|
|
22.02.2017 - 13:08
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Przeżycie największego szoku Darka S. w scenie z obcięciem ucha w ogrodzie oliwnym i jej analogia z wydostającą się parą wodną z ucha ochroniarza chcącego pojmać Anastazję kluczem do zrobienia kolejnego kroku w podnoszeniu swoich wibracji i zrozumienia scalenia duchowego największych narodów słowian.
"?O Boże! To przecież rota! I to od kogo? Od samego JEZUSA! Co z nią zrobić? Skrzynie się otwiera, a kulę? Może połknąć lub włożyć do brzucha?? JEZUS podchodzi bliżej i bez słów mówi: ??połóż na dłoni...? Posłusznie wykonuję zalecenie. Mija sekunda i widzę jak na środku prawej dłoni, tuż pod rotą, coś się uchyla, jakby zastawka, spust podobny do ust. I oto złota kula wielkości małego jabłka, swobodnie wpływa do ręki. Rozświetla się jak mocna żarówka. Powoli sunie wzdłuż ramienia, kierując się w górę. Dochodzi do barku i, plum!, wpada do klatki piersiowej. W mojej głowie rozlega się ciche kliknięcie i oto jestem w środku akcji roty: ?Ciepła noc. Śródziemnomorski klimat. Pagórkowaty, kamienisty teren porośnięty drzewami oliwkowymi. Gdzieś w oddali widać blask pochodni. To nasze tajne miejsce spotkań, z dala od ludzi. Często tu przebywamy. Blisko mnie z prawej strony stoi JEZUS. Jestem Jego wiernym uczniem. Kocham Go i nie odstępuję na krok. Z tyłu za nami są inni uczniowie. Coś wisi w powietrzu, coś się wydarzy. Atmosfera się zepsuła? ?Czuję, że jestem sobą jak i mną z bardzo odległej przeszłości. Mam wymieszaną świadomość siebie obecnego i dawnego. Wiem również, że to rota z białego telefonu od JEZUSA, ale wszystko jest tak realne, że zatracam się w niej i zaczynam odgrywać przeszłe zdarzenia, zupełnie jakbym się przeniósł w czasie. ?Dawne ja? staje się aktorem, a ?ja obecne? przeżywa. Jestem zarówno obserwatorem jak i uczestnikiem zdarzenia, a wszystko to w pierwszej osobie. Nie widzę siebie z boku, tylko jestem w ciele dawnego mnie? ?Przed nami zakapturzona niska postać z mocno odstającymi uszami. Nawet przez kaptur widać, jak sterczą. Wyczuwam, że to podwładny i prawa ręka tego, który stoi obok niego. Ten drugi zaś to wysokiej rangi kapłan, prokurator lub ktoś taki. Jest wyższy od zakapturzonego o głowę i lepiej ubrany. Za nimi ogonek ludzi. Widzę wszystko jak przez sen a jednocześnie to takie realne? JEZUS zakazał nosić broń, ale ja lubię mieć coś przy sobie ? stary nawyk. Mam swój miecz bez pochwy, można go dyskretnie ukryć i łatwo wydobyć. Trzymam go pod szatą, dłoń zaciska się na rękojeści. ?Dlaczego jestem mańkutem?? ? odzywa się obecne ja. ?Przecież w realu jestem praworęczny...?. ?Ciachnę go przez łeb, to mu obetnę te jego odstające uszy. Krzywdy mu wielkiej nie zrobię. Nie chcę go zabić, tylko nastraszyć, może reszta ucieknie, sprawy się ułożą. No jak mu odstają! Trudno, jak coś pójdzie nie tak i mnie zabiją, będę bohaterem. Dobra okazja. JEZUS uczył o pokoju, ale czy w takiej sytuacji postąpię źle? Posłuchać JEZUSA i tak bez walki? Trudno, najwyżej mnie ochrzani, nie pierwszy raz?. Błyskawicznie unoszę wysoko w górę uzbrojoną w miecz lewą rękę i ześlizgującym ruchem, opuszczam go w dół, tnę ciasno przy czaszce. Zakapturzona postać traci prawe ucho? Klik! Gwałtownie ląduję w ciele. ?Szok!?" *(cytat z "Reportaże św. Piotra" Darek Sugier - sedno praktyki: 4+1 koncentracja-przyśnięcie z podkoszulkiem na oczach) ---------------------------------------------------------------------------------- "Dwóch silnych mężczyzn z obstawy zaszło Anastazję od tyłu. Nie wiadomo, z czyjego rozkazu działali. Szefa ochrony, czy też wszystko było zaplanowane wcześniej? Wymienili spojrzenia i jednocześnie złapali Anastazję