałe... bo powiedzmy że dokonałam jakiegoś wyboru, ale został on zdeterminowany przez jakąś wyższą wole tak czy tak (Boga, czy jakąś inną siłe).
Wydaje mi się że wobec tego życie polega na tym by pogodzić się z takim stanem rzeczy ale jednak znaleźć w sobie odpowiednio dużo siły by dąrzyć ku marzeniom, choć i one bedą zdeterminowane przez wyższą siłe :D Wiec można by rzec że równie dobrze mogę wszystko walnąć i do końca życia nie ruszyć się z domu bo przecież ,,nie da się nic zmienić".
Ale pamiętajmy że życie to po prostu doświadczanie, mi podoba się wizja tego że fakt życie jest zdeterminowane ale my przed ,,podjęciem tego życia" sami wybrlaiśmy sobie tą drogę. I to mogło by być tą ,,wolną wolą" o jakiej tu dyskutujemy :P
|
|
|
|
|
|
Se7en
|
14.02.2016 - 21:07
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 347
Dołączył: 17.08.2014
Nr użytkownika: 9631

|
CYTAT(Zielarz Gajowy @ 14.02.2016 - 09:03)  Mogę udowodnić, że przyszłość istnieje i jest ona z góry zaplanowana.
Mojemu staremu przyśniła się 6 w totka..kiedyś maniakalnie o tym myślał. Zapamiętał 3 cyfry i je drugiego dnia skreślił i trafił. Tych pozostałych co nie zapamiętał nie wcelował.
Jak wytłumaczysz istnienie przyszłości i widzenie w przyszłości? Ja tłumaczę to tylko w jeden sposób. Przyszłość nas wszystkich jest zapisana i czasem możemy nawet ją zobaczyć, ale i tak nie mamy na nią wpływu.
To tak jak z oglądaniem filmu, który ktoś wyreżyserował. Zaczynając oglądać film tylko reżyser (bóg) wie jak się zakończy. My nie znamy scenariusza, ale to nie oznacza, że środek, koniec filmu nie istnieje. Iluzja podejmowania decyzji i wolna wola to wymysły. Co byśmy nie robili to i tak wola Świadomości bo tylko ona istnieje. W to, że jestem tylko "wolą świadomości" nie mogę się zgodzić. Przyszłość jest z góry zaplanowana ale to nie znaczy, że coś w tym nie można zmienić. Trzeba walczyć o lepsze jutro, a nie zakładać, że nic nie zmienimy. Zmienianie świata zaczyna się od siebie, a skąd wiesz, że ten film który oglądasz to nie "sprawdzian" których uczestniczysz na chujowych warunkach. Z tego co wiemy to innych wymiarów jest sporo w których możemy uczestniczyć. Matrix wcale nie musi wyglądać tak jak w filmie. Niekoniecznie tak bezpośrednia droga do nieba nas czeka. Cała ta wędrówka przez ciemne doliny była by zbyt krótka. Reinkarnacja nie może tylko polegać na oglądaniu "filmów", jesteśmy częścią większej Świadomości którą trzeba w sobie odnaleźć.
|
|
|
|
|
|

3 Stron
1 2 3 >
|
 |
|