Generalnie każdy z nas zmierza dokądś...ścieżek sporo:)
http://www.melong.com/pl/teachings/123-dzo...ent-beings.html"Starajmy się, najbardziej jak potrafimy. Przekazuję wam nauki dzogczen, to coś bardzo wyjątkowego, nawet w porównaniu do nauk buddyjskich tradycji wadżrajany. W wadżrajanie znajdziecie sutry, tantry, wiele różnych rodzajów nauk, ale nie dzogczen. Nauczam dzogczen, ponieważ zgodnie z moim doświadczeniem, jeśli poszukuje się nauk prowadzących do urzeczywistnienia - jeszcze w tym życiu, a nie kiedyś w przyszłości, to nauki dzogczen są najbardziej esencjonalne ze wszystkich. Właśnie z tego powodu praktykuję i stosuję metody dzogczen."
http://allegro.pl/dzogczen-stan-doskonalos...3446871519.htmlW tej książce jest rozdział "kukułka stanu obecności"...jak ktoś miałby ochotę się z nim zapoznać chętnie to umożliwię:)
Zastanawia mnie jednak jedno. Rola nauczyciela. Nauczyciel bowiem wydaje się być konieczny, aby doświadczyć urzeczywistnienia w miarę szybko:)
Zakładam i obym się mylił, ale wielu z nas nie spotka w tym życiu takiego nauczyciela na swojej drodze. Gdzie go zatem szukać? W sobie? W snach?
Krętej drogi:)