za ręce. Zrobili to profesjonalnie, choć z pewną obawą. Mocno trzymali ją za ręce niczym pojmanego ptaka za rozpostarte skrzydła. Krępy szef ochrony wystąpił do przodu i stanął obok Borysa Moisiejewicza. Na twarzy Anastazji nie malował się nawet ślad strachu. Nie patrzyła już na nas. Schyliła odrobinę głowę ku ziemi, jej powieki były opuszczone, ukrywały spojrzenie. Zaczęła mówić, już nie podnosząc oczu, ale jak przedtem spokojnie i z dobrocią w głosie: ? Nie stosujcie, proszę, przemocy, to niebezpieczne. ? Dla kogo? ? ochryple spytał szef ochrony. ? Dla was. A mi też będzie przykro. Borys Moisiejewicz, usiłując powstrzymać może strach, a może zdenerwowanie, spytał: ? Czy może nam pani sprawić fizyczny ból, wykorzystując zdolności, których nie posiada człowiek? ? Jestem człowiekiem. Człowiekiem jak wszyscy, lecz zaczynam się niepokoić. Niepokój może sprawić, że stanie się coś, czego się nie chce. ? Co na przykład? ? Materia... Komórki... Atomy... Jądro atomu... Chaotycznie poruszające się cząsteczki jądra... Wiecie przecież o nich. Jeśli wyraźnie i dokładnie je sobie wyobrazić, zobaczyć, poznać, wyjąć z jądra w wyobraźni choćby jedną chaotycznie poruszającą się cząstkę, wówczas z materią dzieje się, dzieje się... Odwróciła głowę w bok, odrobinę podniosła powieki i zaczęła patrzeć na leżący na ziemi kamień. Kamień zaczął rozpadać się na oddzielne cząsteczki i szybko zamienił się w kupkę piasku. Następnie skierowała skoncentrowane, przymrużone spojrzenie na szefa ochrony. Z kącika lewego ucha zaczęła wydostawać się para. Chrząstka ucha milimetr po milimetrze zaczęła znikać i nagle stojący obok młody ochroniarz z pobladłą ze strachu twarzą chwycił pistolet. Zrobił to mechanicznie, nie myśląc. Szybko skierował pistolet w stronę Anastazji i wystrzelił w nią cały magazynek. Z pewnością u każdego z nas w tym momencie myśli mknęły bardzo szybko i zaszło zjawisko, które zdarzało się żołnierzom podczas wojny. Gdy byli w ekstremalnych warunkach, widzieli lecący pocisk lub kulę. I chociaż lecą one ze swoją zwykłą prędkością, z powodu przyspieszenia myśli i wyostrzenia percepcji widziane są jako lecące powoli. Widziałem, jak jedna za drugą lecą z pistoletu w Anastazję kule, wystrzelone przez bladego ochroniarza. Pierwsza kula lecąca ku głowie Anastazji drasnęła jej skro?. Następne nie dolatywały do niej, ale w locie rozsypywały się w pył jak kamień, na który wcześniej popatrzyła. Wszyscy staliśmy dosłownie jak zamurowani. Staliśmy i patrzyliśmy, jak spod chustki po policzku Anastazji powoli spływa stróżka krwi. Ochroniarze, trzymający Anastazję za ręce, na odgłos wystrzałów odsunęli się od niej, ale rąk nie puścili. Trzymali ją w żelaznym uścisku i ciągnęli każdy w swoją stronę. I nagle po ziemi wokół nas zaczęła rozprzestrzeniać się niebieskawa poświata. Schodziła z góry, nasilając się. Zaczarowała nas swoją błogością, pozbawiając możliwości mówienia i poruszania się. W głuchej ciszy, która nastała, zabrzmiały słowa Anastazji: ? Puśćcie, proszę, moje ręce. Mogę nie zdążyć." *(cytat z "Przestrzeń miłości" Władimir Megre - sedno praktyki: boskie - możnaby rzec jednokęsowe, głównie surowo-roślinne - odżywianie się we własnej ok. 1-hektarowej przestrzeni miłości) |
|
|
|
![]() |
23.02.2017 - 07:01
Post
#2
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
FAjny ten cytat Darka, pachnie autentyzmem
|
|
|
|
23.02.2017 - 08:25
Post
#3
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Typowy fantazmat OOBE. Z naszego punktu widzenia to czysty kretynizm ale nie wykluczone,że nie wszędzie konieczne jest posługiwanie się rozsądkiem. Być może zdrowy rozum w niektórych miejscach do oznaka debilizmu.
