Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Cała Prawda O Oobe I Ld
Panix
post 27.03.2016 - 22:01
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 7
Dołączył: 08.03.2016
Nr użytkownika: 9861




Artykuł pochodzi ze strony:Link
Jestem ciekaw waszych opinii



Cała prawda o LD, OOBE poniżej. Nie dajcie się wciągać w takie praktyki. Zbadajcie samodzielnie ten temat, bądźcie krytyczni. Wielu ludzi zachęca do świadomego śnienia (LD), podróży astralnych czy też do wychodzenia z ciała (OOBE). Nikt nie wspomina o wadach takich praktyk i o ich pochodzeniu. Świat duchowy istnieje, tylko nie każdy zdaje sobie z tego sprawę. Osoby co rzekomo wychodzą z ciała lub świadomie śnią twierdzą, że widzą istoty duchowe. Robert Monroe który jest wzorcem dla wielu obenautów, sam nawet określił w jednym z wywiadów, że większość tych bytów może być niebezpieczna. Powtarza się wciąż ten sam schemat, najpierw te istoty odgrywają rolę przewodnika, są bardzo przyjazne człowiekowi, często dopiero później pokazują swoje oblicze. Te istoty to nic innego jak upadłe dusze (anioły), stąd też tak często pojawia się motyw aniołów w propagandzie New Age. Fantazyjne sny jakimi się fascynują ludzie, to tylko szatańska iluzja. Podczas nich możemy czuć min. powiew wiatru, smak a nawet doznania seksualne, niczym te z codziennej rzeczywistości, których nie doświadczymy podczas normalnego snu. Samo poczucie wyjścia z ciała to tylko mistyfikacja, nawet z opisów praktykantów można wywnioskować, że opisują tylko swoje złudzenie, wrażenie. Dusza tak naprawdę nie opuszcza ciała, po prostu umysł ulega stopniowemu zniewoleniu.

Uspokajają nowych fascynatów tym, że podczas każdego snu dusza naturalnie opuszcza ciało, ponoć uczestniczymy nawet nieświadomie w podróżach astralnych, albo to tylko wytwór umysłu. Niech się zdecydują, są to oczywiście brednie. Tak wyłącza się ludziom zdrowy rozsądek, aby ignorowali negatywne symptomy. Cytuje, aby każdy zrozumiał jak robi się ludziom wodę z mózgu: „Hipnagogi to stan mózgu na granicy jawy a snu, pierwsza faza snu – non-rapid eye movement sleep, w skrócie NREM1. Hipnagogi są formą halucynacji . Niektóre są tak realne, że można je pomylić z rzeczywistością. Doświadczasz ich każdej nocy, jednak zwykle tego nie pamiętasz, gdyż zbyt szybko tracisz świadomość. Mogą im towarzyszyć dziwne dźwięki, szepty, odgłosy oraz po zbyt długiej próbie utrzymania świadomości, @2012.„ Piękna `naukowa` definicja. Słowo klucz „paraliż senny„. Człowiek ma traktować wszystko jako wytwór umysłu. Właśnie tak zaczyna się próba wtargnięcia w sferę człowieka, od stanu mylonego z paraliżem sennym. Ludzie z głupim uśmiechem bagatelizują powtarzające się paraliże, poczucie dyskomfortu podczas zasypiania, uczucie niepokoju, częste wybudzenia czy uczucie, że ktoś jest przy nich. Mają wrażenie, że coś na nich „siedzi„ sprawiając im czasami ból, albo po prostu widzą to. Ignorują takie symptomy, ponieważ są uspokajani między innymi. przez fora internetowe. W dużym cudzysłowie ekspertów na ten temat. Często bardzo młodych. Takie powtarzające stany tłumaczone są tym, że umysł płata figle. Ludzie w tych czasach są mało krytyczni, wystarczy coś potwierdzić `naukowymi badaniami`, a ludzie przyjmują to jako pewnik. Oczywiście `kościoły` dla pozorów coś tam wspomną na ten temat, że to `zagrożenie duchowe` itp. Celowo robią to w beznadziejny, wręcz w komiczny sposób, żeby ludzie traktowali to jak mrzonki. Dlaczego? Ponieważ należą do jednej gałęzi propagandy. Ludzie poznają przez takie praktyki wiedzę z określonego tematu. Jeśli ktoś wierzył w istnienie Replikan, Szaraków czy innych przybyszów(nie ja to wymyślam), prowadzony jest przez „przewodników„ w tym temacie. Jeśli ktoś jest wierzący, to objawia mu się „Chrystus, Maryja, aniołowie„ itp. Morał jest oczywisty. Człowiek dostanie wiedzę z takiego tematu w jaki mógłby najszybciej uwierzyć. Banalnie łatwo ulec zniewoleniu, gdyż te realistyczne sny są fantazyjne, dużo lepsze jak szare życie przeciętnego człowieka. To jest główny czynnik, który przyciąga ludzi. Warto obserwować zachowanie nauczycieli takich praktyk. Najlepiej widać to po osobach, które lata spędziły w tej zabawie. Coś jest z tymi ludźmi nie tak, są odbici od rzeczywistości, mają zaburzenia osobowości.

