oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Co Naszemu życiu Nadaje Sens?, sens śnienia
Rafael198
post 28.02.2016 - 21:50
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Co naszemu życiu nadaje sens?
Tomasz miał sen, śnił że miał kobietę, lecz potem się okazało, że miała ona kilku partnerów, z których największą uwagę pokładała w Tomaszowi, co nie oznaczało, że zrezygnowała z innych partnerów. Tak więc Tomasz cały ten fakt przyjął sucho i bez emocjonalnie, bardziej jego uwagę przykuło cierpienie jej innych partnerów, którzy płakali, cierpieli straszliwie i lamentowali, że nie mogą jej mieć tylko i wyłącznie dla siebie, że ich uwaga jest zaniedbywana przez niewierną kobietę, że są zdradzani, strasznie cierpieli, zaś kobieta całą sytuacje brała z ironicznym uśmiechem, jakby ich cierpienie sprawiało jej ogromną przyjemność. Tomasz nie mógł tego pojąć, jak ta kobieta może być taka bezlitosna i kłamliwa, wtedy pojawił się kleryk, w wieku ok. 40lat, zaczął krzyczeć jak ksiądz na rekolekcyjnym kazaniu, w stronę wszystkich obecnych we śnie.
-Pierwsze ty, a potem druga osoba! W przeciwnym razie cały związek skazany jest na chaos i cierpienie
Jego przekaz emocjonalny, znaczył więcej niż słowa które wykrzyczał, Tomasz zrozumiał że pierwsze powód swego żywota, człowiek musi odnaleźć w sobie, a dopiero potem może tworzyć związki emocjonalno- cielesne.
Przeciętny człowiek który nie ma żadnych zainteresowań, cierpi na nudę i tacy ludzie najbardziej są narażeni na zranienia powstawałe, w relacjach między ludzkich i to zawsze wtedy gdy własny fundament istnienia pokładamy, na zależności emocjonalnej od drugiej osoby.
Życie nie ma sensu, człowiek i zwierzęta żyją tylko po to, by podtrzymywać system produkcji cierpienia, na farmie zwanej ziemią. Na szczęście człowieka, dostał on to czego nie dostało zwierze, czyli wole i nie musi uczestniczyć, w tej fabryce negatywnej energii, może w każdej chwili świadomie się zabić, to czego nie może zrobić zwierze.
Całe życie polega na jednej krótkiej zasadzie która, stanowi czynnik napędowy każdej żyjącej istoty. Zasada ta stanowi nieustającą ucieczkę przed bólem, wyścig o to, żeby nie bolało.
Jeżeli odmówisz życia w Matrikxie natychmiast poczujesz ból idący z głodu, zimna i generalnie, dbanie o to, byś nie stał się pożywieniem dla innych gatunków, choćby były to nawet bakterie czy wirusy. Chcesz tego czy nie chcesz musisz uciekać przed bólem, twoja ucieczka napędza cały system. Inni mawiają że, trzeba być pozytywnie nastawionym! Mówią nam -myśl pozytywnie, życie jest piękne, ludzie są u szczytu swej chwały, na to mi przychodzi na myśl świetny cytat z książki Colina Wilsona - Pasożyty umysłu, brzmi on tak:
-Człowiek najczęściej pogrążony jest we śnie. Gurdżijew sądził, że zazdrosne o rozwój człowieka istoty kosmiczne wmontowały w umysł człowieka specjalne urządzenie powodujące, że pogrążył się on w odwiecznym śnie złudzeń. Gurdżijew ilustrował ten fakt wschodnią opowieścią o złym czarnoksiężniku, który by zniewolić hodowane przez niego owce, wmówił im, że są nieśmiertelne, że obdarcie ich ze skóry jest jak najbardziej w ich interesie, że on sam jest dobry, że nie muszą przejmować się dniem jutrzejszym, a one same są orłami, wilkami, ludźmi czy czarnoksiężnikami. I tak mógł spokojnie hodować je na rzeź. Człowiek winien się przebudzić, a jest to bardzo trudne, gdyż ludzie śnią nie wiedząc, że są pogrążeni we śnie. We śnie stają się łatwym łupem złudzeń, przywiązują się do swych marzeń, cierpień, pragnień. Człowiek staje obecnie przed ostateczną próbą wyrwania się z owego ogłupiającego snu. Ale inercja i wrodzone lenistwo uniemożliwia mu przebudzenie.