|
|
|
|
23.02.2017 - 11:10
Post
#4
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W takich jak to nazwales fantazjach (tu mozna polemizowac czy to fantazje) istotne jest jak autor tych doswiadczen je zinterpretuje. Pewnie jest tu wiele symboliki, ktora tylko darek moze rozminic. Zwlaszcza jak tych doswiadczen ma wiele. Dla wszystkich innych to czysty fantazmat (fajne slowo:-) z ktorego malo wynika bo niby co?
Jak odroznic typowy fantazmat oobe od prawdziwego doswiadczenia oobe? Jest w ogole taki podzial w oobe? Jak sen zwykly i sen swiadomy? Przeciez do astrala wychodzi sie swiadomie. |
|
|
|
23.02.2017 - 14:36
Post
#5
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
W takich jak to nazwales fantazjach (tu mozna polemizowac czy to fantazje) istotne jest jak autor tych doswiadczen je zinterpretuje. Pewnie jest tu wiele symboliki, ktora tylko darek moze rozminic. Zwlaszcza jak tych doswiadczen ma wiele. Dla wszystkich innych to czysty fantazmat (fajne slowo:-) z ktorego malo wynika bo niby co? Jak odroznic typowy fantazmat oobe od prawdziwego doswiadczenia oobe? Jest w ogole taki podzial w oobe? Jak sen zwykly i sen swiadomy? Przeciez do astrala wychodzi sie swiadomie. Nie ma czegoś takiego , jak prawdziwe doświadczenie OOBE, z reguły jest to mieszanka: fantazji, podróży astralnych, snu, wytworów umysłu , być może mentalnych tripów świadomości - najlepszy przykład to powyższy opis. Do tego całego bigosu należy dodać interpretatora osoby, która doświadcza OOBE. To, co jeszcze postrzegam w tym bigosie, to jakieś pierwotne, zmieszane stany magazynowe, śmietnik nieświadomości, zepchnięte treści. Nie dziwmy się zatem,że nikt, włączając w to D.S, nie ma pojęcia co się tu dzieje. |
|
|
|
23.02.2017 - 15:30
Post
#6
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Jeżeli założymy, że doświadczenie życia fizycznego jest prawdziwe to wyjście ciałem astralnym do świata astralnego też jest prawdziwe.
Wiadomo, że opuszczamy ciało. Po opuszczeniu wiadomo, gdzie się znajdujemy i wiemy, że nasze ciało fizyczne śpi. Jest pełna świadomość zatem nie rozumiem dlaczego jest to nie prawdziwe. |
|
|
|
23.02.2017 - 16:09
Post
#7
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Jeżeli założymy, że doświadczenie życia fizycznego jest prawdziwe to wyjście ciałem astralnym do świata astralnego też jest prawdziwe. Wiadomo, że opuszczamy ciało. Po opuszczeniu wiadomo, gdzie się znajdujemy i wiemy, że nasze ciało fizyczne śpi. Jest pełna świadomość zatem nie rozumiem dlaczego jest to nie prawdziwe. To tylko Twoje doświadczenie i Twoja interpretacja. Nie rozumiem, po co mieszasz do tego inne osoby. Dlaczego nie wypowiadasz się wyłącznie w swoim imieniu? |
|
|
|
23.02.2017 - 16:13
Post
#8
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT Widziałem, jak jedna za drugą lecą z pistoletu w Anastazję kule, wystrzelone przez bladego ochroniarza. Pierwsza kula lecąca ku głowie Anastazji drasnęła jej skro?. Następne nie dolatywały do niej, ale w locie rozsypywały się w pył jak kamień, na który wcześniej popatrzyła. Ruski matrix. |
|
|
|
25.02.2017 - 13:14
Post
#9
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Czy przezycia sa prawdziwe w obe? haha, znowu stare dyskusje. W obe jest roznie, zalezy od poziomu wieloswiata w jakim sie podrozuje. W etreyku jest prawdziwie , tyle ze malo co sie postrzega to i fantazja odgrywa malow nim role. W eteryku odczuwam przestrzen calym polem, wiedzac gdzie sie kto znajduje, jakbym byl w wodzie, odczuwajac dobrze w ktorym miejscu wrzucono wielki kamien. TAm ruch naciska na mnie. Co widze a roznie, czasami przebijaja mi sie mgly a czasami choc w eteryku to otwieram astralne oczy i widze dodatkowo myslokszatlty. Czesc z nich robiesam a czesc powstala wczesniej, wytworzona przez ludzi. cialo odczuwam dosyc ciezkawo, . W astralu , to wiadomo robi sie leko, szybciutko, zaskakujac obrazami. W mentalu jest slepo dla mnie, mam bardzuiej myslowe patrzenie. Potem wyzej jakos sie gubie i robi sie tylko myslowo i nie wiem gdzie jestem ani w czym , bo jakos mgliscie i jasno. I co powiedziec, ze to nieprawdziwe, cza jak tam. ze to zmagania z umyslem z fantazja? haha.
