Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 29
Dołączył: 23.09.2007
Skąd: Wrocław
Nr użytkownika: 2130
Od kilku nocy budzę się z wyraźnymi wibracjami w prawym nadgarstku ale na tym koniec. Mimo starań nie udaje mi się pobudzić ich , przenieść na inne części ciała. Teraz, kiedy się zdarzają powraca do mnie wrażenie , jakie miałem w dzieciństwie. miałem je bardzo często. Dopiero teraz zdałem sobie z tego sprawę. Czy ktoś wie jak się "dopracować" wibracji prowadzących do wyjścia ? Qrde, nic nie pomaga... co mi po wolnym astralnym nadgarstku ??
Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 50
Dołączył: 30.08.2007
Skąd: okolice Lublina
Nr użytkownika: 1948
masz po prostu za płytką fazę i tyle. Co robić dalej ,nic - leż,nie ruszaj się, patrz w czerń pod powiekami, czytałem ,że dobrze jest wizualizować jak się schodzi po schodach, linie, drabinie (co kto lubi), staraj się o niczym innym nie myśleć. Też teraz dopracowuje wibracje, ostatnio udało mi się je wywołać po godzinie takiego bezruchu.