Czy Umysł To Tylko Mózg ? (ang.) |
|
|
|
 |
Odpowiedzi
(1 - 19)
obenautka
|
23.10.2016 - 15:25
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168

|
Przede wszystkim zle sie wyrazilam w pierwszym poscie. Powinnam napisac, ze swiadomosc zyje rowniez a moze przede wszystkim poza mozgiem i cialem. To znaczy, ze tu i teraz moja swiadomosc jest we mnie-gdzie dokladnie? Nie wiem... Wiem jednak, ze po smierci JA zostaje. Cialo jest mi niepotrzebne choc musze w nim zyc. Ogranicza mnie i w zyciu bym na to nie wpadla gdybym nie doswiadczyla obe. CYTAT(Zielarz Gajowy @ 23.10.2016 - 15:11)  Moim zdaniem swiadomosc zyje poza mozgiem i reszta ciala.
"Jak to więc jest, że na Ziemi wykształciły się gatunki organizmów wywołujących zmiany w świadomości? W jaki sposób rośliny i grzyby rozwinęły w sobie biochemiczne sekwencje pozwalające na głębokie psychodeliczne wojaże ? Ja tez moge zadac Tobie podobne pytanie. Jak to sie stalo, ze na Ziemi wyksztalcil sie czlowiek wywolujacy odmienne stany swiadomosci bez uzywania psychodelikow? Moja odpowiedz na pytanie Twoje i moje brzmi jednakowo : Nie wiem.
|
|
|
|
|
|
Rokinon
|
23.10.2016 - 18:01
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 8246
Dołączył: 07.03.2010
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7813

|
CYTAT(obenautka @ 23.10.2016 - 16:25)  Przede wszystkim zle sie wyrazilam w pierwszym poscie. Powinnam napisac, ze swiadomosc zyje rowniez a moze przede wszystkim poza mozgiem i cialem. To znaczy, ze tu i teraz moja swiadomosc jest we mnie-gdzie dokladnie? Nie wiem... Wiem jednak, ze po smierci JA zostaje. Cialo jest mi niepotrzebne choc musze w nim zyc. Ogranicza mnie i w zyciu bym na to nie wpadla gdybym nie doswiadczyla obe.
Ja tez moge zadac Tobie podobne pytanie. Jak to sie stalo, ze na Ziemi wyksztalcil sie czlowiek wywolujacy odmienne stany swiadomosci bez uzywania psychodelikow? Moja odpowiedz na pytanie Twoje i moje brzmi jednakowo : Nie wiem. Podoba mi się ewolucja tego wątku. Począwszy od wykładu człowieka Wschodu, który sugeruje rozmontowanie "JA", tak by nie musiało istnieć ani "tu" ani poza mózgiem i ciałem, aż do konstatacji człowieka Zachodu: " Hurra, "JA" jest niezniszczalne!:)(IMG: https://3b0ad08da0832cf37cf5-435f6e4c96078b01f281ebf62986b022.ssl.cf3.rackcdn.com/articles/content/How-old-is-my-cat-in-human-years_0af22fe2-0f4a-4b24-821f-695be0d18cee.jpg)
|
|
|
|
|
|
Lisk
|
23.10.2016 - 20:30
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696