Nie da się być pozytywistom, z otwartymi oczami
Do życia wymagany jest ruch jaki by on nie był, umożliwia on wytwarzanie energii psychicznej, od punktu widzenia istoty zależy czy ta energia będzie pozytywna czy negatywna, czy go będzie zatruwała czy rozwijała, to co różni każdego człowieka, to tylko wiedza, a ci co żądzą ludźmi nie chcą myślicieli, ludzi wolnych a ludzi bezmyślnych i pracujących, dlatego i nasza wiedza dotyczy takiego, a nie innego sposobu egzystowania.
Don Juan, bohater książki Carlosa Castanedy, wspaniale to ujął mówiąc, że wojownik nie czuje bólu gdy umiera, że w męczarniach umierają tylko starcy i ludzie przykuci do łóżka, do końca trzymający się sennego życia. Ruch jaki by on nie był, pozwala nie cierpieć. Z kolei Bruce Lee powiedział -tak długo póki myślisz, że cos zrobisz, tak długo tego nie zrobisz.
Porównał to do skoku, który grozi kontuzją, jeżeli nie myślisz, a biegniesz i skaczesz to nawet przy upadku ciało jest tak pobudzone że nie odczujesz silnego bólu, zlekceważysz go i rany szybko się zagoją, ale jeżeli zatrzymasz się i zaczniesz rozmyślać nad skokiem, to sam strach zblokuje twe ciało i jego potencjał, nawet jeżeli skoczysz, twoje ciało będzie spięte i włożysz tylko połowę twego potencjału, co więcej przy upadku poczujesz naturalny ból, który nie pozwoli ci zlekceważyć go i biec dalej, rany będą goić się dłużej, a jeszcze groźniejszy pozostanie strach przed kolejnym skokiem
Tak samo jest w życiu, potrzeba ruchu odbiła się mocno nawet, w życiach zakonnych, ludzie którzy zdecydowali się na kroczenie drogą ducha uświadomili sobie jak ważną, potrzebą dla człowieka, jest potrzeba sensu działania
Benedyktyni utworzyli zasadę módl się i pracuj, późniejsze zakony jak choćby franciszkańskie skupiały się na posłudze potrzebującym, przenosząc się buddyzmu, stopniowo sztuka medytacji przeszła, w sztukę walki
Każdy poziom działania potrzebuje mocnego uzasadnienia, wygląda to tak, robie to co robie ponieważ?. Widzę w tym sens co czyni, mnie samowystarczalnym pod względem emocjonalnym. Trzeba uważać by nie paść ofiarą swego działania i powodu działania, bo wtedy popada się we fanatyzm, a jest to najgroźniejszy poziom śnienia i amnezji duchowej.
Jeżeli ktoś jest nieszczęśliwy znaczy to, że musi zapytać siebie co chciałbym robić i dlaczego chce to robić. Zawsze liczysz się tylko ty, ty sam jesteś kapitanem swego okrętu, ty sam nadajesz sens swemu życiu, bo naturalnie życie nie ma sensu, życie które doświadczamy jest sztucznie podtrzymywane przez istoty które korzystają z tej fabryki. Trzecia gęstość materii funkcjonuje, na niskiej wibracji gdzie życie zamiera, zastyga. My pochodzimy, z czwartej gęstości czysto duchowej, ciała to maszyny które obsługuje świadomość, to nie jest nasz świat. Spójrzmy na inne planety MARS, SATURN, URAN są martwe pozbawione życia, puste nie ma tam cierpienia, ani pragnień, tak jak w próżni kosmicznej.
Każdy kto doświadczył opuszczenia swego ciała, wie że to doświadczenie nie ma wiele wspólnego, z ciałem fizycznym jak i z tym światem, jest oderwaniem, doświadczeniem innego wymiaru, innej rzeczywistości. Myśli pożerają naszą energie, myśli ograniczają ruch, myśli nas spowalniają, wychodząc z ciała się nie myśli, to się doświadcza czuje i tak po prostu się wie, co trzeba zrobić. Zbiegając szybko z góry, człowiek nie zwraca uwagi na to jak biegnie po prostu biegnie, poddaje się biegowi, w chwili kiedy zaczynamy myśleć i kontrolować ruch naszych nóg, wtedy następuje upadek
Na koniec dodam że tak długo jak myślisz że wychodzisz z ciała tak długo nie wyjdziesz, porzuć myśli zacznij czuć, skup się na oddechu, olej swoje ciało, coś cię swędzi, olej to, olej myśli, pozwól zasnąć twej pamięci, nie daj się jej wciągać w dyskusje, twoja pamięć niech zaśnie, twoja pamięć to nie jesteś ty, jest to twoje narzędzie z którego korzystasz. Gdy nie możesz zasnąć i męczy cię nuda wtedy, zadaj sobie pytanie co to takiego nuda?
-Nuda pojawia się tylko wtedy, gdy myślisz, że jest do zrobienia coś ciekawszego, bardziej celowego, sensowniejszego od tego, co aktualnie robisz. Serce ani przez chwilę nie wie, że pompuje krew. Nie zadaje pytania, -Czy ja to dobrze robię? Po prostu pracuje.
Zwierze gdy czuje strach nie myśli, lecz zaczyna działać, rzuca się do ataku lub do ucieczki, natura jest najlepszym nauczycielem, gdy czegoś nie wiesz lepszą biblioteką niż Internet jest tylko rzeczywistość
Naturalnie życie nie ma sensu, ale my poprzez naszą wole możemy nadać mu sens, poprzez powód do ruchu naszej świadomości, która ciągnie za sobą ruch ciała. Naszemu życiu nadaje sens ruch, jaki by on nie był daje nam uczucie siły i pewności, powoduje lepsze samopoczucie, z punktu fizycznego podczas ruchu wytwarzane są w mózgu endorfiny, czyli hormony szczęścia. Jeżeli już śnisz, masz Ld musisz coś robić, w przeciwnym wypadku zaczynasz się budzić, a jeżeli nie możesz się obudzić, popadasz w panikę, w obłęd w końcu uświadamiasz sobie że jedynym sposobem na przebudzenie jest śmierć, można ją przyśpieszyć lub na nią zaczekać, tak więc Tomasz zdecydował się na nią zaczekać, w chwili której, się oswoił z tą myślą obudził się, w swoim statku kosmicznym, bo śnił że się urodził i był człowiekiem, lecz nie mógł się obudzić, z tego snu do momentu aż znalazł sposób na nudę, która tak mocno go dręczyła, tym lekarstwem była potrzeba działania
Go to the top of the page
 
