|
Ja mam częściej na odwrót - budzę się w środku nocy, ale widzę normalnie, jak gdyby nigdy nic, elementy ze snu, i tak np. mam węża w pokoju, albo widelec mi się wbija w oko, albo ratuję świat, niedawno to nawet ducha miałam. To może się wydawać śmieszne, nawet sobie tłumaczę, że to już jawa nie sen, ale to nie dociera, co gorsza, jakby mi ktoś z zewnątrz powiedział, że to ze snu, to bym też nie uwierzyła. I to jest dosyć problematyczne, mam tak od dziecka. A realistyczne jak mam, to takie, że się budzę i nie wiem gdzie jestem :-D Albo mówię coś komuś, a potem w ciągu dnia się zastanawiam, czy to było naprawdę, czy to wymysł mojej sennej wyobraźni.
Pozdrawiam
|