Co jest ważne. Upadłe dusze nie mogą niewolić człowieka od tak, wina leży po stronie człowieka. Sam otwiera się na ich działanie, skutkiem mogą być zniewolenia, zamęt umysłu – objawy kojarzone z depresją, chorobą psychiczną. Kolejna prawidłowość, wielu z tych ludzi, miało problem w przeszłości z `używkami`. Nauka takie `zaburzenia` oczywiście reguluje zachwianiem poziomu serotoniny i stąd te niby pochodzą te wizje. Nie wspomina się też o ludziach, którzy pisząc prosto `zwariowali` od takich praktyk tj. robią nawet testy w której rzeczywistości się znajdują. Jest ich trochę, ale spokojnie można to też wytłumaczyć: `to są sporadyczne przypadki` czy `zależy od człowieka`. Praktykujący tak naprawdę stopniowo popadają w psychozę, stopniowo izolują się od ludzi. Wzrasta u nich poczucie dostępu do szerszej wiedzy, świadomości – wybujałe ego. Czują się bardziej uduchowieni niż inni ludzie, a są tacy co twierdzą, że odprowadzają dusze na tamtą stronę. Co lepsi podciągają pod te szatańskie wywody Ewangelię, uważają się za wybrańców Boga. Co tam, że coś dręczy po nocach człowieka, forum OOBE wspiera praktykantów dobrym słowem „zignoruj to, może to da Ci spokój„ i takie tam porady rodem z „Pani Domu„. Najgorsze jest to, że bawią się w to nawet dzieci, które oglądają nie tylko hard porno – gratulacje dla rodziców… ` `Promotorzy` takich praktyk nie czują się za nic odpowiedzialni, wręcz przeciwnie gorąco zachęcają do takich praktyk. Wmawiają ludziom, żeby pokonali strach, ignorowali ewentualne negatywne wizje, omany – jako wytwór naszego umysłu rzecz jasna. Najsłabszą sferą człowieka i łatwym celem ataku jest jego seksualność. Dlatego też wielu fascynatów bawi się w to tylko po to, aby w tej rzeczywistości spełniać fantazje seksualne. Jeśli ktoś ma rozum szybko się wycofa . Jeśli ktoś uważa się za wybrańca, automatycznie daje się niewolić, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Potem majaczą o Szarakach, Reptilaninach, Annunaki itp. Zanim ktoś zacznie się w to bawić, niech zbada dokładnie negatywne strony takich zabaw, to jest zdrowy rozsądek. Ewangelia wyraźnie ostrzega, że w czasach końca, wielu pobłądzi za zwodniczymi naukami. Wszelkiego rodzaju sekty, też zachęcają ludzi do takich praktyk, powrotu do „rodzimych„ bogów i wierzeń, albo zasłaniają się pretekstem zjednania się z Bogiem. Powołują się i wykorzystują fakt, że religie i kościoły to jedno wielkie odstępstwo względem Pisma Świętego. Mają rację, ale nie dajcie się zwieść. Działa to na zasadzie, przyganiał kocioł garnkowi, mówią na religie i kościoły, a sami zwodzą ludzi. Uczestniczą w tej szatańskiej propagandzie w takim samym stopniu. Wilki w owczej skórze, nic dodać nic ująć. Propaganda nigdy nie była tak silna, tylko głupiec nie widzi dokąd to wszystko zmierza. Dzisiaj już nie ma zasad, nawet dzieciom wciskają podteksty seksualne. Zacznijcie myśleć samodzielnie. Odkąd zaczęto robić podobizny Chrystusa, przypominały one zniewieściałego mężczyznę, a nawet transwestytę… Media, sztuka, kościoły toną w szyderstwach przeciwko człowiekowi co żył ponad 2000 tys. lat temu. Muszą nasuwać się oczywiste wnioski.

Kto i po co zadaje sobie tyle trudu, aby przekłamywać wizerunek osoby z której próbuje zrobić się zwykłego rebelianta? Niech każdy sobie odpowie. Dlatego nie szukajcie Boga w religiach, kościołach czy wymyślnych praktykach, ale w duchu i prawdzie. Prawda jest w Jego słowie, nie potrzebujecie `objaśniaczy`, poznanie jest łaską Stwórcy, więc oto proście. Nie wierzcie „fałszywym Mesjaszom„ i w ich zakłamane proroctwa. Bóg jest realny, zacznijcie Go tylko szukać. Nawracajcie się, bo żyjecie w specyficznych czasach tj. końca. Każdy to uzna w sercu Chrystusa za Zbawiciela, zostanie zachowany. Nie patrzcie na ten świat i ludzi, którzy przygotowali ludziom piekło, oni już są martwi… Jedynym pośrednikiem między nami a Bogiem jest Chrystus, o czym większość zapomina na rzecz tradycji swoich kościołów. Właśnie teraz macie na to czas, nie dajcie się zwodzić fałszywym pokojem.