+Quote Post
3 Stron V   1 2 3 >  
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
Bezimienny Wiatr
post 29.02.2016 - 01:26
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Rafale, jesteś niezwykły, pamiętaj o tym... wojna dopiero się zaczyna, będzie dobrze jak przekroczymy bariery energetycznego ograniczenia i staniemy się NIETYKALNI dla naszych oprawców, którzy podarowali nam obcy umysł. Dopóki się tego nie osiągnie, ciągle coś nas będzie w stanie zniszczyć i pozbawić sensu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nosołamacz
post 29.02.2016 - 16:09
Post #3


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


życie to nie system oparty na nieszczęściu. radzę poczytać o wadze zdarzeń, pozytywnych i negatywnych. zwłaszcza, które się szybciej utrwalaja i dlaczego. warto też czytając ta lektore zwrócić uwagę na to dlaczego dopiero 2000pln zrekompesuje stratę 1000pln.

przeciętny człowiek istnieje jedynie w statystykach.

skakanie w stylu yolo lub bruce lee ma się nijak do rzeczewistosci. (chodzi o regeneracje) jeśli się nie potrafi skakać to się nie powinno skakać. proste, logiczne, inteligenne.

zwierzęta mają świadomość, a odnośnie wolnej woli zapraszam do tematu pt. "wolna wola" i kontynuacji ciągłego gdybania.

"każdy kto doświadczył wyjścia z ciała wie[...]"
ja wyszedłem i jakoś łatwiej mi to powiązać z jakże przyziemnym stwierdzeniem "to wyobraźnia" a nie paranormalnym "nowe energetyczne struktury i srutututu"

odnośnie górki to kolejne złe porównanie. zbiegnij z górki (nie świadomie stawiając kroki) a zrozumiesz jak głupie to jest

serce nie zada NIGDY pytania, bo sterujesz nim TY, a konkretnie twój mózg.