|
CYTAT(obenautka @ 23.10.2016 - 16:25)  Przede wszystkim zle sie wyrazilam w pierwszym poscie. Powinnam napisac, ze swiadomosc zyje rowniez a moze przede wszystkim poza mozgiem i cialem. To znaczy, ze tu i teraz moja swiadomosc jest we mnie-gdzie dokladnie? Nie wiem... Wiem jednak, ze po smierci JA zostaje. Cialo jest mi niepotrzebne choc musze w nim zyc. Ogranicza mnie i w zyciu bym na to nie wpadla gdybym nie doswiadczyla obe. Nom świadomość jest wszędzie, ale ja czyli ego po śmierci zaczyna się rozpadać (sama informacja nie znika, to co znika to utożsamianie się z ego), bo ego jest wytworem materialnego umysłu. Prawdopodobnie ego, umysł, mózg i układ nerwowy jest filtrem świadomości - blokuje informacje które z perspektywy życia biologicznego są zbędne. "Zastanawiając się nad swoim przeżyciem, muszę się zgodzić z wybitnym filozofem z Cambridge, dr C. D. Broadem, że uczynilibyśmy dobrze rozważając poważniej niż dotąd wysuniętą przez Bergsona teorię pamięci i spostrzegania zmysłowego. Sugerował on, że funkcją mózgu, układu nerwowego i organów zmysłowych jest przede wszystkim eliminacja, a nie tworzenie. Każdy człowiek jest w każdym momencie zdolny pamiętać wszystko, co mu się przydarzyło i spostrzegać wszystko, co się dzieje gdziekolwiek we wszechświecie. Funkcją mózgu oraz układu nerwowego jest chronienie nas przed przytłaczającym, mogącym przyprawić o dezorientację wpływem tej masy w głównej mierze bezużytecznej i nieistotnej wiedzy poprzez wyłączenie większości z tego, co w przeciwnym razie nieustanie spostrzegalibyśmy i zapamiętywali oraz pozostawienie tylko bardzo małego i szczególnego wycinka, który miałby praktyczne znaczenie. Zgodnie z tą teorią, każdy z nas jest potencjalnie Wolnym Umysłem. Ale w tym stopniu, w jakim jesteśmy zwierzętami, naszym celem jest przetrwanie za każdą cenę. Aby umożliwić przetrwanie biologiczne, Wolny Umysł musi ulec transformacji za pośrednictwem redukującego zaworu mózgu i układu nerwowego. Skutkiem tej redukcji jest ledwie sączący się bezwartościowy strumyczek takiej świadomości, która pozwala zachować życie na powierzchni danej nam planety. W celu formułowania i wyrażania treści zredukowanej świadomości, człowiek wynalazł oraz nieskończenie rozbudował systemy symboli i zawarte w nich filozofie, które nazywamy językiem. Każda jednostka jest zarazem beneficjentem i ofiarą tradycji językowej, w jakiej się rodzi - beneficjentem o tyle, o ile język otwiera dostęp do nagromadzonych zapisów doświadczeń innych ludzi, ofiarą o tyle, o ile utwierdza ją w przekonaniu, że zredukowana świadomość jest jedyną świadomością - i zniekształca jej poczucie rzeczywistości, tak iż jest aż nazbyt skłonna brać swe koncepcje za dane, swe słowa za rzeczywiste zjawiska. To, co w języku religijnym nazywamy "tym światem", jest wszechświatem zredukowanej świadomości, wyrażanej oraz, nie da się tego ukryć, spetryfikowanej przez język. Różne "inne światy", z którymi ludzie, co prawda w niekonsekwentny sposób, nawiązują kontakt to różnorodne elementy pełnej świadomości przynależnej Wolnemu Umysłowi. Większość ludzi, przez większą część czasu dysponuje jedynie wiedzą o tym, co przedostaje się przez redukujący zawór i jest konsekrowane jako autentyczna rzeczywistość przez lokalny język. Niektórzy jednak ludzie zdają się rodzić z takiego rodzaju układem, który pozwala okpić redukujący zawór. U innych dochodzi do powstawania okresowych układów tego rodzaju, czy to spontanicznie, czy w wyniku świadomych "ćwiczeń duchowych", hipnozy, albo środków narkotycznych. Przez te stałe lub okresowe układy nie przechodzi spostrzeganie "wszystkiego, co się dzieje gdziekolwiek we wszechświecie (układ bowiem nie znosi działania redukującego zaworu, nadal filtrującego pełną treść Wolnego Umysłu), niemniej przepływa spostrzeganie czegoś dodatkowego, przede wszystkim zaś czegoś odmiennego od starannie wybranego ze względów utylitarnych materiału, który nasze zawężone, jednostkowe umysły biorą za pełny lub co najmniej wystarczający obraz rzeczywistości. Gdy Wolny Umysł przesącza się przez nieszczelny już zawór, zaczynają się pojawiać rozmaite biologicznie bezużyteczne zjawiska. Czasem występują przypadki spostrzegania pozazmysłowego. Inni ludzie odkrywają świat wizyjnego piękna. Jeszcze innym Wolny Umysł odsłoni wspaniałość, nieskończoną wartość i sens nagiej egzystencji danego, nie podlegającemu konceptualizacji zdarzenia. W końcowej fazie wyzbycia się ego pojawia się "niejasna wiedza", że wszystko jest we wszystkim, że wszystko jest w rzeczywistości każdym poszczególnym istnieniem. O ile mi wiadomo, tak dalece może się skończony umysł zbliżyć do "spostrzegania wszystkiego, co ma miejsce gdziekolwiek we wszechświecie." - Aldous Huxley, Drzwi percepcji
|
|
|
|
|
|
Lisk
|
23.10.2016 - 22:04
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696

