Po co się tym przejmować. W razie czego rano wybudzi cię budzik, żona, mama itp. Z resztą utrzymanie fazy jest trudniejsze niż się na początku wydaje. I początkowe OBE to z reguły kilkuminutowe historie.
Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 81
Dołączył: 17.09.2006
Nr użytkownika: 82
Powiem wam, że wracanie to najmniejszy problem. Zazwyczaj mnie wraca nawet nie wiem kiedy i bez mojej zgody tak po prostu w ciągu sekundy jestem w ciele. Czesciej zdaza sie urwanie filmu.
Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
Postów: 340
Dołączył: 08.08.2007
Nr użytkownika: 1735
Eee... Przytoczę jeszcze raz twoją wypowiedź...
CYTAT(dragon1 @ 22.09.2007 - 08:53)
Żeby wracanie było takie proste jak wychodzenie to byłoby zaje**cie.
"WRACANIE BYŁO TAK PROSTE JAK WYCHODZENIE" Wnioskuję z TEJ wypowiedzi, że dla ciebie wychodzenie jest łatwiejsze niż powracanie... Sory to trochę głupie, że ci to wypominam, ale nie mogłem się powstrzymać ;)... Pozdro.
Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691
Aaaa :P Pomyliło mi sie, mam dzisiaj jakis zły dzien... ;P Chciałem napisać że fajnie by było jakby wychodzenie z ciała było takie proste jak wracanie do niego... ;D