LD i potrzeba ruchu xD tu gratuluje rozjebaled mnie do końca... więc skomentuje to tak...

bzdura, którą kładę na jednej półce z "w ld nie zobaczysz swojego lustrzanego odbicia" i zamykam szafę z napisem "farmazony"

odnośnie posiadania celu się absolutnie zgadzam, bo bezsensem jest tkwić w miejscu.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 02.03.2016 - 09:51
Post #4



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


(IMG:http://i63.tinypic.com/2mng4eq.jpg)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 02.03.2016 - 11:38
Post #5


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


To i ja chciałabym spisać swoje przemyślenia. Może dla równowagi tego co pisałam wcześniej, dam radę się rozpisać.

Zawsze dla mnie punktem wyjściowym, i końcowym staje się pewien początek. Bez życia. Bez spraw do załatwienia, bez pragnień do zrealizowania. bez bólu, smutku, zranień, ale i bez radości, spełnienia, miłości, zazdrości. Pusty stan - wyobraenie tego stanu, jako czegoś bez niczego co spotyka człowieka na Ziemi. Takie nic. Bez porównań, bez przywiązań, bo dlaczego od razu nic kojarzy się negatywnie?, nic to po prostu nic i tyle.

Takim moim punktem wyjściowym, bez góry i dołu, bez przestrzeni i czasu... ale czy napewno bez pragnień? Jedyne czego co zostaje w tym punkcie to pragnienie zmiany, czegoś, co... I nawet to cieżko określić. Zabawy? Zmiany takiej, która da wyraz i odpowiedź na pragnienie. Dopiero rodzące się pragnienie. O... jest pragnienie. to znaczy że nie jest to zupełnie NIC.

I w takim stanie łatwiej mi przeanalizować, jakie mam pragnienia swoje, jakie pożyczyłam od rodziców, ciotki, wujka, itp. Przez to że ktoś uważa to za dobrą "zabawę" nie oznacza, że też się w tym odnajdę i sprawi mi to satysfakcję na poziomie ducha.

I bardziej zagłębiam się w życie. Analizuję to co robię i powody dla których to robię. Jem, bo jestem głodna. Na pewno? Dopiero po tym jak zaczęłam ćwiczyć jogę, wsłuchałam się w pragnienia ciała, swojego ciała, zauważyłam na co mam ochotę i co chciałabym jeść i kiedy. Śpię, bo chce mi się spać. Tak? też niezupełnie... To na razie zostawię bez komentarza. Oddycham. Tak to pewne. Pewne? Nie śmiej się, nie jestem wariatką, że podważam coś, co inni przyjmują za pewnik. Wiele jest niezbadanych możliwości... i jest to w świecie przedstawiane jak cuda, dary od Boga. Coś niedostępnego, a tymczasem, to jest bliżej niż myślisz. Myślę. Tak, to pewne. Myślę. Dlatego jestem? Oj, dobra, nie to pytanie. Myślę.. ale tylko ja myślę? Mogę "słyszeć" jak ktoś iny myśli do nie?

I tak odkryłam inny świat, subtelniejszych energii. Istnieje. Nie znaczy to że zobaczysz to oczami. Nie musisz mi wierzyć, sam możesz odkryć podobny świat, który otacza ciebie.

Tylko, zaczyna brzmieć jak ostrzeżenie. No to nie, nie tak. Jeszcze raz. Przynajmniej ja, zauważyłam, że dopóki mam pragnienie przetrwania i kurczowo się tego trzymam, jakby ciało było jedynym, co mam, poczucie strachu zabarwia wszsytko czego dotknę na... coś co jest gorsze niż mogłoby być, bez tego strachu.

:]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Majin
post 02.03.2016 - 11:48
Post #6


Członek Rodziny
******
Grupa: Validating


Notatnik


MadziaKK!!!! Oddałaś w tym poście wszystko to co sama wyrazic nie potrafiłam! Wspaniale! ! O to chodzi! O bycie w niebycie, o istnienie naprawde...ale co jest prawda...po prostu bycie!
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nosołamacz
post 02.03.2016 - 18:15
Post #7


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pożeracz Chmur @ 02.03.2016 - 09:51) *

chuck noris nie czuje bólu, to ból czuje chucka norisa.

Edytowany: madzia taki stan wiele człowiekowi uświadamia, ale na dłuższy okres czasu jest destrukcyjny.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 02.03.2016 - 19:28
Post #8


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


(IMG:http://whyareyoustupid.com/wp-content/uploads/How-The-Quest-For-The-Meaning-Of-Life-Really-Ends-Funny-Picture.jpg)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 02.03.2016 - 19:43
Post #9



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


"The meaning of live is to give live a meaning".
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Lisk
post 02.03.2016 - 19:55
Post #10


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


(IMG:https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/88/f0/be/88f0be130c59467ff3ace763f2c1641b.jpg)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 02.03.2016 - 20:09
Post #11


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(nosołamacz @ 02.03.2016 - 18:15) *
chuck noris nie czuje bólu, to ból czuje chucka norisa.