|
CYTAT(astrologos @ 23.10.2016 - 22:35)  Oczywiście,że zostaje, OBEE doświadczamy , jako "ja" ze świadomością życia na ziemi. Gdybyśmy mieli "rozpadać się" poza ciałem podczas OOBE, to forum nigdy by nie powstało. Nom tak, co nie zmienia faktu że po śmierci "ja/ego" zaczyna się "rozpadać". Podczas oobe świadomość dalej w pewnym stopniu jest powiązana z materialnym umysłem ("srebrna lina"), a po śmierci już nie. "Z relacji Roberta Monroe wyłania się następujący obraz: - świadomość naprawdę opuszcza ciało - istnieje połączenie między ciałem fizycznym a astralnym (nazywane srebrną liną), które przekazuje wrażenia z ciała fizycznego (dźwięki, dotyk) do świadomości - dzięki powiązaniu duszy z ciałem "srebrną liną”, powrót do ciała nie sprawia problemów - ciało astralne jest zasilane energią z ciała fizycznego, każda próba obudzenia ciała fizycznego kończy się powrotem ciała astralnego do ciała fizycznego"OOBE to nie to samo co śmierć.
|
|
|
|
|
|
obenautka
|
24.10.2016 - 07:52
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 216
Dołączył: 16.09.2012
Nr użytkownika: 9168

|
Na pewno swiadomosc opuszcza cialo- to wiem z wlasnego doswiadczenia i nie sa to moje wyobrazenia albo sen poniewaz niejednokrotnie juz uzyskalam w POZA odpowiedzi ktorych nikt nie mial prawa znac. Wszystkie byly bezbledne.
Na dowod istnienia magicznej nici moge podac przyklad kiedy cofnelo mnie do ciala gdy nie posluchalam drugiego ostrzezenia by do niego wrocic.
Piszac o tym, ze JA zostaje mialam oczywiscie na mysli, ze JA zostaje po smierci. W przypadku obe zawsze czuje to samo: powrot do ciala jak do wiezienia. Bardzo wyraznie czuje z jednej strony radosc ktora przepelnia mnie jeszcze dlugo po powrocie a zdrugiej strony przygnebienie bo musze wracac "do siebie" - do calej tablicy ogranicznikow. Nie czujecie opuszczajac cialo, ze jest ono wylacznie mieszkaniem dla waszej swiadomosci? Ja tak czuje dlatego mysle, ze mimo braku ciala mozna zyc, i miec sie duzo lepiej niz w nim. Uwielbiam swoje cialo- tu sie nic nie zmienilo, wiec to nie tak, ze wracam do niego niechetnie bo go nie lubie.
Intuicyjnie czuje, ze jestem tu chwilowo, a swiadomosc to pewnie jakas energia dlatego istnieje w calym ciele a nie w mozgu czy jeszcze gdzies bo przeciez jesli opuszcza to cale cialo. Moze tak a moze nie. Ktos z was napisal, ze po smierci nasze JA zaczyna sie rozpadac, szczerze w to watpie. Jaki sens mialoby wtedy to wszystko? eee nie wierze :)
|
|
|
|
|
|
Lisk
|
25.10.2016 - 23:30
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696