2 Tm 4,03 „Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań- ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom.”
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi (1 - 20)
Andy16
post 27.03.2016 - 22:37
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 436
Dołączył: 07.02.2016
Skąd: Visby
Nr użytkownika: 9850




Nie rozumiem dlaczego zorientowanie się we śnie że to sen mogłoby być niebezpieczne. Nawet psycholog Ci to doradzi gdy powiesz że dręczą Cię złe sny - powie żebyś wypracował świadomy sen i sam pokierował swoim snem. A co do oobe, to większości ludzi na tej planecie przytrafiło się choć raz spontanicznie, czyli co? Wszyscy są we władzy szatana?
Profile CardPM
+Quote Post
MadziaKK
post 27.03.2016 - 23:04
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037




Taka cała prawda, jak wszystkie inne prawdy :-]
Profile CardPM
+Quote Post
Obserwator
post 27.03.2016 - 23:08
Post #4

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 107
Dołączył: 26.01.2014
Skąd: Zamość
Nr użytkownika: 9518




Standardowe katolickie pierdolenie. W oobe/ld itd chodzi o to by zachować trzeźwy umysł, bo od niego wszystko zależy, jeżeli uwierzysz w swoją bezsilność, to będziesz bezsilny. Wsio.

A tego typu artykułów, wpisów, tematów, filmików i ch wie czego jeszcze, było już pierdyliard.
Profile CardPM
+Quote Post
nosołamacz
post 28.03.2016 - 06:59
Post #5

Efekt Jojo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1244
Dołączył: 03.03.2013
Skąd: Dzicz...
Nr użytkownika: 9345




http://wiedzoholik.pl/co-wiara-w-boga-robi...giem-czlowieka/
kiedyś był tu wrzucony fajny temat. zacytuję.
CYTAT
W swoich rozważaniach pominę spontaniczne śnienie jakie uprawia większość z nas czyli sen który jest conocnym raportem stanu świadomości a którego najczęściej nie rozumiemy lub staramy się nie zrozumieć.O tym możecie Państwo przeczytać w artykule O snach Izabeli Ołdak.
Freud, Fromm, . . . . nie próbowali świadomej konfrontacji ze światem snu sterowanego przez Świadomość (jungowską nieświadomość zbiorową, jaźń)zakładając że jest wtórna wobec jawy.
Jung musiałby krytycznie spojrzeć na swoją koncepcję archetypów i przystać na to, że to nadrzędny archetyp i archetypy pozornie autonomicznie od Niego ?śnią? nas a nie my śnimy sny archetypowe.

Moje przemyślenia dotyczą snu kontrolowanego.