Edytowany: madzia taki stan wiele człowiekowi uświadamia, ale na dłuższy okres czasu jest destrukcyjny.


Destrukcyjny?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nosołamacz
post 02.03.2016 - 21:33
Post #12


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


yhmy. wyobraź sobie skrajną odmiane takiego stanu, w którym na niczym ci nie zależy. to troche bardziej gdybanie, bo nawet oddychanie jest już zaspokajaniem takiej potrzeby.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 02.03.2016 - 23:21
Post #13


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(nosołamacz @ 02.03.2016 - 21:33) *
yhmy. wyobraź sobie skrajną odmiane takiego stanu, w którym na niczym ci nie zależy. to troche bardziej gdybanie, bo nawet oddychanie jest już zaspokajaniem takiej potrzeby.


No to akurat w tym stanie nie ma takiej możliwości, bo zawsze coś się znajdize atrakcyjnego do przeżycia. Dowodem jest to, że jeszcze nie umarłam :p

No i bardziej dołuje nastawienie ludzi i ich brak szacunku, po tym nie chce się żyć. A nie taki stan :]
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Sagle
post 02.03.2016 - 23:22
Post #14


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Bezpośrednio odpowiadając na pytanie w temacie, nie czytając waszych postów:
MY
Każdy ma i szuka swojej odpowiedzi na to pytanie. Ale bez obserwatora nie ma nic.
Pozdrawiam ;).
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nosołamacz
post 03.03.2016 - 00:37
Post #15


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(MadziaKK @ 02.03.2016 - 23:21) *
No to akurat w tym stanie nie ma takiej możliwości, bo zawsze coś się znajdize atrakcyjnego do przeżycia. Dowodem jest to, że jeszcze nie umarłam :p

No i bardziej dołuje nastawienie ludzi i ich brak szacunku, po tym nie chce się żyć. A nie taki stan :]

fakt, ludzki brak szacunku i zrozumienia to najgorsza zmora społeczna tego świata:(
ja nawet w astralu bym nie potrafił nie posiadać celu, chociaż widziałem ludzi którzy nawet tu go nie mają.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 03.03.2016 - 09:02
Post #16


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Najgorsza zmora dzięki której człowiek ma możliwość zrozumieć czym jest współczucie itd.

Co do celu to kiedyś go miałem...a teraz po prostu żyję bo wiem, że i tak zdarzy się to co ma się zdarzyć a tworzenie celu może przynieść rozczarowanie.

Chyba wiadomo co jest tu celem:)

(IMG:http://i.istockimg.com/file_thumbview_approve/66044087/5/stock-illustration-66044087-donkey-following-carrot.jpg)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nosołamacz
post 03.03.2016 - 09:31
Post #17


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


życie bez celu jest życiem straconym.

nie tworzenie celu jest rozczarowujace. równie dobrze można się w takim stanie zabić i czy to też miało się wydarzyć? mi w głowie swita tylko "może" ...hmm za mało w twoim życiu spontanicznej zmiany. stagnacja powoduje zwapnienie mózgu i w skrajnych przypadkach powoduje depresję, co przyczynia się do myśli samobójczych i krańcowo do śmierci.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 03.03.2016 - 10:31
Post #18


Dupa Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Nie kumasz...ja nie miałem celu być ogrodnikiem i spełniać się jako ogrodnik, rodzic...tak się wydarzyło i jest fajnie.

Jaki mam cel tworzyć? Za 10 lat chcę być zdrowy? Skąd mam wiedzieć co będzie jutro?