Dla kazdego podroznika inaczej bo jest w podrozy gdzie indziej. A wiec uogulnianie to zwykle pitolenie, gaworzenie cieniasa. Darek dobrze lata, jak malo kto. 2 RAzy podlecial do mnie gdy bylem w fizyku, pogadalismy choc ja w ciele on poza,- potwierdzilo sie, powiedzial co robilem choc nie porownywalismy dokladnie tresci naszej rozmowy. zreszta tez znam mocarne duchy, wielgasne olbrzymy duchowe, nie mowia kim sa ,ale sa, ich moc sie odczuwa w ich mozliwosciach , ich swietlistosci i umiejetnosci . Ucza ludzi od srodka. MYsle ze DAro gada z takimi, zreszta jak i wielu ludzi. Pozdro |
|
|
|
26.02.2017 - 01:30
Post
#10
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Czy przezycia sa prawdziwe w obe? haha, znowu stare dyskusje. W obe jest roznie, zalezy od poziomu wieloswiata w jakim sie podrozuje. W etreyku jest prawdziwie , tyle ze malo co sie postrzega to i fantazja odgrywa malow nim role. W eteryku odczuwam przestrzen calym polem, wiedzac gdzie sie kto znajduje, jakbym byl w wodzie, odczuwajac dobrze w ktorym miejscu wrzucono wielki kamien. TAm ruch naciska na mnie. Co widze a roznie, czasami przebijaja mi sie mgly a czasami choc w eteryku to otwieram astralne oczy i widze dodatkowo myslokszatlty. Czesc z nich robiesam a czesc powstala wczesniej, wytworzona przez ludzi. cialo odczuwam dosyc ciezkawo, . W astralu , to wiadomo robi sie leko, szybciutko, zaskakujac obrazami. W mentalu jest slepo dla mnie, mam bardzuiej myslowe patrzenie. Potem wyzej jakos sie gubie i robi sie tylko myslowo i nie wiem gdzie jestem ani w czym , bo jakos mgliscie i jasno. I co powiedziec, ze to nieprawdziwe, cza jak tam. ze to zmagania z umyslem z fantazja? haha. Dla kazdego podroznika inaczej bo jest w podrozy gdzie indziej. A wiec uogulnianie to zwykle pitolenie, gaworzenie cieniasa. Darek dobrze lata, jak malo kto. 2 RAzy podlecial do mnie gdy bylem w fizyku, pogadalismy choc ja w ciele on poza,- potwierdzilo sie, powiedzial co robilem choc nie porownywalismy dokladnie tresci naszej rozmowy. zreszta tez znam mocarne duchy, wielgasne olbrzymy duchowe, nie mowia kim sa ,ale sa, ich moc sie odczuwa w ich mozliwosciach , ich swietlistosci i umiejetnosci . Ucza ludzi od srodka. MYsle ze DAro gada z takimi, zreszta jak i wielu ludzi. Pozdro Tutaj chyba nie chodziło o to, czy doświadczenia D.S są prawdziwe ale o ich jakość. Klasycznie, OOBE powinno dotyczyć "wyjścia poza ciało" czyli sytuację np. opuszczenia ciała podczas operacji ( obserwowanie, co się dzieje na sali lub w pobliżu, podróże R.Monroe do sąsiadów itd.) Natomiast , rota od Jezusa, to nic innego, jak moherowa fantazja.Nie mam osobistego doświadczenia w tych sprawach ale intuicja podpowiada mi,że na wysokich poziomach energetycznych nie używa się (prymitywnej) komunikacji ( nie jest ona potrzebna). Dysonans wytwarza tutaj tytuł wątku sugerujący "drogę ku boskiej błogości". |
