oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Sherab Zangmo - Wielka Jogini Z Tybetu
wyspiarz
post 13.07.2013 - 17:50
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik




http://www.tsoknyirinpoche.org/

Wtłoczyliśmy się do małego, ciemnego pokoju i usiedliśmy ramię przy ramieniu. Sufit pokrywała wieloletnia warstwa sadzy, tak gruba, że utworzyły się czarne stalaktyty. Moje oczy łzawiły od gryzącego dymu kadzidła i dymu z łajna jaków, który snuł się z drewnianego pieca. W ciemnym kącie pojawiła się smuga światła biegnąca od otwartych drzwi i oświetliła wiekową twarz, którą ciężkie tybetańskie życie na wysokości 14000 stóp poorało głębokimi zmarszczkami. Była to Sherab Zangmo, półleżąca w swojej skrzyni medytacyjnej i kręcąca modlitewnym młynkiem.

Będąc młodą mniszką Sherab Zangmo odbyła odosobnienie w ciemności (praktyka Dzogczen pozostawania w całkowitej ciemności przez 49 dni i nocy), podczas którego miała wizję Jeshe Tsogyal, partnerki Padmasambawy: „wykonała ona trzykrotne ofiarowanie mudr, po czym przekształciła się w Tsang Yang Gyamtso (uczeń pierwszego Tsoknyi Rinpocze, założyciel żeńskiego klasztoru Getchak, w którym przebywała Sherab Zangmo). Spoczął on na szczycie mojej głowy a następnie rozpuścił się łącząc z moim ciałem, mową i umysłem. Staliśmy się jednym. Nie mogłam przestać płakać. Był to moment, kiedy w pełni doświadczyłam natury umysłu, później miałam wiele różnych doświadczeń, dobrych i złych, ale mój umysł zawsze pozostawał nieporuszony nie podążając za dobrem lub złem”

Oczarowany koncepcją widzenia świata przez oświecone oczy, spytałem Sherab Zangmo:
„czy możesz opisać twoją percepcję świata?” Odpowiedziała: „tym co teraz pojawia się w moim umyśle jest myśl, by przynosić pożytek innym. Z drugiej strony, nie chwytam się tego co się pojawia jako czegoś realnego jak robią to inni ludzie. Pojawia się to iluzorycznie, jak sen.”

Kiedy kilka miesięcy temu Sherab Zangmo zmarła, mniszki były świadkami, jak jej serce pozostawało ciepłe jeszcze kilka dni po śmierci. Tybetańczycy nazywają to tugdam i mówią, że zdarza się to czasem po śmierci wysoko urzeczywistnionych istot.

W 2005r odbyłem podróż z Tsoknyi Rp III, małą grupką jego uczniów i ekipą filmową do Nangchen w Tybecie. Nangchen zajmuje większość południowej części chińskiej prowincji Qinghai. Pierwszy Tsoknyi Rp. Był rdzennym lamą i głównym nauczycielem mniszek z Nangchen. Wyprzedzał on w poglądach swoje czasy a jego pragnieniem było stworzyć dla kobiet takie same warunki do praktyki i osiągania realizacji, jakie mieli mnisi. Poinstruował on swojego zaufanego ucznia, Tsang Yang Gyamtso, by zbudował szereg żeńskich klasztorów, dzięki czemu spełniłaby się jego wizja.

Przebyliśmy jeepem ponad 1000km z Xining na południe jadąc „autostradą państwową”. Była to podróż z piekła rodem i wydawało się, że nie ujdziemy żywi. 18 godzin zajęło dostanie się do Jekjundo. Po kilku dniach w Jekjundo wyruszyliśmy do Tsechu, a stamtąd szliśmy dalej, przemierzając rzeki przez stare, kruche ,drewniane mosty i górskie zbocza, porośnięte śliską trawą. W końcu dotarliśmy do obozu z rozbitym namiotem, gdzie kilka mniszek i mała grupka Khampów wyposażyła nas w konie. Byli naszymi przewodnikami w czasie ośmiogodzinnej drogi przez wysokie góry płaskowyżu tybetańskiego. Do Getchak przybyliśmy witani przez dźwięki tybetańskich rogów i cymbałów. Mniszki ubrane byłu odświętnie w swoje najlepsze szaty.

Gompa Getchak składa się z budynku głównego i otaczających go małych glinianych chat. Tu mniszki żyją i wspólnie praktykują. Wykonują one praktyki oparte na naukach pierwszego Tsoknyi Rp., który był emanacją Ratna Lingpy. Tsoknyi Rp. III określił, że sercem ich praktyki jest oddanie i czysta percepcja. Wiele mniszek odbywa 3-letnie i 9-letnie odosobnienia, niektóre są na odosobnieniu cały czas do końca życia. Na odosobnieniach praktykują w dzień i w nocy, siedząc w drewnianych skrzyniach, które mają wymiary pozwalające zmieścić się tytko siedząc ze skrzyżowanymi nogami. Nie ma miejsca, żeby położyć się spać. Ich typowy dzień zaczyna się o 3.30 rano i zawiera 4 trzygodzinne sesje medytacyjne. W nocy kontynuują praktykę wykonując jogę snu.

Tulku Urgjen Rp. w swojej książce pt.„Pochodnia chwały”, wspomina, że mniszki z Getchak są znane w całym Tybecie z praktyki wewnętrznego ciepła ( tummo). W środku tybetańskiej zimy, setki mniszek demonstrują opanowanie tej praktyki, zwane „mokre prześcieradło” Rozpoczynają o północy, mocząc prześcieradła w wiadrach z wodą z roztopionego śniegu i zawijają w nie nagie ciała. Tulku Urgjen opisuje, że widać było kłęby pary w powietrzu, kiedy prześcieradła schły od gorąca ich ciał, kiedy długi sznur mniszek rozchodził się w ośmiu kierunkach wokół gompy.

Ponieważ Sherab Zangmo była kobietą, nikt nie będzie szukał jej kolejnej inkarnacji. Była tylko starą mniszką, żyjącą w odległym regionie wschodniego Tybetu. Ponieważ nigdzie nie podróżowała i nie udzielała nauk, ta opowieść będzie prawdopodobnie jedyną małą wzmianką o niej.
Kiedy opuszczaliśmy Sherab Zangmo jej młynek modlitewny wciąż się kręcił. Recytowała 100-sylabową mantrę Wadżrasattwy, emanując spokojem i siłą pochodzącą z praktyki całego życia.
James Gritz

forum.medytacja.net

sasana.wikidot.com/jak-zaczac
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
pigsonwings
post 16.07.2013 - 10:05
Post #2


haereticus
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Zbyszek @ 16.07.2013 - 11:00) *
W jej opracowaniu pomogl mi Stachu, duch posmiertny. Postepy sa powoli ale tez mozna sie nacieszyc efektami. Metoda cialkofrenica polega na tym, by obserwowac co sie w nas dzieje , gdy prowadzimy dynamiczne zycie.


Tzn. jak to obserwujesz? bo jak sie prowadzi dynamiczne zycie i jest 'zacofanym europejczykiem' to raczej mysli nami steruja i sie nad niczym nie zastanawiamy. A ten strachu to kto, twój strach czy jakis frywolniak?
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Zbyszek
post 16.07.2013 - 10:19
Post #3


cialka.net
Ikona Grupy
Grupa: OOBE VIP


Notatnik


Ok opisze 2 patrzenia i zmykam, bo jestem na budowie i wory nosze..
Pracowac pod niskim sufitem, gdzie wisza nabite gwozdziami, zlowrogie belki, ale tak by nie dotykaly glowy przy przechodzeniu a wisialy ciut nad glowa. Mozna dla zwiekszenia efektu kose powiesic. Patrzec jak sie schylamy ze strachu , gdy pod nia przechodzimy. Obserwowac sam unik, ktory sie pojawia juz zaim podchodzimy pod te belki, czy kose. To astralne cialo sie w nas schyla, no ze strachu , ze przywalimy, lub cos obetniemy.
2 W czasie swinskiej roboty ubrac sie w garnitur lub kiecke slubna i pracowac. np wywalanie gnoju z obory albo malowanie scian farba. Patrzec wtedy jak ciala niefizyczne tuptaja, pupa sie az odgina od malowanej sciany a piekne buciki same sie wrecz unosza i szybuja nad gnojem.,( utrudnenie kordynacji ciala fizyzcnego) Wtedy widac dobrze cialo astralne w akcji, jak sie wychyla poza cialo fizyczne. Pelno mozna wykryc takich cwiczen, by rozpoznac w sobie niefizyczne wymiary :))
Pelno takich przykladow, kazdy moze sam wymyslic:)))) Potem na plany mentalne i tak dalej. Wazne by wykryc czesci czlowieka. Te sie ruszaja, gdy sie cos dzieje autentycznego.
A Stachu kto? A to oswiecony Budoowlaniec
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Tulsi
post 16.07.2013 - 13:46
Post #4


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(Zbyszek @ 16.07.2013 - 11:19) *
Ok opisze 2 patrzenia i zmykam, bo jestem na budowie i wory nosze..
Pracowac pod niskim sufitem, gdzie wisza nabite gwozdziami, zlowrogie belki, ale tak by nie dotykaly glowy przy przechodzeniu a wisialy ciut nad glowa. Mozna dla zwiekszenia efektu kose powiesic. Patrzec jak sie schylamy ze strachu , gdy pod nia przechodzimy. Obserwowac sam unik, ktory sie pojawia juz zaim podchodzimy pod te belki, czy kose. To astralne cialo sie w nas schyla, no ze strachu , ze przywalimy, lub cos obetniemy.
2 W czasie swinskiej roboty ubrac sie w garnitur lub kiecke slubna i pracowac. np wywalanie gnoju z obory albo malowanie scian farba. Patrzec wtedy jak ciala niefizyczne tuptaja, pupa sie az odgina od malowanej sciany a piekne buciki same sie wrecz unosza i szybuja nad gnojem.,( utrudnenie kordynacji ciala fizyzcnego) Wtedy widac dobrze cialo astralne w akcji, jak sie wychyla poza cialo fizyczne. Pelno mozna wykryc takich cwiczen, by rozpoznac w sobie niefizyczne wymiary :))
Pelno takich przykladow, kazdy moze sam wymyslic:)))) Potem na plany mentalne i tak dalej. Wazne by wykryc czesci czlowieka. Te sie ruszaja, gdy sie cos dzieje autentycznego.
A Stachu kto? A to oswiecony Budoowlaniec


A jak się nie pracuje na budowie, nie ma się dostępu do wywalania obornika, malowania ścian itp. to na czym trenować ? :)))

Chyba na przejściu dla pieszych, bo u nas jeżdżą jak wariaci, tak, to chyba będzie dobry trening :)))
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park