CYTAT(diaboliq @ 11.07.2013 - 20:03)

Czy wszystko to co dzieje się w naszym życiu jest dziełem przypadku a może ktoś jednak pociąga za sznurek i steruje tym wszystkim. To jaką drogę w życiu obierzemy do jakiej pójdziemy szkoły, gdzie będziemy pracować jaką znajdziemy miłość zależy tylko od nas czy może od kogoś jeszcze?
Mówi się że każdy człowiek ma swojego opiekuna czyli takiego Anioła Stróża i on go prowadzi przez życie i chroni przed niebezpieczeństwem. Sam patrząc wstecz uważam że udało mi się uniknąć wiele niemiłych i przykrych sytuacji.
Może to Bóg czuwa nad nami wszystkimi, rozdaje karty i decyduje o tym jak potoczy się nasze życie.
Wielu uważa jednak że wszystko jest w naszych rękach bo to człowiek jest kowalem swojego losu i to tylko od niego zleży jak potoczy się jego żywot.
Postanowiłem przytoczyć fragment z książki Darka Sugiera Dzienniki Jessego który nawiązuje do zamieszczonego tematu.
str. 78, rozdz. 72 "JESZUA Władcą Świata"
Wchodzi JESZUA do Szeolu, pokazuje mi dyskretnie umówiony
znak, bym upewnił się, że to ON. Czuję po kościach, że będzie to niezła
lekcja! JEZUS jest w mocnym kamuflażu, to znaczy ma silnie skryty
ident. Wygląda całkiem normalnie, jak cała reszta, no może za wyjątkiem
oczu – błyszczą jak dwa diamenty i trochę Go zdradzają. Wchodzi
do Szeolu i mówi bez słów, tylko mentalnym sygnałem do mnie:
Spójrz czym się zajmuję
Chciałeś wiedzieć
MESJASZ stoi tuż za znanym na całym świecie politykiem – pewną,
bardzo dobrze znaną głową państwa (nazwisko niech pozostanie w
tajemnicy) i subtelnie nim kieruje. Najnormalniej w świecie wywiera
dyskretnie na niego wpływ, kieruje jego snem! Coś mu szepcze, a ten
wydaje się być olśniony zrozumieniem, jakby załapał o co chodzi w
złożonym temacie. Nie wygląda to na manipulację – broń Boże – raczej
konsultacje, podpowiedź. Coś niebywałego! Polityk myśli, że sam na to
wpadł, że sam zrozumiał pewną kwestię, a to nie tak! Widzę wszystko!
To JEZUS mu podpowiedział, co jest bardziej właściwe. Nie wiem czego
dokładnie dotyczyła kwestia, ale gościu miał kilka opcji do wyboru, coś
mu strasznie chodziło po głowie, gryzł się w sobie, nie wiedząc co robić,
wybrał co mu zasugerował JEZUS – była to najlepsza na tą chwilę
opcja, a podjęta decyzja ma mieć dalekosiężne konsekwencje.
Patrzę i jestem z deka zszokowany! Politykom się wydaje, że rządzą światem. Gówno prawda! W sumie przecież to zwykli ludzie jak my,
więc czemu by nie mieli korzystać z podpowiedzi JEZUSA. Ufff! Jak
dobrze, że strategicznego wyboru dokonał JESZUA! To znaczy – źle
powiedziane – jak dobrze, że wybór dokonał się za sprawą konsultacji
polityka z JEZUSEM, bo tak to bardziej wyglądało, jak konsultacja, na
poziomie podświadomym, ale jednak konsultacja – nie manipulacja.
Olśnionego polityka wysyła do ciała, normalnie spłyca fazę i budzi
go w fizyczności. Tylko mogę się domyśleć po co – najprawdopodobniej
by sobie łatwiej utrwalił w głowie, przynajmniej tak jest ze mną. JEZUS
patrzy na mnie i bez słów pyta, czy zrozumiałem. Zszokowany natychmiast
odpowiadam „tak”, po czym mnie też spycha do ciała.
O JESZUA!Prawdziwie jesteś Władcą Świata!
A cholera wie jak to z tym jest naprawdę.
Skoro każdy z nas ma Anioła który nim kieruje, to dowodzi że albo niektórzy Aniołowie są do dupy, albo ich podopieczni.
Bo czym i jak wytłumaczyć, że życie wielu ludzi przypomina jakiś koszmar ?
Jednym wszystko idzie gładko i z górki, a inni co i rusz napotykają kłody pod nogami.
Jedni tłumaczą to tzw. złą karmą, inni błędnymi wyborami nieszczęśników, jeszcze inni wolą Bożą.
Tak że w sumie nie jest to do końca jasne, bynajmniej dla mnie.
Ps. DS opisał co widział, co było jego doświadczeniem "w poza", ale czy to jest faktycznie prawda ?