|
|
|
26.02.2017 - 02:48
Post
#11
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
jestes za ktyryczny na Darusa, jak dla mnie , Ze sie nie uzywa? Darek taki jest, lubi nisko energetyczne opisy:))))))))))). Zreszta, z tymi wysoko energetycznymi to nie tak latwo, bo co wtedy opisywac? istoty lubia wyrazne roty,z zejsciem do dolnych poziomow, w ktorych sie twardo wizualizuje. Dobrze jest potrafic we wszystkich poziomach dzialac, tyle ze to naszemu gatunkowi bez szczeczegolnyego wysilku nie jest dane za zacia. Zreszta fragment ten jest wyciety z jednego opisu a chodzi w watku o boska blogosc.Jak dla mnie to im dalej od ciala tym mozna intensywneij odczuc ta blogosc. Ale tak pisze sobie tylko bez wiekszego zastanowienia:)) Pozdro dzialacze
A jeszcze. Do mojej mamy na starosc schodzilo swiatlo ze starego obrazu Jezusa z obraz. troche sie podsmiewalem az samemu mi wlazlo, tyle ze wlazlo od srodka. Mama nie miala za bardzo czasu ani doswiadczenia obserwowac tak dokladnie a, ze w czasie modlitwy przed obrazem Jezusa, dostrajala sie do duchowego poziomu, no coz. Dowiedziala sie pewnie dopiero o tym po smierci, ze bez obrazu tez sie daje. 7 lat po smierci ja spotkalem, przyszla odmlodzona w moherowym berecie, az sie ubawilem tym dowcipem |
|
|
|
26.02.2017 - 18:05
Post
#12
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tutaj chyba nie chodziło o to, czy doświadczenia D.S są prawdziwe ale o ich jakość. Klasycznie, OOBE powinno dotyczyć "wyjścia poza ciało" czyli sytuację np. opuszczenia ciała podczas operacji ( obserwowanie, co się dzieje na sali lub w pobliżu, podróże R.Monroe do sąsiadów itd.) Według mnie OOBE dotyczy wszelkich sytuacji, w których postrzegam otoczenie (czy jakikolwiek obiekt) nie będąc świadoma ciała fizycznego. Pisząc, że nie jestem świadoma ciała, mam na myśli, iż w danym momencie nie koncentruję się na fizycznych doznaniach zmysłowych. Moja świadomość znajduje się wszędzie, w żadnym więc wypadku nie opuszcza ciała fizycznego. Zmienia się jedynie punkt zogniskowania mojej uwagi. Wrażenie "opuszczania ciała" jest zatem jedynie iluzją wykreowaną przez mózg. |
|
|
|
26.02.2017 - 18:32
Post
#13
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Wrażenie "opuszczania ciała" jest zatem jedynie iluzją wykreowaną przez mózg.