Tworzenie celu to zabawa w przyszłość. Nie ma sensu. Trzeba skupić się na tu i teraz bo to co się ma wydarzyć jest poza naszym wpływem.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
nosołamacz
post 03.03.2016 - 11:06
Post #19


Efekt Jojo
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


jesteś w błędzie. masz rodzinę, firmę, pewnie jakiś dom i samochód, chociaż czytałem tylko tyle twoich wpisów, by być pewnym pierwszych dwóch.
oba planowaleś, albo i nie. czy można to założyć rodzinę przypadkiem? tak, chociaż wątpię by w tym przypadku tak było, bo piszesz jak odpowiedzialny człowiek. firma, czy firmę można prowadzić przypadkiem? nie bardzo, ale mówisz, że kiedyś miałeś cel, więc to mogło być celem.
ale teraz nie ma w twoim życiu szaleństwa, bo musisz być odpowiedzialny człowiekiem. czasem warto zrobić sobie rodzinny wypad, nawet weekendowych. (wiem co to praca w sobotę ;) nawet taki mały wypad gdzieś niedaleko, może sprawić że poczujesz, że to ty kontrolujesz życie, a nie ono ciebie.
w takim wypadku jak "wszystko jest zaplanowane, więc po co starac?" popada się w dziwny stan odretwienia. niestety znów nie mam jak tego udowodnić xD
więc jeśli masz zamiar robić bitwę na argumenty, to ja sobie odpuszczam tą rozmowe :P bo nie ma argumentów za, ani przeciw bezwzględnie świadczących o wyższości jednej lub drugiej teorii. jest tylko wolność wyboru i spogladanie tam gdzie mi bardziej pasuje.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Pavveł
post 03.03.2016 - 13:36
Post #20



*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Zielu, mówisz że nie masz obecnie żadnego obranego celu, ale śmiem twierdzić, że masz - żyć tak jak teraz, doświadczając jak najpełniej to, co masz. Każdy ma jakiś cel. Niektórzy nie mają tego, co Ty, a też by tak chcieli i do tego dążą, a gdy to dostaną, to ich cel zmieni się na doświadczanie tego przez jakiś czas, a potem znów może ulec zmianie. I mowa tu zarówno o celach dlugodystansowych, jak i krotkodystansowych - takich jak wlasnie wyjście na miasto czy na piknik.

Madziu, czy ja dobrze zrozumiałem to, o czym piszesz, jako stan, gdzie odlaczasz się od przeszłych uwarunkowań i uwarunkowań zewnętrznych, uwarunkowań umysłu i zaczynasz kierować się wnętrzem, dusza, tym co czujesz? Jak tak, to jestem za :) Tzn może nie ze całkiem odłączyć się od przeszłości i umyslu, bo mogą stanowić cenne lekcje, doświadczenia i wspomnienia, ale trzeba myślę baczyć na to, by nie przejęło to nad nami kontroli i zaciemnilo teraźniejszość i nowy potencjał dla przyszłości ^^.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
MadziaKK
post 03.03.2016 - 13:59
Post #21


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Pożeracz Chmur @ 03.03.2016 - 13:36) *
Zielu, mówisz że nie masz obecnie żadnego obranego celu, ale śmiem twierdzić, że masz - żyć tak jak teraz, doświadczając jak najpełniej to, co masz. Każdy ma jakiś cel. Niektórzy nie mają tego, co Ty, a też by tak chcieli i do tego dążą, a gdy to dostaną, to ich cel zmieni się na doświadczanie tego przez jakiś czas, a potem znów może ulec zmianie. I mowa tu zarówno o celach dlugodystansowych, jak i krotkodystansowych - takich jak wlasnie wyjście na miasto czy na piknik.

Madziu, czy ja dobrze zrozumiałem to, o czym piszesz, jako stan, gdzie odlaczasz się od przeszłych uwarunkowań i uwarunkowań zewnętrznych, uwarunkowań umysłu i zaczynasz kierować się wnętrzem, dusza, tym co czujesz? Jak tak, to jestem za :) Tzn może nie ze całkiem odłączyć się od przeszłości i umyslu, bo mogą stanowić cenne lekcje, doświadczenia i wspomnienia, ale trzeba myślę baczyć na to, by nie przejęło to nad nami kontroli i zaciemnilo teraźniejszość i nowy potencjał dla przyszłości ^^.


Włąściwie coś w tym rodzaju.
Nie trzeba uważać, w tym stanie, nawet nie umysłu a świadomości, wszystko staje się przejrzyste, bez tracenia pamięci, ani świadomości tego, kim się jest w tym życiu. Wsystko jest, ale czyste i przejrzyste. Skąd, po co, dlaczego, kogo możesz spotkać i co naprawdę kryło się pod tym, co powiedział ten, a tamten. Wszsytko jak na dłoni. Jeśli tylko chce się takie rzeczy wiedziać. I jeśli są "dostępne" na tą chwilę.
Go to the top of the page
 
+Quote Post

3 Stron V   1 2 3 >
Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park