|
CYTAT(obenautka @ 24.10.2016 - 08:52)  Na pewno swiadomosc opuszcza cialo- to wiem z wlasnego doswiadczenia i nie sa to moje wyobrazenia albo sen poniewaz niejednokrotnie juz uzyskalam w POZA odpowiedzi ktorych nikt nie mial prawa znac. Wszystkie byly bezbledne.
Piszac o tym, ze JA zostaje mialam oczywiscie na mysli, ze JA zostaje po smierci.
Intuicyjnie czuje, ze jestem tu chwilowo, a swiadomosc to pewnie jakas energia dlatego istnieje w calym ciele a nie w mozgu czy jeszcze gdzies bo przeciez jesli opuszcza to cale cialo. Moze tak a moze nie. Ktos z was napisal, ze po smierci nasze JA zaczyna sie rozpadac, szczerze w to watpie. Jaki sens mialoby wtedy to wszystko? eee nie wierze :) Świadomość nie musi opuszczać ciała bo świadomość jest wszędzie. To tak jakby kropla, czy fala mówiła, że opuszcza ocean. Kropla może poczuć, że tak naprawdę jest częścią fali, tak samo fala może poczuć, że jest częścią oceanu, ale to nie znaczy, że fala opuściła ocean, i tak samo jest z oobe. Jedyne co zostaje po śmierci to informacja którą zebrało Ja, a nie samo Ja. Jeśli intuicyjnie czujesz że jesteś tu chwilowo tzn. że intuicyjnie wiesz że twoje Ja jest tu chwilowo, a nie świadomość - Ja to nie świadomość, Ja jest tylko "filtrem" świadomości. Świadomość jest istnieniem, a nie energią - to wszystkie formy energii są wytworem świadomości. Ja po śmierci zaczyna się rozpadać, i nie ma w tym nic dziwnego. Tak samo jak aktor który odgrywa jakąś rolę, po zejściu ze sceny przestaje się utożsamiać z odgrywaną rolą. Dusza jest właśnie jak ten aktor, a Ja to tylko jedna z wielu odgrywanych ról. Tylko szalenic mógłby się utożsamiać z odgrywaną rolą - i takim szaleńcem jest ja, czyli ego. Często mówimy, moja dusza to, moja dusza tamto - moja = Ja. Dusza nie należy do Ja, to Ja należy do duszy. "Słowo "ja" zawiera największy fałsz i najgłębszą prawdę, zależnie od tego, jak się go używa. W znaczeniu tradycyjnym jest nie tylko jednym z wyrazów używanych w naszej mowie najczęściej (wraz ze związanymi z nim słowami "mnie", "mój", "moje"), ale też jednym z najbardziej wprowadzających w błąd. Jego zwykłe rozumienie jest symbolem podstawowego fałszu, mylnej interpretacji tego, kim naprawdę jesteś, iluzorycznego poczucia tożsamości. Jest odzwierciedleniem ego. Owo złudne poczucie ja jest tym, co Albert Einstein - doświadczający głębokiego wglądu nie tylko w sferę czasu i przestrzeni, ale także w naturę człowieka - nazwał "wzrokową iluzją świadomości" . Iluzoryczne ja staje się następnie podstawą dalszych interpretacji - lub raczej błędnych interpretacji - rzeczywistości, wszystkich procesów myślowych, interakcji i związków. Twoja rzeczywistość staje się odbiciem pierwotnej iluzji. Ale jest i dobra wiadomość: gdy zrozumiesz, że to iluzja, wówczas ona zniknie. Jej dostrzeżenie będzie jej końcem. Trwa ona nadal, jeśli bierzesz ją za rzeczywistość. Kiedy widzisz, kim nie jesteś, wtedy prawda o tym, kim jesteś, odkrywa się sama. Tak właśnie się stanie, gdy powoli i dokładnie będziesz czytać ten rozdział i następny, traktują one bowiem o mechanizmie działania fałszywego ja, które nazywamy ego. A zatem jaka jest jego natura? To, o czym zwykle myślisz, używając słowa "ja", nie odnosi się do tego, kim rzeczywiście jesteś. Wskutek potężnego aktu uproszczenia, nieskończony bezkres tego, kim jesteś, miesza się z dźwiękiem wytworzonym przez struny głosowe albo z powstającą w twym umyśle formą myślową "ja" oraz z tym wszystkim, z czym owo "ja" się utożsamiło." - Eckhart Tolle, Nowa ziemia
|
|
|
|
|
|
Lisk
|
25.10.2016 - 23:48
|
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
      
Postów: 1755
Dołączył: 11.12.2014
Nr użytkownika: 9696

|
CYTAT(klucznik @ 25.10.2016 - 08:45)  Mamy poczucie że jesteśmy czymś oddzielnym duszą czymś odrębnym. Choc to prawda na pewnym poziomie swiadomości. Ale prawda jest taka że wszystko nie istnieje jest iluzją. CYTAT(obenautka @ 25.10.2016 - 13:58)  Sporo o tym kiedys czytalam. Niewiele rzeczy nie potrafie sobie wyobrazic i ta jest wlasnie jedna z tych niewielu :) Nom tak, ale to nie znaczy że istnienie nie istnieje, wręcz przeciwnie wszytko istnieje. Iluzja to z definicji zła interpretacja istnienia, a nie coś co nie istnieje. Iluzja rzeczywistości to nic innego jak podział na ja i wszystko inne - i to ten podział jest iluzją. Jeżeli myślisz, że "ja" dalej trwa po śmierci, to się nie dziwie że nie potrafisz sobie tego wyobrazić :(
|
|
|
|
|
|

|
 |
|