No, ale jest to przynajmniej świadoma iluzja bo puszczasz ciało świadomie. Teraz życie fizyczne to średnio świadoma iluzja bo żyjesz teraz i wiesz dlaczego, poco? Co było przyczyną, że się tu pojawiłaś w tym czasie? Powracając z astrala do fizyka wiesz gdzie byłaś i gdzie wracasz. Jak umrzesz to wiesz gdzie będziesz i dlaczego później w następnym życiu tak jak tym mało pamiętasz z poprzedniego życia? |
|
|
|
26.02.2017 - 19:06
Post
#14
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wrażenie "opuszczania ciała" jest zatem jedynie iluzją wykreowaną przez mózg. No, ale jest to przynajmniej świadoma iluzja bo puszczasz ciało świadomie. Teraz życie fizyczne to średnio świadoma iluzja bo żyjesz teraz i wiesz dlaczego, poco? Co było przyczyną, że się tu pojawiłaś w tym czasie? Powracając z astrala do fizyka wiesz gdzie byłaś i gdzie wracasz. Jak umrzesz to wiesz gdzie będziesz i dlaczego później w następnym życiu tak jak tym mało pamiętasz z poprzedniego życia? Przybyłam tu, aby badać cudowność istnienia w iluzji oddzielenia. Z poprzedniego życia pamiętam dość sporo, ale na tyle mało, że nie zakłóca mi to czystości odbioru chwili obecnej. |
|
|
|
27.02.2017 - 02:51
Post
#15
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Według mnie OOBE dotyczy wszelkich sytuacji, w których postrzegam otoczenie (czy jakikolwiek obiekt) nie będąc świadoma ciała fizycznego. Pisząc, że nie jestem świadoma ciała, mam na myśli, iż w danym momencie nie koncentruję się na fizycznych doznaniach zmysłowych. Moja świadomość znajduje się wszędzie, w żadnym więc wypadku nie opuszcza ciała fizycznego. Zmienia się jedynie punkt zogniskowania mojej uwagi. Wrażenie "opuszczania ciała" jest zatem jedynie iluzją wykreowaną przez mózg. Tak, to oczywiste. Błędnie interpretujesz termin OOBE. Out Of Body Expierience - czyli poza ciałem ale w relacji z obiektywnym światem zewnętrznym czyli fizycznym a nie dowolnym, wewnętrznym. Klasyczne OOBE miewał R. Monroe. Prawdopodobnie chodzi tu dosłownie o projekcję eteryczną lub (i) mentalną. |
|
|
|
27.02.2017 - 07:05
Post
#16
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Tak, to oczywiste. Błędnie interpretujesz termin OOBE. Out Of Body Expierience - czyli poza ciałem ale w relacji z obiektywnym światem zewnętrznym czyli fizycznym a nie dowolnym, wewnętrznym. Klasyczne OOBE miewał R. Monroe. Prawdopodobnie chodzi tu dosłownie o projekcję eteryczną lub (i) mentalną. Moja interpretacja jest najmojsza. |
|
|
|
28.02.2017 - 11:20
Post
#17
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie mam żadnych dowodów na to, że istnieje jakiś obiektywny świat zewnętrzny.
|
|
|
|
01.03.2017 - 16:55
Post
#18
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Niedługo piąteczek, piweczka...Ty wyskoczysz na dyskotekę. Wiosnę już czuć. Tylko się cieszyć.
|
|
|
|
01.03.2017 - 17:10
Post
#19
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
|
|
|
|
01.03.2017 - 18:24
Post
#20
|
|
|
Dupa Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Prędzej wyskoczę z ciała niż na dyskotekę. Tam ludzie piją alkohol i ogólnie panuje bardzo niski poziom świadomości. Paskudne wibracje. Fuj. Nie musisz nigdzie chodzić. Na ziemi żyjesz, gdzie panują niskie wibracje. Gwałty, wojny, mordy...wiesz ile każdego dnia jest gwałconych kobiet i dzieci na ziemi? Nie przeszkadza Ci to jednak być ponad tym? Pewnie tak samo byłoby na dyskotece. Prawdziwa medytacja to bycie medytacją bez względu gdzie się przebywa. |
|
|
|
01.03.2017 - 19:56
Post
#21
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Nie musisz nigdzie chodzić. Na ziemi żyjesz, gdzie panują niskie wibracje. Gwałty, wojny, mordy...wiesz ile każdego dnia jest gwałconych kobiet i dzieci na ziemi? Nie przeszkadza Ci to jednak być ponad tym? Pewnie tak samo byłoby na dyskotece. Prawdziwa medytacja to bycie medytacją bez względu gdzie się przebywa. Trzy lata temu wybrałam się do klubu, pierwszy i ostatni raz w życiu. Chciałam zobaczyć, jak to jest. Ludzie się upili, tłukły się naczynia od drinków, muzyka mi się nie podobała, mimo to próbowałam tańczyć. Zainteresował się mną jakiś chłopak, mocno wstawiony. Nasz dialog wyglądał następująco: - Co lubisz robić? - Nic. - Czym się interesujesz? - Nie wiem. Oczywiście poszczególne kwestie zostały kilkakrotnie powtórzone, ze względu na ogromny hałas. Koleś ewidentnie dążył do fizycznego kontaktu. Niestety, kompletnie nie rozumiał mojej fascynacji pustką, nicością, niedziałaniem i niebytem. Od tamtej pory unikam takich miejsc. Raczej nie spotkam w nich bratniej duszy. |
|
|
|
![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |