|
Ale każdy człowiek, którego mijamy uczy nas czegoś, to też przecież nauczyciel pod postacią innego człowieka ;) :P Z tym językiem to bym polemizował. Z nauczycielem czy bez, i tak to Ty sam się uczysz, a nie on za Ciebie. Niejednokrotnie traktuje się nauczyciela jako tego, który daje motywację do nauki, bo samemu się nic nie zrobi. No tak, z takim podejściem to i tak daleko się nie zajdzie, a nauczyciel pozwoli Ci jedynie liznąć czegokolwiek w danym temacie. Tak czy siak człowiek uczy się sam, a mając chęć, motywację, samemu niejednokrotnie można się nauczyć dużo więcej, dużo lepiej i dużo szybciej, aniżeli w klasie z nauczycielem, gdyż więcej uwagi skupiasz na tym, jak to się dzieje, jak to zrobić, a nie żeby od razu było podane na tacy. W ten sposób uczysz się dogłębniej i skuteczniej. Tak sądzę.
Są, przyjechali ze wschodu. A jeśli chodzi o pozostałych, to dziwi i nie dziwi. Dziwi, bo dziwi mnie dlaczego w ogóle niemal cała ludzkość jakby oślepła i ogłuchła na obecność i działanie ducha. Zaś nie dziwi, bo widząc jakie jest ich obecna wiedza i nastawienie, ignorancja, to nie dziwo :p :/
|