OBE , LD w mniejszym stopniu sen realny to taka , zdawałoby się niewinna sztuczka, jaką zdolna jest uczynić nasza ludzka świadomość związana z biologicznym mózgiem. W OBE/LD świadomość podróżnika zsynchronizowana z falami mózgowymi o dziennej częstotliwości beta (28-12 Hz) zostaje skoncentrowana do niewielkiego fragmentu mózgu , niejako lokalnie izolowana od reszt mózgu który w stanie relaksu zasypia, przechodzi w stan nieco niższy od alfa a wyższą od theta(9-7 Hz), fizjolodzy określają tę fazę jako sen REM. To poziom na którym mózg tworzy wizuale. Ta wyspa świadomości dziennej nie pozwala zapaść reszcie mózgu w stan snu, głębszy niż theta (7-4 Hz). W takim stanie współistnienia dwóch częstotliwości jednocześnie wydarzają się właśnie podróże OBE i LD . Dlatego fizjologia snu taki stan określa stanem dysocjacyjnym. Poczucie realności zdarzeń tam zachodzących nie jest żadnym dowodem na to że tak nie jest, ponieważ najzwyczajniej w świecie tak właśnie wygląda dysocjacja. Aby wyruszyć w dalszą podróż, zasnąć, musimy zasnąć całym mózgiem i stracić kontrolę umysłu nad bezpośrednią percepcją naszej Świadomości(Jung nazwał by ją jaźnią , nieświadomością indywidualną a na głębszych poziomach nieświadomością zbiorową). Lokalizacja tego dualizmu o którym wspomniałem wcześniej jako o przyczynie dysocjacji, tej intruzji stanu czuwania w mózg pogrążony w fazę REM, jest już dawno przez fizjologów określona. Ośrodkiem który powoduje tą dychotomię jest przede wszystkim skrzyżowanie skroniowo -ciemieniowe zlokalizowane w lewej półkuli mózgu - tej bardziej logicznej. Jest to miejsce, gdzie spotykają się płaty skroniowe i ciemieniowe (mniej więcej za lewym uchem). Odgrywa on ważną rolę, ponieważ odpowiada nie tylko za sen, ale również za postrzeganie świata i lokalizacji w przestrzeni naszego ciała. W moich snach badających strukturę mózgu odpowiedzialną za powstawanie OBE zauważyłem, że duże znaczenie dla jego powstawania ma lewy zakręt obręczy. Kiedy stymulujemy te rejony elektrycznie, czy za pomocą nagrań hemi-sync , chemicznie przy pomocy halucynogenów czy tak jak to robią obenauci na różne ?swoje? sposoby, prowadzi do jednego, do wytworzenia w mózgu dwóch częstotliwości jednocześnie. W Tybecie stan jaki w ten sposób osiągamy nazwano Bardo - pomiędzy. Powtórzę jeszcze raz .Ta lokalnie zwiększona częstotliwość nie pozwala pogrążyć się mózgowi w niższy stan falowy. Zejść do poziomu delta (3-o.5 Hz).Na poziom gdzie docierają do nas informacje jakie możemy pozyskać w czasie bardzo głębokich snów .Nie są to sny REM a sny dotyczące najgłębszych warstw Świadomości. Trudne do przypomnienia po obudzeniu, czasem są dostępne dopiero we śnie. Tak ,we śnie przypominają się nam najgłębsze sny jakie mieliśmy . Stąd podstawowym warunkiem takiej eksploracji jest zaśnięcie we śnie. I o tym poziomie opowiadamy propagując śnienie progresywne.

Poniżej granicy 5/6 czyli w obszarze niższych(1-5) warstw Świadomości nasza, świadomość bycia jednostką, utożsamia się przede wszystkim ze stanami zapamiętanymi z jawy ,odpowiednio je przetwarzając i korelując. Dopiero po przekroczeniu swoją percepcją tej Granicy zyskujemy właściwą identyfikację , poznajemy Co je Źródłem Świadomości indywidualnej. A jest nim świadomość poziomu atmanicznego (7).
Po śmierci ciała biologicznego część Świadomości skorelowana z niższymi warstwami (3-5) wpada w zamęt nie mogąc określić swojego źródła ponieważ pozostaje w iluzji jaką wygenerowała w zetknięciu ze światem fizycznym .Za życia lokalizowała owo Ją w umyśle fizycznym. Tymczasem po jego śmierci okazuje się że nadal owo Ja trwa. Dlatego właśnie powstaje koło karmy. Świadomość (1-5) szuka nowej siedziby w kolejnym ciele .Niższe warstwy Świadomości nie potrafią wyjść z zaklętego kręgu ciała kauzalnego. W snach progresywnych wyraźnie widać Granicę(5/6) i to że jest to kulista sfera zamykająca a właściwie kreująca ciała od 1do 5. To rodzaj zwierciadła , więzienia dla niższej części Świadomości. Do czego takie zakotwiczenie w ciele kauzalnym ?naszej? wyższej Świadomości jest potrzebne ? Odpowiedź na to znalazłem dopiero w szóstej księdze Krajobrazów.

W snach kiedy przekraczamy Granicę (5/6) ekran śnienia obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Jednak w sytuacji kiedy nie mamy do tego odpowiedniej kompetencji na owej granicy napotykamy coś co Wedy określiłyby jako Panów Karmy .Byty psychiczne które spychają nas z powrotem. Dochodzi do nadrealnej szamotaniny. O tym wspomina nawet Biblia opowiadając o walce Jakuba z Aniołem.
Na koniec tej tyrady zasygnalizuję temat który mnie najbardziej pasjonuje i to on był prawdziwym powodem dla którego zająłem się podróżowaniem we śnie.
Medytacja a właściwie kontemplacja jaką znamy w chrześcijaństwie pozwala dotrzeć do poziomu kauzalnego i utożsamić się z cierpiącym Jezusem . Nie pozwala przekroczyć jednak Granicy 5/6. Pomijam tu przypadki indywidualne ,przeżycia szczytowe takie jak wgląd mistyczny, akt strzelisty bo te nie mają nic wspólnego z narracją jakiejkolwiek religii i dotyczą mistyków w obrębie każdej z nich a nawet podróżujących we śnie czy głęboko medytujących.
Medytacja bezforemności i bezjaźniowości jaką proponuje wschód pozwala przekroczyć granicę 5/6 i dotrzeć do postrzegania na poziomie ciała buddycznego ale cały jej urok pryska kiedy zapytamy kto jest świadkiem bezjaźniowości. Inaczej ,skąd wiemy , kto pamięta, kto jest tego świadomy że to był stan bezforemny i bezjaźniowy.
Co prawda medytujący w ten sposób zaprzeczają zazwyczaj istnieniu Świadka - Obserwatora ale zaprzeczenie nosi cechy argumentacji logicznej zatem jest z poziomu mentalnego a czasem nawet tylko astralnego.

