CYTAT(Deimond @ 22.06.2013 - 21:48)

Chodzi mi o to czy sen nie jest przypadkiem taka bliższą formą dyskusji z podświadomością ? - z ośrodkiem decyzyjnym - z narządem zwanym mózgiem - który na co dzień podejmuje za nas setki milionów decyzji bez naszej świadomośći- to też jest znane nauce.Tak się tylko zastanawiam na ile nasz organ zarządzania gra w tym rolę a nasza interpretacja jego pracy tworzy nam nowy świat.
możliwe, że gra jakąś rolę i jakbym przyszedł dziś i zaczął Wam mówić albo w mawiać, że dowiedziałem się tego czy tamtego i jest to od teraz prawda objawiona mi w moich snach byłbym tylko kolejnym głupcem (jestem i bez tego). Wiedza, która mi się objawia wciąż jest jednak przeze mnie podważana i badana. Mam już oczywiście jakieś wyrobione zdanie ale nie jestem typem Darka, który wie już wszystko, a moja wiedza może się z czasem zmienić bo nastąpi jakiś nowy przełom i nowe pojmowanie rzeczy. Jednak nie nastąpi to pod wpływem jakiegoś zewnętrznego czynnika. Jak już wspomniałem jest to proces, który nie ma końca ale daje mi dużą satysfakcję.
CYTAT
Powiem inaczej - wyobraź sobie że mózg pracuje na zasadzie szybkich skojarzeń- pisk - zagrożenie - cisza - spokój.itp.
I teraz masz wpajany program religijnośći - probujesz oobe i cząstka świadomości przebija się do pracy mózgu - który to segreguje podczas snu przeróżne odczucia i skoarzenia. Ty wyławiasz to co myśli Twoja świadomość powiedzmy na przykład lęk.
Mówisz - a może to szatan - i nagle przez to że jesteś świadomy bardziej niż podczas zwykłego snu - zaczyna działać mechanizm skojarzeń - szatan - zły - strach - uciekaj.
Co o tym myślisz?
Po pierwsze odrzuciłem już wszelki dogmat. Staram się interpretować wszystko poza dualizmem tego świata. Nie ma dobra i nie ma zła, nie ma szatana - to znaczy są ale w świecie dualnym w którym co prawda żyję ale on mnie w badaniach interesuje najmniej. Świat dualny jest tylko iluzją - wirtualnym programem stworzonym w celach edukacji duszy. Tak naprawdę wszyscy jesteśmy tylko kukiełkami w teatrze duszy - jesteśmy tylko atrapami grającymi jakieś role. To wiedza moja na dziś i nie jestem do niej przywiązany ale czuję głęboko w środku, że tak właśnie jest.
Szatan podobnie jak Chrystus, Budda, Mahomet etc. są tylko egregorami karmiącymi się energią własnych wyznawców.