Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Moje Sny - śnienie - Sen przykładowy.
Woytas74
post 27.06.2013 - 15:59
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279




Parę osób pytało mnie jak wygląda to śnienie. Ok oto przykład pierwszy lepszy - z ostatniej nocy. Piszę dokładną relację. Możecie śmiało próbować interpretacji. Zapewniam was, że to co napisałem jest małą cząstką tego co przeżyłem we śnie ale nie potrafię przywołać więcej do świadomości dziennej. Jest to jeden z moich snów z ciągu snów o świadomości, ale najbardziej dotychczas abstrakcyjny. Tak jestem miłośnikiem gier i grywam, tak gry mają tu wpływ na to co widzę w tym śnie ale tak to się właśnie odbywa. Mam dużą trudność z interpretacją tego snu, choć mam pewne zdanie. Ciekaw jestem jak wy to zinterpretujecie ;)
Zapraszam do dyskusji.

Pytanie: Czy świadomość jest niezależna od przejawionej energii (od świata materialnego)

CYTAT
To co dziś mi się śniło wykracza poza moje wąskie pojmowanie w znacznym stopniu. Dokładnie nie wszystko pamiętam, ale jazda była niezła. Wyobraź sobie taką scenę. Stoję w czymś w rodzaju laboratorium albo przed jakimś technicznym wejściem do tunelu.
Widzę sytuacje w przekroju czyli jest dla mnie 2 wymiarowa, choć zdaje mi się (czuję to), że tam jest też trzeci wymiar. Widzę najprawdopodobniej siebie (tak myślę), podchodzę do jakiejś maszyny/komputera, nakłada mi się jakaś zbroja ale taka jakby nie materialna, coś w rodzaju pola siłowego blisko mojej skóry ale w pewnym dystansie, cienka, transparentna i świetlista w różnych kolorach ale przeważa czerwony. Podchodzę do jakiegoś stanowiska i pojawia się przede mną jakiś potwór, który też nie wygląda na fizycznego i mało realnego. Myślałem, że będę się bronił jakąś bronią tymczasem nie - skacze na niego jak w grze Mario Bross - on znika. W zasadzie przypomina mi to właśnie połączenie kilku gier platformowych (widok 2D) coś jak Metroid.
Zbroje przypominają te z filmu Tron - tego najnowszego.Idę teraz przez ten labirynt korytarzy, jeżeli można to nazwać labiryntem skoro widzę to 2D. W tych pomieszczeniach po prostu mogę poruszać się w lewo prawo, góra, dół - w boki jakby nie istnieje ale tylko z perspektywy obserwatora, tak tylko może wyglądać, gdyż jestem obserwatorem i bohaterem. Widzę cały przekrój tej drogi i wygląda to trochę jak przekrój mrowiska albo mapka takiej gry platformowej czyli przekrój całości tej konstrukcji. Coś w tym stylu ( rysunek tylko poglądowo)
Tu już więcej nie pamiętam, ale sytuacja się powtarza i w tym drugim śnie coś mi jest objaśniane, pokazywane. NIe wszystko pamiętam. pamiętam tylko jedno, że te korytarze i ten cały konstrukt korytarzy mieści się albo w krysztale albo w diamencie. Widzę tylko jakiś kamień przypominający kryształ lub kamień
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
pigsonwings
post 27.06.2013 - 16:24
Post #2

haereticus
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1009
Dołączył: 26.01.2013
Nr użytkownika: 9314




Powiem ci szczerze że samo śnienie musi byc maksymalnie nudne, sama ta nieświadomość czyni obraz "projekcja realną" tzn. tobie sie zdaje że to jest realne i nie ma tego czegoś. Ja sie często łapie na tym że np. dzis tak także miałem, podczas ld, dostroiłem sie i tam latałem sobie itd. nic szczególnego. Miałem przechodzić w oobe ale czułem że jest ranek i faza płytka a więc nie będzie nic z tego, nagle zacząłem słyszec odgłosy mojej rodziny. I myśle odrazu przyszła, "sa w pokoju obok i rozmawiają polece sobie do nich zapamiętam jak najwięcej, zaraz sie obudze i sprawdze szczególy" udałem sie tam, zapamiętałem wszystko i mówie sobie "może sie coś uda udowodnić" więc koncentracja na palec i sie budze, szybko wstaje. I faktycznie rozmawiają w pokoju obok, ale sceneria jest zupelnie inna, sceneria ze snu,ld,oobe rozgrywała sie w domu w którym mieszkałem 3 lata temu (poprostu to była moja projekcja) a ja sie nie skapnąłem (idiota ze mnie) i "jak do cholery chce coś udowodnić jak jestem w domu sprzed 3 lat. Tj. przez ten amok nie zdałem sobie sprawy że poruszałem sie w domu z przed 3 lat, więc dupa, złapałem sie za głowie i tylko pomyślałem "idiota ze mnie a mogłem sobie jeszcze pokąbinować" wniosek. Nie przeniosłem najwyraźniej pełnej świadomości skoro mimo całego ogarnięcia sytuacji, czucia odechu na klacie etc. (wiedzialem ze snie i projektuje) nie zdałem sobie w pełni sprawy że poruszam sie nie po tym domu co potrzeba. dalszy wniosek. zanim zaczniesz poządnie działać trzeba sie lepiej dostrajać.