W śnieniu progresywnym znacznie pełniej niż we wglądzie mistycznym możemy zdać relację z tego czego doświadczyliśmy. Mistycy najczęściej mają trudności z jej werbalizacją. W śnieniu progresywnym istnieje wiele sposobów na zapamiętanie i doprecyzowanie wizji w ciągu kolejnych nocy. Istnieją sposoby na stworzenie mapy podróży jaką odbyliśmy przy pomocy ?wleczonego świadka?. Techniki pozwalającej przekazywać wizję z poziomu na poziom aż do warstwy Świadomości w której będzie ona przystępna dla naszego ludzkiego zrozumienia i zapamiętania.

Wiele osób przypomina sobie że w dzieciństwie miało umiejętność pozostawania w OBE a teraz po chwilowym odzyskaniu świadomości w OBE albo LD wyrzuca je na jawę. Przyczyną jest atawistyczność zdolności osiągania OBE ,to umiejętność którą zazwyczaj tracimy wraz z wczesną fazą rozwojową jaką jest wczesne dzieciństwo. Owa umiejętność ułatwia dostosowanie do świata jawy w jakim dziecko się stopniowo zanurza .Aborygeni nazywają to zjawisko ,w sensie ewolucji zbiorowej świadomości ,wyjściem ze Świata Wielkiego Snu.
Jest jednak pewna grupa ludzi którzy zachowują tę umiejętność , u których ?kurtyna? przetrwała , często są to dyslektycy czyli osoby które mają pewien rodzaj psychicznej nie synchroniczności pomiędzy powszechnie stosowanymi regułami jakie ustala społeczeństwo,(np. gramatycznymi) a swoją zdolnością ich stosowania. Często są to osoby będące psychopatami w różnym stopniu nasilenia objawów , ponieważ tak naprawdę obydwie przypadłości poza stopniem przejawiania się i obszarem swojego nieprzystosowania niewiele różnią się u swoich podstaw. Są osobami niedojrzałymi, a może raczej trwale niezdolnymi do tworzenia typowych dojrzałych więzi społecznych mimo swojego wieku, rozwijającymi przystosowawczo różne formy maskowania własnej psychicznej rzeczywistości.
Dlatego ci którzy zostali obdarzeni taką naturalną skłonnością powinni szczególnie unikać celowego wywoływania tych stanów. Tym bardziej że faza drżenia ciała jaka pojawia się po uprzestrzennieniu obrazu pod zamkniętymi powiekami, kiedy to staramy się wywołać OBE celowo, jest tak naprawdę autogennym wywołaniem stanu okołopadaczkowego w płacie skroniowym mózgu.
Stąd już niedaleko do pojawienia się syndromu osobowości interyktalnej, zespołu Geschwinda czyli oglądania Boga twarzą w twarz i słyszenia jego głosu nakazującego wielkie dzieła, czyli padaczki skroniowej z aurami ekstatycznymi.

Reasumując, najrozsądniej jest śnić w sposób progresywny gdzie sen współgra z poziomem rozwoju naszej świadomości a nie jest gwałcony z chęci przeżycia ciekawych przygód w astralu.


na szybko jeszcze dodam, że przeprowadzono badania nad "pozytywnym myśleniem" w połączeniu z dietą i stwierdzono, że kobiety, które pozytywnie myślały były dużo szczęśliwsze (nie chudły) ,ale kobiety, które myślały negatywnie były nieszczęśliwe i (schudły) i wiekszość z nich nie miała efektu jojo.
Profile CardPM
+Quote Post
MadziaKK
post 28.03.2016 - 11:14
Post #6

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037




A cudowne ozdrowienia? Życie bez pokarmu a na świetle słonecznym? 20 minutowe oddychanie pod wodą? - wszystko wiara i energetyczne zdolności człowieka. Jak to się mówi wiara czyni cuda. Ale nie chodzi tutaj o wiarę w coś, żeby komuś, lub czemuś oddać stery naszego życia, zdrowia, ale o to, żeby wzbudzić uczucie, które przenosi góry. Ot i cała filozofia.

