|
sok pomarańczowy przed snem rozluźnia ciało i rozbudza umysł. nawet ja wchodze w glebszy trans i zaczynam miec hipnagogi. bardzo polecam. moze byc takze taki z kartonu.
h2o2/woda utleniona 30 kropelek na 100ml wody pitnej plus szczypta soli. wypic bezposrednio przed snem. czasami jak nie zasne zaraz po wypiciu, to mam problem z zasnieciem do rana. dziala przy zadkim stosowaniu (mòwie o sobie) za radą wyspiarza trzymam wode utleniona w lodowce.
czekolada gorzka bezposrednio przed snem, najlepiej cala tabliczka
plastry nikotynowe wystarczy cwiartka lub polowka mocnego plastra przyklejona przed snem. faza inna niźli wszystkie inne. mozliwy kac nikotynowy po przebudzeniu. efektowne choć niekoniecznie efektywne, drogie i pogarszajace samopoczucie rozwiazanie. polecić można jedynie betatesterom
koktajl desperacki przed snem: yerba mate, african dream root, 5htp, po przebudzeniu po 4 godzinach i zapisaniu ekstremalnych snow zażyłem galantamine, choline, baton chyba jakis proteinowy i poszedlem spac. chodzilem po lesie, jak sie wystraszylem odglosow, wzbilem sie w powietrze. okej intensywne doznania, sporo kontroli, najważniejsze symbole bez zmian. czyli to co sen ma do zaoferowania, tylko w zajebistym opakowaniu. no i godzina ponad na opisanie w dzienniku.
|