p.s tez lubiłem pogrywać w różne cuda na komputerze jak chyba większosc osob, ale nie jest to wskazane przed snem, idziesz spac i projektujesz to automatycznie ile razy ja tak mialem. Ale juz od dluzszego czasu w nic bardziej angazujacego nie pogrywam.
Profile CardPM
+Quote Post
Woytas74
post 27.06.2013 - 17:01
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 367
Dołączył: 30.12.2012
Nr użytkownika: 9279




CYTAT(PigsOnTheWings @ 27.06.2013 - 15:24) *
Powiem ci szczerze że samo śnienie musi byc maksymalnie nudne, sama ta nieświadomość czyni obraz "projekcja realną" tzn. tobie sie zdaje że to jest realne i nie ma tego czegoś. Ja sie często łapie na tym że np. dzis tak także miałem, podczas ld, dostroiłem sie i tam latałem sobie itd. nic szczególnego. Miałem przechodzić w oobe ale czułem że jest ranek i faza płytka a więc nie będzie nic z tego, nagle zacząłem słyszec odgłosy mojej rodziny. I myśle odrazu przyszła, "sa w pokoju obok i rozmawiają polece sobie do nich zapamiętam jak najwięcej, zaraz sie obudze i sprawdze szczególy" udałem sie tam, zapamiętałem wszystko i mówie sobie "może sie coś uda udowodnić" więc koncentracja na palec i sie budze, szybko wstaje. I faktycznie rozmawiają w pokoju obok, ale sceneria jest zupelnie inna, sceneria ze snu,ld,oobe rozgrywała sie w domu w którym mieszkałem 3 lata temu (poprostu to była moja projekcja) a ja sie nie skapnąłem (idiota ze mnie) i "jak do cholery chce coś udowodnić jak jestem w domu sprzed 3 lat. Tj. przez ten amok nie zdałem sobie sprawy że poruszałem sie w domu z przed 3 lat, więc dupa, złapałem sie za głowie i tylko pomyślałem "idiota ze mnie a mogłem sobie jeszcze pokąbinować" wniosek. Nie przeniosłem najwyraźniej pełnej świadomości skoro mimo całego ogarnięcia sytuacji, czucia odechu na klacie etc. (wiedzialem ze snie i projektuje) nie zdałem sobie w pełni sprawy że poruszam sie nie po tym domu co potrzeba. dalszy wniosek. zanim zaczniesz poządnie działać trzeba sie lepiej dostrajać.

p.s tez lubiłem pogrywać w różne cuda na komputerze jak chyba większosc osob, ale nie jest to wskazane przed snem, idziesz spac i projektujesz to automatycznie ile razy ja tak mialem. Ale juz od dluzszego czasu w nic bardziej angazujacego nie pogrywam.


Gdyby to było nudne to bym tego nie robił. Pamiętaj, że kluczowe jest to, że pytam. To co śnie jest odpowiedzią na pytanie. Może mi się to kiedyś znudzi, ale przez to, że stosuję taką technikę, umysł nie interpretuje na bieżąco a zapamiętuje symbole. Są to wysokie fokusy. Poprzez OOBE jest bardzo ciężko się dostroić albo po prostu zostawiasz ciało mentalne i tak nie wiele zapamiętujesz. Druga rzecz, że z biegiem czasu śnienie się poprawia. Nie mam co prawda świadomych ale to nie jest mój cel, miewam za to bardzo jasne i realne sny i dużo z nich pamiętam. Z biegiem czasu nabywam też wprawy w podróżowaniu i interpretacji snu. Jest też sporo rzeczy, które przekładają się na życie dzienne - czuję coraz lepszy balans mojego życia, choć jest to efekt raczej uboczny. Jeszcze trochę ponad pół roku temu byłem w rozsypce, leciałem na antydepresantach itd. Dużo się zmieniło i czuję ciągły progres oraz to, że podążam w dobrym kierunku oraz nabywam dystasnu do życia, snu i tego co się wokół mnie dzieje. Zauważ, że to trochę odwrotnie niż u niektórych innych podróżników ;)
A powiem Ci jeszcze, że nudne to były wcześniej mozolne próby wyjścia z ciała, bardziej lub mniej udane. Teraz nie marnuję czasu a sen mam codziennie. Z relacji innych śniących wynika też, że z biegiem śnienia OOBE zaczyna w pewnym momeńcie następować samo, naturalnie i bez wysiłku - tyle tylko, że to jest kolejny pozytywny efekt uboczny, a mie mój cel :)
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic