CYTAT(iumi @ 04.08.2013 - 15:54)

Cos w tym jest. Czasem zdarza sie, ze siedzac w pokoju , w ktorym nie ma nikogo oprocz mnie, a nagle ktos stanie w drzwiach, za moimi plecami, bezglosnie to czuje ta obecnosc. Czesto mialam tak jako dziecko, wiedzialam czy ktos jest w domu jak otwieralam drzwi mimo, ze byla totalna cisza.
Jak mam sluchawki na uszach a ktos za mna stanie to wiem o tej obecnosci.
To jakby dzwiek, ale nie do konca. Dzwiek, ktorego nie slyszy sie ale czuje.
Aura człowieka wykracza poza ciało fizyczne, a gdy takie dwie aury się zetkną to kreuje przeczucie ,,że ktoś tu jest,,
Wyczuwanie kogoś po zasiegu aury zanika z wiekiem, bo człowiek zamyka się w ,,klatce ograniczeń, zakazów, obowiązków,,
A poza tym podczas jesieni życia człowieka mózŋ powoli obumiera i jets to proces nie odwracalny.