CYTAT(PigsOnTheWings @ 27.06.2013 - 15:24)

Powiem ci szczerze że samo śnienie musi byc maksymalnie nudne, sama ta nieświadomość czyni obraz "projekcja realną" tzn. tobie sie zdaje że to jest realne i nie ma tego czegoś. Ja sie często łapie na tym że np. dzis tak także miałem, podczas ld, dostroiłem sie i tam latałem sobie itd. nic szczególnego. Miałem przechodzić w oobe ale czułem że jest ranek i faza płytka a więc nie będzie nic z tego, nagle zacząłem słyszec odgłosy mojej rodziny. I myśle odrazu przyszła, "sa w pokoju obok i rozmawiają polece sobie do nich zapamiętam jak najwięcej, zaraz sie obudze i sprawdze szczególy" udałem sie tam, zapamiętałem wszystko i mówie sobie "może sie coś uda udowodnić" więc koncentracja na palec i sie budze, szybko wstaje. I faktycznie rozmawiają w pokoju obok, ale sceneria jest zupelnie inna, sceneria ze snu,ld,oobe rozgrywała sie w domu w którym mieszkałem 3 lata temu (poprostu to była moja projekcja) a ja sie nie skapnąłem (idiota ze mnie) i "jak do cholery chce coś udowodnić jak jestem w domu sprzed 3 lat. Tj. przez ten amok nie zdałem sobie sprawy że poruszałem sie w domu z przed 3 lat, więc dupa, złapałem sie za głowie i tylko pomyślałem "idiota ze mnie a mogłem sobie jeszcze pokąbinować" wniosek. Nie przeniosłem najwyraźniej pełnej świadomości skoro mimo całego ogarnięcia sytuacji, czucia odechu na klacie etc. (wiedzialem ze snie i projektuje) nie zdałem sobie w pełni sprawy że poruszam sie nie po tym domu co potrzeba. dalszy wniosek. zanim zaczniesz poządnie działać trzeba sie lepiej dostrajać.
p.s tez lubiłem pogrywać w różne cuda na komputerze jak chyba większosc osob, ale nie jest to wskazane przed snem, idziesz spac i projektujesz to automatycznie ile razy ja tak mialem. Ale juz od dluzszego czasu w nic bardziej angazujacego nie pogrywam.
Gdyby to było nudne to bym tego nie robił. Pamiętaj, że kluczowe jest to, że pytam. To co śnie jest odpowiedzią na pytanie. Może mi się to kiedyś znudzi, ale przez to, że stosuję taką technikę, umysł nie interpretuje na bieżąco a zapamiętuje symbole. Są to wysokie fokusy. Poprzez OOBE jest bardzo ciężko się dostroić albo po prostu zostawiasz ciało mentalne i tak nie wiele zapamiętujesz. Druga rzecz, że z biegiem czasu śnienie się poprawia. Nie mam co prawda świadomych ale to nie jest mój cel, miewam za to bardzo jasne i realne sny i dużo z nich pamiętam. Z biegiem czasu nabywam też wprawy w podróżowaniu i interpretacji snu. Jest też sporo rzeczy, które przekładają się na życie dzienne - czuję coraz lepszy balans mojego życia, choć jest to efekt raczej uboczny. Jeszcze trochę ponad pół roku temu byłem w rozsypce, leciałem na antydepresantach itd. Dużo się zmieniło i czuję ciągły progres oraz to, że podążam w dobrym kierunku oraz nabywam dystasnu do życia, snu i tego co się wokół mnie dzieje. Zauważ, że to trochę odwrotnie niż u niektórych innych podróżników ;)
A powiem Ci jeszcze, że nudne to były wcześniej mozolne próby wyjścia z ciała, bardziej lub mniej udane. Teraz nie marnuję czasu a sen mam codziennie. Z relacji innych śniących wynika też, że z biegiem śnienia OOBE zaczyna w pewnym momeńcie następować samo, naturalnie i bez wysiłku - tyle tylko, że to jest kolejny pozytywny efekt uboczny, a mie mój cel :)