Tyle, że człowiek na Ziemi sam się "zesłał" i chyba by się zwyczajnie zanudził na śmierć, żeby nie skomplikował sobie życia.
Profile CardPM
+Quote Post
nosołamacz
post 28.03.2016 - 11:25
Post #7

Efekt Jojo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1244
Dołączył: 03.03.2013
Skąd: Dzicz...
Nr użytkownika: 9345




mylisz się "cuda" nie istnieją. Istnieją tylko ludzkie możliwości, których nie jesteśmy do końca zdolni zbadać. ludzki umysł potrafi czynić cuda, a nie "wiara" w coś lub kogoś...

20min oddychanie pod wodą? chciałbym to zobaczyć, bo na "tlenie" człowiek nie wytrzyuje chyba (15min?) link?
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 28.03.2016 - 11:31
Post #8

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Zawodowi plywacy wstrzymuja oddech na 5-8 minut a rekord to 20 minut.
Profile CardPM
+Quote Post
Andy16
post 28.03.2016 - 11:39
Post #9

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 436
Dołączył: 07.02.2016
Skąd: Visby
Nr użytkownika: 9850




Panix, ale co do ludzi, to miałeś rację. Niektórzy to kompletne świry. Wystarczy wspomnieć Darka Sugiera. Ale inni też. Gadają co chwilę coś innego, jakby myśleli że zmieniają rzeczywistość i znajdują się co chwilę w innym alternatywnym świecie. Jak mówią, to nigdy nie wiadomo co jest prawdą, a gdzie bawią się w aktora. Nie będę wymieniać z nicków, ale co najmniej trzy takie osoby mi przychodzą na myśl. Ja też zresztą jestem psychopatką :)
Profile CardPM
+Quote Post
Andy16
post 28.03.2016 - 11:44
Post #10

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 436
Dołączył: 07.02.2016
Skąd: Visby
Nr użytkownika: 9850




Ale prawda jest też taka że niektórzy to pijacy i ćpuny i takie zachowanie to wina używek, a nie oobe. Kto nie ćpa tutaj marychy, ten jest w mniejszości.
Profile CardPM
+Quote Post
Se7en
post 28.03.2016 - 11:50
Post #11

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 347
Dołączył: 17.08.2014
Nr użytkownika: 9631




Zgodzę się z większością o czym pisze autor, tylko nie wiem co satanistycznego może być we śnie. Autor pisze, że oobe nie istnieje, a sen jest czymś naturalnym to co w tym może być satanistycznego. Oobe nie ma ale kontakt w śnie (wytworze naszej wyobraźni) z satanistycznymi bytami jest. Od człowieka będzie zależało co tam będzie robić. Powiem więcej idąc tokiem myślenia autora nie odpowiedzialne było by nie świadome śnienie bo nie mamy kontroli nad nami. Popełniamy grzechy czy możemy wchodzi w kontakty z satanistycznymi istotami czy z upadłymi aniołami, a tak mamy możliwość wyboru.
Profile CardPM
+Quote Post
nosołamacz
post 28.03.2016 - 11:57
Post #12

Efekt Jojo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1244
Dołączył: 03.03.2013
Skąd: Dzicz...
Nr użytkownika: 9345




CYTAT(Se7en @ 28.03.2016 - 11:50) *
Zgodzę się z większością o czym pisze autor, tylko nie wiem co satanistycznego może być we śnie. Autor pisze, że oobe nie istnieje, a sen jest czymś naturalnym to co w tym może być satanistycznego. Oobe nie ma ale kontakt w śnie (wytworze naszej wyobraźni) z satanistycznymi bytami jest. Od człowieka będzie zależało co tam będzie robić. Powiem więcej idąc tokiem myślenia autora nie odpowiedzialne było by nie świadome śnienie bo nie mamy kontroli nad nami. Popełniamy grzechy czy możemy wchodzi w kontakty z satanistycznymi istotami czy z upadłymi aniołami, a tak mamy możliwość wyboru.

fanatyzm robi z ludzkiego mózgu taką sieczke, że nie szukaj u fanatyka logiki. A może i jest logika. logiczna tylko dla niego?

zielu mój rekord to 1:30 nie nadaje się na pływaka ;P
Profile CardPM
+Quote Post
Andy16
post 28.03.2016 - 12:43
Post #13

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 436
Dołączył: 07.02.2016
Skąd: Visby
Nr użytkownika: 9850




Oglądałam ostatnio taki program. Umiejętności społeczne wykształciły się dopiero na pewnym etapie ewolucji. "Nasz" mózg zaczął się kształtować właśnie pod tym kątem. Ale nie wszystkich. Jak to bywa, jeden jest bardziej utalentowany w jakiejś dziedzinie, bo ma lepiej rozwinięte obszary mózgu, które za to odpowiadają. I teraz jak ktoś jest taki super społeczny, to kosztem innych rzeczy. Wszyscy wielcy uczeni nie byli towarzyskimi ekstrawertykami. Maria Skłodowska Curie praktycznie w ogóle nie okazywała uczuć. Był taki eksperyment w tym programie. Ludzie mieli wykorzystać swoje umiejętności społeczne do różnych celów i co się okazywało? Że większość nie miała problemu żeby zdobyć wspólne zdjęcie na portal społecznościowy, ale problem pojawiał się kiedy prosili o 10 dolarów. Wniosek? Dzisiaj już umiejętności społeczne nie pomagają przetrwać w taki sposób jak kiedyś i lepiej mieć inne umiejętności bo tego przysłowiowego 10 dolarów i tak nie zdobędziesz a na osobę z fotki za miesiąc nie będziesz mógł patrzeć.
Profile CardPM
+Quote Post
nosołamacz
post 28.03.2016 - 12:48
Post #14

Efekt Jojo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1244
Dołączył: 03.03.2013
Skąd: Dzicz...
Nr użytkownika: 9345




neokorteks- to obszar mózgu, który jest najbardziej ludzki.

Profile CardPM
+Quote Post
Andy16
post 28.03.2016 - 12:52
Post #15

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 436
Dołączył: 07.02.2016
Skąd: Visby
Nr użytkownika: 9850




ALe do czego zmierzam... Natura uznała że umiejętności społeczne będą nam / są nam bardziej potrzebne niż inne i na tym się skupiła, puszczając ewolucję w tę stronę. Co dzisiaj okazuje się być zonkiem. Ale na szczęście mózgi socjopatów nie dały się nabrać i zamiast bezużytecznych zdolności, mają inne :)
Profile CardPM
+Quote Post
nosołamacz
post 28.03.2016 - 13:05
Post #16

Efekt Jojo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1244
Dołączył: 03.03.2013
Skąd: Dzicz...
Nr użytkownika: 9345




racja zdolności społeczne były ważne kiedyś teraz są inne bardziej przydatne.
Profile CardPM
+Quote Post
MadziaKK
post 28.03.2016 - 13:09
Post #17

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 563
Dołączył: 10.09.2007
Skąd: Ełk
Nr użytkownika: 2037




CYTAT(nosołamacz @ 28.03.2016 - 12:25) *
mylisz się "cuda" nie istnieją. Istnieją tylko ludzkie możliwości, których nie jesteśmy do końca zdolni zbadać. ludzki umysł potrafi czynić cuda, a nie "wiara" w coś lub kogoś...

20min oddychanie pod wodą? chciałbym to zobaczyć, bo na "tlenie" człowiek nie wytrzyuje chyba (15min?) link?


Jakoś niedawno, była informacja w mediach o cudownym ocaleniu chłpca, który przeżył właśnie około 20 minut pod wodą. Jeśli chciałbyś przykładów, ok... ja też jestem leniwa ;p poszukiwacze pereł wytrzymują i ciśnienie i bardzo długi czas pod wodą, co było w jakimś programie w tv. No niestety z mojego lenistwa linków tobie nie poszukam :p

CYTAT(Andy16 @ 28.03.2016 - 13:52) *
ALe do czego zmierzam... Natura uznała że umiejętności społeczne będą nam / są nam bardziej potrzebne niż inne i na tym się skupiła, puszczając ewolucję w tę stronę. Co dzisiaj okazuje się być zonkiem. Ale na szczęście mózgi socjopatów nie dały się nabrać i zamiast bezużytecznych zdolności, mają inne :)


Andy, natura nie "puszcza" ewolucji, nie ma takiej możliwości, nie ma bytu, który zrobiłby to za człowieka. Tylko składowa tego, jakie są duchowe pragnienia ludzi daje taki świat, w takim jest i jakim będzie. Jak będzie ;)
Profile CardPM
+Quote Post
DonBuziallo
post 28.03.2016 - 13:45
Post #18

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 234
Dołączył: 03.08.2012
Nr użytkownika: 9039




Artykuł zamieszczony przez Panix'a, jest w zasadzie kolejnym zdewociałym bełkotem, zaściankowego systemu wierzeń i przekonań, który ma za wszelką cenę obalić każdą inną Prawdę, niż tą którą na siłę wpaja większości z Nas, każdy "wioskowy czarownik" pod postacią Plebana w czarnej sukience.
>Zachowania takie, wmawianie Watykańskiej propagandy że:
Prawda nr.1 - Twój ksiądz, to Twój zwierzchnik, pan i władca Twojej parafii, eminencja, dostojnik, ostoja Twojego ciała i duszy, masz mu się kłaniać w pas i za wszelkie sakramenty słono Płacić, a po Twojej śmierci za Twój grób na cmentarzu ma dalej płacić Twoja rodzina, bo inaczej Cię zaorzą.
Prawda nr.2 - Masz ślepo wierzyć w książkę którą nazywają "Biblią", która została skrzętnie ocenzurowana i zmanipulowana, spisana podczas tajnego zgromadzenia tzw."biskupów" podczas Soboru Nicejskiego, pozbawiona wielu, wielu niewygodnych kościołowi prawd-tekstów spisanych przez apostołów, świadków życia Jezusa, relacji mieszkańców tamtego okresu i długo po nim.
Prawda nr.3 - Nie istnieją inne "Prawdy" (w tym o świecie astralnym) niż te, które wygłasza codziennie przez "moralny megafon" Twój ksiądz!, który w dodatku obelżywie nazywa z ambony Nas wszystkich Laikatem.

>uważam za usilną próbę ogłupiania, destabilizowania, oraz negowania wszystkich innych aspektów życia duchowego człowieka, jego egzystencji w wielowymiarowości poza światem fizycznym, równocześnie zaprzeczając istnieniu sfer poza cielesnych, relacjom podróżników astralnych, uznając to wszystko za karuzelę biochemiczną mózgu, halucynacje, wytwory przemęczonych umysłów, reprodukcję własnych pragnień, lęków i fobii, aż do ataków na świadectwo śmierci klinicznej i istnienie świata dusz.

Ale równocześnie jestem w stanie zrozumieć, że jest to tylko hipokryzja i egocentryzm osób, które świadomie nie doświadczyły egzystencji życia poza fizycznego, które raczej poprzez swoje zawężenie wizji istnienia, nigdy nie doświadczą połączenia z wyższą jaźnią i pamięcią duszy.

Postarajmy się być wyrozumiali dla Panix'a, ponieważ jest tutaj nowicjuszem i prawdopodobnie dopiero kształtuje swój wielo-światopogląd, rozpoczynając przygodę z OOBE.
Choć moglibyśmy również wziąć kontrast na to że jest klonem.
Profile CardPM
+Quote Post
Zielarz Gajowy
post 28.03.2016 - 14:31
Post #19

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Ty tak nie atakuj ksiezy bo bez nich pis nigdy by nie rzadzil. Dla pisu rydzyk to mega wazna persona i dla ciebie donbuzialo pewnie tez. Pis bez wsparcia kosciola to jak auto bez silnika.
Profile CardPM
+Quote Post
DonBuziallo
post 28.03.2016 - 14:52
Post #20

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 234
Dołączył: 03.08.2012
Nr użytkownika: 9039




CYTAT(Zielarz Gajowy)
Ty tak nie atakuj ksiezy bo bez nich pis nigdy by nie rzadzil. Dla pisu rydzyk to mega wazna persona i dla ciebie donbuzialo pewnie tez. Pis bez wsparcia kosciola to jak auto bez silnika.

Nie wypowiadaj się w moim imieniu. Pomimo tego iż, PiS mocno stoi filarem przy wierze, nie czyni to z niego niewolnika Kościołu.
Polityka toczy się własnym torem.
Zwracam Ci uwagę, za wpis o polityce w niewłaściwym temacie.
Profile CardPM
+Quote Post
nosołamacz
post 28.03.2016 - 15:22
Post #21

Efekt Jojo
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1244
Dołączył: 03.03.2013
Skąd: Dzicz...
Nr użytkownika: 9345




CYTAT(MadziaKK @ 28.03.2016 - 13:09) *
Jakoś niedawno, była informacja w mediach o cudownym ocaleniu chłpca, który przeżył właśnie około 20 minut pod wodą. Jeśli chciałbyś przykładów, ok... ja też jestem leniwa ;p poszukiwacze pereł wytrzymują i ciśnienie i bardzo długi czas pod wodą, co było w jakimś programie w tv. No niestety z mojego lenistwa linków tobie nie poszukam :p



Andy, natura nie "puszcza" ewolucji, nie ma takiej możliwości, nie ma bytu, który zrobiłby to za człowieka. Tylko składowa tego, jakie są duchowe pragnienia ludzi daje taki świat, w takim jest i jakim będzie. Jak będzie ;)

słyszałem, dlatego mówie, że jest taka możliwość. i nie tylko wytrzymał pod lodem 20min ON SIE ZAHIBERNOWAŁ (tak jak chomik) niestety nie potrafi tego kontrolować, ale epicko odkrył swoją "zdolność"...
chciał uratować brata, a sam mało co nie przypłacił tego życiem. 20min POD LODEM :D
hibernacja, "widzenie" słuchem, ogromna odporność na zimno(Wim Hof), niezwykła siła (przekraczająca ludzkie możliwości) wszystko jest możliwe gdy sie "nauczysz"
a ile jest "cicych" ludzi ze zdolnościami? to tylko kilku. ludzie mają możliwości, które kryją sie w mózgu, a nie w "świątyni"
Profile CardPM
+Quote Post

Go to the top of the page
Start new topic