Dzisiaj znowu se przeczytałem fajny rozdział mojej jednej z ulubionych książek:
http://allegro.pl/t-pema-cziedryn-zacznij-...3500397566.html...aby być dzieckiem iluzji...dokładnie pomiędzy sesjami medytacyjnymi, aby być dzieckiem iluzji:)
Co to oznacza? Twist wie...on jest takim dzieckiem właśnie. Poważnie.
http://zenforest.wordpress.com/tag/pema-cz...-nas-przerasta/Rinpocze stosując się do zaleceń swego nauczyciela, odwiedzał miejsca, które napawały go lękiem, na przykład cmentarze, i podejmował próby oswajania tego, czego się bał. Kiedyś udał się z grupą mnichów do klasztoru, w którym nigdy wcześniej nie był. U jego bram, ujrzeli wielkiego psa obronnego, o olbrzymich kłach i przekrwionych ślepiach. Wściekle warcząc, próbował uwolnić się z uwięzi, gotów ich zaatakować. Przechodząc obok psa. Rinpocze widział jego siny język i spływającą z pyska ślinę. Utrzymując bezpieczną odległość, cała grupa przekroczyła bramę. Nagle łańcuch pękł i pies rzucił się ku przybyszom. Mnisi krzyknęli, zamierając w bezruchu, natomiast Rinpocze odwrócił się i najszybciej, jak mógł, puścił się biegiem prosto w kierunku psa. Zwierzę było tak zaskoczone, że podkuliło ogon i uciekło.
Życie może nas stawiać naprzeciw pudelka albo wściekłego brytana. To nie przeciwnik jest jednak najważniejszy, lecz odpowiedź na pytanie:
(IMG:
http://studioopinii.pl/wp-content/uploads/2013/02/grodzka1.jpg)
czy i jak podejmujemy wyzwanie.